ja Ci tam Jumar nie wierzę ;P

07.11.04, 17:58
Ale jeszcze nic straconego smile
    • jumar1 Re: ja Ci tam Jumar nie wierzę ;P 07.11.04, 18:27
      nie wierz,nie wierz....w koncu jestem facetem!
      • tamara_t Re: ja Ci tam Jumar nie wierzę ;P 07.11.04, 19:57
        Ile Ty tu czasu tracisz, Jumarze słodki - a w TV tyle pysznych seriali umyka Ci
        sprzed nosa!
        (pierwszy raz od miliona lat oglądałam na TV POLONIA super komedię polską z lat
        [chyba] 60. Treść, intrygi, całokształt - super! ile człowiek traci i nie zdaje
        sobie z tego sprawy..)

        P.S. To mówisz, że nie ma tych "innych" facetów? hm.. moja znajoma (40latka po
        rozwodzie - to nie jest moja równolatka dla ścisłości) mawiała: wszyscy faceci
        są tacy sami - to tylko kwestia czasu. Chciałabym wierzyć że to nie jest prawda
        - a właściwie to o co chodzi? hi hi smile))
        • jumar1 Re: ja Ci tam Jumar nie wierzę ;P 07.11.04, 20:28
          ile czasu trace?
          dzis całą niedziele komp chodzi.Takie słodkie lenistwo mnie ogarnia ilektroć
          niedziela przyjdzie ze trudno to opisać......psychicznie musze sie nastwic na
          nowy tydzień pracy.A zreszta nie postrzegam tego jako strata czasu.
          Jesli sprawia mi to przyjemnośc to zakonczmy temat!
          • tamara_t oj! 07.11.04, 20:34
            Z tym traceniem to była przenośnia - oczywiście, że czas spędzony z przyjaciółni
            (czy z kimkolwiek innym), który sprawia Ci przyjemność nie jest czasem straconym!
            Sama czasem się zapominam i idę spać przed 3 a wstać o 6:30 trzeba... ale czego
            się nie robie...dla człowieka, którego prawie nie znasz, prawda?
            Swoją drogą to niesamowite zjawisko - jak człowiek wiele jest w stanie poświęcić
            (spacer, obiad z rodziną, wyjazd za miasto, spotkanie w knajpie ze znajomymi,
            czytanie książki, itede) dla ludzi, których prawie nie zna...Może pracę
            dyplomową o tym napiszę - mój promotor się nie ucieszy, ale co tam smile)

            A dlaczego ja jestem mało ostatnio - odpowiedź pewnie już znasz smile
Pełna wersja