Dodaj do ulubionych

Kto pamięta Irenę Jarocką?

24.06.06, 17:13
Jutro koncert o godzinie 20.00....

Śpiewam pod gołym niebem

Schylone słońce, tuż ponad miastem
zakwitło luną i cicho zgasło
i tylko nad dachami wieczorne zorze
barwiły rdzawo resztki dnia.

Znajomy księżyc na niebie jaśniał,
wydłużał cienie na murach miasta
i stałaś tak Warszawo, Warszawo moja,
wtopiona w księżycowy blask.

Śpiewam pod gołym niebem,
śpiewam że kocham ciebie,
śpiewa dziś razem ze mną nocny wiatr.
Nasza pieśń zbudzi słońce,
zbudzi nam kwiaty śpiące,
będzie trwał nowy koncert,
koncert dnia.

Warszawo moja, Warszawo bliska
Twym lustrem niebo, welonem Wisła,
o Tobie wiatr wiślany układa pieśni
wschodzące słońce naszych dni.

Śpiewam pod gołym niebem...

I inne, warte przypomnienia...


Obserwuj wątek
    • kirsan Re: Kto pamięta Irenę Jarocką? 24.06.06, 19:19
      A mnie ta pani kojarzy się właściwie tylko z piosenką "Motylem jestem". Gdy
      rzuciłem okiem na jej biografię to uświadomiłem sobie, że potrafię zanucić
      jeszcze jedną piosenkę- "Gondolierzy znad Wisły".
      • kirsan Re: Kto pamięta Irenę Jarocką? 24.06.06, 19:51
        Ach, i jeszcze oczywiście "Odpływają kawiarenki"- piękna piosenka. Jeśli ktoś
        chce tę piosenkę albo "Motylem jestem", mogę przesłać na maila, bo akurat mam
        je na komputerze, naprawdę przyjemnie się słucha.
      • czesiula Re: Kto pamięta Irenę Jarocką? 24.06.06, 21:00
        Gondolierzy znad Wisły...Pamiętam dokładnie...Do zobaczenia na koncercie.Myślę, że usłyszymy te piosenki.
        • kirsan Re: Kto pamięta Irenę Jarocką? 24.06.06, 21:04
          Chyba rzeczywiście się wybiorę na ten koncert, bo okazuje się że całkiem sporo
          znanych i lubianych piosenek ma w swoim repertuarze pani Jarocka. To może być
          miły wieczór.
          • czesiula Re: Kto pamięta Irenę Jarocką? 24.06.06, 21:10
            Też tak myślę....
    • seitice A kto pamięta Irenę z Pakaniewa? 24.06.06, 19:27
      A kto pamięta Irenę z Pakaniewa?

      Też robiła w branzy muzycznej.
      • observatore_romano Re: A kto pamięta Irenę z Pakaniewa? 24.06.06, 19:57
        > A kto pamięta Irenę z Pakaniewa?
        >
        > Też robiła w branzy muzycznej.

        Ja wiem, co stało się z jej radiem. Ktoś je ukradł i musiał uciekać do USA.
        Roman, napisz jak to dokłądnie było.
    • kirsan Udany występ. 25.06.06, 22:09
      Naprawdę bardzo udany występ Ireny Jarockiej. Piosenkarka szybko nawiązała
      kontakt z dość niemrawą zazwyczaj siemiatycką publicznością, można było
      usłyszeć wiele ciekawych, również nowych, piosenek, w tym m.in. odświeżoną
      wersję "Motylem jestem". Dawno już w Siemiatyczach nie zgotowano nikomu tak
      gorących owacji jak pani Irenie!
      • kirsan Re: Udany występ. 25.06.06, 22:13
        Jeszcze jedno: skąd organizatorzy wytrzasnęli tego gościa, który śpiewał przed
        panią Ireną? Był żałosny, tych jego jęków naprawdę nie dało się słuchać. No ale
        później było na szczęscie o wiele ciekawiej.
        • czesiula Re: Udany występ. 25.06.06, 22:19
          Hihi, myślałam, że będę pierwsza na Forum z wrażeniami po koncercie...Rzeczywiście bylo wspaniale...naśpiewałam się , powspominałam, teraz jeszcze raz słucham na płycie...Ale ten Floretti, czy jak mu tam...okropność...Dobrze ,że słyszałam tylko 15 minut...Męczył się i męczył publiczność...
          Pani Jarocka była swobodna, ciepła i serdeczna i ,kurczę, pięknie wygląda, jak na swoje lata...
          :-)))))
          • kirsan Re: Udany występ. 25.06.06, 22:37
            A widzisz, jednak ubiegłem cię :-) Ale naprawdę bardzo mi się podobało i
            reszcie publiczności również, co było widać. Florettiego, czy jak mu tam,
            miałem wątpliwą przyjemność słuchać dobre pół godziny, i to nie było przyjemne.
            Na szczęście pani Jarocka wynagrodziła nam męki, które przeżyliśmy słuchając
            jej okropnego poprzednika na scenie :)
            • czesiula Re: Udany występ. 25.06.06, 22:49
              Bo jak spóźniony słowik, w taki piękny wieczór, szłam piechotą...:-)
              Przypominam sobie, że w ubiegłym roku, przed długo oczekiwanym, koncertem Laskowskiego, występował równie koszmarny, głupi, chamski, pijany kabaret-chyba z Krakowa...Dobrze, że desery są smaczne...
              • kirsan Re: Udany występ. 25.06.06, 22:53
                Też wracałem spacerkiem. Laskowskiego nie słyszałem, nie byłem wtedy na jego
                występie. Pamiętam tylko bardzo krytyczne relacje w "GS", który pisał coś o
                jakimś starczym głosie itp. Natomiast co do dzisiejszego występu to można
                powiedzieć, że był to z pewnością najlepszy i najmocniejszy punkt w programie
                obchodów Dni Siemiatycz.
                • czesiula Re: Udany występ. 26.06.06, 15:34
                  Irena Jarocka wspominała pobyt w Siemiatyczach, nie kryjąc, że było to aż 30 lat temu albo więcej.
                  Co do wystepu Laskowskiego, to nie był najgorszy, a głos piosenkarza może rzeczywisćie trochę zmieniony- z powodu wieku i czegoś mocniejszego chyba też...
                  Ale wielu piosenkarzy z dawnych lat nie śpiewa wcale, np. nie do poznania i słuchania jest cudowny niegdyś Jacek Lech...
                  • i.madzia Re: Udany występ. 07.09.06, 01:34
                    Miałam przyjemność być u Was na koncercie...i powiem Wam coś - My w Bielsku,
                    możemy tylko pomarzyć, aby ktoś chciał nam taki koncert zorganizować.
                    Ciągle "Wasiloczki" tylko, albo "Chór Pieśni Patriotycznej", ale miasto
                    pięknieje w zamian.
                    Miło było posłuchać starych utworów. To nic, że głosy nieco zdarte.
                    Pozdrawiam Siemiatycze!
                    • high_level Re: Udany występ. 07.09.06, 08:31
                      JAROCKA w Siemiatyczach

                      Podczas obchodów Dni Siemiatycz, w niedzielę 25 czerwca, nasze miasto
                      odwiedziła znana artystka estradowa, Irena Jarocka, gwiazda polskiej estrady
                      lat siedemdziesiątych.

                      Jarocka wpłynęła na scenę wraz z „Kawiarenkami”, oczarowała publiczność swym
                      cudownym głosem, który mimo upływu wieku zachował swą nutkę delikatności.
                      Wokalistka porwała Siemiatycką publiczność zarówno starymi dobrze znanymi
                      przebojami jak i tymi z ostatniego okresu „amerykańskiego”

                      Po ukończeniu średniej szkoły muzycznej w Gdańsku Wrzeszczu zadebiutowała
                      kompozycją Seweryna Krajewskiego „Gondolierzy znad Wisły”, która swoją premierę
                      miała na festiwalu w Opolu. Zaraz po pierwszym sukcesie wyjechała na cztery
                      lata do Paryża gdzie szkoliła swoje umiejętności wokalne i muzyczne.

                      Po powrocie do kraju nagrała swój pierwszy longplay, na którym znalazły się
                      takie szlagiery jak: "Wymyśliłam Cię", "Śpiewam pod gołym niebem" czy "Nie
                      wrócą te lata". Płyta szybko zdobyła miano ZŁOTEJ, a Irena ugruntowała swoją
                      pozycje w ścisłej czołówce polskich wykonawców. Następne jej wielkie przeboje
                      to "Odpływają kawiarenki", "Kocha się raz", "Motylem jestem" i wiele innych.

                      Występowała i zdobywała nagrody na licznych festiwalach w Polsce i poza jej
                      granicami. Jest laureatką Srebrnego Gronostaja, nagrody za interpretację i
                      nagrody miasta Rennes na festiwalu w Rennes (Francja) w 1970. Srebrnego
                      Pierścienia na FPŻ Kołobrzeg 73, II nagrody na Coupe d'Europe Musicale w
                      Villach (Austria) w 1975, wyróżnienia na festiwalu w Tokio (Japonia) w 1976
                      za "Odpływają kawiarenki", wyróżnienia na Festiwalu w Palma de Mallorca w 1978
                      za "Wymyśliłam cię". II nagrody na festiwalu w Dreźnie (NRD) w 1978 za "Mój
                      słodki Charlie" i wyróżnienia na festiwalu w Limassol (Cypr) w 1978.

                      "Wiem, że kiedy śpiewam z głębi serca, ludzie czują moją duszę"twierdzi Irena
                      Jarocka. "Amerykanie często mówią mi po koncertach, że nawet jeżeli nie
                      rozumieją słów, czują moje piosenki przez skórę. To najpiękniejsze, co może
                      usłyszeć artysta".
                      www.kuriersiemiatycki.pl/archiwum/jarocka.html
                    • high_level zdjęcia z koncertu 07.09.06, 08:37
                      I jeszcze zdjęcia z koncertu, z dedykacją dla Madzi :-)
                      graybox.skip.pl/dzidek/irena/siemiatycze06/index.html
                      • i.madzia Re: zdjęcia z koncertu 07.09.06, 18:20
                        Dziękuję!☺ Szczególnie, że na jednym z nich..wśród publiczności, zobaczyłam
                        swoją głowę.
                        • high_level Re: zdjęcia z koncertu 08.09.06, 09:08
                          Fotki z tego koncertu są też na stronie Urzędu Miasta
                          siemiatycze-um.com.pl/tymczasowy/dni/index.htm
    • high_level Siemiatycze pamiętają 25.06.06, 23:14
      Irena Jarocka występowała już przed laty w Siemiatyczach. I to u szczytu swojej
      kariery estradowej. Była gwiazdą koncertu z okazji Banku Miast w 1975 roku.
      www.irenajarocka.pl/glowna.html
      • kirsan Re: Siemiatycze pamiętają 25.06.06, 23:20
        Fajnie, że odwiedziła nas znowu po latach i swoim występem nadała kolorów Dniom
        Siemiatycz.
    • kirsan Irena Jarocka w sidłach sekty New Age 16.08.06, 19:47
      Irena Jarocka wyznała niedawno czasopismu "Rewia", że była w sekcie New Age,
      ale że udało jej się z tego uwolnić. Gdy w latach 90. wyjechała z mężem do USA,
      mimo że nie mogła narzekać na warunki materialne, to pozbawiona kontaktu z
      przyjaciółmi, z dnia na dzień stawała się coraz smutniejsza.
      -"Wpadłam wreszcie w głęboką depresję. Choroba odebrała mi nawet ochotę na
      śpiewanie"- zwierzyła się gwiazda. Gdy zasypiała czuła czyjś zimny oddech na
      szyi, mimo że była całkiem sama! Zdawało się jej, że wyczuwa obecność drugiego
      człowieka.
      -"Podzieliłam się tym z kilkoma znajomymi. Zaprosili mnie na spotkanie
      modlitewne New Age. Otoczyli mnie kręgiem i trzymając się za dłonie zaczęli się
      modlić. W pewnym momencie poczułam, że moje ciało wypełnia niesamowita
      pozytywna energia. Od tego czasu zasypiałam spokojnie. Nawet nie zauważyłam,
      kiedy członkowie grupy zaczęli mnie uzależniać od siebie psychicznie.
      Postanowiłam z tym skończyć!"
      • tw.gieremek Irena Jarocka to tez Ukrainka 10.09.06, 11:35
        .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka