Dodaj do ulubionych

Obwinianie siebie to objaw pychy?

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 18:33
zgadzacie sie z takim swierdzeniem? dostalo mi sie dzisiaj i probuje to pojac.
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? IP: *.unl.edu 28.02.03, 18:40
      Gość portalu: inayat napisał(a):

      > zgadzacie sie z takim swierdzeniem? dostalo mi sie dzisiaj i probuje to pojac.

      Chyba rozumiem ukryta mysl w tym pytaniu/twierdzeniu. Powszechnie przyjmuje sie,
      ze czlowiek pyszny, dumny nigdy nie obwini sie za nic. Z drugiej strony,
      czlowiek o bardzo niskim poczuciu wartosci wlasnej (i schowanej pysze)moze uzyc
      obwiniania jako srodek do wywleczenia sie na swiatlo dzienne. Wiec kazda proba
      bycia na tapecie niejako, tu obwinianie, moze byc objawem pychy.
      To troche przekretne rozumowanie, wlamanie sie zamiast uzycia klucza, ale...
      Pozdr, Imagine.
      • pani_domu Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? 28.02.03, 18:48
        No a ja na to patrze tak: tylko JA moge byc winny, ze cos nie dziala - jestem
        tak wazny, ze tylko MOJE bledy/niedociagniecia/zapomnienia/przeoczenia
        (niepotrzebne skreslic, potrzebne dodac) mogly spowodowac to, co sie stalo. To
        nie jakis glupi przypadak, pech, fatalny zbieg okolicznosci - o nie! To MOJA
        wina, bo tylko MOJ blad mogl przyniesc tak fatalne konsekwencje.
        Jest to dla mnie lekko zwichrowane poczucie bycia niezastapionym na
        zasadzie "zobaczcie - jak mnie zabraklo (mojej mysli, pamieci, moich
        umiejetnosci i tak dalej...), to tyle zlego sie stalo". W podtekscie - "nie
        mozecie sie beze mnie obejsc". Bo sa tacy ludzie, co zyja w poczuciu Atlasa -
        dziwgaja na swoich barkach ciezar wszystkich odpowiedzialnosci za caly swiat.
        I wydaje im sie, ze tylko oni moga cos naprawde "spieprzyc". Wiele matek tak
        mysli - wydaje im sie, ze jak dziecko chore to na pewno z ich winy, ze jak sie
        zle uczy to one cos zle zrobily, ze jak ma zlego meza/zone, to z ich powodu...
        Pelna paranoja ale pewnie z pycha polaczona bardzo mocno.
        • ha-jo Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? 28.02.03, 18:55

          czolem,

          nie wydaje mi sie.czysto powierzchownie mozna do takiego stwierdzenia dojsc.
          bo przeciez skoro mam do siebie pretensje, cos sobie zarzucam, to wynika to z
          faktu, ze w rzeczywistosci mam siebie za kogos lepszego, i takiemu super
          fajnemu facetowi jak ja, nie powinno sie "takie cos" przydarzyc.zaczynam sie
          obwiniac.
          moje wyobrazenie wiec siebie samego "jaki powienienem byc" zderza sie z tym co
          jest, z "teraz".i jest konlikt.ale to nie przez pyche.chyba ze, w pojecie
          pychy wcisniemy cala nasza zaleznosc od spoleczenstwa, wychowanie,
          identyfkacje i cala mase innego paskudztwa bazujacego na stworzeniu ego.
          zamiast wiec walczyc z pycha, moze po prostu starac sie zrozumiec pewne
          zaleznosci, tego jak funcjonuja nasze mysli.rozwiazanie to spojrzenie z boku,
          bei oceniania, bez ingerencij, po prostu przygladnie sie.
          tzn. nie tak po prostu..to prawdziwa sztuka.



    • kwieto Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? 28.02.03, 19:06
      Polecam "podroz osiemnasta" z "Dziennikow gwiazdowych" Lema.

      Puenta opowiadania:
      " Gdybym chcial szukac usprawiedliwien (...) Ale idac tym trybem, mozna Bog wie kogo w nastepnej kolejnosci oskarzac o Skazenie Natury Bytu. Nie zamierzam sie tak bronic: odpowiadam za swiat, jaki jest, i za wszystkie przywary ludzkie, poniewaz lezalo w mej mocy zrobic i jedno i drugie lepiej."
      • ha-jo Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? 28.02.03, 19:18


        kwieto wywiesi nam zaraz liste ksiazek, jakie powinnismy przeczytac...
    • anahella Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? 28.02.03, 19:44
      Pychy chyba nie do konca, ale cos w tym jest. Jezeli bym stwierdzila ze to
      przeze mnie afera Rywina to co? Chcialabym aby mnie ktos zauwazyl. A to moze
      wynikac z pychy albo kompleksow.
      • Gość: Imagine Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? IP: *.unl.edu 28.02.03, 20:18
        anahella napisała:

        > Pychy chyba nie do konca, ale cos w tym jest. Jezeli bym stwierdzila ze to
        > przeze mnie afera Rywina to co? Chcialabym aby mnie ktos zauwazyl. A to moze
        > wynikac z pychy albo kompleksow.
        Moze jest cos takiego jak negatywna pycha.
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: & Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? IP: *.proxy.aol.com 01.03.03, 03:45
          poczucie winy moze byc rowniez brakiem wiary (w mozliwosc naprawy),
          taki przejsciowy etap zdumienia sie wlasna bezsilnoscia,
          a to rzeczywiscie jest bardziej przejeciem sie soba niz
          powiedzmy kims komu wyrzadzilo sie jakas krzywde.
          Jest nawet taka przypowiesc o dwoch pustelnikach (Milosz o tym pisal)
          ktorzy pewnego razu zmowili sie zeby pojsc do miasta i sie zabawic.
          Poszli do knajpy, potem do burdelu, zabawa na calego, a potem wrocili
          do swoich pustelni i wznowili modly. Jeden caly czas blagal Boga o wybaczenie
          za to hulanie, popadl w depresje z powodu glebokiego poczucia winy i ciagle o
          tym grzchu myslal. A drugi pomodlil sie, przeprosil Boga i dalej medytowal
          proszac o oswiecenie, ktore niebawem uzyskal. I tyle z bajki.
          Ale ja juz to kiedys opowiadalem...
    • mary_ann Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? 03.03.03, 11:56
      "WOJTEK: Wywyzszać się można na nieskończenie wiele sposobów. Często w naszych
      rodzinach toczy sie gra w to, kto jest bardziej nieszczęśliwy. Gdy ktoś w
      rodzinie zdobywa czas i uwagę innych, narzucając się ze swoim nieszczęściem,
      wtedy pozostali jej członkowie zaczynają z nim rywalizować., kto jest
      najbiedniejszy.
      RENATA: Po co?
      WOJTEK: "Żeby być ważniejszym. W ten sposób przejawia się tak zwana pycha
      żebracza."

      /tu nastepuje piekna buddyjska odpowiedź, będąca dobrą ilustracją tego
      zjawiska. Odsyłam do książki: Renata Dziurdzikowska i Wojciech Eichelberger
      rozmawiają. Siedem boskich pomyłek" Wyd. Do, 2000/
    • cossa Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? 06.03.03, 01:50
      moze byc. zalezy w jakiej sytuacji.
      dotyczy obwiniania sie za cos na co nie mamy zadnego wplywu. pycha jest sadzic,
      ze swiat sie kreci wokol mnie i cos przeze mnie sie stalo.
      ciekawa jestem sytuacji:) jesli mozesz - opisz ja:)

      pozdrawiam
      cossa
    • Gość: klik Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? IP: *.b.dial.de.ignite.net 06.03.03, 16:12
      obwinianie siebie jako próba dowartościowania siebie samego, (np. jako wynik
      wychowania w wierze, która wbija człowiekowi do głowy, że przyjściem na świat
      zarobił na potępienie, i im więcej jest umęczony, tym łatwiej będzie mu
      tę 'winę' odkupić), ale może - co wydaje mi się w Twoim przypadku bardziej
      trafne - zostało użyte na zasadzie skobla :'siedź cicho i słuchaj co starsi
      mówią', więc nie brałbym tego na serio i w żadnym wypadku nie zaczynałbym
      wątpić w siebie
      k.
      • Gość: klik Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? IP: *.b.dial.de.ignite.net 06.03.03, 17:01
        apropos, czy wiecie, że George W.Bush zaczyna rąbać Tongass National Forest na
        Alasce, serce dziewiczych lasów USA, od 1907r. pod szczególną ochroną?, czyja
        to wina?
        • Gość: Renka Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? IP: *.home.cgocable.net 08.03.03, 03:45
          Poczucie winy za to, ze nie stalo sie tak jak powinno, za to, ze nie wyszlo jak
          powinno, wynika z poczucia odpowiedzialnosci za siebie czy innych,
          powierzonych jakiejs tam opiece. Ja tu nie widze zadnej pychy. Wydaje mi sie
          naturalne, ze osoby odpowiedzialne sa po prostu naturalnie wywyzszone, nie
          przez samych siebie, ale przez sytuacje w jakich przychodzi im dzialac.Ktos, kto
          kieruje panstwem, a ktos kto kieruje tylko wlasnym losem.. Zarowno jeden jak i
          drugi ma do spelnienia cel, ale w pierwszym przypadku niepowodzenie kosztuje
          tysiace istnien ludzkich i stopien odpowiedzialnosci jest ogromny. Za tym stoi
          wowczas ogromne poczucie winy. Pycha jest negatywna, odpowiedzialnosc
          pozytywna.To jest po prostu odpowiedzialne stawienie czola klopotom,kierowane
          mechanizmem: najpierw poczucie winy, potem naprawianie krzywdy.Jezeli ktos
          nie wie, co to odpowiedzialnosc za swoj i cudzy los, to moze szukac winnych
          wsrod pewnych siebie, ale jest to bladzenie po puszczy.Bo uznanie kogos za
          zbyt pewnego siebie, a wiec pysznego jest bardzo subiektywne.
    • Gość: Pastwa Re: Obwinianie siebie to objaw pychy? IP: *.riviera.pw.edu.pl 08.03.03, 04:54
      Powiem tak, jesteś zajebiście pysznym człowiekiem, az wstyd z Toba rozmawiać,
      masz rację, idź do spowiedzi, dość tych śledzi, wyspowiadaj się pyszny
      człowieku Imagine.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka