ksiestwokaliskie
19.04.06, 22:48
Przeczytajcie sobie tą anegdotkę :)
Kiedy Hitler doszedł do władzy, postanowił zapoznać się z mądrością zawartą w
Talmudzie. Wezwał więc jednego z najwybitniejszych rabinów - talmudystów i
rzekł do niego:
- Słuchaj, Żydzie, masz mi wytłumaczyć, co to jest Talmud i na czym polega
jego mądrość.
- Szanowny panie Hitler - odpowiedział rabin - chcę pana ostrzec, że to jest
bardzo trudne i skomplikowane.
- Jestem Fuehrerem wielkiego narodu - wrzasnął Hitler - i nie ma dla mnie
rzeczy trudnych!
- Spróbuję zatem to panu wytłumaczyć na przykładzie. Niech pan sobie wyobrazi,
panie Hitler, że jest wieś. W tej wsi stoją murowane jednopiętrowe domy o
płaskich dachach. Urządzone są tak, że można przechodzić z jednego dachu na
drugi. Którejś nocy, przy pełni księżyca, po tych dachach przechadzało się
dwóch Żydów. Jeden z nich, człowiek bardzo ciekawski, zajrzał do komina i tak
się przechylił, że wpadł do środka. Drugi chciał mu pośpieszyć z pomocą i
wpadł za nim. Kiedy obaj Żydzi wyszli z komina, jeden z nich był biały a drugi
czarny. Jak pan myśli, panie Hitler, który z nich poszedł się umyć?
- Jak to który? Jasne, że czarny.
- Nie, panie Hitler - żaden z nich nie poszedł się umyć. Ten biały widział, że
jest biały, więc nie poszedł się umyć. Ten czarny widział, że tamten jest
biały, i też nie poszedł się umyć.
- Aaaa - stwierdził z zadowoleniem Fuhrer - teraz już rozumiem.
- Chwileczkę - rzekł rabin - to dopiero początek. No więc jest wieś, są
murowane jednopiętrowe domy o płaskich dachach, jest noc, pełnia księżyca i
dwóch Żydów, którzy spacerują po dachach.
Jeden z nich zajrzał do komina i wpadł, drugi chciał mu pośpieszyć z pomocą i
też wpadł. Jeden wyszedł biały, drugi wyszedł czarny. Który z nich poszedł się
umyć?
- Przecież żaden - odrzekł Hitler.
- Niee, panie Hitler. Obaj. Ten czarny widział, że jest czarny, więc poszedł
się umyć. Ale ten biały widząc, że tamten jest czarny, myślał, że też jest
czarny i też poszedł się umyć. Ale to jeszcze nie wszystko, panie Hitler. Znów
jest wieś, murowane jednopiętrowe domy o płaskich dachach, po których można
spacerować. Jest noc, pełnia księżyca i dwóch Żydów spaceruje po tych dachach.
Jeden wpadł do komina, drugi chciał mu pomóc i też wpadł. Który poszedł się umyć?
- Obaj? - zapytał Hitler
- Nie! Umyć się poszedł ten biały, bo widział że tamten jest czarny, więc
myślał że też jest czarny. Ale to nie koniec, panie Hitler. Jest wieś, są
murowane piętrowe domy i płaskie dachy, i znów w nocy przechadza się po nich
dwóch Żydów, i znów wpadają obaj do komina. Jeden wyszedł czarny
drugi biały, który poszedł się umyć?
- Niech cię diabli porwą, nie wiem - ze złością rzucił Hitler.
- Ten czarny, panie Hitler, bo wiedział, że jest czarny. Mówiłem panu
przecież, że to jest bardzo skomplikowane i bardzo trudne. Ale na tym nie
koniec, bo po pierwsze, gdzie pan widział murowaną wieś, która ma
jednopiętrowe murowane domy i płaskie dachy? Ale dajmy na to, że taka wieś
jest. To po drugie, czy Żydzi nie mają nic lepszego do roboty niż przechadzać
się w nocy przy pełni księżyca, na wsi i to w dodatku po dachach? Ale dajmy na
to, że to się zdarzyło. To, po trzecie, czy pan sądzi, że jak jeden Żyd wpadł
do komina, to drugi nie miał nic innego tylko łazić tam za nim? Ale dajmy na
to, że tak się stało, to po czwarte, panie Hitler, żeby dwóch ludzi wpadło do
komina i jeden wyszedł biały, a drugi czarny? Widzi pan, mówiłem od początku,
ze to są trudne i skomplikowane sprawy.