Dodaj do ulubionych

26 maja 1926

22.05.06, 19:31
Urodzilem sie 26 maja 1926 w Alton w Illinois, malym rzecznym miasteczku nad
rzeka Missisipi, okolo 25 mil na polnoc od East St.Loius. Nadano mi imie
ojca, a jemu nadano imie jego ojca. W ten sposob zostalem Milesem Deweyem
Davisem III, ale wszyscy w rodzinie wolali mnie Junior. Nie cierpialem tego
przydomku.
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: 26 maja 1926 22.05.06, 20:22
      Będziemy świętować urodziny Milesa w Dniu Matkismile))
      • jazzfoxy Re: 26 maja 1926 22.05.06, 21:06
        jan.kran napisała:

        > Będziemy świętować urodziny Milesa w Dniu Matkismile))
        Bedziemy, Ewce chyba z namismile
        • ewce1 Re: 26 maja 1926 22.05.06, 22:15
          Jak najbardziej z Wami. Trzeba sobie będzie zrobić dzień tylko z muzyką Milesa.
          • jan.kran Re: 26 maja 1926 22.05.06, 22:18
            No to u mnie będzie dzień jak co dzień ostatnio. Fan Milesa jak już wspominałam
            mi wyrósł pod bokiemsmile))
            • jazzfoxy Re: 26 maja 1926 22.05.06, 22:23
              piatek dniem Mam i Milesasmile
              PS Ewce Ty w pracy, czzy juz w domu?
              • ewce1 Re: 26 maja 1926 22.05.06, 22:24
                W domu, ale jeszcze trochę pracuję ( na zajęcia ze studentami muszę się na jutro przygotować)
                • jasiek_natolin Re: 26 maja 1926 23.05.06, 00:03
                  A ja obiecuję,że będę przez cały dzień słuchał muzyki Milesa,ale nie za kilka
                  dni,lecz na stulecie jego urodzin.
                  Trzymajcie za mnie kciuki. Żebym dożył,co wcale nie musi być takie proste...
                  • pharoah Re: 26 maja 1926 23.05.06, 01:36
                    trzymam kciuki za Ciebie...za siebie tez...tymczasem proponuje uczcic urodziny
                    Milesa z tvp kultura w najblizszy czwartek...smile
                    • miles9 Re: 26 maja 1926 23.05.06, 10:25
                      Też czekam na koncerty Milesa w tvp kultura.
                      Miałem to szczęście, że byłem na koncecie na JJ w 1988 roku, z przygodami, ale
                      widziałem i co ważniejsze słuchałem Davisa na żywo .
                      Nigdy później nie widzałem tego koncertu w tv, dlatego z niecierpliwością
                      czekam.
                      A koncert z JJ 83, też było wielkie święto, słuchanie i nagrywanie w
                      akademiku.Piękne to były czasy.
                      • ewce1 Re: 26 maja 1926 23.05.06, 15:47
                        Też byłam wtedy na studiach, a moja przyjaciółka z roku pracowała przy JJ i to właśnie ona odbierała Davisa z lotniska (pozdrawiam Cię Kaśka, choć nie sądzę, żebyś to przeczytała). Bardzo się denerwowała, żeby wszystko dobrze poszło. Po krótkim przywitaniu, Miles zerknął na jej spodnie, które sama sobie uszyła-to były śmieszne workowate turkusowe portki, coś w tureckim baśniowym stylu. Miles miał na sobie podobne, tylko że błyszczące. Powiedział :"Great pants, shall we swop?" i lody zostały przełamane. Taka drobna anegdotka.
                        • jazzfoxy Re: 26 maja 1926 26.05.06, 09:10
                          Kochane mamy: Davisa czas wlaczyc, najlepszegosmile))
                          • ewce1 Re: 26 maja 1926 26.05.06, 09:21
                            I wzajemnie. Davis u mnie gra od rana . Teraz "Agharta". A za moment włączę sobie coś w zupełnie innym klimacie, składankę pt."Love Songs". Miłego dnia z Milesem Wam życzę! E.
                            • jazzfoxy Re: 26 maja 1926 26.05.06, 14:49
                              Ewce: anegdota o Davisie swietna. U mnie Siesta, choc ja jeszcze przed obiadem.
                              • pjetrek29 Re: 26 maja 1926 26.05.06, 14:55
                                pozdrawiam wszystkie mamy. miłej sjesty smile
                                • jazzfoxy Re: 26 maja 1926 26.05.06, 16:01
                                  teraz Davis na kulturze.
                                  • libl Re: 26 maja 1926 26.05.06, 16:13
                                    Ja sobie zapodałem dawkę piorunującą: "The Complete Jack Johnson Sessions". I
                                    tak do późnego wieczora.
                                    • pjetrek29 Re: 26 maja 1926 26.05.06, 17:12
                                      a ja w ramach nieco spóźnionej sjesty słucham "in a silent way". może mi się
                                      udzieli nastrój tej płytysmile
                                      • jazzfoxy Re: 26 maja 1926 26.05.06, 18:13
                                        A Tribute To Jack Johnson
                                        • pharoah Re: 26 maja 1926 26.05.06, 21:52
                                          cholera,a ja wcale dzis nie sluchalem Milesa...w dodatku pozyczylem komus In A
                                          Silent Way(moj nr1,jesli chodzi o Davisa...)wczoraj za to siedzialem przed tv i
                                          musze powiedziec,ze szczeka mi opadla...koncert z 83 widzialem juz kiedys,ale
                                          wtedy nie zrobil na mnie takiego wrazenia...dzis nie rozumiem
                                          dlaczego...znakomity wystep;koncert z 88 tez masakra-widzialem to pierwszy raz!
                                          WE WANT MILES!!!jednym slowem-rewelacja...Miles byl jak zwykle ultraelegancki i
                                          grozny jak sukinsyn...ide wygrzebac jakas jego plyte do posluchania...
                                          • libl Re: 26 maja 1926 26.05.06, 21:57
                                            Koniecznie, bo 27 maja się zbliża i nie zdążysz smile U mnie był 5-płytowy box.
                                            Słuszna dawka. Pozdrawiam, libl
                                            • jazzfoxy Re: 26 maja 1926 27.05.06, 07:47
                                              Bede sluchac Miles'a przez caly weekend, moze z przerwamismile
                                              Teraz Agharta.
                                          • jazzfoxy Re: 26 maja 1926 27.05.06, 07:49
                                            pharoah napisał:


                                            > WE WANT MILES!!!jednym slowem-rewelacja...Miles byl jak zwykle ultraelegancki
                                            i
                                            >
                                            > grozny jak sukinsyn...ide wygrzebac jakas jego plyte do posluchania...
                                            Miles wygladal swietnie, a Scofield i Evans tacy sami jak zawsze,
                                            no moze troszke mlodsismile
                                            • lan.kwai.fong Koncert Miles'a z JJ w TVPK / Jazzgot 2003 27.05.06, 15:51
                                              > Miles wygladal swietnie, a Scofield i Evans tacy sami jak zawsze,
                                              > no moze troszke mlodsismile

                                              O właśnie! a ja się przez cały czas zastanawiałem przed telewizorem, kto to tam
                                              z "białych" grał... No przecież! Dzięki foxy za podpowiedź!

                                              LKF

                                              p.s. 3 lata temu Marek Olko (postać godna wątku "zagadki" wink) w dawnym
                                              Jazzgocie (Focus) prezentował nie tylko 3 posiadane przez siebie (i zdobyte w
                                              niesamowicie barwnych okolicznościach - ach co to była za opowieść!) grafiki
                                              Miles'a, ale także zrealizowany przez siebie film z JJ'88 - przez cały czas
                                              Miles stoi tyłem do kamery, a na sam koniec odwraca się i wpatruje w nią
                                              niesamowitym wzrokiem. To była w ogóle ciekawa impreza. Grał (rewelacyjnie) band
                                              "Tribute to Miles" W.Konikiewicza (m.in. materiał z wspominanego tu i lubianego
                                              przeze mnie takżę "In a silent way"), który po energetycznym występie
                                              zapowiedział koniec projektu... Ciekawe czy ktoś był też z Was na tym
                                              koncercie/wystawie?
                                              • patjopek Re: Koncert Miles'a z JJ w TVPK / Jazzgot 2003 28.05.06, 22:31
                                                Ja mam w domu tylko dwie plyty Davisa."Tutu" i "Doo-Bop".Mozecie mi polecic cos
                                                jeszcze?Aha,dlaczego wszyscy mowia o Davisie Miles,dlaczego nigdy nie mowi sie
                                                o nim po nazwisku,tylko po imieniu? Czy to ze wzgledu na silny,emocjonalny
                                                stosunek do jego muzyki? Ja slabo znam muzyke Milesa Davisa,ale zauwazylam ,ze
                                                jego milosnicy mowia o nim per Miles...To wlasciwie bardzo fajne...Moim
                                                najukochanszym ,ulubionym muzykiem jest Pat Metheny i tez zawsze,kiedy o nim
                                                mowie,to nie inaczej niz Pat...Pozdrawiam wszystich fanow Milesa i Pata!
                                                • jasiek_natolin Re: Koncert Miles'a z JJ w TVPK / Jazzgot 2003 28.05.06, 22:55
                                                  To to dobrze wiesz,dlaczego wierni fani Davisa mówiąc o nim używają tylko
                                                  imienia.
                                                  Ja zawsze mówię : "Davis"
                                                  Każdy polecić może przede wszystkim "Kind of blue"
                                                  • patjopek Re: Koncert Miles'a z JJ w TVPK / Jazzgot 2003 28.05.06, 23:04
                                                    O,dzieki...Wlasnie niedawno slyszalam,ze to podobno jazzowa plyta
                                                    wszechczasow...Ale jeszcze nigdy jej nie slyszalam.Musze nadrobic
                                                    zaleglosci.Jak najszybciej.Najlepiej juz jutro.Muzyka Milesa Davisa bardzo mi
                                                    sie podoba.Dzieki,Jasiek !
                                                  • patjopek Re: Koncert Miles'a z JJ w TVPK / Jazzgot 2003 30.05.06, 13:15
                                                    Kupilam "Kind of Blue"! I slucham tej plyty caly czas! Swietny jazz !Bardzo mi
                                                    sie podoba!Jeszcze raz wielkie dzieki !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka