sarna34
14.11.09, 18:27
Od dłuższego czasu nurtuje mnie pewne pytanie. Jak prawidłowo
określić położenie ascendentu, gdy mamy podejrzenie, że np. godzina
narodzin może nie być zbyt precyzyjna.
Posiadam Słońce w 25 stopniu Raka, a Merkurego 29,43 również Raka. Z
wypowiedzi mojej mamy wynikałoby (po obliczeniu), że ascendent mam 2
stopniu Lwa. Wtedy MC wypada w 7 stopniu Barana. Ktoś mi kiedyś
powiedział, że to musi być nieprawidłowy ascendent, z tego względu,
że:
- jestem osobą bardzo zauważalną. Będzie na Sali 100 osób, a to mnie
wszyscy zauważą, ba, dostrzegą dziurkę w rajstopach. Jestem tematem
do rozmów na różnych spotkaniach branżowych. Tworzy się na mój temat
różne niestworzone historie (dobre i złe),
- przyciągam jak magnez wrogów (szczególnie nie lubią mnie kobiety),
z którymi sobie dobrze radzę, ale mimo wszystko nerwy mam zszarpane.
Czasem mam wrażenie, ze udusiłyby mnie za to, że oddycham. Jednak
nikt nie zaatakuje mnie wprost, jakby się mnie bano. Wszystkie
działania są poza moimi plecami, a najlepiej anonimowo. Wtedy sobie
pozwalają na najgorsze wyzwiska i szyderstwa.
- nie ma czegoś po środku: nienawiść albo duża sympatia,
- popularność w moim otoczeniu,
- łatwość w sprawach zawodowych,
- ale jestem dość nie ufna, to powoduje, ze niektórzy biorą to za
wyniosłość,
- nie lubię nieuczciwego działania,
- nie podlizuję się,
- mówię, wprost co myślę. Jestem wygadana (księżyc w Bliźniętach).
Potrafię się postawić.
(nikt nie dostrzega we mnie Raka, ale Lwicę)
Ten ktoś zasugerował mi, ze muszę mieć ascendent w Raku w koniunkcji
ze Słońcem. Wtedy rzeczywiście występuje ścisły trygon między
ascendentem, słońcem do MC w rybach (25 stopień).
Jest w tym coś, bo mam studia filozoficzne i zajmuję się z
powodzeniem twórczością artystyczną. Nie występuje u mnie konflikt
zainteresowań z pracą zawodową. Odnoszę dużo sukcesów artystycznych
(mam też w 10 domu Jowisza).
Gdzieś wyczytałam, że dość szczegółowo może wskazać ascendent
tranzytujący Mars.
Zaobserwowałam, że zawsze coś się dzieje, gdy Mars dotyka 28 stopień
Raka. Czy może to oznaczać, że to jest punkt zerowy ascendentu?
Jeśli tak, to nie będzie ścisłego trytonu między słońcem a MC, które
wypada w 1 lub 2 stopniu barana. Słońce będę miała w 12 domu.
Jedynie Merkury będzie robił ścisły trygon do MC. Zajmuję
się „słowem”.
Czy w takim przypadku można uznać, że Słońce jest na ascendencie
(różnica 3 stopni)?
Słońce 12 domowe jest dużo słabsze niż na ascendencie.
Jeśli rzeczywiście mam Słońce i ascendent w Raku, to dlaczego
zupełnie nie widać tego Raka, ale Lwa do kwadratu?
Podobno do dobrej kariery zawodowej potrzebne są ścisłe aspekty
między Słońcem a MC.
Słońce w 25 stopniu Raka nie tworzy trytonu do MC w 1 lub 2 stopniu
barana, a u mnie sprawy zawodowe przychodzą wyjątkowo łatwo.
Może mi ktoś z bardziej doświadczonych astrologów podpowie, jak
znaleźć prawidłowy ascendent? Na co zwrócić uwagę?