tomek854
20.11.08, 01:09
Witam (bom się chyba jeszcze nie odzywał).
Studiuję czeski na uniwersytecie w Glasgow, dopiero co zacząłem. I jest to
pierwsza kwestia na którą się nadziałem.
Otóż mieliśmy do przetłumaczenia pewne słowka tak miłe, jak i epitety,
niekoniecznie będące w słowniku. I tych dwóch nie udało mi się znaleźć.
Z kontekstu wiem, że pierwsze jest ok podczas gdy drugie ma być obraźliwe.
Doszukałem się, że jest to niania, ale jakoś nie widzę żeby można było kogoś
tym obrazić.
Sorki za akcent w tytule, ale mam tylko francuskie znaki więc jest w lewo ;-)
Przy okazji, jeżeli komuś się chce - czy blbec to będzie imbecyl a hajzl to
gówniarz albo jakiś paskudnik? Tłumaczenie na angielski a potem na polski nie
zawsze jest korzystne a słownik polsko-czeski jeszcze do mnie nie dotarł ;-)
I slepice - skoro tłumaczy się to na angielski jako hen, czy to będzie "ty
głupia kwoko"? :-)
Dzięki jeśli ktoś znajdzie te parę sekund, pozdrawiam