Dodaj do ulubionych

Wyprawa rowerowa Adriatic Express!!!

27.06.06, 12:00
Witam
Poszukuje jednej, moze dwoch osob na miesieczna wyprawe rowerowa. Start ok.
25 lipca. Trasa: Polska - Slowacja - Wegry - Serbia - Czarnogora - Bosnia i
Herc. - Chorwacja - Włochy - Austria- Czechy - Polska. I jeszcze pare
informacji na temat wyprawy:
* Dziennie: ok. 120 km po gorach; 150 km po plaskim; Łącznie ok. 3500 km
* Noclegi na dziko, albo w ogrodkach u ludzi
* Kasa potrzebna na jedzenie i na ewentualne naprawy czyli ok. 500 zł
* Czas trwania wyprawy: 30 dni
* Info o wyprawie: www.wyprawy.ovh.org

Jezeli bylby ktos zainteresowany sprawą zapraszam na gg:4357879
Obserwuj wątek
    • naraziegosc Re: Wyprawa rowerowa Adriatic Express!!! 27.06.06, 18:04
      Noclegi na dziko, samemu trzeba sie wyzywic, naprawic rower....to
      ci "sponsorzy" to co sponsoruja ??
      • ebusia_fam_fatal Re: Wyprawa rowerowa Adriatic Express!!! 27.06.06, 19:45
        tez sie wlasnie nad tym zastanawialam :D
    • intermasterkalisz Re: Wyprawa rowerowa Adriatic Express!!! 27.06.06, 21:29
      Uwielbiam jazdę na rowerze, ale na noc wolę wrócić do swojego domu :)
      • ebusia_fam_fatal Re: Wyprawa rowerowa Adriatic Express!!! 27.06.06, 22:15
        a ja nie. tzn uwielbiam jazde na rowerze, ale na noc nie musze wracac do
        domu :) wybieram sie nad morze,bylam w goluchowie,fajnie jest:D
        www.rowertozdrowie.prv.pl :D hyhyhy
        • intermasterkalisz Re: Wyprawa rowerowa Adriatic Express!!! 28.06.06, 01:26
          Ja mogę znieść na rowerze wiele, ale zwykle jest to wycieczka typu A-B-B-A od
          rana do wieczora, a nie jakieś spanie po namiotach i obudzenie się bez roweru :D
          • tpolik Re: Wyprawa rowerowa Adriatic Express!!! 28.06.06, 08:35
            Sponsorują sprzet ktory przydaje sie podczas wyprawy np. namiot :)
            • plus601 Trochę inny kierunek. 28.06.06, 11:09
              Mając spore doświadczenie w wycieczkach rowerowych, ze swojej młodości
              nieśmiało podpowiadam, że pronujesz zbyt forsowne tempo [150km (120km góry)].
              Oczywiscie jest to Twoja sprawa, ale według mnie taka wyprawa ma być swego
              rodzju przyjemnością a nie tylko walka ze sobą, swoją słabościa i warunkami
              atmosferycznymi. Masz nie tylko jechać ale zwiedzać, podziwiać i pamiętać, że
              coś widziałeś a nie tylko pamiętać jedno totalne zmęczenie.

              Ja osobiście miałbym ochote na taki wyjazd ale w przeciwnym kierunku i niestety
              dopiero w przyszłym roku.

              Co mnie interesuje?
              1) Norwegia - fiordy, koło podbiegunowe
              2) Finlandia i jej jeziora.
              3) Islandia [ www.iceland.pl/pierwsza_w_1.html - podróż dookoła
              Islandii, gejzery, wodospady. (niestety drogi przelot) samolotem)

              Liczebność grupy od 10 do 16 osób
              Dzienne przejazdy góra 50-60 km (średnio).
              • tpolik Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 12:50
                Dla mnie srednio 120 km to nie jest zadna mordega. Startujac o 7 rano, konczac
                dzien o 20 jest sporo czasu na jazde, odpozynki i zwiedzanie.

                P.s
                Zapowiada sie ze jutro bede przejezdzac przez wasze miasto. Szykuje bowiem
                najdluzsza 'wycieczke' mojego zycia :D
                wyprawy.ovh.org/extremebikeride.jpg
                • ebusia_fam_fatal Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 13:14
                  eeej to Ty chcesz to w caly dzien jeden zrobic?
                  to kolo 300 km jest?
                  jak Ty to zrobisz ze jednego dnia bedziesz zarowno w sdz i w kaliszu?
                  • tpolik Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 13:47
                    > to kolo 300 km jest?

                    koło 350 km :)
                    • ebusia_fam_fatal Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 14:20
                      i sie zastanawiam po co to robisz. 350 km w jeden dzien.jak dlugo masz zamiar
                      jechac,jak szybko i po co to, dla samego "pobicia rekordu"? to bez sensu.
                      • tpolik Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 16:49
                        Dokladnie dla samego pobicia rekordu :) I jak najbardziej ma to dla mnie sens
                        bo jest to okazja dla sprawdzenia siebie, nie tylko siły fizycznej ale i
                        psychicznej. I tez okazja do poznania swoich granic mozliwosci i ich pokonania.
                        P.s gdyby "pobijanie rekordow" bylo bez sensu to na swiecie nie istanialoby cos
                        takiego jak 'sport' ;)
                        • ebusia_fam_fatal Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 16:55
                          sport to rywalizacja z innymi.
                          a jak chcesz przejechac 300 km w 1 dzien to wsiadx se na rower stacjonarny i w
                          droge :) :P
                          • tpolik Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 18:21
                            > sport to rywalizacja z innymi.
                            ale także z samym sobą
                • plus601 A jednak wolę spokojniej. 28.06.06, 13:36
                  Nie neguję tego, że jesteś w stanie przejechać 120 km dziennie. Ja za swoich
                  młodzieżowych lat takie odległości zaliczałem np. mając 13 lat przejechałem
                  odcinek Kalisz-Wrocław (139 km w pojedynkę). Była to trasa Kalisz Ostrów
                  Krotoszyn Milicz Trzebnica Wrocław), powrót zaliczałem przez Odolanów (wtedy w
                  Odolanowie były kocie łby). Na dodatek muszę dodać, że rower był klasy Ukraina
                  bez przerzutek z torpedem. Muszę dodać, że jako nastolatek regularnie
                  zaliczałem trasę Kalisz-Ostrów-Kalisz lub Kalisz-Pleszew-Kalisz lub Kalisz-
                  Ostrów-Pleszew-Kalisz. Na tymże rowerze wielokrotnie zjeździłem całe Sudety,
                  Kotlinę Kłodzką itp. itd. na tak zwanych obozach rowerowych, dlatego uważam, ze
                  mam pewne doświadczenie w wycieczkach rowerowych. Oprócz form zorganizowanych
                  mam takie przejazdy jak z Poznania do Kalisza, wielokrotnie byłem w Sieradzu
                  (raz nawet na składaku), byłem w Zduńskiej Woli, Jarocinie i w Koninie
                  [odległości do 60 km związane były z powrotem do Kalisza).

                  Jak widzisz można takie trasy przejechać, ale ja osobiście preferuję
                  spokojniejszą jazdę. Może zbierze się grupa forumowiczów na taką wyprawę do
                  Norwegii? Pod Chorągwią Kalisko-Sieradzką jak pod Grunwaldem w 1410
                • wielkopolskawschodnia Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 13:46
                  tpolik napisał: "Dla mnie srednio 120 km to nie jest zadna mordega".

                  To, że dla ciebie 120km na dobę to nie jest żadna mordęga nie oznacza, że inni
                  chcieliby lub są w stanie pokonywać proponowaną trasę w takim samym tempie.

                  Myślę, że skoro szukasz kompanów na rowerowe wyprawy, to może należałoby się
                  trochę dostosować do nich, a niekoniecznie tylko ich do siebie, prawda?
                  • tpolik Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 13:49
                    Zapewniam Cie ze nie jestem jakims Lancem Armstrongiem i jest wiele osób ktore
                    pokonuja podczas wypraw podobne dystanse a nawet znacznie dluzsze
                    • target85 Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 23:32
                      to przeciez jego wyprawa to dlaczego ma się do kogoś dostoswywać?? swoją drogą
                      to na rowerze jeżdżę bardzo rzadko ale w zeszłym roku dałem radę przejechać w
                      ciągu jednego dnia ok 160km (kalisz-częstochowa) i wiem, że to co proponujesz
                      jest do zrealizowania, ale ze względu na ból tyłka wiecej bym się nie podjął;p
                      nad rowerek preferuję inne sporty.
                      • ebusia_fam_fatal Re: Trochę inny kierunek. 28.06.06, 23:46
                        byc moze masz racje
                        ale zauwaz,zeto on kogos szuka
                        czyli jest w potrzebie
                        czyli moze nikogo nie znalexc jak nie "spusci z tonu" :D
                        • tpolik Re: Trochę inny kierunek. 03.07.06, 14:58
                          ponawiam.
    • tpolik Re: Wyprawa rowerowa Adriatic Express!!! 09.07.06, 14:45
      ponawiam ogłoszenie!
    • tpolik Re: Wyprawa rowerowa Adriatic Express!!! 31.07.06, 23:18
      Witam
      Wyprawa rowerowa 'Adriatic Express 2006' startuje już w środe (2.08.2006). W
      związku z tym chciałem poinformować, iż w czasie trwania wyprawy, na naszej
      stronie internetowej będziemy publikować na bieżąco informacje z trasy oraz
      zdjęcia. Wszystko to będzie można obejrzeć tutaj:
      wyprawy.ovh.org/adriaticexpress.htm .
      Zapraszam do śledzenia wydarzeń z trasy :)

      pozdrawiam
      • o00 Re: Wyprawa rowerowa Adriatic Express!!! 01.08.06, 01:16
        Będziemy lukać. :)
        Róbcie ładne zdjęcia. :)
        • naraziegosc Nowa trasa 01.08.06, 16:31
          Ja proponuje jednodniowy rajd rowerowy na trasie Teatr Kaliski - Teatr Kaliski.
          Startujemy o 7.00 rano i na spoznialskich nie czekamy. Przejazd przez cmentarz
          radzieckich zolnierzy, skladanie kwiatow, orkiestra, hymny narodowe,
          przemowienie zaproszopnego weterana (tez przyjedzie na rowerze). Dojazd do
          stanicy KTW, sniadanie i godzinka kajakiem po Prosnie. Ponownie na rowery i ok.
          10.30 wyjazd w dalsza trase. Podziwianie widokow, przeprawa przez rzeke bo
          plytka sie zrobila i najdluzszy odcinek prosty do Domku Parkowego. Tam posilek
          regeneracyjny, wystepy jakiegos ludowego zespolu i zwiedzanie cerkwi. Msza u
          Sw. Jozefa i kolejny odcinek na trasie Bazylika-Centrum....zwiedzanie wystawy
          aktualnie prezentowanej i spotkanie z Prezydentem Miasta. Ostatni odcinek do
          KTW i kolacja na zakonczenie rajdu (Bryzol z poledwicy, barszczyk. Piwo z
          beczki a beczka duza). Jak widac jest to calodniowa impreza i trasa moze nieco
          za trudna dla poczatkujacych ale mysle ze dla zawansowanych rowerzystow bardzo
          satysfakcjonujaca. Zakonczenie o polnocy. Uczestnicy rozjezdzaja sie do domow.
          Sponsorow nie ma jeszcze ale pracuje nad tym. Noclegi gdyby ktos chcial sie
          zdrzemnac na dziko. Naprawy roweru we wlasnym zakresie. Mozna zapisac sie na
          skrocona wersje rajdu na trasie Teatr Kaliski - KTW. Po drodze karmienie
          labedzi z mostu.
          • szycha-ns Re: Nowa trasa 01.08.06, 19:43
            Warto by napisać kiedy ma być ten rajd (termin) i dokładniejszą trasę,
            uwzględnienie kilometrów, miejscowości etc. ;) Jeśli o mnie chodzi to wolę
            aktywniejszą jazdę rowerem, to znaczy wyjazd rano a powrót koło południa po
            przejechaniu tych 60 czy 80 km. Trochę za dużo przerw macie w planie, ale tak
            to już jest na tego typu rajdach, żadna wada. Pozdrawiam fanów dwóch kółek :)
            • ksiestwokaliskie Re: Nowa trasa 01.08.06, 19:48
              Mi się jednak wydaję, że "naraziegośc" zażartował :)
              • szycha-ns Re: Nowa trasa 01.08.06, 23:08
                Ja też żartowałem, stąd ten znak ";)" No, może oprócz drugiego zdania :)
                Pozdrowienia jak najbardziej serio! Rower rulez
                • ksiestwokaliskie Re: Nowa trasa 01.08.06, 23:51
                  Rover? może byc, ale wolę inne marki :)
            • ebusia_fam_fatal Re: Nowa trasa 01.08.06, 22:11
              szycha-ns napisał:
              > blablabla
              > Pozdrawiam fanów dwóch kółek :)

              dziekuje :D:D:D
              • tpolik Re: Nowa trasa 21.09.06, 10:31
                Witam
                Po 30 dniach pedałowania, przemierzeniu prawie 4000 km w słońcu, deszczu,
                wietrze zakończyliśmy wyprawę. Udało nam się zobaczyć wszystko to co
                zaplanowaliśmy. Jechaliśmy przez 10 państw, odwiedzając takie miasta jak
                Budapeszt, Dubrovnik czy Praga. To co dla wielu było niemożliwe, stalo się
                faktem - przeżyliśmy 30 dni wydając...320-400 zł! Nie obyło się bez jazdy
                autostradą, problemów technicznych, ale o tym więcej na stronie
                www.wyprawy.ovh.org . Na stronie także relacja z wyprawy i pełna galeria
                zdjęć.
                Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu wyprawy, a szczególnie
                Urzędowi miejskiemu w Kluczborku, firmie Wagrem Sp. z o.o.(www.wagrem.pl)
                i firmie Extrawheel (www.extrawheel.com)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka