siemiatycze 26.08.07, 19:21 Wszyscy już wymieniliście zielone książeczki na plastikowe karty ze zdjęciem..? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiliam_money Re: Dowody osobiste 26.08.07, 19:40 Moj stary dowód oddano mi na pamiątkę z odciętym rogiem.Samego roga już nie oddali. :) Odpowiedz Link Zgłoś
penicylina81 Re: Dowody osobiste 27.08.07, 10:00 wiliam_money napisał: > Moj stary dowód oddano mi na pamiątkę z odciętym rogiem.Samego roga > już nie oddali. :) Eee tam, po co Ci ten róg-żona Ci doprawi,:-) Odpowiedz Link Zgłoś
penicylina81 Re: Dowody osobiste 27.08.07, 10:09 A ja owszem,wymieniłam papier na plastik na pczątku tego roku... Odpowiedz Link Zgłoś
wiliam_money Re: Dowody osobiste 27.08.07, 11:48 penicylina81 napisała: > wiliam_money napisał: > > > Moj stary dowód oddano mi na pamiątkę z odciętym rogiem.Samego > roga > > już nie oddali. :) > > Eee tam, po co Ci ten róg-żona Ci doprawi,:-) Do czego ma doprawić?Wywaliłem już ten stary dowód. :D Odpowiedz Link Zgłoś
margeritka61 Re: Dowody osobiste 27.08.07, 13:15 Ja już 5 lat mam plastykowy dowód a stary też mi oddali ale przedziurkowany. Nie wyrzucam go, mam tam wbitą grupę krwi, nie wiadomo kiedy może sie przydać. Odpowiedz Link Zgłoś
wiliam_money Re: Dowody osobiste 27.08.07, 14:06 penicylina81 napisała: > No napewno nie do dowodu... Ale to trzeba najpierw udowodnić :D Odpowiedz Link Zgłoś
penicylina81 Re: Dowody osobiste 27.08.07, 14:22 Mam nadzieję że niczego w tej kwestii udowadniać nie będziesz musiał Williamie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
siemiatycze Re: Dowody osobiste 27.08.07, 14:35 Udowodnić że wywalonemu dowodowi z obciętym rogiem ktoś przyprawi róg i że tym kimś będzie żona Wiliama??? Wy coś tu kręcicie... :D Odpowiedz Link Zgłoś
wiliam_money Re: Dowody osobiste 27.08.07, 16:39 Z oDciętym bracie,z oDciętym rogiem :D Odpowiedz Link Zgłoś
penicylina81 Re: Dowody osobiste 28.08.07, 07:02 siemiatycze napisał: > Udowodnić że wywalonemu dowodowi z obciętym rogiem ktoś przyprawi > róg i że tym kimś będzie żona Wiliama??? > Wy coś tu kręcicie... :D > A Wy coś tu chyba nie rozumiecie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś