Dodaj do ulubionych

Źli ginekolodzy - Warszawa

04.03.05, 09:49
Jestem w szoku po przeczytaniu listy złych ginekologów - do jednego z nich
chodziłam - młoda, głupia, naiwna - i ciąża nie zakończyła się pomyślnie.
Dziewczyny - musimy tą listę jakoś uporządkować, by chronic inne.
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: Źli ginekolodzy - Warszawa 04.03.05, 10:13
      ja jestem takim listom przeciwna. kim my jestesmy, zeby oceniac fachowosc
      lekarza? co najwyzej mozemy mowic, czy nam odpowiada czy nie. jednej pomoze,
      innej nie da rady. regul nie ma. zatem chyba nie ma co tworzyc takich
      sztucznych zlych list. te z lista "dobrych ginekologow" rozumiem, nikomu nie
      szkodza, ale te "zle" sa nieobiektywne i moga skrzywdzic jakiegos czlowieka. bo
      lekarz to tez czlowiek.
      • ggosiek Re: Źli ginekolodzy - Warszawa 04.03.05, 10:33
        Ja pochodzę z małej miejscowości i u nas błedy lekarzy są bardziej widoczne i
        troszeczkę nie zgadzam się z tobą gdyż np. w 2004 roku zdarzyły się aż dwa
        przypadki że dziewczyny,które chodziły do tej samej pani ginekolog urodziły
        dzieci Pierwsza z rozszczepem kręgosłupa a druga z pokręconymi kończynami. O
        dziwo takie wady można rozpoznać na usg ale żadna z nich nie została
        poinformowana o tym przez lekarza. To jest brak kompetencji a do tego
        dziewczyny te przeżyły wielki szok jedna musiala się leczyć psychitatrycznie a
        drugiej tego samego dnia zmarł ojciec, kiedy się dowiedział, że córce urodziło
        się niepełnosprawne dziecko. I to nie byly tylko jedyne wpadki tej pani doktor,
        mojego męża siostra też poroniła pierwsze dziecko z niedopatrzenia tej pani. W
        małym miasteczku takie wydarzenia szybko się roznoszą i jednak psują pewien
        wizerunek lekarzy.
        • pimpek_sadelko ggosiek 04.03.05, 10:38
          rozszczep kregoslupa i "pokrecone konczyny" ( cokolwiek to znaczy,. to nie
          efekt bledu lekarskiego!
          boze ale zascianek! kobieto, co za bzdury opowiadasz!to wady rpozwojowe, albo
          genetyczne, ale nie efekt zaniedban lekarskich!
          XXI wiek, a tu sredniowiecze. czarownice na stos?
          • pimpek_sadelko Re: ggosiek 04.03.05, 10:40
            co do poronien, to mam za soba 4 i wiem, ze na poczatku ciazy lekarz moze
            go.... wno za przeproszeniem zrobic. albo ciaza jest dobra i sie utrzyma, albo
            cos jest nie tak i nic jej nie pomoze.
            mam w tym wzgledzie doswiadczenie.
            to, ze kolezanka musiala sie leczyc psychiatrycznie to nie wina tej lekjarki,
            podobnie jak nie jej wina, ze marl kolezance tata!
            • 1monika Re: ggosiek 04.03.05, 11:02
              Boze dziewczyny, litosci. To, ze sie urodzilo chore dziecko to nie wina
              lekarza. Wina lekarza jest to, ze matka dowiaduje sie o tym w dniu porodu.
              Rozszczep kregoslupa widac na poczatku (4-5 mc) i mozna taka mloda dziewczyne
              jakos o tym uprzedzic. Jezeli pani doktor nie umie rozpoznac takiej wady to
              uwazam, ze jest zlym lekarzem i nie powinna zabierac sie za prowadzenie ciazy.
              Te pokrecone konczyny to pewnie stopy konsko-szpotawe, albo artrogrypoza.
              Te wady tez dobry lekarz zauwazy na usg w 5 mc.
              • ggosiek Re: ggosiek 04.03.05, 11:08
                i właśnie mi o to chodzi, dobry lekarz to ten który kompetetnie podchodzi do
                sprawy i mówi ci o wszelkim zagrożeniu w ciąży a nie po porodzie. przecież wiem
                że rozszczepu kręgosłupa nie da się cofnąć, ale matka o tym powinna wiedzieć
                przed porodem.
            • ggosiek Re: ggosiek 04.03.05, 11:06
              wiesz tylko że o tym że z dzieckiem źle sie dzieje powinno się wiedzieć przed
              porodem a nie w trakcie okazuje się, że dziecko ma takie wady, które łatwo
              można zauważyć na usg. Nawet nie wyobrażasz sobie co te dziewczyny przeżyły. a
              do tego moja siostra leżała 2 tygodnie później na tym samym odziale i sami
              lekarze wypowiadali się, że te dwa przypadki to wielka nieodpowiedzialność pani
              ginekolog, którą sami znają. Po to jest lakarz, aby ci informował o stanie
              twojego dziecka podczas ciaży i kierował cię na jakieś dodatkowe badania, jeśli
              jest coś nie tak, a ewentualnie pozostawił ci wybór do 22tygodnai ciaży, a one
              o niczym nie widziały. A jeśli chodzi o te dziewczyny to jedną z nich znam,
              bardzo dobrze i wiem co przeżyła i do kogo ma pretensje. Uwież mi lekarze
              niektórzy są winni, w naszym szpitalu nastąpiła rredukcja lekarzy ginekologów,
              jak wyszła na jaw sprawa, że potrafią przettyrzymać kobietę w ciaży po 48
              godzin, a ona w tym czasie powinna już urodzić. Wiesz ile dzieci w ten sposób
              poumierało? udusiło się? nawet nie wyobrażasz sobie. Oczywiśćie niektórzy
              lekarze mają wpadki ale nie w takim natężeniu. A co do dziewczyny której ojciec
              dostał wylewu, myślisz że by go dostal jakby urodziło się zdrowe dziecko?
              Raczej nie. A czy ta dziewczyna leczyłaby sie psychiatrycznie, gdyby sytacja
              była odwrotna, raczej nie i byłaby przygotowana psychicznie do takiej sytacji
              jakby się dowiedziała o tym będąc w ciazy.
              Nie dąże do tego aby udowodnić, że są źli lekarze i ci dobrzy, ale stwierdzam
              tylko że są tacy co odwalają tylko robotę w dosłownym znaczeniu tego słowa i
              się do tej pracy nie przykładają.
              • edith.o źli ginekolodzy 04.03.05, 11:22
                Musimy pamietać, że nie wszystkie z nas stać na to, by za wizyte płacić 150-200
                zł i część z nas leczy się w państwowej słuzbie zdrowia. Płacimy ogromne
                składki i tak na prawdę mamy prawo, by opieka tam była co najmniej
                zadowalajaca. Dla mnie zły gin, to taki, który "odwala" swoją robotę -
                zwłaszcza, gdy przychodzi do niego kobieta w ciąży. Wiem - nie wszystko da sie
                przewidzieć, ale wiele rzeczy sie da. Jestem zdecydowanie ZA informowaniem o
                beznadziejnych gin. Jeżeli dla kogoś info takie nic nie znaczy, to welcome, ale
                część z nas moze to uchronić. W tym stanie lepiej dmuchać na zimne
              • pimpek_sadelko Re: ggosiek 04.03.05, 12:04
                nie zawsze na zwyklym usg zobaczy sie rozszczep kregoslupa, albo te konczyny.
                pokrecone? co to za wada?
                • olga3025 Re: ggosiek 04.03.05, 12:46
                  Czy pimpek_sedelko jesteś lekarką? Bo tak bronisz tej wspominanej tu pani
                  doktor jakbyś sama pracowala w tym fachu...

                  Po to są zalecane 3 badania usg aby tego rodzaju wady wykryć u dziecka. Jeżeli
                  matka się o nich nie dowiaduje źle to świadczy tylko i wylącznie o
                  przeprowadzającym badanie lekarzu - ma fatalnej jakości sprzęt albo sam jest
                  mocno niedouczony albo z jakiś powodów nie chce przekazać tej informacji
                  pacjentce (może bal się, że zdecyduje się na przerwanie).
                  Z każdego z tych powodów jest to NIEDOPUSZCZALNE.
                  Matka ma prawo wiedzieć jak rozwija się jej dziecko. Często dzięki takiej
                  wiedzy można od razu przystąpić do leczenia albo dziecko od razu po porodzie
                  jest zabierane na leczenie (- wady serca!).
                  Jeżeli jest to poważna wada, matka musi też mieć wybór, co dalej robić z tą
                  ciążą. Utrzymać czy nie. To chyba nie podlega żadnej dyskusji?!
                  • pimpek_sadelko Re: ggosiek 04.03.05, 12:55
                    nie jestem, tylko trzeba miec braki w mozgu, zeby twierdzic, ze rozszczep
                    kregoslupa to wina lekarki.
                    to chyba tez nie podlego dyskusji prawda?
                    to wada wrodzona, nie wywolal jej zaden "konowal" jak to czasami pieknie
                    okreslacie swoich lekarzy.
                    moze z nich zrezygnujcie? same wiecie wszystko najlepiej. same zatem prowadzcie
                    swoje ciaze. na pewno beda udane.
                    jesli lekarz popelni blad to rozumiem, ze mozna sie wsciec i wieszac na nim
                    psy, ale w tej sytuacji?
                    • 1monika Do pimpka 04.03.05, 13:13
                      Artrogrypoza to choroba ukladu kostnego. Wada genetyczna. Polega na tym, ze
                      konczyny sa zle wyksztalcone, bezwladne. Dziecko nie zgina kolan, ani lokci.
                      Znam dziewczynke, ktora ma krotkie, zdeformowane nogi, bezwladne oczywiscie i
                      krociutkie raczki, ktorych nie zgina w lokciach. W miare sprawne sa tylko
                      dlonie. Zeby cokoliwiek sobie podniesc, musi przekrecac cale cialo.
                      Zeby takie dziecko usiadlo potrzebne sa operacje, gipsy, wyciagi....Widzialam
                      tez dziecko z tak ciezka artrogrypoza, ze nawet buzie mialo zdeformowana.
                      Tragedia.
                    • olga3025 Re: ggosiek 04.03.05, 13:14
                      Absolutnie nie twierdzę, że rozszczep kręgoslupa - czy jakaś inna wada plodu -
                      jest spowodowany przez lekarza. Chodzi mi o brak kompetencji podczas badania i
                      przekazie informacji pacjntce.
                      I za to można wieszać na nim psy i należy domagać się sprawiedliwości.
                      Niepoinformowanie matki o chorobie dziecka to chyba dosyć poważny
                      bląd!!!!!!!!!!!!!

                      Ciekawe co byś zrobila, gdyby - nie daj Boże - coś się z Tobą dzialo, lekarz
                      podczas badania by tego nie zauważyl (a mialby taką możliwość) i za jakiś czas
                      problem okazalby się już nie do rozwiązania. Byloby po prostu za późno.
                      Uznalabyś ze spokojem, że lekarz nie musial się tego dopatrzyć?
                    • ggosiek Re:Do pimpek_sadelko 04.03.05, 13:36
                      Czy ja twierdziłam że rozszczep kręgosłupa to wina ginekologa? Dziewczyno
                      przeczytaj dokładnie wszystkie moje wypowiedzi i dopiero osądzaj człowieka, bo
                      wyszło na to, że żadam od lekarza jasnowidzenia.
                    • marysia_p Do pimpek... 04.03.05, 14:33
                      Wiesz, czytam Twoje wypowiedzi i poważnie się zastanawiam, o co Ci tak naprawdę
                      chodzi?? Poziom komentarzy..."trzeba miec braki w mozgu..." też pozostawia
                      wiele do życzenia!! Ale skoro TY w ten sposób...to ja Ci powiem, że to chyba Ty
                      masz braki!! Czemu na siłę się upierasz, że rozszczep kręgosłupa we wspomnianym
                      przypadku, miał być winą lekarki???????????? Czytaj uważnie!!!!!!!!!!!!!!
                      Błędem lekarki, która zapewne podobnie jak Ty zadufana w swoich poglądach i
                      przeświadczona o swojej doskonałości i nieomylności...przeprowadzając USG nie
                      zauważyłA TAK POWAŻNEJ WADY. I jest to ewidentnie jej błędem! Lekarz też
                      człowiek? Zgadza się ale, jak każdy, podlega krytyce i musi odpowiadać za swoje
                      postępowanie. Na szczęscie czasy, kiedy skazani byliśmy na łaskę (częściej
                      niełaskę) wielkich PANÓW DOKTORÓW się skończyły! Każdy ma prawo wybrać lekarza
                      takiego, jakiego chce...Lista dobrych i złych? Wspaniały pomysł! Dzielmy się
                      naszymi spostrzeżeniami, uwagami i opiniami o tych, oddajemy pod opiekę coś, co
                      mamy najcenniejszego..nasze zdrowie! Niech wiedzą, że patrzymy im na ręce!
                      Maryśka i Majowa Majeczka
                      • ggosiek Re: Do pimpek... 04.03.05, 14:45
                        O Boże!! nareście ktoś mądrze napisał.
                        • ggosiek Re: 04.03.05, 14:47
                          Nie obrażając innych uczestniczek tej ostrej wymiany zdań, które reprezentują
                          moje lub podobne poglądy na ten temat
    • domka1 Re: Źli ginekolodzy - Warszawa 04.03.05, 13:59
      też jestem za tym żeby mówić głośno o lekarzach (ich stosunku do pacjentki i
      ewentualnych błędach czy zaniedbaniach) i nie chodzi mi o to żeby wymienić
      nazwisko i na tym poprzestać ale opisać sytuację i powody dlaczego uważamy
      danego lekarza za niegodnego polecenia
      ja np na początku ciąży trafiłam na taką dwójkę której za nic nie polecę,
      ponieważ pani doktor była cholernie nieprzyjemna i niedelikatna w swych
      komentarzach a pan doktor wyrwał mi tydzień z życiorysu strasząc że ciąża jest
      martwa!!!
      pozdr
      dominika 20tc
    • sdomitrz Re: Źli ginekolodzy - Warszawa 04.03.05, 19:52
      Istnieje już taka lista - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=216&w=8482139&s=0
      • sdomitrz Re: Źli ginekolodzy - Warszawa 04.03.05, 19:53
        Spróbuję jeszcze raz podać linka:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=8482139&s=0
        • sdomitrz Re: Źli ginekolodzy - Warszawa 04.03.05, 19:53
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=8482139&s=0
          • hania.wiecewicz Re: Źli ginekolodzy - Warszawa (wspanialy pomysl) 04.03.05, 20:27
            Uwazam ze taka lista to wspanialy pomysl. Natrafilam na nia wczoraj wieczorem i poswiecilam pare godzin aby ja przeczytac. Sa w niej lekarze, ktorych mialam nieprzyjemnosc spotkac. Dowiedzialam sie np. ze nie lekarka nie powinna wypalac mi nadzerki skoro nie urodzilam pierwszego dziecka - nie wiedzialam tego 3 lata temu.
            W trakcie mojej ciazy i przed (w ciagu ostatniego roku) trafilam na conajmniej 3 koszmarnych lekarzy. Przeleczono mnie niepotrzebnie na zapalenie przydatkow, moglam stracic dziecko ze wzgledu na krwawienie a ostatnio silne skurcze przez zwykla ignorancje .... Kim jestesmy zeby oceniac lekarzy?... padlo pytanie... Mysle ze to bardzo odpowiedzialny zawod i nie kazdy sie do tego nadaje.
            Ja zamierzam z tym walczyc.

            Pozdrawiam i zycze wiecej szczescia niz ja w przypadku ginekologow do ktorych trafilam

            Hania
    • ewula1 Re: Źli ginekolodzy - Warszawa 05.03.05, 19:32
      Taka lista to super pomysl tylko moim zdaniem w tytule kazdego postu powinno
      byc wpisywane nazwisko lekarza i dzielnica Warszawy.
      • afryka13 Re: Źli ginekolodzy - Warszawa 05.03.05, 22:10
        No i moze nasze imie i nazwisko, jezeli mamy odwage o kims źle pisać to miejmy
        też odwage sie podpisać pod tym a nie wystepować anonimowo
    • sofi84 gdzie ta lista? 06.03.05, 07:40
      no dobra ale gdzie jest ta lista??
      mozna ja gdzies zobaczyc?
      • myszunia1982 Re: gdzie ta lista? 06.03.05, 12:13
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=8482139&s=0
        • ewula1 Re: gdzie ta lista? 07.03.05, 10:09
          afryka nie bądz taka przemądrzala...to juz byl komentarz nie na miejscu.Jak Ty
          cieszysz sie w zyciu tylko wspanialymi doswiadczeniami lekarskimi to gartulacje
          i w sumie ten watek Ciebie nie dotyczy.
          • afryka13 Re: gdzie ta lista? 07.03.05, 12:06
            Nie wiedziałam, ze apel o odwage to madrzenie się :) Nie bede Ci opisywac
            swojej historii choroby, ale przeszłam przez ciaże zasniadowa, usuniecie
            tarczycy z powodu nowotworu z przerzutami do pluc i wierz mi róznych lekarzy na
            swojej drodze spotkałam, ale wiem tez, jak łatwo kogoś skrzywdzić. każda z nas
            inczej ocenia ludzi i czego innego oczekuje. Dlatego jezeli piszemy o tym czy
            jakis lekarz jest chamski czy zwyczajnie zaczyna rozmowe od zwrotów per ty, to
            nie widze powodów zeby się podpisywac imieniem i nazwiskiem, ale jesli
            piszemy , ze prze kogoś starciłysmy ciaze, lub wyniku zaniedbania lekarza coś
            nie poszło tak, to zwyczajnie uczciwośc tego wymaga, aby sie pod tym podpisać.
            Ciepło pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka