Dodaj do ulubionych

marcoweczki dajecie sobie rade???

25.12.03, 18:16
kurcze ja mam termina na koniec marca a jestem tak ogromna ze szok z 54 kilo
doszlam do 72 mam wszedzie rozstepy zadne kremy nie dzialaja i mam czasem
wszystkiego dosc jask jest slisko to chodze jak paralityk zeby sie nie
poslizgnac a tu jeszcze te swieta i siedzenie w domu i jedzenie brrr az mi
sie na wage nie chce isc co moge zerobic zeby sobie jakos polepszyc
samopoczucie ?? jak wy sobie dajecie rade??moj brzuch jest ogromniasty i
nawet nie umiem spac w nocy istny koszmar tylko narzekam ale coz chyba moge
a co u was?? pozdrawiam i nie obzerajcie sie za bardzo
Obserwuj wątek
    • ainer1 Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 25.12.03, 20:50
      daczego az tyle przytylas?
      masz ok cukier?
      • kj74 Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 26.12.03, 12:24
        Zakręcona, kiedyś jeszcze na forum Zdrowie kobiety pisałam Ci, żebyś wpadła na
        wątek W oczekiwaniu (marzec 2004). Tam jest nas (marcowych mam) bardzo dużo i
        mnóstwo postów, na pewno dziewczyny podtrzymają Cię na duchu. Nie jesteś jedyna
        ze swoimi problemami i chyba robi się lżej na duszy jak się o tym usłyszy.
        Trzymaj się cieplutko i jeszcze raz zapraszam na nasz wątek.
        Kasia i 30T maleńka
    • aania79 Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 28.12.03, 00:06
      Tez mam termin na koniec marca :). Rowniez zaczynalam od 54 kg.Przed swietami
      na wadze bylo 66.Czuje sie grubo, ale jeszcze sie jakos poruszam.Wkurza mnie
      tylko to ze jeszcze 3 miesiace, a kg beda przybywac coraz szybciej.Czasami
      jestem szczesliwa, ale czasem tak jak ty zakrecona czuje sie fatalnie i mam juz
      dosyc.Ciaza moglaby by trwac jakies 5 miesiecy, nie dluzej, prawda?
    • martaurb Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 28.12.03, 23:45
      Jej, dziewczyny, jak Wy to robicie???? Ja zaczynalam z 58, teraz jestem na
      etapie 66 i ta waga utrzymuje sie od niecalego miesiaca!
      Ale pewnie niedlugo sie zmieni, bo musze teraz prawie non stop lezec ;-( Ale
      mam nadzieje, ze nawet jesli konca marca jako "2 w 1" nie osiagniemy, to moze
      chociaz polowe lutego....... to jest teraz moj cel!

      Trzymam za Was i nas kciuki!
      • ainer1 jestem z siebie dumna 29.12.03, 13:52
        dzis wybilo 62,7 czyli niecale 10 kg do przodu w 29 tyg po swietach!
        1,5 kg przez ostanie 19 dni w tym swieta!
        ale przyznam - zacisnelam pasa, zeby opanowac cukier (dzis wyniki - zobaczymy..)
        Renia
    • izzy7 Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 30.12.03, 10:57
      Dopiero teraz odkryłam forum i tak się cieszę...W tym wszystkim tylko to,że
      nie jestem sama przynosi ulgę!
      Jeśli chodzi o kilogramy , w 29 tygodniu 9 ( po świętach ) w sumie przybyło mi
      7 kilo, bez diety, bez ograniczeń. Może to efekt OGROMNEJ zgagi, która męczy
      mnie każdego wieczora i nocy ( co dość skutecznie ogranicza ilość spożywanych
      pokarmów) a może żarłoczności dzidzi - a to znaczy,że bedzie duże. Pytanie
      tylko jak ja je wtedy urodzę???? Nie sędzicie ,że przepychanie małego arbuza
      przez otwór wielkości piłki pingpongowej jest wbrew logice???
      Rozstępów jeszcze nie widać, ale za to nie mogę pięciu miniut usiedzieć w tym
      samym miejscu, bo kregosłup mi wysiada. Zwłaszcza żebro po prawej stronie,
      gdybym nie wiedziała ,że to niemożliwe myślałabym ,że jest pęknięte. Brzuch
      zwłaszcza pod wieczór ma tendencję do napinania się do granic możliwości, no i
      te wybuchy gorąca! W ciągu kilku sekund robię czerwona i spocona jak mysz.
      Byle do marca. Jeśli , któraś z Was ma podobne objawy czyt. skutki uboczne
      niech da znać!Proszę!
      Acha ! jak tam wysiadanie z samochodu? Niezły ubaw co?
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku a przede wszystkim
      krótkich, łatwych porodów i zdrowych dzieciaczków!
      Całuski! Byle do marca!
      • martaurb Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 30.12.03, 11:46
        Hej, hej! To jestesmy na tym samym etapie - nam tez sie dzis zaczal 29 tydz!
        Na szczescie zgagi jeszcze nie poznalam, za to zarlocznego Maluszka jak
        najbardziej ;-) Jem dwa razy czesciej niz moj maz (zawsze bylo odwrotnie) i
        tylko dlatego tak rzadko, ze staram sie nie podjadac w nocy tylko wytrzymac do
        rana ;-)
        Brzuch tez sie napina, robi dziwne rzeczy (ale to juz raczej Malenstwo ;-), na
        szczescie ruszac sie jeszcze moge dosc sprawnie (to chyba zasluga tego, ze caly
        czas chodzilismy na basen (teraz musze niestety lezec i juz nie moge),
        jezdzilismy na rowerze i chodzilismy na spacery), tylko w nocy czasami mnie
        Babel meczy, jak polozy sie na samej skorze i wypycha caly brzuch ;-)

        Byle do marca!
        • amikino Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 02.01.04, 23:23
          U nas poczatek 29 tyg. i dopiero 5 kg.
          • jollyg Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 03.01.04, 18:36
            Czesc, dzis zaczal sie nam 31 tydzien :-) Przytylam jak dotad 8 kg ale pewnie
            jeszcze niezle przybiore. Dzidzia strasznie sie wierci i kopie, tez macie
            problemy z zasypianiem? Hihihi

            Pozdrawiam, Jolka.
    • kj74 Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 05.01.04, 09:29
      W piątek byliśmy na usg. Płeć potwierdzona po raz trzecie, tym razem przez
      innego lekarza. W zasadzie to nieczego nie było tak wyraźnie widać jak to, że
      jest dziewuszka :)
      Z zasypianiem nie mam aż tak dużych problemów, ale często śnią mi się małe
      dzieci i to w dziwnych okolicznościach. Np. że urodziałm dziecko i zapomniałam
      o nim, poszłam gdzieś i dopiero następnego dnia przypomniało mi się, że jest
      nie przewinięte i nie nakarmione ;)
      Mała nasza chyba jakiś sport zaczęła uprawiać, bo wierci się okropnie.

      Buziaki
      Kasia i Ingusia (11.03.04)
      • gawliki Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 05.01.04, 19:17
        u nas tez poczatek 29 tyg i 7,5 kg przybylo.ciesze sie ze tak malo,bo ogolnie
        jestem wysoka...
        ale na szczescie wszystko inne super,pieknie znosze ciaze!!!zaczyna mi si
        etrudno zasypiac,ale i tak jest cooolll!!!
        pozdrawiam
        • asis Re: marcoweczki dajecie sobie rade??? 07.01.04, 01:50
          Ja tyko napisze ze w 28 tyg bylam 15kg do przodu a teraz jestem w 30 i pewnie
          jest juz 17, bo tyle 1 kg na miesiac. Miala wprawdzie spora niedowage ale
          teraz trudno sie przyzwyczaic do taaaaaaakiego rownika (112cm), tluszczu i
          cellulitis. Dreptam i sapie, dysze i dmucham, zar z rozgrzanego mi brzucha
          bucha :) Wazylam w 28t. 60 kg. Mam juz tylko 1 spodnie ktore zsuwaja mi sie
          pod brzuch ale narzeczony dal mi swoje szelki z wojska i po przyszyciu guzikow
          do spodni szelki swietnie sie spisuja. Polecam, przy tym sa w modnym i
          gustownym moro-wzorku :)
          ciaza jest cudowna, ale nie moge doczekac sie porodu, choc wiem, ze ani sie
          nie obejrze jak 9 tygodni zleci i nadejdzie TEN dzien.
          pozdrawiam,
          asis i 30 tyg chlopczyk
    • todzio1 Nie mam żadnego problemu 08.01.04, 09:56
      Przytyłam 10 kg., obecnie kończę 32 tydzień, czuję się dobrze, cały czas
      pracuje i się ruszam, może dlatego nie mam problemów. Kiedy przychodzi weekend
      i gnije w domku to też nie chce mi się wstać i jest mi ciężko, ale w pracy nie
      mam czasu o tym myśleć i chyba tak jest najlepiej.
      Rozstepów nie mam, smaruję się codziennie po kąpieli Penatenem.
      W tramwaju stoję, okna myję, wieszam firanki, noszę zakupy itp itd.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka