szmajser
04.02.07, 17:56
Nowe przedstawienie w repertuarze kaliskiego teatru - i dobrze, bo będą tacy
widzowie, którym spodoba się bezkompromisowe podejście do bardzo trudnych
tematów związanych ze złymi relacjami w rodzinie i tragicznymi konsekwencjami
traumatycznego dzieciństwa.
Wymowa spektaklu jest bolesna i ciężko wytrzymać 1,5 h, ale przecież nie
chodzi o to, żeby w teatrze było lekko. Osobiście stawiam na Arkadiusza
Cyrana - jest naprawdę niezły chociaż wypada przyznać, że wszyscy panowie
trzymają poziom.
Runotex się sprawdził. Szkoda, żeby ten pomysł zakończył żywot wraz z "Panem
Poduszką". Ale może ktoś jeszcze bedzie chciał wykorzystać to ciekawe
pomieszczenie.
"Byłem w teatrze, wiesz? Nie wiem czy ci się spektakl spodoba bo brutalny!
Jaki tytuł? Zaraz... Acha, Pan Podszewka...!" - taka rozmowę prowadził jeden
pan przez telefon zaraz po.
No i w porząsiu.