Dodaj do ulubionych

Mam pytanie....

02.01.06, 16:40

...czy w ostatniej klasie ogólniaka zdarzały wam się chwile, w których
naprawde mieliście tego wszystkiego dosyc, mieliscie wrazenie że sobie nie
poradzicie?
Bo Ja naprawdę zaczynam watpić, że dam radę...uczę się i uczę;/ I zacyznam
czuc się"wypalona", a to dopiero połowa.... na początku roku tak ok. 2
miesięcy miałam niesamowity zapał i wogóle super, a potem wszystko zaczeło
się kopac;/ ( nawet w wakacje powtarzałam sobie niektóre rzeczy) Ale
nauczyciele zaczeli pchac nam swój materiał:/ i juz nie było tak różowo:// Ja
na serio chce dostać się na medycynę i wiem że to ten kierunek, ale mam
wrażenie ż enie dam rady.........:( eh ale mam dołka:/
Obserwuj wątek
    • magdaam Re: Mam pytanie.... 02.01.06, 19:31
      tak, w klasie maturalnej każdy się załamuje w pewnym momencie, ale jest to nic w
      porownaniu do tego co dzieje się na początku pierwszego roku:) wręcz powiem
      Ci,że tamto załamywanie można nazwać"miłym" w porównaniu do obecnego:/ ale nie
      martw sie,takie jest życie,wielu już to przeszło;p
      • slodkamonisia Re: Mam pytanie.... 02.01.06, 20:03
        dokładnie..dokładnie...teraz dochodze do wniosku,że mature to mogłabym pisać codziennie... tamten stres to pikuś. człowiek marudził,że ma sprawdzian z 20stron książki:( a cały materiał bio to max 500stron a teraz... hmm na jedne zajęcia z anatomii jest średnio 100stron tekstu naszpikowanego newsami i łacińskim słownictwem. ach ile człoweik by dał,żeby mieć takie zmartwienia jak rok temu. łezka w oku się kręci.
        co do dołów w klasie maturalnej to pierwszy będzie(przynajmniej tak było w moim wypadku) po wynikach próbnej matury rozszerzonej. wrażenia były super-nawet nieźle mi poszło...a wynik okazuje się jakoś dziwnie niski. i wtedy dostajesz speeda. i nie przejmuj się tym,że ktoś tam lepiej napisał. najważniejsze,żebyś wiedziała czego nie umiesz i do czego należy powrócić. po to właśnie jest próbna matura. a potem..potem będzie coraz gorzej...wyścig szczurów i te sprawy.
        życzę powodzenia na maturze. i nie załamuj się nie ma sensu... w życiu jest wiele innych o wiele ważniejszych rzeczy.
        pozdrówki
    • asiaxx1 Re: Mam pytanie.... 02.01.06, 22:06
      ja też tak mam..ucze sie tej biologi i ucze...niby wszystko łatwo mi
      przychodzi,ale potem szybko sie ulatnia:(:( jak sie naucze to wszystko potrafie
      ladnie opowiedzieć,ale przy zadaniach otwartych to normalnie
      masakra....ah..zobaczymy jak to bedzie, mam jeden cel ale trudno z jego
      zrealizowaniem. Trzeba sie wziąść do roboty, bo potem bedzie płacz i wielkie
      rozczarowanie:(( powracam do powtórki nasiennych, może bardziej zmotywowana :)
      • rzur5 Re: Mam pytanie.... 03.01.06, 00:33
        oooooooo PAaaanieeeee..alez dziewczyne zescie pocieszyly,nie ma co!!!

        po prostu musisz miec swiadomosc ze w najlepszej formie nie masz byc teraz,ani
        na probnej tylko w TEN dzien-->i najwazniejsza jest swiadomosc ze zrobilo sie
        MAX tego co sie moglo,a reszta-eh:jakos to bedzie...na studiach nie jest tak
        zle,o tym pierwszym roku to tam bajek juz napisano co niemiara:wszystko da sie
        przezyc,przejsc i w miedzyczasie jeszcze nawet cos popic jak kto ma ochote..:)

        uszy do gory..
    • tuppence Re: Mam pytanie.... 03.01.06, 14:57
      luzik:) ja mialam taki caly rok... ale teraz to narawde pztrzy se na to jak
      gdyby bylo to przedszkole... a mamtura byla naprawde prosta:) jak se uczysz to
      nie ma szans aby Ci nie poszlo:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka