obserwer11
05.09.07, 18:40
wyobraźcie sobie moi mili sytuację, kiedy głodny kierowca wraca z trasy no i co ? Miałem wstąpić do Zajazdu Kmicic wracająż dzisiaj z Lublina, ale przeliczając zaskórniaki w portfelu zdecydowałem się zajechać na lewo do Baru Pater Firmy;
mała kawa oczywiście podstawa w czasie przerwy w trasie , zerknąłem na wykaz dań - Bliny po Siemiatycku , zdecydowałem zamówić * bardzo miła barmanka zapowiedziała czas oczekiwania ok. 20 min.
zapłaciłem i czekam - faktycznie długo trwało, ale to co otrzymałem na półmisku przeszło moje oczekiwanie ! Mowię Wam Rewelacja, palce lizać , tylko 8zł , porcja turbo, smak, zapach - niedoopisania !
Nie wierzycie ? zajedźcie tam sami . Postanowiłem jeszcze kiedyś specjalnie z Bielska z osobą towrzyszącą tam zawitać !
Hajnowskie pierogi - niech się nie wychylają !
Jak bardzo polubiłem Siemiatyckie klimaty, o tym ty\lko Wam mówię *