Dodaj do ulubionych

Z przymrużeniem oka ;)

05.03.12, 14:53
Ludzie w moim wieku

Czy już ci się zdarzyło popatrzeć na innych ludzi w twoim wieku z tym dziwnym uczuciem : Ja chyba nie wyglądam tak staro ?

Siedziałam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego pełne imię i nazwisko. Znienacka przypomniał mi się wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym nazwisku. Chodził ze mną do liceum jakieś 30 lat temu. Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam ?
Jak go jednak zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli. Ten prawie łysy facet z siwiejącymi, brzuszkiek i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły. A może jednak ?
Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do XXVI LO ?
- Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów - zarumienił się.
- A w którym roku Pan zdawał maturę ? - zapytałam.
- W siedemdziesiąty szóstym. Dlaczego Pani pyta ? - on odpowiedział.
- To Pan był w mojej klasie ! - powiedziałam zachwycona.
Zaczął mi się uważnie przyglądać. A następnie ten wstrętny, pomarszczony staruch zapytał :
- A czego Pani uczyła ? . . .
Obserwuj wątek
    • tetika Re: Z przymrużeniem oka ;) 05.03.12, 15:50
      hahahahaha swietne smile
      coz chyba kazdy z nas we wlasnych oczach pozostaje mlody i sliczny smile
      ja mialam takie doswiadczenie po otwarciu Naszej Klasy. Znalazlam tam profil chlopaka rok starszego ode mnie w ktorym ogniscie sie podkochiwalam.Nie wstawil fotki , ale po krotkiej wymianie zdan z nim zorientowalam sie ze pozostal wierny swojemu talentowi , wiec moge zaczac szukac w tym kierunku. poszukalam , znalazlam.
      To niemozliwe ze ten cudny chlopak i ten starszy pan to ta sama osoba big_grin
      ciekawe jak mnie odbieraja smile
      • irene.jg Re: Z przymrużeniem oka ;) 05.03.12, 16:29
        Z życia wzięte
        Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed
        domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych
        pudełek po chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę. Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnych drzwiach była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów.
        Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę,
        leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego,
        uśmiechnęła się i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z
        niedowierzaniem i zapytał:

        - Co tu się dzisiaj działo?

        Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:

        - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?

        - Tak - odpowiedział z niechęcią.

        - Więc dziś tego nie zrobiłam.
        • kendo Re: Z przymrużeniem oka ;) 05.03.12, 22:05
          *Irene
          super opowiadania....

          *Teti
          ciekawa tez jestem,jak mnie odbieraja...
          jesienia spotkalam"dawna znajomoasc",minelismy sie tylko....
          a ze ze znajoma wspolna szlam,wiec dowiem sie szczegolow jak odwiedze wkrotce kraj...smile
          • kendo Re: Z przymrużeniem oka ;) 06.03.12, 09:48
            dyskutowalismy o porcjach jedzeniowych,
            slubne stwierdzilo,
            ....ty polkniesz muche i juz jestes najedzona..smile,wink
            • dorka556 Re: Z przymrużeniem oka ;) 06.03.12, 09:58
              Kendo, nawet nie wiesz, jak ja Ci zazdroszczę.
              Mucha...nie, ja raczej konia z kopytami.
            • irene.jg Re: Z przymrużeniem oka ;) 06.03.12, 09:58
              A wiesz Kenduś, że "połknąć muchę" mój mały synek potraktował dosłownie? Stał na parapecie okiennym i upolował muchę i bardzo się śpieszył, żebym mu nie odebrała ,to włożył ją do buzi. Wspominamy to do tej pory big_grin
              • greis52 Re: Z przymrużeniem oka ;) 07.03.12, 08:11
                Z przymrużeniem oka
                "Dobre poglądy same w sobie są bezwartościowe.
                Ważne jest, kto je posiada."
                K. Kraus
                • kendo Re: Z przymrużeniem oka ;) 07.03.12, 09:15
                  dalej z muchawink
                  moj pierwszy psiun,poirytowany brzeczaca mucha,
                  tak dlugo klapal zebami az ja chwycil i polknal,
                  poczul to i bardzo sie zdziwil co sie stalo,narobil mase zmarszczek na czolewink

                  *Dorcia
                  o rany-konia?
                  moze teraz jakos zamienisz meny na mniejsze gabarty?wink
                  ale po prawdzie to wieczorem juz po kolacji tez bym "konia z kpytami wchlonela"wink
                  slubne mowi.."".mamcia,to wiek juz,
                  starszawe panie tak maja..wink""
    • greis52 on stary ona młoda... 11.03.12, 12:48
      Starszy pan ożenił się z młodą dziewczyną.
      Podczas nocy poślubnej staruszek pokazuje żonie trzy palce i mówi:
      - Wybieraj, kochanie!


      www.plotek.pl/plotek/1,78649,6235911,Mloda_Ona__stary_On___nowy_trend_wsrod_gwiazd_.html
      i nie tylkosmile nowy trend wśród starszych forsiastych panów
      • kendo Re: on stary ona młoda... 11.03.12, 13:31
        mi sie wydaje,ze tu o kase chodzi i o zaistnieniu w "swiecie wybranka",
        przeciez wkrotce sie rozchodza.....
    • greis52 Ona stara a on młody. 13.03.12, 09:39
      Co to jest antykwariat? -
      To jest młody mąż mający starą żonę ona jest antyk, a on - wariat..
    • greis52 Wąchock, Pcim, Cyców, Hujowa Górka i inne 22.04.12, 08:50
      wiadomosci.onet.pl/regionalne/kielce/wachock-pcim-cycow-hujowa-gorka-i-inne,1,5035232,wiadomosc.html
      Fucking, Kurejwa, Cyców, Wielkie Oczy, Pupkowizna czy Pupki to tylko niektóre z nazw miejscowości, które wywołują uśmiech zarówno na świecie, jak i w Polsce.
      • kendo Re: Wąchock, Pcim, Cyców, Hujowa Górka i inne 22.04.12, 08:58
        zastanawialam sie wiele razy jak powstaje nazwa wsi/miasta/osiedla/ulicy
        fatk nieraz sa zupelnie nie zrozumiala,wrecz smieszne i osmieszani ludzie jak ww,
        tu tez sa podobne niezrozumiale/nieuzasadnione nazwy,
        z kraju pamietam z obozu wedrownego Slowikowo mala wioseczka nad Sola rzeka....
        podoba mi sie
        i nawet do dlowy mi nie przyszlo wszystkich mieszkancow podciagac pod glos "sopranowy"...
    • greis52 Re: Z przymrużeniem oka ;) 15.06.12, 06:51
      Płynę dzisiaj z Tobą - oświadczyła moja ślubna z samego rana, co spowodowało atak długotrwałego kaszlu z mojej strony. Kiedy mogłem już spokojnie oddychać, pokiwałem tylko spolegliwie głową, bo mówić jeszcze nie mogłem. - Wezmę sobie książkę i będę się opalać, chyba, że nie chcesz - ciągnęła dalej, bacznie obserwując moje zachowanie. Przezornie dalej nie mogłem wydusić z siebie słowa, więc jedynie kiwałem i kręciłem głową na zmianę, jednocześnie gwałtownie rewidując swoje plany. Spławik odpadał. Przy trzcinach zawsze coś lata, a moja kobieta chronicznie nienawidzi wszelkiego latającego tałatajstwa. Poza tym, żeby nie wiem co, nie usiedzi kilka godzin spokojnie w łodzi i na bank przepłoszy wszystko w promieniu 100 m. Pozostał spin, czyli same zalety w tej sytuacji. Ale wypłyniemy rano - zastrzegłem. I wypłynęliśmy... o 11.00. Kosmetyka (cholera, przecież nie idziemy do cioci), śniadanko, spakowanie różnych (podobno) niezbędnych gratów. Kiedy wreszcie siedzieliśmy w łódce, stan mojego uzębienia był dużo gorszy niż wczoraj. Ale płyniemy. Po pierwszych rzutach przestałem zgrzytać zębami i nawet dostosowałem się do sytuacji, ale kiedy usłyszałem: - Muszę zrobić siusiu - szczęka mi opadła. Przecież dopiero wypłynęliśmy, a do upatrzonej górki jest jeszcze szmat wody. - Nic nie poradzę - usłyszałem w odpowiedzi. Dobra, tylko spokojnie, pomyślałem, kierując łódź do przecinki w trzcinach. Niestety zatoczka była niedobra, jakieś 1000 m dalej siedział jakiś wędkarz i kobieta uznała, że w tych warunkach nie może. Trudno, płyniemy dalej. Wypadały mi już trzonowce, gdy znaleźliśmy odpowiednie miejsce. Kiedy wróciła, byłem nawet spokojny. Czego się nie robi dla tej jedynej? Czas uciekał, więc przyłożyłem się do wioseł. Łódź spisywała się doskonale i szansa na dopłynięcie przed obiadem do łowiska wzrosła. Do czasu - bo żonka odłożyła książkę i powiedziała: - Daj mi powiosłować, tylko musisz mi mówić, jak mam płynąć... Zacząłem żałować, że nie wziąłem sprzętu do trollingu. Zygzaków i kółek, które kręciliśmy nie powstydziłby się najbardziej zawzięty kapitan trałowca w poszukiwaniu łodzi podwodnej. Mimo wszystko, posuwaliśmy się do przodu. Kolejne żądanie siusiu wyjaśniło mi, dlaczego wg przesądów marynarskich stworzenie, które nie potrafi wysikać się za burtę nie ma prawa postawić nogi na pokładzie. Spin wisiał smętnie oparty o burtę, a ja równie smętnie zrezygnowałem z łowienia, jednak kolejnej niespodzianki nie przewidziałem Co? Już nie łowisz? Mogę pospinningować? - Zapytała. Pokiwałem głową, zapalając papierosa. Moja luba skwapliwie chwyciła kij i wykonała rzut prosto... we mnie. Kolejne minuty spędziłem w pozycji zbliżonej do startującego 100 metrowca. Podkurczone nogi i sprężone do skoku ciało miało ocalić kij przed utopieniem. Trzymała kij w dwu palcach za sam koniec rękojeści, wykonując jakieś osobliwe wymachy. Oczami wyobraźni widziałem już wędkę wpadającą do wody po kolejnym rzucie. Nawet nie chciałem myśleć, co by było gdyby jakaś zdesperowana ryba zdecydowała się na samobójstwo. - Jeeeest, jeeest - radosny krzyk kobiety wyrwał mnie z czujności. Błąd ten błyskawicznie wykorzystała umieszczając kępę moczarki na mojej głowie. - Przepraszam cię - zaszczebiotała, gdy usuwałem wodę i zielsko z oczu. Myślałam, że to ryba. - Uhumm - odpowiedziałem, skwapliwie unikając jej wzroku. Trzeba wracać, bo zaraz obiad. - No nie, jak się wreszcie dobrze bawię, to chcesz wracać. Złościsz się? Chyba nie uwierzyła, że mnie głowa boli. Zresztą jak mogła, skoro zaraz po obiedzie zniknąłem z wędkami do północy.
      • tetika Re: Z przymrużeniem oka ;) 15.06.12, 06:57
        swietne smile
        • irene.jg Re: Z przymrużeniem oka ;) 15.06.12, 08:54

          Ile szczoteczek do zębów ma dentysta ?
          - Sto ma, to logiczne.

          Przychodzi facet do lekarza i mówi:
          - Panie doktorze wątroba mnie boli.
          - A czy pije pan wódkę???!!!!!!
          - Piję, panie doktorze, ale mi nie pomaga.
          • irene.jg Re: Z przymrużeniem oka ;) 15.06.12, 08:54
            Facet wybral się na ryby.
            Gdy wypłynął łodzią w morze, z wody wynurza się rekin
            i ze złowieszczym uśmiechem pyta:
            - Co, na rybki?
            - Na grzyby!! Jak Boga kocham ze na grzyby!!


            - Masz jakieś hobby?
            - Tak, lubię roślinki
            - A jakie?
            - Chmiel, tytoń, konopie...
            • irene.jg Re: Z przymrużeniem oka ;) 15.06.12, 08:55
              Sekretarka mówi do prezesa:
              - Albo da mi pan podwyżkę, albo powiem wszystkim, ze mi ją pan dał.


              Sekretarka mówi do szefa:
              - Albo zacznie mi pan więcej płacić, albo ją zacznę pisać pamiętniki!
              • irene.jg Re: Z przymrużeniem oka ;) 15.06.12, 09:06

                Awantura domowa. W pewnym momencie mąż pyta żony:
                - Jak myślisz, czemu sąsiedzi nazywają Cię idiotką?
                - Byłbyś generałem, mówiliby na mnie "generałowa"!
                • lusia_janusia Re: Z przymrużeniem oka ;) 15.06.12, 09:19
                  IRENE
                  Te humory to sie chyba biora z zycia, faktycznie
                  niektore rozsmieszaja, ale przy odrobinie zastanowienia,
                  odzwierciedlaja nasze myslenia i zachowania.
                  -Lusia-
                  • kendo Re: Z przymrużeniem oka ;) 15.06.12, 10:18
                    na lodce super opowiadanie...
                    i hobby "lubienie roslinek".....
                    • irene.jg Re: Z przymrużeniem oka ;) 15.06.12, 20:38

                      http://i50.tinypic.com/10rplyh.jpg
                      • lusia_janusia Re: Z przymrużeniem oka ;) 15.06.12, 20:49
                        HA, ha....IRENE
                        dobre....

                        No "Maluszek " juz przyszedl, szkoda ze nie mozecie
                        go uslyszec jak mnie wola na spacer, na rozne glosy, a
                        teraz to juz szczeka, wiec na chwile wybywam i za chwile
                        jestem znowu,.....
                        -Lusia-
                        • lusia_janusia Re: Z przymrużeniem oka ;) 23.07.12, 18:28
                          A to dla WAS WSZYSKICH .... no i oczywiscie dla sloneczka,
                          zeby zostalo z nami dlugo;...

                          # Mama Jasie przeziebila sie, wypila kieliszek wodki jako lekarstwo
                          Wieczorem pocalowala Jasia na dobranoc, A on na to;
                          -Mamusiu, dlaczego wyperfumowalas sie perfumami taty?##
                          -Lusia-
                          • kendo Re: Z przymrużeniem oka ;) 24.07.12, 09:35
                            inteligetne dziecie.....
    • greis52 Re: Z przymrużeniem oka ;) 28.07.12, 19:43
      LONDYN 2012

      Przed Igrzyskami w Londynie Franciszek Smuda miał odczytać Apel Olimpijski. Wszedł na mównicę i zaczyna: O...O...O...O...O...
      Nagle rozlega się głos z pierwszego rzędu:
      • lusia_janusia Re: Z przymrużeniem oka ;) 28.07.12, 20:12
        ale go podsumowa
        -Lusia-
        • greis52 Re: Z przymrużeniem oka ;) 05.08.12, 10:46
          - Słoneczko...
          - Tak, kotku?
          - Zrobisz śniadanie, rybko?
          - Oczywiście, skarbeńku.
          - Jajeczniczkę, rybko?
          - Ze szczypiorkiem, pieseczku.
          - Ale na masełku, zabciu?
          - Nie może byc inaczej, misiu.
          - Myszko... przyznaj się !! Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię...
          • jaga_22 Re: Z przymrużeniem oka ;) 05.08.12, 10:56
            Oj,to lepiej nie wymyślać,tylko używać imienia własnego,chyba się nie zapomni.big_grin
            • kendo Re: Z przymrużeniem oka ;) 05.08.12, 11:55
              o swiecieeeeeeeeeeeeeee...hi.hi..
              ja tam najlepiej "pancio" mowie ,....hihi
              qrcze,
              ale nagle blokady pamieciowe juz czasami mnie nawiedzaja..
    • greis52 Zaufała GPS 19.01.13, 19:40
      i przejechała 1450 km zamiast 80

      deser.pl/deser/1,111858,13236741,Zaufala_GPS_i_przejechala_1450_km_zamiast_80.html#Cuk
      aż dziwne że się wcześniej nie zorientowałasmilesmile,
      takie bezgraniczne zaufanie komuś lub czemuś może być zgubnewink
      • lusia_janusia Re: Zaufała GPS 19.01.13, 22:15
        Konoiec jezyka za przewodnika, w ktoryms momencie,
        przeciez mogla przystanac i o droge popytac dla pewnosci.
        • kendo Re: Zaufała GPS 20.01.13, 10:01
          o swiecieeeeeeeeeeeeee
          faktycznie,
          az tak byc roztargniona?
          ja bym po paru km.sie zorietowala,ze cos nie tak,
          mimo GPS-wskich wskazowek zawsze sprawdzam drogowskazy i tablice miast/wioseczek....

          *Lusia,
          pamietasz jechalismy z dziecieciem do Göteborg na GPS-sie,
          i jakos mielismy szczescie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka