rolo111
15.01.06, 16:18
"Nie wyobrażam sobie Leppera jako marszalka"
Rozumiem, że episkopat, tak podkreślający, że kościół jest i ma być
apolityczny, podejmie w tej sprawie jakąś interwencję. Chyba, że apolityczność
kościoła jest uzależniana od tego w czyjej obronie, przeciwko czemu się staje?
A może jest tak, że jak o. Rydzyk namawia ludzi do głosowania na określonych
ludzi to jest polityczne, a jak abp. Życiński miesza się do ustalania składu
rządu to jest apolityczne?
Albo w ciągu tygodnia kościół zmienił zdanie.