Dodaj do ulubionych

brawo, Panie Jacku

13.05.07, 23:38
warto zobaczyć co zrobił p.Jacek na deptaku przy północno-wschodnim wyjściu
ze stacji Kabaty
Obserwuj wątek
    • ak6 Re: brawo, Panie Jacku 14.05.07, 04:57
      ak6 napisał:

      > przy północno-wschodnim wyjściu
      rzecz dotyczy wyjscia północno-ZACHODNIEGO
      • effa.d Re: brawo, Panie Jacku 14.05.07, 16:18
        a co zrobił?
    • vesper77 Re: brawo, Panie Jacku 15.05.07, 20:20
      Brawa ograniczone. z kilku powodów. Po weekendzie rozmawiałam z kilkoma osobami
      i mieli dokładnie takie same uwagi jak i ja. Cienki sznurek nie jest
      odpowiednim sposobem oznakowania takiej inicjatywy. jest niewidoczny i
      niebezpieczny. moje dziecko potknęło się o ten sznurek i rozbiło głowę. strach
      pomyśleć gdyby uderzył okiem lub głową o ten krótki palik!!! taka sama sytuacja
      miała miejsce z synem naszych znajomych. proponuję zamianę sznurka na taśmę
      widoczną również o zmroku. w poniedziałek pani, która u nas sprząta w wywaliła
      sie w biały dzień również potykając się o sznurek. rozmumiem pozytywny aspekt
      takiego działania, potrzebę zalesienia tego zaniedbanego terenu ale sposób
      należy trochę udoskonalić. nawet chcieliśmy zasponsorować drzewko ale jak syn
      się wywalił to mój mąż chciał zadzwonić do p. Jacka i "podziękować" mu za tą
      sytuację. dzrewka owszem ale nie w ten sposób.
      • volta2 Re: brawo, Panie Jacku 16.05.07, 11:17
        Ale wyjaśnijcie, jaki sznurek, jakie drzewka, jaki pan jacek?
        • chiara76 Re: brawo, Panie Jacku 16.05.07, 11:18
          volta2 napisała:

          > Ale wyjaśnijcie, jaki sznurek, jakie drzewka, jaki pan jacek?

          Volta, nie znasz się, to taka eskalacja napięcia...za dwieście wpisów może się
          dowiesz, o co chodziwink
        • vesper77 Re: brawo, Panie Jacku 16.05.07, 12:22
          chodzi o prywatną inicjatywę zagospodarowania terenu przy wyjsciu z metra
          kabaty. Pan posadził kilka drzewek i cześć Mu za to tylko cienkimi,
          niewidocznymi i niebezpiecznymi linkami wyznaczył "chodnik". ot i cała
          historyjka.
          • malgoszac Re: brawo, Panie Jacku 16.05.07, 15:14
            niech Ktos wrzuci zdjecia to obejrzymy... ja daleko od wawy alem ciekawa
            efektu smile
          • agatka_s Re: brawo, Panie Jacku 16.05.07, 16:31
            Szczerze to tam jest trawnik i tam w ogole nikt wchodzic nie powinien. Chodnik
            i to prawdziwy jest obok (ja zawsze chodze chodnikiem a nie tym skrotem).
            Mysle ze sznurek nie był po to aby wyznaczac chodnik tylko aby chronic drzewka,
            zeby nikt do nich nie podchodzil i ich nie zniszczyl. Jak widac sznurek to za
            malo, trzeba ogrodzic parkanem...

            Inicjatywa jest super, sama chetnie zasponsoruje takie drzewko. Czy wiadomo
            jak to zrobic ?
            • vesper77 Re: brawo, Panie Jacku 16.05.07, 18:45
              w cywilizowanym kraju jest tak:
              1. robi się trawniki
              2. ludzie sami wyznaczają ciągi komunikacyjne w wygodny, dostępny sposób
              3. zarządca terenu kładzie chodnik w miejscu wydeptanym czyli takim z jakeigo
              faktycznie korzystają ludzie.

              w Polsce jest tak, że najpierw kładzie się chodniki a potem mysli sie czy to ma
              związek z rzeczywistą potrzebą i oczekiwaniami ludzi.

              a co do sznurka to przejdź sie tam i zobacz, ze nie chroni on drzewek a
              wyznacza drogę.
              • agatka_s Re: brawo, Panie Jacku 16.05.07, 19:17
                Ja nie neguje, ze wygodniej (bo blizej o 5 m) jest na skos. Natomiast bardzo
                nie lubie typowo polskiej cechy gdy wszyscy maja wszystko w nosie i robia tak
                jak im wygodnie, majac na uwadze tylko czubek wlasnego nosa i te 5 m mniej do
                przejscia. Mieszkam doslownie obok tego przejscia (budynek z basenem ten
                zolty) i to juz ladnych kilka lat, i pamietam jak na samym poczatku siano tam
                trawe i nawet probowano cos na tym placyku robic. Po kilku probach przestano,
                bo nikt nie szanowal tego ze trawa swiezo posiana, ze ktos sie napracowal
                (nawet jesli nienajszczesliwiej).

                Smiem twierdzic ze sznurki sa jednak po to aby do drzewek nie podchodzic,
                przynajmniej poki sie nie ukorzenia. Mysle ze wydeptanie sciezki i tak ja
                wystarczajaco "wyznacza" , mysle ze autorowi pomyslu nie chodzilo o wyznaczenie
                drogi niedowidzacym, raczej mysle ze w tak subtelny sposob chcial dac do
                zrozumienia aby drzewka zostawic w spokoju i je podziwiac z dystansu. Obawiam
                sie jednak ze w naszym spoleczenstwie subtelna ochrona to za malo, Polakow
                zatrzymuja dopiero zasieki, ploty na 2 m i 10 ochroniarzy chodzacych wokol z
                karabinami gotowymi do strzalu...(ewentualnie alarmy na fotokomorke)

                • vesper77 Re: brawo, Panie Jacku 16.05.07, 19:46
                  Gdybym miała wszystko w nosie to byłabym za pozostawieniem takiego stanu. A mi
                  chodzi o pozytywny rozwój. proponuję ponownie zapoznac się z moim tekstem może
                  wtedy odkryjesz sens mojej wypowiedzi. gdyby jednak tak się nie stało to w
                  krótkich punktach wyjaśniam:
                  1. nie jestem przeciwnicza drzewek tylko nieumiejętnego oznakowania -
                  proponowałam widoczne taśmy - takie biało-czerwone (jak można się domyślać nie
                  są tak trwałe jak proponowane przez Ciebie zasieki ale za to WIDOCZNE)
                  2. drzewka sa dodatkowo otoczone siatką więc argument "ukorzenienia" jest słaby
                  3. Chodniki są dla ludzi a nie odwrotnie dlatego idea aby korzystać z
                  wytyczonych przez pieszych tras przy budowie chodników nie jest bezpodstawny.
                  4. mam nadzeję, że zarządca tego terenu po tej akcji nareszcie zobaczy
                  KONIECZNOŚĆ wybudowania tam chodnika. Jestem przekonana, że taki był również
                  zamysł Pana Jacka - otworzyć oczy na potrzeby mieszkańców.

                  Kończąc, nie dyskutuję z tym że należy chodzić po wyznaczonych traktach a
                  rowerem jeżdzić po ścieżce rowerowej o ile mają związek z rzeczywistością.

                  A nawiasem mówiąc typowo polską cechą jest też wieczne negowanie ułatwień i
                  prostych rozwiązań.
                  • agatka_s Re: brawo, Panie Jacku 16.05.07, 20:15
                    Nie rozumiemy sie.

                    Mysle ze w rozsadnym spoleczenstwie nie trzeba wiazac nawet sznurkow. Poprostu
                    samo przez sie jest zrozumiale ze jesli ktos sieje trawe to sie na taki trawnik
                    nie wchodzi, a jesli ktos sadzi drzewka to sie do nich nie podchodzi, nie
                    dotyka. (nie bierz tego personalnie do siebie, ja mowie ogolnie)

                    Niestety w Polsce tak nie jest.

                    W zeszlym roku bylam na lotnisku Okecie zaraz po zamachu w Londynie, kiedy
                    ogloszono alarm bo ktos zostawil torbe. Odgrodzono polowe hali kolorowa tasma,
                    postawiono policjantow co 5 metrow aby pilnowali aby nikt na odcieta czesc hali
                    nie wchodzil (podejrzenie bomby), ale niestety co kilka minut ktos musial
                    przeleciec pod tasma. Stalam i poprostu oczom nie wierzylam, nawet matki z
                    malymi dziecmi, wozkami !!!! przebiegaly pod tasma na druga strone (szczerze
                    powiem nie wiem po co, bo lotnisko i tak zostalo zamknieto i wstrzymano odprawy
                    i odloty na jakis czas, wiec i tak nic nie dalo sie przyspieszyc...). Akurat
                    tego samego dnia wlasnie wracalam z Londynu miasta gdzie ludzie ustawiaja sie w
                    kolejkach do autobusu i nikomu do glowy nie przyjdzie wepchnac sie przed
                    kogos: tam tez na Heathrow byly wyznaczone strefy gdzie nie wolno sie bylo
                    poruszac , tylko wyznaczone "korytarze", ale nie bylo ani policjantow ani tasm
                    odgradzajacych, staly tylko co jakis czas pacholki wyznaczajace domyslnie
                    linie za ktora nie nalezalo przechodzic i nikomu nie przyszlo do glowy
                    wykorzystywac tego zeby przejsc szybciej czy krocej do swojego gatu(choc
                    teoretycznie bylo to mozliwe, bo nikt i tak by tego nie zauwazyl) wszyscy szli
                    karnie jeden po drugim. Polak nie podporzadkuje sie niczemu nawet kosztem
                    ryzyka dla zdrowia czy zycia, niektorzy nazywaja to fantazja ulanska inni
                    glupota i nieumiejetnoscia zycia w cywilizowanym spoleczenstwie (niewazne ze
                    swoim zachowaniem stwarzam zagrozenie dla innych, wazne ze mnie jest wygodnie i
                    dobrze).

                    a wracajac do "trawnika" (z cudzyslowiem zgadzam sie w 100%)

                    Dzis ten trawnik nie jest trawnikiem i pewnie bez sensu jest kruszyc o niego
                    kopie, niemniej ja pamietam jak siano tam trawe i jak zawsze od razu po swiezo
                    skopanej ziemi i posianej trawie przechodzily tabuny. Jakies chyba 3 lata temu
                    przestano juz tam robic cokolwiek. Gdyby to byl ladny skwer z ladna zielenia,
                    fajna trawa i drzewami to byloby fajnie przejsc kolo niego nadkladajac nawet
                    te 5 metrow dalej wynikajacych z tego ze idzie sie nie na skos. Niestety nigdy
                    nie pozwolono aby tam urosla trawa.

                    A tak apropos ja dzis na skos nie chodze bo mi zwyczajnie butow szkoda (bloto,
                    piach), choc na poczatku nie chodzilam bo zal mi bylo deptac posiana trawke.

                    A tak apropos to dalej nie wiem jaka dokladnie jest inicjatywa pana Jacka.


                    • vesper77 Re: brawo, Panie Jacku 16.05.07, 20:53
                      faktycznie, nie rozumiemy się. ja próbuję wytłumaczyc , ze kolejniść działań
                      powinna być inna. najpierw siejemy trawę, ludzie wyznaczają trasy ( tylko
                      błagam nie piszcie, ze każdy będzie chodził inaczej bo jak widać na przykładzie
                      wyznaczono spontanicznie dwie dróżki łączące się wejściem do metra) a organ
                      odpowiedzialny za budowę buduje chodnik wg potrzeb. chodzi mi wyłącznie o
                      rozsądek i MYŚL w działaniu. gdyby projektant tych chodników był specjalistą i
                      znał się na swojej robocie to zapewniam ,ze ta dyskusja nie miałaby miejsca bo
                      korzystając ze swojej wiedzy zaprojektowałby odpowiednie trakty. niestety jak
                      zwylke idea fix projektanta wygrała z logiką. w rozsądnym społeczeństwie tam
                      dawno byłby juz chodnik.
                      nie biorę tego personalnie bo nie dotykam drzewek ani moje dzieci.

                      zgadzam się z Tobą ze cywilizacja jeszcze w pewnych kwestiach nie dotarła.
                      zastanawiam się do czego to mogę porównać. jak coś wymyślę to napiszę.
                    • barbaram1 Re: brawo, Panie Jacku 04.06.07, 15:58
                      "Mysle ze w rozsadnym spoleczenstwie nie trzeba wiazac nawet sznurkow. Poprostu
                      samo przez sie jest zrozumiale ze jesli ktos sieje trawe to sie na taki trawnik
                      nie wchodzi,'
                      I tu się nie zgodzę, normalnie w rozsadnym spoleczenstwie po trawie sie chodzi,
                      robi sie pikniki, dzieci biegaja boso. Konkretnie mowie o Anglii. W kazdym
                      parku, nawet narodowym lub botanicznym (RBG Kew mam na mysli) po trawie wszyscy
                      chodza. Problem polega na tym, ze tam ciagle ktos o te trawy dba, sieje,
                      podlewa, sprzata po pieskach, a u nas ktos zasieje i cisza...no moze raz do roku
                      skosi.
                      P.S. Inicjatywa Pana Jacka oczywiscie w niczym mi nie przeszkadza, ale jesli
                      jest tam jakas droga juz wydeptana, na skroty, to moze warto pomyslec o
                      chodniczku, bo inaczej praca rzeczywiscie pojdzie na marne
                      • agatka_s Re: brawo, Panie Jacku 04.06.07, 16:22
                        barbaram1 napisała:

                        > "Mysle ze w rozsadnym spoleczenstwie nie trzeba wiazac nawet sznurkow.
                        Poprostu
                        > samo przez sie jest zrozumiale ze jesli ktos sieje trawe to sie na taki
                        trawnik
                        > nie wchodzi,'
                        > I tu się nie zgodzę, normalnie w rozsadnym spoleczenstwie po trawie sie
                        chodzi,
                        > robi sie pikniki, dzieci biegaja boso. Konkretnie mowie o Anglii. W kazdym
                        > parku, nawet narodowym lub botanicznym (RBG Kew mam na mysli) po trawie
                        wszyscy
                        > chodza. Problem polega na tym, ze tam ciagle ktos o te trawy dba, sieje,
                        > podlewa, sprzata po pieskach, a u nas ktos zasieje i cisza...no moze raz do
                        rok
                        > u
                        > skosi.
                        > P.S. Inicjatywa Pana Jacka oczywiscie w niczym mi nie przeszkadza, ale jesli
                        > jest tam jakas droga juz wydeptana, na skroty, to moze warto pomyslec o
                        > chodniczku, bo inaczej praca rzeczywiscie pojdzie na marne


                        Ale nawet w Anglii jak jest swiezo posiana trawa , to jak sie ja podepcze (bo
                        na skrot szybciej, a ze po swiezo posianej trawie to juz nie moj problem) to
                        nie urosnie.... (nie mowiac o swiezo posadzonych drzewkach obsiusianych przez
                        pieski).
                        • m_sl Re: brawo, Panie Jacku 09.06.07, 08:11
                          To z dzisiejszej wyborczej smile

                          miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4212717.html
    • attta do agatki-s 16.05.07, 19:23
      Otóż wiadomo tylko trzeba ...wejsć na ten "trawnik " i wszystko npisane jest na
      kartkach przy dzrewkach. smilepoz
      • agatka_s Re: do agatki-s 16.05.07, 19:35
        a mozna prosic o zacytowanie ? (albo streszczenie)

        Bede wdzieczna bo ostatnio czesciej bywam przy komputerze niz w tych rejonach
        pieszo (jakos ostatnio w ogole na Kabatach tylko nocuje), niemniej drzewka
        widzialam z daleka i pomyslalam sobie ze to fajny pomysl, nie wiedzialam ze to
        inicjatywa prywatna, myslalam ze to moze metro w koncu sie wzielo za ten ugor.

        Moze naprawde warto napisac jaka jest idea, juz bez niepotrzebnych przepychanek
        o "trawnik" (ktory juz trawnikiem niestety dawno przestal byc, ale kiedys mial
        taka szanse...)
        • attta Re: do agatki-s 16.05.07, 19:50
          Pan Jacek pisze tam,że to jego prywatna inicjatywa, pisze jakie drzewka juz
          posadził, są zdjecia tychże (moze takie urosna) pisze,ze mozna zasponsorować
          swoje drzewko lub jego cześć, podaje nr konta i kontakt do siebiesmile Obiecuje
          sie rozliczyc z każdej złotówki.
          Mnie sie to podoba wysłałam troche kasy. Widze z okien,że sporo ludzi zapisuje
          dane, miejmy nadzieje,ze uda sie ten skwerek zagospodarować. Pozdr
          • agatka_s Re: do agatki-s 16.05.07, 20:20
            no to sie przejde i zapisze i wysle pieniadze, moze jutro.

            Najfajniej byloby to umiescic na forum, no ale to powinien zrobic sam pan
            Jacek, bo ciezko bez jego zgody zamieszczac jego dane.

            Pozdrawiam wszystkich milosnikow zieleni kabackiej

    • volta2 Re: brawo, Panie Jacku 17.05.07, 13:10
      A ja chciałam tylko dodać, że te drzewka, które już jakiś czas rosną na skraju
      tego placyku(najbliżej kiosku i wentylatorni) zostały posadzone przez naszą
      wspólnotę z wąwozowej 18. oczywiście na dziko, lub półlegalnie(?). I prawdę
      mówiąc, nie zdziwię się, jak się ktoś do nich przyczepi, i pewnego dnia w
      świetle prawa przyjdzie z piłą.
      zarządcą tego placyku jest metro(wentylator) i nie szło z nimi się dogadać,
      pozostaje tylko mieć nadzieję, że nikt z "wierchuszki" metra nim nie jeździ i
      nie zauważy.

      I pytanie ponawiam - jaki pan Jacek? czy z Wąwozowej 18?
    • striepo park pana Jacka 19.05.07, 15:01
      Jezli chodzi o chodnik i sciezki to one juz dawno zostały "wydeptane" tutaj chodzilo tylko o jakies racjonalne ich uformowanie, wyrównanie i wysianie trawy wzdłuż linek, żółtych linek, które przebiegają tuz nad ziemią. NIewiem czy kwestia ich podswietlania ma sens skoro juz w przedszkolu każdy sie uczy "szanuj zielen", "nie deptac trawy", skoro przewróciło sie dziecko to gdzie byl ten rodzic informujący to dziecko że tu jest trawnik i że deptać nie wolno?
      Inicjatywa bardzo fajna, tylko podziwiac taka postawe i pomysł. Pan Jacek pokazał wszystkim innym którzy przechodzą przez ten teren niemal codziennie iż nie musi wyglądać cały czas szaro i ponuro, tymbardziej jezeli sie mieszka niby w najlepszej dzielnicy w polsce wg tygodnika wprost.
      Sczerze mowiac podziwiam pana Jacka, ja n ie odważyłbym sie zainwestowac swoich własnych, prywatnych pieniedzy w cos publicznego znając doskonale polską mentalność. Tak na marginesie to były tez zamontowane lampki solarne (sznurek byl wtedy widoczny) ale jak to w polsce bywa lampki po 3 dniach znikneły.
      Fakt faktem jest to teren metra ale szczerze watpie i by dyrektorowi metra taka inicjatywa sie nie spodobała i nie przyjdzie w nocy z łopata by drzewka wykopac.

      [URL=imageshack.us]http://img412.imageshack.us/img412/7930/dsc01355600x60060kbtv6.jpg[/URL]
      • striepo ten link dziala 19.05.07, 15:02
        img412.imageshack.us/my.php?image=dsc01355600x60060kbtv6.jpg
    • rubeus Re: brawo, Panie Jacku 22.05.07, 22:26
      Pan Jacek prosił, aby w jego imieniu przekazać, że bardzo przperasza tych, co potknęli się o niezbyt wiodczny sznurek i że w najbliższych dniach wymieni linkę na dobrze widoczną taśmę.
    • gumitex Re: brawo, Panie Jacku 25.05.07, 21:55
      a ja dziś czytałam, że na Kabatach ma być parking dla dojeżdżających do metra i
      tak mi wychodzi, że ten placyk, to jedyne miejsce, gdzie jest możliwa taka
      budowa. Na wcześniej rezerwowanym placu już stoi blok. No chyba, że ta
      inwestycja będzie na parkingu Tesco, albo do stacji metra trzeba będzie iść
      kilkaset metrów (np. od niezagospodarowanego zielonego placu przy Bażantarni).
      • volta2 Re: brawo, Panie Jacku 26.05.07, 17:38
        mnie też lekko przeraziła informacja podana w wyborczej, bo jedyne miejsce na
        jakim ten parking możnaby zrobić, to chyba parking tesco. Albo za tesco?

        chyba nowy wątek trzeba założyć...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka