Dodaj do ulubionych

Kichaj na katar...

27.01.14, 14:15
www.wrozka.com.pl/component/content/article?id=7585
"Mało która czynność sprawia nam tak prostą i rubaszną przyjemność. Niektórzy nazywają ją nawet małym orgazmem. Ktoś mądry wyliczył, że jest to mniej więcej jedna ósma seksualnej rozkoszy. I nikt się pewnie nie domyśli, że chodzi o... kichanie! "

no to ja się dzisiaj na rozkoszowałam do łezsmilesmile
i nie powiem żeby było to przyjemnewink
Obserwuj wątek
    • slo-onko Re: Kichaj na katar... 27.01.14, 14:28
      to ci dopiero ciekawostka, ze rubaszny czasami to fakt, ale żeby to ..drugie to nie wiem . przy najbliższej okazji zwroce na to uwagę.
      podoba mi się to,ze na trzy dni przychodzi, trzy pozostaje,trzy odchodzi, choc rzeczywistosc często nie jest tego odzwierciedleniem, często katar ciagnie się nawet kilka tygodni i trudno się go pozbyć nawet za pomocą srodkow. katar niby nie choroba,ale potrafi uprzykrzyć zycie.
      ostatnio wyprobowalam Otrivin, który o dziwo pomogl.
      • kendo Re: Kichaj na katar... 27.01.14, 15:38
        napisze,ze nie lubie katarow,
        kiedy czuje,ze nadchodzic bo przemoczylam i zmarzlam w stopy,
        od razu macze je w cieplej wodzie z sola,teraz dodawac bede cynamonu lub imbiru dla ich szybszego rozgrzania,
        po wyjeciu z wody wycieram energicznie/smaruje kremem
        nakladam welniane skarpety
        i pod kocyk na fotel,
        owijam skrzetnie stopy,biore ksiazke do czytania,
        przewaznie zasypiam pozniej ...
        ale kataru jakos nie dostaje(odpukac-odstukac w niemalowane)

        *Sloo
        wiem z doswiadczenia,
        ze niektore spraje wysuszaja sluzowke w nosie,
        a zwlaszcza te przeciwalergiczne,
        trzeba w srodku posmarowac cienka warstwa oleju
        • maria88 Re: Kichaj na katar... 27.01.14, 15:58
          Boje sie katarów bo to zwiastuje u mnie zatoki i ciągnie się...
          • kendo Re: Kichaj na katar... 27.01.14, 16:02
            *Maria
            tez mam problem z zatokami/uszami
            wiec czapa naciagnieta na czolo gleboko,wiosna nakladam berety (ale nie moherowe)
            nasuwajac je rowniez na czolo,
            mam specyficzny system ich noszenia....
            uwazam rowniez na przeciagi i zimne picie prosto z lodowki....
          • jaga_22 Re: Kichaj na katar... 27.01.14, 16:02
            Wczoraj pokichałam,dziś trochę,ale kataru jeszcze nie mam,
            orgazmu tez nie było big_grin skąd im to przyszło do głowy.wink
            • lusia_janusia Re: Kichaj na katar... 27.01.14, 19:25
              Czytalam to kiedys dawnie, i ze nie mozna go wstrzymywa bo
              to ma znaczenie dla pracy mozgu, tak ze wszystkie czynnosci
              sa ze soba powiazane, bo jak odzczuc orgazm, to tylko za pomoca mozgu? co nie?.
              Osobiscie tez tej przypadlosci nie lubie.
              • xystos Re: Kichaj na katar... 27.01.14, 20:49


                Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
                Zażywanie środków takich jak aspiryna, paracetamol czy ibuprofen podczas przeziębienia lub grypy, po to by zbić gorączkę i poczuć się lepiej, ma często niezamierzone konsekwencje.
                Nowe badanie korzystające z matematycznych modeli wykazało, że korzystanie z leków przeciwgorączkowych podczas epidemii grypy zwiększa rozprzestrzenianie się choroby w społeczeństwie. Dzieje się tak, ponieważ zwiększa się liczba wirusów krążących w środowisku oraz liczba interakcji między osobami chorymi a zdrowymi.

                Krótko mówiąc. po lekach czujemy się fałszywie zdrowi i też zachowujemy się tak, jakby byśmy zdrowi byli. Chodzimy do pracy i zakażamy innych.

                Poza tym zapominamy, że gorączka jest nam potrzebna. Nie jest jedynie efektem ubocznym choroby - ewolucja po coś ją stworzyła.

                Gorączka zwalcza wirusy, zmniejszając ich zdolność do namnażania się w ciele. Zbijanie jej powoduje, że ułatwiamy zarazkom zadanie.

                - Nie mówimy, że należy zupełnie unikać tych leków - tłumaczy autor badań David J.D. Earn, prof. matematyki z McMaster University w Hamilton w Ontario. - Jednak stosując je, musicie liczyć się z skutkami, o których nie wiedzieliście - wyjaśnia.

                Uczeni wyliczyli (wprowadzając do modelu wiele różnorodnych czynników), że rocznie można by uniknąć co najmniej 700 zgonów ludzi oraz wielu ciężkich powikłań, gdyby tych leków nie było!

                Oczywiście przy bardzo wysokiej gorączce należy sięgnąć po odpowiednie leki, ale często robimy to zbyt pochopnie.

                Dr Earn: - Przesłanie tych badań jest proste. Lepiej zostań w domu, zamiast zakażać innych. Nigdy nie wiadomo, jak twój znajomy zniesie grypę, którą od ciebie złapie. A i ty szybciej uporasz się z infekcją.

                Wyniki publikuje pismo "Proceedings of the Royal Society B".

                wyborcza.pl/1,75476,15325798,Leki_przeciwgoraczkowe_roznosza_grype.html



                ZEN
                • lusia_janusia Re: Kichaj na katar... 27.01.14, 21:44
                  Xystos, jak bylismy mali to leczyli nas aspiryna, polopiryna, chyba ze jakas
                  zakazna choroba, zapalenie ucha, to zastrzyki penicylina - brrrr.

                  Teraz na rynku medycznym jest masa przeciwbolowych i goraczkowych medycen,
                  ktore chayba wiecej szkodza jak pomagaja, ludzie bez zastanowienie kupuja
                  podwojnie dzialajace tableki i biora w wierze, ze szybciej im pomoga.
                  • kendo Re: Kichaj na katar... 28.01.14, 13:11
                    ja bedac na odsniezaniu zaczelam pociagac nosem,
                    mysle,ze to nie katarowe a zapylilam sie zima,
                    ponoc juz leszczyna zaczela kwitnac,przez ta zwariowana zime,ktora bardzo pozno sie zaczela
    • greis52 Re: Kichaj na katar... 21.02.14, 10:26
      ale zasłaniaj ustawink
      www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140128/STYLZYCIA01/140129361
      • kendo Re: Kichaj na katar... 21.02.14, 10:41
        o to ja wiem Greis,
        jak slysze,ze ktos kolo mnie zaczyna kaszlec/kichac,
        jak naszybciej sie oddalam coby mnie jego bakcyle nie siegnely

        dzis zrobilam sobie zdrowotny drink zielony, https://i60.tinypic.com/fnfk2o.jpg
        pancio pyta czy to
        -mikstura dla tesciowe....??hi,hi................
        • lusia_janusia Re: Kichaj na katar... 21.02.14, 12:48
          Greis, Kendo,pora sprzyjajaca katarom, przeziebieniom i innym chorobskom.
          U nas sie upomina ludzi zeby kichali i kaszlali w podniesiona reke w kierunku
          lokcia, to moze zatrzymuja swoje bakcyle na sobie?.

          Kendo, a co Cie wzielo na zdrowotne drinki po migrenie?.
          • kendo Re: Kichaj na katar... 21.02.14, 13:29
            *Lusia,
            no tak na oddtrucie sie,
            jak nie pomoze to nie zaszkodzi,
            dalalm za duzo imbiru i miodem dosladzalam,
            ale lepatyna przestala "molac"
            • lusia_janusia Re: Kichaj na katar... 21.02.14, 13:53
              To sie ciesze, a ja troche zmoklam, leje prawie caly dzien.
              W aptece jeszcze nie bylo recepty, ale zadzwonilam i podobno
              juz ma byc. pojde za chwile i sprawdze.
              • kendo Re: Kichaj na katar... 21.02.14, 14:14
                dzis nie wystawilam nosa z domu...
                jestem jakas strasznie ociezala
                a po obiedzie jeszcze bardziej...moze pod wieczor wypelzne z domku chociaby do szsy i z powrotem...
                • maria88 Re: Kichaj na katar... 21.02.14, 20:33
                  Moim sprawdzonym lekiem gdy ziółka nie pomagaja to Occicocolinum. Lek homeopatyczny,
                  bez ubocznych działań. Szybko przerywa przeziebienie i przywraca zdrowie. Chyba sporo ludzi sie juz do
                  niego przekonało bo czasem brakuje w aptekach. I co wazne nie jest drogi.
                  • lusia_janusia Re: Kichaj na katar... 21.02.14, 21:08
                    Mario, dziekuje, zapisalam na kartce, jak nie zapomne to sprawdze w aptece.
                    • kendo Re: Kichaj na katar... 21.02.14, 21:12
                      wlasnie lusia,
                      mialam Ci w skrzyneczce napisac,
                      cobys zapisala to lekarstwo....nie zapomnij pytac a aptece...

                      "bateria wyszla",jak rozmawialysmy...echhha ja siedze i gadam/gadam a tu cisza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka