16.05.04, 11:07
Mam pytanie, jak to jest z tym apetytem, od końca I go trymestru mój apetyt
wzrastał, nie mówiąc już o II gim, więc i waga też b. podskoczyła, co mnie
martwi, bo już na poczatku ciąży byłam pulchna. Czy w III im trym. też się
chce tak żreć? Co zrobić, żeby nie być takim słoniem i za dużo nie przybrać,
skoro i tak jest za wiele dobrego...?
Obserwuj wątek
    • elve Re: apetyt 16.05.04, 17:12
      rada jest jedna: mniej jeść. może spróbuj dużo mniejsze porcja ale częściej?
    • ewawiki1 Re: apetyt 17.05.04, 12:16
      Ja też dużo jem i to od samego początku. Jak to mówi mój lekarz prowadzący:
      Pani swój limit na przybranie na wadze już wyczerpała (jestem w 33 tyg.).
      Przytyłam 14 kg. Najgorsze, że wszystko mi smakuje. Czasem chodzę po kuchni i
      sama nie wiem na co mam ochotę i tak podajam, aż trafię. A o lodach nie
      wspomnę, po prostu dzień bez loda, to dzień stracony. Ale żeby się trochę
      oszukać, to jem dużo jabłek i w ogóle owoców. I czasem lepiej coś wypić niż
      zjeść. Też na trochę zapełni żołądek. No i nie jadam tłustych potraw, bo nie
      lubię. Na słodycze mam napady tylko czasem. Raczej zadowalam się bułką czy
      kanapką z serem lub wędliną. Jest też dobra strona tego mojego jedzenia, mam
      super wyniki z morfologii, nawet nie ma śladu anemii, wręcz hemoglobina
      powolutku rośnie. I życzę Ci tego samego. Mam nadzieję, że jak urodzimy to po
      jakimś czasie schudniemy.
      Pozdrawiam
      Ewa&Wojtuś(33 tyg.)
      • hexe3 Re: apetyt 18.05.04, 10:01
        Więc jesteś w 33 t. i dalej tak Ci się chce jeść, no to już przepadłam... A jak
        sobie przypomnę jak się zarzekałam, że przytyję mało w ciąży, bo i tak jest
        mnie zbyt wiele, a tu klops, szczyt niekonsekwencji, najbardziej jestem głodna
        wieczorem, martwię się co będzie z tą skórą na brzuchu? Widziałam juz taki
        zwisajacy u kolezanki i nie nastraja mnie to optymistycznie muszę Ci powiedzieć
    • bei Re: apetyt 20.05.04, 18:29
      Z moich poprzednich doświadczeń- to gdy tylko uważałam, że apetyt przesadza- i
      w efekcie przerysowywał mi sylwetkę....to zaczynałam zajadać głodek
      jabłkami....wpierw zjadałam to co powinnam dostarczyć organizmowi....a apetyt
      poskramiałam owocami...czeresnie wiśnie..truskawki...i głównie
      jabłka.....sposób był dobry- miałam dobre wyniki, urodziłam zdrowe maluszki i
      przytyłam niewiele...Pozdrawiam i życzę zadowolenia z siebie:):):)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka