Dodaj do ulubionych

Grabarka - święta góra prawosławia

31.07.03, 12:54
Grabarka to wzgórze leżące koło Siemiatycz. Jego niezwykła popularność
rozpoczęła się trzysta lat temu, kiedy na Podlasiu szalała epidemia cholery.
Wśród zdziesiątkowanej śmiertelną chorobą ludności rozniosła się wieść, że
jedynym ratunkiem jest pielgrzymka na wzgórze. Rzeczywiście, modły odniosły
skutek i choroba przestała zbierać tragiczne żniwo. Wdzięczni okoliczni
mieszkańcy wybudowali niewielką kaplicę, schowaną wśród drzew. Wokół niej
zwracają uwagę ustawione krzyże wotywne przyniesione przez pielgrzymów, nie
tylko prawosławnych. Znaczenie Grabarki znacznie wzrosło po drugiej wojnie
światowej, kiedy inne miejsca kultu prawosławnego zostały oddzielone granicą.
Wtedy też powstał monastyr żeński św. Marty i Marii.

Kilkanaście lat temu Grabarkę spotkała tragedia. Zabytkowa świątynia została
podpalona. Obecna budowla jest jej wierną kopią. Kiedy dojeżdżamy słabo
oznakowaną drogą, rozumiemy, dlaczego w tym miejscu szukali schronienia mnisi
z monastyru w pobliskim Mielniku w czasie najazdów tatarskich. Także dzisiaj
łatwo ominąć boczną drogę. Chyba, że odwiedzimy to miejsce w czasie świąt
prawosławnych. Wtedy trzeba tylko podążać szlakiem innych pielgrzymów.
Szczególnie tłoczno jest tu 19 sierpnia. Tego dnia społeczność prawosławna
obchodzi święto Przemienienia Pańskiego, zwane też Spasem. Jeśli jednak ktoś
woli ciszę i spokój, niech przyjedzie do Grabarki w zwykły dzień. Zaś dla
zachowania wspomnień warto nie tylko zrobić pamiątkowe zdjęcia okolicy, ale
także nabyć płytę lub kasetę ze śpiewem mnichów.

(Źródło: "Tele Tydzień", numer 31 z 28 lipca 2003 r.)
Obserwuj wątek
    • ashanti5 Re: Grabarka - święta góra prawosławia 01.08.03, 10:15
      Pamiętam, jak będąc w podstawówce jeżdziłam w prawosławnymi przyjaciółmi na
      Grabarkę podczas sierpniowego święta. przybywaliśmy kilka dni wcześniej i
      zakotwiczaliśmy się w domu pielgrzyma. Kiedy przybywały pielgrzymik,
      gotowaliśmy w wielkich kotłach zupę, herbatę i kawę. Dyzurując w kuchni całą
      noc, poznawaliśmy wielu ciekawych ludzi z całego świata. Sprzedawalismy również
      świeczki i pomagaliśmy na inne możliwe sposoby. Nawet nie odczułam tego, że
      jestem innego wyznania.
      • holender2 Re: Grabarka - święta góra prawosławia 04.08.03, 11:47
        Dla mnie Grabarka to jedno z milszych wspomnień z dzieciństwa. Mieszkałem na
        wsi, około 10 kilometrów od Grabarki. Nie wyjeżdżałem nigdy latem na żadne
        kolonie, więc kilka letnich odpustów było właściwie jedyną atrakcją
        (poza "Latem z Radiem" i Teleferiami). Stanowiły urozmaicenie wakacyjnej nudy.
        A Grabarka była z tych odpustów największa. Dla mnie najważniejszy był w
        zasadzie sam festyn, a nie jego strona religijna. Chyba nawet nie byłem
        wewnątrz cerkwi na Grabarce. W święto Spasa trudno się tam zresztą nawet
        dopchać.

        Bliskie więc mi są klimaty znanego przeboju Janusza Laskowskiego "Kolorowe
        jarmarki":

        Kiedy patrzę hen za siebie, w tamte lata co minęły
        Czasem myślę co przegrałem, ile diabli wzięli
        Co straciłem z własnej woli, ile przeciw sobie
        Co wyliczę, to wyliczę, ale zawsze wtedy powiem,
        Że najbardziej mi żal:

        Kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków
        Pierzastych kogucików, baloników na druciku
        Motyli drewnianych, koników bujanych
        Cukrowej waty i z piernika chaty.

        Gdy w dzieciństwa wracam strony, dobre chwile przypominam
        Mego miasta słyszę dzwony, czy ktoś czas zatrzymał
        I gdy pytam cicho siebie, czego żal dziś tobie
        Co wyliczę, to wyliczę, ale zawsze wtedy powiem,
        Że najbardziej mi żal
    • holender2 Pielgrzymka na Grabarkę 14.08.03, 11:19
      Rzesze wiernych wezmą udział w XVIII Ogólnopolskiej Pieszej Pielgrzymce
      Prawosławnej na Świętą Górę Grabarkę k. Siemiatycz. Pątnicy wyruszają w
      czwartek 14.8 z cerkwi pw. Proroka Eliasza w Dojlidach. Jest to najważniejsza
      prawosławna pielgrzymka w krju organizowana przez Bractwo Młodzieży
      Prawosławnej. W tym roku pielgrzymi mają do pokonania trasę ok. 130 km, która
      wiedzie przez Wojszki, Rajsk, Boćki i Siemiatycze. Pielgrzymkę na Grabarkę
      zawsze otwiera kilkumetrowy krzyż, niesiony przez mężczyzn. Poza tym każdy może
      nieść swój własny krzyż. Wszystkie one zostaną ustawione, jak co roku, na
      Świętej Górze. Na Grabarkę pielgrzymi dotrą w poniedziałek 18.8 - w przeddzień
      głównych uroczystości Święta Przemienienia Pańskiego, którym będzie
      przewodniczył metropolita Sawa, zwierzchnik Cerkwi prawosławnej w Polsce oraz
      arcybiskup Chrystodulos, zwierzchnik kościoła prawosławnego w Grecji.

      www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?
      AID=/20030814/REGION02/308130015
      • holender2 Re: Pielgrzymka na Grabarkę 18.08.03, 08:53
        Ponad tysiąc pątników z Podlasia i Mazur, a także Rosji, Białorusi i Słowacji
        wyruszyło, jak co roku, z cerkwi św. Proroka Eliasza na Dojlidach. Za pięć dni -
        w przededniu Święta Przemienienia Pańskiego - dotrą do sanktuarium na Świętej
        Górze Grabarce. Przed nimi 120 km drogi.

        Grabarka - zwana prawosławną Jasną Górą - zasłynęła w 1710 roku, kiedy to
        okoliczni mieszkańcy schronili się na górze przed panującą epidemią cholery i
        przeżyli ją, modląc się i pijąc wodę z bijącego do dziś cudownego źródła. Od
        tej pory jest miejscem pielgrzymek wyznawców prawosławia z całego świata.

        Dlaczego idą ?

        Mirosław Sawicki to żołnierz z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. Idzie na
        Grabarkę już po raz ósmy, w tym roku - kosztem własnego urlopu.

        Antonina Nogawica przyjechała do Białegostoku z piętnastoosobową grupą z Rosji.
        Pochodzi z miasta Gusjew w obwodzie kaliningradzkim. Na pielgrzymkę idzie
        pierwszy raz.

        Pawłowi Markiewiczowi tak się spodobała prawosławna pielgrzymka do Supraśla, że
        zdecydował się jechać na następną.

        Czternastoletni Tomasz Androsiuk twierdzi, że w życiu trzeba spróbować
        wszystkiego. I stąd jego obecność wśród pątników.

        Paulina Łapińska z Czarnej Białostockiej idzie na Grabarkę z konkretną prośbą:
        chce pomodlić się za pomyślne zdanie matury. Bierze udział w pielgrzymce
        pierwszy raz, ale za to zabrała rodzeństwo i znajomych.

        Karolina Łapińska jest siostrą Pauliny. Teraz jest w trakcie "wakacyjnej
        rodzinnej wymiany" i dlatego - pomimo iż jest z Wrocławia i wcale nie jest
        prawosławna - bierze udział w pielgrzymce.

        Wiera Iwanowicz idzie na Grabarkę już dziewiąty raz. W tym roku nie mogła
        towarzyszyć jej córka, więc będzie się modlić i za własne, i za córki zdrowie.

        Igor Dacewicz w pielgrzymce bierze udział po raz dziewiąty, ale od pięciu lat
        jest w Służbie Porządkowej. Idzie, by zanieść na Grabarkę modlitwy za
        najbliższych.

        Jan Rudczuk nie opuścił jeszcze żadnej pielgrzymki na Świętą Górę. Idzie 18.
        raz !

        O. Włodzimierz już od miesięcy nie mógł się doczekać wczorajszego dnia. Na
        Grabarkę idzie po raz czwarty, ale pierwszy raz był jeszcze przed wyświęceniem.
        Twierdzi, że taka pielgrzymka ma głębszy cel, bo oprócz modlitwy zawiera w
        sobie wysiłek fizyczny.

        Paweł Udycz jest z Olsztyna. Idzie na Grabarkę po raz drugi. Przyczyna ?
        Potrzebuje "naładowania duchowego".

        (Gazeta Wyborcza, 15.8, Ruszyła pielgrzymka na Świętą Górę Grabarkę)

        www1.gazeta.pl/bialystok/1,35235,1622732.html
    • holender2 Dziś Święto Przemienienia Pańskiego 19.08.03, 08:38
      W niemiłosiernym upale i wszechobecnym kurzu prawosławni wierni z Polski i
      zagranicy okrążali wczoraj na kolanach cerkiew na szczycie Świętej Góry
      Grabarki.

      Ostatnie pielgrzymki na Grabarkę dotarły po południu. Każda kolejna grupa
      wiernych najpierw wchodziła na szczyt góry. Tam pielgrzymi klękali i
      przystępowali do ostatniego etapu trasy: trzykrotnie wokół cerkwi. Widok to
      naprawdę niecodzienny. Wszystkie kobiety obowiązkowo w długich, powiewnych
      spódnicach i chustkach na głowach. Odświętnie ubrani mężczyźni... Elegancko
      ubrane panie na klęczkach w rajstopach, młode dziewczyny - z przezornie
      wcześniej obandażowanymi kolanami. Niemal każdy pielgrzym trzymał w rękach
      krzyż albo ikonę. Krzyże, przyniesione w różnych intencjach, wierni ustawili
      później na Świętej Górze.

      Następnie pielgrzymi schodzili obmyć się w źródełku u stóp Świętej Góry. Jego
      woda ma mieć cudowne właściwości - leczy wszelkie choroby. Każdy wierny
      zanurzył w niej przynjamniej zmęczone długim marszem stopy. Do tradycji należy
      również obmywanie się płócienną chustką, którą następnie rzuca się na drugi
      brzeg strumyczka. Chusty z osiadłymi na nich "chorobami" pielgrzymów zbierają i
      palą mnieszki z żeńskiego monasteru św. Marty i Marii, który stoi na Grabarce
      od końca II wojny światowej.

      - To już nie takie pielgrzymki, jak kiedyś - ubolewał pan Jan z Bielska
      Podlaskiego. - Chodzę tu, od kiedy pamiętam. Kiedyś oprócz pielgrzymów pod
      Grabarką można było zobaczyć same furmanki, parę lat temu - furmanki i
      samochody, teraz są już tylko auta...

      W jakiej intencji pielgrzymowali wierni ? Młodzi ludzie mówili niemal to samo:

      - Żeby dobrze zdać maturę i dostać się na studia. Jeśli się o to pomodlę, musi
      się udać ! - śmiała się Ania, białostoczanka.

      - Szczerze mówiąc, zaraz po Święcie Przemienienia idę na rozmowę
      kwalifikacyjną. To mnie bardzo zachęciło do wzięcia udziału w modlitwach -
      wyznał Jakub, który również przeszedł pieszo z Białegostoku niemal 120 km.

      Starsi modlili się głównie o zdrowie. Swoje, ale także najbliższych.

      Wczorajsze uroczystości to tylko wstęp do dzisiejszych obchodów Święta
      Przemienienia Pańskiego. Specjalnie z tej okazji do Polski zawitał arcybiskup
      Aten i całej Grecji Christodoulos. Na Grabarce, najważniejszym prawosławnym
      sanktuarium w naszym kraju, jest pierwszy raz. Wczoraj całą noc czuwał z
      tysiącami pielgrzymów, dziś przewodniczy głównym uroczystościom.

      Tradycja pielgrzymowania na Grabarkę sięga 1710 roku, kiedy to wioski wokół
      góry dziesiątkowała epidemia cholery. Pewien staruszek doznał objawienia, że
      każy, kto z krzyżem uda się na górę, przeżyje. I tak się stało. Na pamiątkę
      cudu na górze - odtąd świętej - stanęła cerkiew pod wezwaniem Przemienienia
      Pańskiego. Wokół niej zaś setki przynoszonych przez pielgrzymów krzyżów.

      (Gazeta Wyborcza, 19.8, Dziś prawosławne Święto Przemienienia Pańskiego)

      www1.gazeta.pl/bialystok/1,35235,1625316.html
    • holender2 nie tylko sanktuarium 03.09.03, 08:40
      PAP. Trzydzieści starszych osób zamieszka w prawosławnym Domu Opieki Społecznej
      otwartym we wtorek (2.9) w Grabarce (podlaskie) - poinformował PAP dyrektor
      Prawosławnego Metropolitalnego Ośrodka Miłosierdzia "Eleos" Marek Masalski.

      "Eleos" koordynuje działalność charytatywną i społeczną polskiej Cerkwi. Na Dom
      Opieki Społecznej została zaadaptowana dawna szkoła w Grabarce, remont
      kosztował kilkaset tysięcy złotych z pieniędzy Cerkwi oraz z funduszu
      kościelnego MSWiA. Obiekt poświęcił zwierzchnik Cerkwi w Polsce metropolita
      Sawa.

      Grabarka to święte miejsce wyznawców prawosławia w Polsce, znajduje się tam
      sanktuarium Przemienienia Pańskiego licznie odwiedzane przez wiernych z kraju i
      zagranicy. Grabarka jest też nazywana "prawosławną Częstochową".

      Jak poinformował Masalski, otwarta we wtorek placówka ma zapewnić opiekę
      starszym, samotnym osobom na zasadach "domu spokojnej starości".

      Utrzymywać się będzie z ich rent i emerytur oraz z dotacji Cerkwi. "Takie
      placówki są bardzo potrzebne w sytuacji, gdy coraz więcej osób starszych
      samotnie mieszka na wsi, a rodziny nie mogą się nimi opiekować. Nasze wsie to
      obecnie coraz częściej żywe domy starości" - dodał dyrektor "Eleosu".

      Podobne cerkiewne domy opieki społecznej działają w Hajnówce, Kożynie,
      Trześciance w Podlaskiem, Stanisławowie pod Warszawą (obecnie w remoncie),
      Lublinie i Jeleniej Górze.

      "Eleos" powstał w drugiej połowie lat 90. w Białymstoku jako placówka
      prawosławnej diecezji białostocko-gdańskiej. Potem powstawały kolejne takie
      instytucje w innych diecezjach prawosławnych, a w ubiegłym roku powstał "Eleos"
      metropolitalny, koordynujący działalność ich wszystkich.

      Organizacja zajmuje się m.in. prowadzeniem świetlic socjoterapeutycznych dla
      dzieci i stołówek dla bezdomnych. Pomaga też uchodźcom, prowadząc dla nich
      biuro w Białymstoku. Najprężniej działa w województwie podlaskim, gdzie są
      największe w kraju skupiska prawosławnych.

      Rokrocznie organizuje też zbiórki prezentów dla biednych dzieci, transporty
      darów wysyłając także za granicę, m.in. na Białoruś, Ukrainę i do Rosji, a
      także w miejsca objęte konfliktami, np. na tereny byłej Jugosławii.

      Od kilku lat bierze też udział w ekumenicznej akcji "Wigilijne Dzieło Pomocy
      Dzieciom". Jak dodał Masalski, do tegorocznej edycji akcji "Eleos" już się
      przygotowuje.

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1647495.html
    • holender2 prawosławny dom opieki społecznej 04.09.03, 08:11
      Ponad 30 osób starszych, samotnych, chorych będzie mogło mieszkać w otwartym
      wczoraj (2.9) Prawosławnym Domu Opieki Społecznej we wsi Grabarka.

      Na dom został zaadaptowany budynek po starej szkole podstawowej.

      - Starania o otwarcie tej placówki rozpoczęliśmy siedem lat temu. Głównym
      inicjatorem przedsięwzięcia była lokalna społeczność, która nie mogła patrzeć
      na to, że tak duży budynek po prostu niszczeje - mówi Marek Masalski, dyrektor
      Prawosławnego Metropolitalnego Ośrodka Miłosierdzia "Eleos". - Z apelem o
      przekazanie nam starej szkoły wystąpił do gminy Nurzec, do której szkoła
      należała, nawet arcybiskup Sawa. Nie było łatwo przekonać radnych. Na szczęście
      udało się i dzisiaj arcybiskup Sawa mógł już wyświęcić to miejsce.

      Chociaż Dom Pomocy Społecznej działa dopiero od wczoraj, jest pensjonariuszka,
      która mieszka w nim już od maja.

      - W Grabarce na stałe jestem już od ubiegłej jesieni - opowiada pani Olga
      Opalińska z Ryboł. - Najpierw mieszkałam w klasztorze. Wiosną przeprowadziłam
      się już do tego domu. Trafiłam tutaj, bo zdrowie nie pozwalało mi już na
      samodzielne prowadzenie gospodarstwa. Bardzo dobrze mi się tutaj żyje. I muszę
      przyznać, że nawet zdrowie mi się poprawiło. Czekam tylko na dzień, kiedy to
      wszystko ruszy, kiedy będzie nas tutaj więcej.

      To życzenie pani Olgi na pewno spełni się już w najbliższych dniach. Dom jest
      bowiem gotowy do przyjęcia nowych podopiecznych w każdej chwili. Kto do niego
      trafi ?

      - Lista osób jest już gotowa - wyjaśnia Marek Masalski. - To ludzie z
      okolicznych miejscowości, którzy z różnych powodów nie mają warunków do życia
      we własnych domach. Czasami jest tak, że cała rodzina mieszka w mieście i
      jedyna pomoc z ich strony, jaką są w stanie zaoferować, to zabranie starszego
      człowieka do siebie. A przecież starych drzew się nie przesadza. Ci ludzie w
      bloku czują się jak zwierzę zamknięte w klatce. Bywa i tak, że starszy,
      niedołężny człowiek jest ciężarem dla własnych dzieci i te nawet nie myślą o
      zabraniu go do własnego mieszkania.

      Dom Pomocy Społecznej będzie prowadził ojciec Ignacy, pomagać mu będą siostry z
      Żeńskiego Monasteru św. Marii i Marty w Grabarce. Na utrzymanie placówki będzie
      pobierana część rent i emerytur pensjonariuszy, reszta środków będzie
      pochodziła z ofiar wiernych, środków kościelnych, funduszu kościelnego i
      darowizn sponsorów.

      - Musimy sobie sami radzić, bo takie domy, jak ten, nie są objęte
      dofinansowaniem państwowym - mówi Masalski.

      Eleos powstał w Białymstoku w drugiej połowie lat 90., jako placówka
      prawosławnej diecezji białostocko-gdańskeij. Podobne ośrodki potem utworzono
      też w innych diecezjach prawosławnych. W ubiegłym roku powstał Eleos
      metropolitalny, koordynujący działalność ich wszystkich. Organizacja zajmuje
      się m.in. prowadzeniem świetlic socjoterapeutycznych dla dzieci i stołówek dla
      bezdomnych. Pomaga też uchodźcom. Eleos wysyła dary za granicę, m.in. na
      Białoruś, Ukrainę i do Rosji. Od kilku lat bierze udział w ekumenicznej akcji
      Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom.

      Prawosławny Dom Pomocy Społecznej jest siódmą taką placówką założoną przez
      Eleos. Wcześniej powstały domy w Hajnówce, Kożynie, Trześciance w Podlaskiem,
      Stanisławowie pod Warszawą, Lublinie i Jeleniej Górze.

      www1.gazeta.pl/bialystok/1,35235,1648698.html
    • holender2 otwarcia dokonał metropolita Sawa 05.09.03, 09:14
      Obowiązkiem każdego Kościoła jest nie tylko modlitwa, ale też filantropia -
      mówił prawosławny metropolita Warszawy i całej Polski abp Sawa, podczas
      uroczystości otwarcia Prawosławnego Domu Opieki Społecznej w Grabarce k.
      Siemiatycz (2.9)

      Dom Opieki powstał w budynku byłej szkoły podstawowej w pobliżu klasztoru, u
      podnóża czczonej przez wyznawców prawosławia Świętej Góry Grabarki. Przed
      uroczystym wyświąceniem obiektu, którego dokonał abp Sawa wraz z biskupem
      bielskim Grzegorzem, w miejscowym klasztorze odbyło się nabożeństwo.

      - Już ponad pięć lat temu rozpoczęliśmy starania, aby w tym opuszczonym budynku
      stworzyć obiekt, który będzie niósł pomoc ludziom potrzebującym. Pomoc
      bliźniemu wynika z nauki Chrystusa, stąd jej krzewienie jest obowiązkiem
      każdego Kościoła - mówił podczas ceremonii wyświęcenia obiektu abp Sawa.

      Dom w szkole

      - Przemiany demograficzne powodują, że wieś się wyludnia. Młodzież ucieka do
      większych miast, a na wsi pozotają ludzie starsi. Takie obiekty, jak ten Dom
      Opieki Społecznej, pozwalają im pomóc, okazać miłosierdzie - mówił Aleksander
      Syczewski, członek zarządu województwa podlaskiego.

      Prawosławny Dom Pomocy Społecznej powstał w budynku należącym do gminy Nurzec-
      Stacja, w którym pierwotnie znajdowała się szkoła, a po jej likwidacji
      mieszkania nauczycieli.

      - Obecnie pedagodzy mają lokale w budynkach Wojskowej Agencji Mieszkaniowej na
      terenie byłej jednostki wojskowej - wyjaśniła Raisa Pachwicewicz, wójt gminy
      Nurzec-Stacja.

      Remont budynku trwał cztery lata, a pieniądze na jego cel pochodziły z funduszu
      kościelnego oraz z datków od sponsorów. W tym czasie przygotowano wnętrza dla
      około 30 mieszkańców.

      - Mamy już listę chętnych, ale - zgodnie z umową z władzami samorządowymi - w
      pierwszej kolejności będziemy przyjmować potrzebujących z terenu gminy Nurzec-
      Stacja - zapowiadał o. Ignacy, dyrektor Prawosławnego Domu Opieki Społecznej w
      Grabarce. - Niektórzy chętni do zamieszkania w naszym Domu czekają już od roku
      2000. Jedna kobieta, która wcześniej mieszkała w klasztorze, już się
      wprowadziła.

      Piętrzące się przeszkody

      Jak powiedział dyrektor Domu, remont wnętrza już został ukończony, trzeba
      jeszcze wymienić elewację i wyremontować dach.

      - Na parterze wygospodarowaliśmy pokój dla osób niepełnosprawnych i od dwóch
      lat staramy się o pomoc z PFRON-u, ale nie jesteśmy w stanie pokonać
      piętrzących się przeszkód formalnych - mówił o. Ignacy.

      Dom Opieki Społecznej w Grabarce jest dziewiątą tego typu placówką prowadzoną w
      Polsce przez kościół prawosławny. Jest to też drugi dom opieki w powiecie
      siemiatyckim.

      - Wykonujemy swoje zadania z zakresu pomocy społecznej m.in. poprzez
      działalność Powiatowego Domu Pomocy Społecznej w Siemiatyczach. Potrzeby jednak
      z roku na rok rosną i nasza placówka nie jest w stanie w pełni ich
      zabezpieczyć. W najbliższym czasie powstaną dwa nowe domy, m.in. w Mielniku na
      bazie byłego ośrodka zdrowia. Myślę, że jest to właściwy kierunek działania -
      stwierdził starosta siemiatycki, Jan Zalewski

      (Gazeta Współczesna, 3 września 2003, Okazać miłosierdzie)

      • hajnowianin Na Świętą Górę Grabarkę & & #35 8211; śladami peczerskich czer 30.09.03, 13:36
        O Grabarce artykuł ze strony Ukraińskiego Pisma Podlasia "Nad Buhom i Narwoju"
        (Bielsk Podlaski)
        free.ngo.pl/nadbuhom

        Na Świętą Górę Grabarkę – śladami peczerskich czerńców

        Fundamentalne znaczenie Kijowa i monasteru Peczerskiego – ognisk, iskry z
        których rozpalały w sercach naszych dalekich przodków płomień wiary
        chrześcijańskiej, znalazło swe odbicie także w licznych przekazach ustnych,
        wiążących powstanie głównych ośrodków religijnych Podlasza z działalnością
        kijowskich czerńców (mnichów).
        Taka właśnie tradycja ustna, uzupełniona wiadomościami z Latopisu ruskiego,
        objaśnia genezę powstania ośrodka kultowego na Świętej Górze Grabarce (Swjataja
        Hora Hrabarka). W ten szczególny sposób – stwierdza władyka Jeremiasz
        (Anchimuk) – Święta Góra Grabarka jest związana z cudowną ikoną Zbawiciela w
        cerkwi w Mielniku nad Bugiem. O ikonie Zbawiciela (w języku starosłowiańskim:
        Spasa) wspominają kroniki ruskie z XIII w. w związku z działalnością księcia
        halickiego Daniela. W podaniach okolicznej ludności uparcie powraca wspomnienie
        o mnichach mieszkających na tej górze i w jej okolicach od najdawniejszych
        czasów. Prawdopodobnie mieszkali tu już przed wiekiem XIII mnisi wywodzący się
        z Ławry Kijowsko-Pieczerskiej.
        Pod opieką tychże mnichów miała znajdować się też ikona z Mielnika, ukryta na
        czas wojennych zawieruch. Wprawdzie obecny monaster na Świętej Górze powstał
        dopiero w 1947 roku, lecz tradycje monastyczne w nadbużańskim świata kręgu
        sięgają odległych stuleci. W XIII w. istniał już monaster Spaski w Drohiczynie,
        a niektórzy popularyzatorzy historycznych tradycji prawosławia snują nawet
        przypuszczenia, iż widoczne niegdyś ślady lochów w drohiczyńskiej Górze
        Zamkowej wskazują na możliwość wcześniejszego istnienia tam monasterów
        pieczarnych, założonych przez mnichów z monasteru Peczerskiego (podobne domysły
        odnoszą się do góry Wszestie w Mielniku). W okolicach niedalekiej od Świętej
        Góry wsi Moszczona Królewska miały też być miejsca, w których do pierwszej
        wojny światowej mieszkali pustelnicy, czczący bliżej nie znaną ikonę Spasa.
        Ikona, materialny dowód istnienia łaski Bożej, zaginęła – konstatuje Anna
        Radziukiewicz, autorka tekstu do albumu fotograficznego o największym podlaskim
        sanktuarium. – Ale nie zaginęła opieka Boża na Świętej Górze Grabarce. Trwa
        przez stulecia...

        Cały artykuł pod adresem:
        www.harazd.net/%7Enadbuhom/cn-%20Na%20Swieta%20Gore%20Grabarke.htm
        • jagh Re: Na Świętą Górę Grabarkę & & & #35 35 8211; ś 30.09.03, 17:42
          Kolejne fantazje nawiedzonych rusofilow? Na jaki temat na tym forum nie
          wleziesz, to wszedzie propagadna prawoslawna (kurka wodna)
          • holender2 o 'propagandzie prawosławnej' 01.10.03, 07:25
            Nieszczęścia chodzą parami. Jak nie Białorusini, to "propaganda prawosławna".
            Niczym w dowcipie: Włączam telewizor - Irak, włączam radio - Irak. Panie, ja
            już się boję włączyć nawet żelazko.

            A tak na poważnie, żal mi Pana, Panie jagh. Musi się Pan samotnie zmagać z
            różnymi "wrogimi" wątkami na tym forum, niczym Don Kichot z wiatrakami. Z
            uporem godnym lepszej sprawy. Ośmiesza się Pan tylko coraz bardziej.

            Nie wiem, dlaczego tak bardzo Pana drażni jedyny na tym forum
            wątek "prawosławny". Pańskie histeryczne reakcje nie wystawiają Panu dobrego
            świadectwa w "temacie" tolerancji. Wątek o Grabarce, który założyłem, jest
            przecież bardziej wątkiem turystycznym. Zarówno tytuł, jak i pierwszy wpis,
            zostały zaczerpnięte z Magazynu Turystycznego w "Tele Tygodniu", z
            rubryki "Cudze chwalicie...". Prawda jest taka, że to właśnie Grabarka stanowi
            największą w okolicy atrakcję turystyczną, znaną w całej Polsce (w
            przeciwieństwie może do Siemiatycz), a nawet za granicą. Kiedy byłem po raz
            ostatni w Siemiatyczach, pokazywałem drogę na Granarkę jakimś turystom
            niemieckim.

            Panie jagh, dla ułatwienia poproszę Pana o sporządzenie wykazu tematów, których
            na Forum Siemiatycze nie wolno poruszać w żadnym wypadku, aby nie narazić się
            na Pański gniew (tak, a propos, to straszny z Pana zamordysta).
            • jagh Re: o 'propagandzie prawosławnej' 01.10.03, 12:51
              Jaki gniew? Ja mam po prostu ubaw. Pozdrawiam i znikam na zawsze :)
              • holender2 Re: o 'propagandzie prawosławnej' 01.10.03, 13:06
                Rzeczywiście, ubaw po pachy. Koń by się uśmiał z tej dyskusji.
              • holender2 faul taktyczny 30.10.03, 07:30
                jagh napisał:

                > Pozdrawiam i znikam na zawsze :)

                No i cudnie. To największa przysługa, jaką Pan może zrobić dla tego forum.
                Szkoda tylko, że tak szybko "zmartwychwstał" Pan pod kryptonimem "zygzag5". W
                sporcie takie nieczyste zagrania określane są mianem "faulu taktycznego" i
                surowo karane przez sędziów: żółtą, a często nawet i czerwoną kartką. Za
                złamanie zasad fair play.
          • chatnoire Re: Na Świętą Górę Grabarkę & & & & #35 35 28.10.03, 06:11
            czy pan próbował się skontaktować z jakimś dobrym specjalistą? Mam na myśli
            psychiatrę specjalizującego się w leczeniu fobii? Tak sobie pana poczytałem
            dzisiaj i widze, że musiałby to być fachowiec o duzym stażu, bo byle młodziak
            po AM to nie da rady))
            • holender2 Re: Na Świętą Górę Grabarkę & & & & 29.10.03, 11:45
              chatnoire napisał:

              > czy pan próbował się skontaktować z jakimś dobrym specjalistą? Mam na myśli
              > psychiatrę specjalizującego się w leczeniu fobii? Tak sobie pana poczytałem
              > dzisiaj i widze, że musiałby to być fachowiec o duzym stażu, bo byle młodziak
              > po AM to nie da rady))

              Rozumiem, że jest to komentarz do "ekumenicznych" wypowiedzi Pana jagh.
              • chatnoire Re: Na Świętą Górę Grabarkę & & & 01.11.03, 14:04
                Rozumuje pan absolutnie prawidłowo) byc moze umieściłem moje pytanie błędnie
                pod czym innym, ale tak, o to właśnie chodzi.))
    • holender2 odpust w Grabarce - fotoreportaż 01.10.03, 13:20
      Zdjęcia z ubiegłorocznego odpustu na Świętej Górze Grabarce

      box.zetobi.com.pl/glos_siemiatycz/siemiatycze6.html
    • holender2 zdjęcie sanktuarium 28.10.03, 15:08
      box.zetobi.com.pl/glos_siemiatycz/photoserv21.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka