Dodaj do ulubionych

w sieci - HELP

13.02.04, 17:23
zaplątana w te linie jestem kompletnie crying. Czerwone, zielone, niebieskie...
Domyślam się, że mają związek z międzyplanetarnymi relacjami, ale jak się to
czyta? Tj. Czy szacujecie, że jeżeli przewaga czerwonych to... a niebieskich
to....
Będę wdzięczan za WSZELKIE wskazówki...

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mucha102 Re: w sieci - HELP 13.02.04, 17:30
      Czasem są piękne, klarowne, z rozmachem... a czasem znów gęste, splątane,
      przerywane...
      ?
      • all2 Re: w sieci - HELP 13.02.04, 23:51
        mucha102 napisała:

        > Czasem są piękne, klarowne, z rozmachem... a czasem znów gęste, splątane,
        > przerywane...
        > ?

        no właśnie tak smile
        te linie się rysuje, żeby mniej więcej było widać przebieg siatki aspektów,
        ogólny jej kształt
        i takie wrażenie powstaje gdy się na to patrzy w pierwszej chwili, jeszcze nie
        różnicując, nie bawiąc się w szczegóły
        wrażenie klarowności i rozmachu, albo gęstego splątania, albo równomiernego
        rozproszenia, albo jakiejś wyraźnej nierównowagi
        dużo łagodnego błękitu, albo ostrzegawczej czerwieni
        itp
        ten obrazek bardzo ładnie rysuje tło dla interpretacji, to taki astrologiczny
        Gestalt wink
        i gdy się człowiek za bardzo zaplącze w określaniu roli jakiegoś szczegółu, to
        dobrze wrócić do całej siatki i znów na nią popatrzeć, i zastanowić się jaką
        rolę gra w niej konkretny aspekt
        to jest jak schemat jakiejś linii technologicznej
        dla osób z wyobraźnią: można przetwarzać tę siatkę na rysunki, z jednego
        horoskopu wychodzi pas transmisyjny równo kręcący się na rolkach wielkiego
        trygonu z dźwignią napędową w postaci kwadratur podczepionych do któregoś
        wierzchołka, z drugiego waga szalkowa, z trzeciego miotła do zamiatania
        podwórza itp. - warto pomyśleć nad taką celną ilustracją smile
    • all2 Re: w sieci - HELP 13.02.04, 20:54
      Niebieskie linie - aspekty harmonijne - trygon, sekstyl. Czerwone -
      nieharmonijne - opozycja, kwadratura. Zielone - inne - kwinkunks, półsekstyl.
      To najczęstszy dobór kolorów, tak jest również na astro.com. Czasem dodatkowo
      różnicuje się rodzaj linii - np. niebieska ciągła - trygon, niebieska
      przerywana - sekstyl.W razie wątpliwości popatrz, od jakiej planety do jakiej
      linia prowadzi.
      • mucha102 Re: w sieci - HELP 13.02.04, 22:11
        ok, ale właśnie na astro koniunkcje też się czerwienią - why?
        dotat byłam przeświadczona o pozytywnym wydźwięku tego aspektu sad
        • all2 Re: w sieci - HELP 13.02.04, 23:39
          Koniunkcja zawsze jest silna, nie zawsze pozytywna. Prawie nigdy nie można jej
          określić jako jednoznacznie pozytywną - a czy mniej czy bardziej, to już zależy
          od planet. Może na astro.com chcieli podkreślić właśnie jej siłę, bo dynamiczne
          aspekty z zasady są silniejsze (działanie odbierane wyraźniej) niż harmonijne.
          A może grafikowi tak pasowało wink
          • anahella Re: w sieci - HELP 14.02.04, 02:13
            Ja mysle ze koniunkcja jako najsilniejszy aspekt powinien byc zaznaczony na
            czerwono niezalenie od tego czy jest harmonijny czy nie.
            • mucha102 Re: w sieci - HELP 14.02.04, 10:16
              Podążę dalej.
              CZyli można przyjąć, że linie te stanowią kanały przepływu energii - dobrej i
              złej ale niezbędnej.
              Odcięcie energetyczne grupy lub jednej planety świadczyłoby zatem o braku
              spójności osobowości (?)
              W takim przypadku ranga małych aspektów wzrasta? czy może szukamy mniejszych
              ciał niebieskich i sprawdzamy, czy może one nie przejęły na siebie części
              energetycznej komunikacji (?)
              A co, jeśli "odcięta" grupa, połączona koniunkcją, nie da się
              powiązać "aspektowo" z resztą horoskopu, ale za to przebywa w znaku, którego
              planeta jest b.d. aspektowana (?)

              ps. Trzymam się na razie jedynie horoskopuurodzeniowego, i do niego ograniczam
              badanie smile
              • all2 Re: w sieci - HELP 14.02.04, 13:31
                mucha102 napisała:

                > Podążę dalej.
                > CZyli można przyjąć, że linie te stanowią kanały przepływu energii - dobrej i
                > złej ale niezbędnej.

                tak

                > Odcięcie energetyczne grupy lub jednej planety świadczyłoby zatem o braku
                > spójności osobowości (?)

                można tak powiedzieć, choć może to nie jest najlepsze określenie
                kwadratury czy opozycje, a także kwinkunksy często dają uczucie wewnętrznego
                rozdarcia, ciągnięcia w dwóch kierunkach naraz i wówczas powstaje tarcie, które
                pozwala uzyskać nową, uszlachetnioną jakość
                to jest niespójność dążeń tworzona przez ASPEKTY DYNAMICZNE

                sytuacja gdy dwie czy trzy czy więcej grupy planet działają bez istotnego
                wzajemnego połączenia jest trochę inna
                taki człowiek składa się jakby z kilku niezależnych segmentów
                może być kim innym w pracy, kim innym w relacjach, jeszcze kim innym w rodzinie
                te dziedziny nie przekładają się jedna na drugą, zmiany czy ewolucja w jednej z
                nich nie pociąga za sobą przekształceń w innych
                energię generowaną na jednym obszarze bardzo trudno wykorzystać gdzie indziej

                przykład: izolowana opozycja Mars-Jowisz
                przypływy energii są samoistne i służą tylko same sobie, takie czyste rozbłyski
                fajerwerków
                ale na innych obszarach życia energii do działania brakuje - nie ma kanału
                który pozwoliłby ją przekierować i rozprowadzić

                albo sytuacja gdy z d 10 powiązane są Słońce, Pluton, Mars a z Desc niezależny
                układ Neptun, Wenus, Księżyc
                trudno o większą rozbieżność dwóch wizerunków tej samej osoby

                podobnie jest z nieaspektowanymi planetami - działają na własną rękę, w pewnym
                swoim obszarze, ale tej energii brakuje w innych obszarach i działaniach

                oczywiście jest to czysty model teoretyczny, w praktyce zawsze są jakieś
                przebicia choćby przez władcę domu czy znaku, ale to jednak drugi plan

                sytuacja przeciwna - gdy żadna planeta nie pozostaje izolowana od całości
                układu, wszystko chodzi razem - osobowości totalne, gdy się coś dzieje z takim
                człowiekiem to jest to odczuwalne we wszystkich dziedzinach życia, rozprowadza
                się wszędzie
                jest to spójne, ale w niesprzyjających okolicznościach może być zbyt
                rozedrgane, niestabilne - tu trzeba wziąć pod uwagę żywioły i jakości

                > W takim przypadku ranga małych aspektów wzrasta? czy może szukamy mniejszych
                > ciał niebieskich i sprawdzamy, czy może one nie przejęły na siebie części
                > energetycznej komunikacji (?)

                tak, jedno i drugie
                z tym że sieć aspektów jest jak mapa drogowa, a poruszające się po tych drogach
                pojazdy mają wmontowanego pilota automatycznego, który z zasady zawsze wybierze
                szerszą i najłatwiej dostępną autostradę
                można wykorzystać boczne drogi, odkryć nowe mniej oczywiste połączenia,
                skierować ruch na objazdy albo przestawić drogowskazy
                ale do tego potrzebne jest działanie świadome, czynnik woli, kierowca musi
                zastanowić się nad mapą i w odpowiednim momencie nie przegapić zjazdu z
                autostrady którą doskonale zna
                zrobić stop i skręcić gdzie indziej

                > A co, jeśli "odcięta" grupa, połączona koniunkcją, nie da się
                > powiązać "aspektowo" z resztą horoskopu, ale za to przebywa w znaku, którego
                > planeta jest b.d. aspektowana (?)

                pojawia się zjawisko przebicia, rezonansu, pewna równoległość wpływów. to co
                się dzieje z władcą, zmienia powiedzmy charakter pola w którym operuje
                koniunkcja czy stellium, stwarza im nowe warunki do działania. jeśli władca
                podlega napięciom to napięcie o podobnym charakterze pojawi się również na
                obszarze jego domu czy znaku. ale rozdzielność działań pozostaje.
                to jest wpływ w jedną stronę. tak, jakby trzęsienie ziemi w Turcji wywoływało
                drgania w Argentynie. rozładowując napięcie w Turcji uspokajamy zarazem
                Argentynę, ale działając w Argentynie nie wpływamy na Turcję. Argentyna jest tu
                wtórna.
                a ekipy ratownicze z jednego z tych miejsc nie mogą dotrzeć do drugiego. nie ma
                bezpośredniego połączenia.

                > ps. Trzymam się na razie jedynie horoskopuurodzeniowego, i do niego
                ograniczam
                > badanie smile

                zasada będzie zawsze ta sama tylko obraz bardziej skomplikowany.
                tranzyty dają możliwość chwilowych połączeń elementów wcześniej nie
                połączonych, progresje - połączeń trwających trochę dłużej.
                jeśli tranzyt trwa niezbyt długo to możliwość połączenia można przegapić.

                a przy synastrii też mogą się tworzyć takie grupy elementów połączonych
                niezależnie.
                • mucha102 Re: w sieci - HELP 14.02.04, 14:02
                  Jesteś wielka wink. Właśnie rozpoczęłam przerabiać kurs dla pocz.Scyscript, to
                  trochę zajmie czasu, i potem wrócę smile.
                  Pozdrawiam i dziękuję bardzo!!
              • anahella Re: w sieci - HELP 18.02.04, 01:34
                mucha102 napisała:

                > Podążę dalej.
                > CZyli można przyjąć, że linie te stanowią kanały przepływu energii - dobrej i
                > złej ale niezbędnej.

                Jak sie uczysz astrologii, to wyrzuc ze slownika slowa "dobry" i "zly".
                Mow "harmonijny/nieharmonijny", "latwy/trudy", "lagodny/napiety". Latwiej Ci
                bedzie zrozumiec ich dzialanie. Kwadratury pobudzaja, wiec nie zawsze sa zle,
                trygony rozleniwjaja, wiec niekoniecznie na wlasciciela horoskopu splywa od
                nich dobro.


                > Odcięcie energetyczne grupy lub jednej planety świadczyłoby zatem o braku
                > spójności osobowości (?)

                Nikt nie jest tak do konca spojny. Mysle ze nieaspektowana planeta wskazuje na
                cos indywidualnego, cos, co nie ma polaczenia (zwlaszcza domowego) z innymi
                planetami horsokopu.

                > W takim przypadku ranga małych aspektów wzrasta? czy może szukamy mniejszych
                > ciał niebieskich i sprawdzamy, czy może one nie przejęły na siebie części
                > energetycznej komunikacji (?)

                Male aspekty i inne obiekty (np. Ceres czy Pallas) powinno traktowac sie
                pomocniczo.

                > A co, jeśli "odcięta" grupa, połączona koniunkcją, nie da się
                > powiązać "aspektowo" z resztą horoskopu, ale za to przebywa w znaku, którego
                > planeta jest b.d. aspektowana (?)

                Jezeli jest stellium i choc jedna planeta cos aspektuje to mozna wtedy uznac ze
                pozostale tez sa w aspekcie. np: Ksiezc 10 stopni, Mars 12, Slonce 15, Wenus 23
                stopnie Barana. Do tego JOwisz 7 Raka. Mamy kwadrature Ksiezyc-Jowisz, wiec
                mozemy uznac ze Jowisz aspektuje kwadratura cale stellium. Oczywiscie nie wiem
                czy taka kombinacja byla na niebie, przyklad wyssany z palca.
                • mucha102 Re: w sieci - HELP 18.02.04, 09:03
                  anahella napisała:

                  > Jak sie uczysz astrologii, to wyrzuc ze slownika slowa "dobry" i "zly".
                  > Mow "harmonijny/nieharmonijny", "latwy/trudy", "lagodny/napiety". Latwiej Ci
                  > bedzie zrozumiec ich dzialanie. Kwadratury pobudzaja, wiec nie zawsze sa zle,
                  > trygony rozleniwjaja, wiec niekoniecznie na wlasciciela horoskopu splywa od
                  > nich dobro.
                  smileTak to odbieram, niefortunnie napisałam. Np u mojego męża cudownie niebiesko,
                  intelektu tylko pozazdrościć, a jednak przez brak samodyscypliny studiów nie
                  skończył.
                  Za to ocean spokoju bije od niego.

                  A przeglądając kosmogramy "wielkich" zauważyłam, że w nich aż czerwono!

                  Ale wdzięczna bym była za pomoc w "wyczuciu" opozycji - czy możemy z niej
                  wynieść coś dobrego?
                  Czy po prostu symbolizuje nasze słabości, i dobrze je poznając możemy tylko
                  siłą harakteru i rozumu "dać radę"?

                  Pozdrawiam serdecznie!!!
                  ___
                  człowiek czasem musi sobie polatać
                  • all2 Re: w sieci - HELP 18.02.04, 11:51
                    O opozycji może napisze subiektywnie ktoś, kto sam ma ich kilka? Też chętnie
                    poczytam bo mam chyba podobny problem z jej wyczuciem jak Mucha.

                    Sama mam jedną tylko i w dodatku są to planety ciężkie.
                    Skutek: jak patrzę z perspektywy, taki brak opozycji szczególnie planet
                    osobistych daje pewne postawy które trudno ruszyć - człowiek pozostaje dla
                    siebie głównym punktem odniesienia. Mam wrażenie że osoby z większą ilością
                    opozycji są bardziej wyczulone na wpływy otoczenia bo zachodzi ciągła
                    interakcja sił. Ktoś bez opozycji może istnieć tak sam sobie, jako byt
                    samoistny. Oczywiście tu inne czynniki, obsada znaków, domów itp, ale brak czy
                    istnienie opozycji patrząc od tej strony wydaje się ważny.

                    Druga sprawa, przy opozycji może być tak że człowiek identyfikuje się z jednym
                    jej końcem, a drugi projektuje sobie na świat. Szczególnie chyba gdy aspekt
                    tworzy planeta osobista z ciężką. Np. Księżyc Pluton - właściciel przeważnie
                    utożsamia się z Księżycem, który ciągle obrywa od plutonowych sytuacji czy
                    postaci w swoim życiu, jakie nieustannie spotyka i z jakimi się wiąże. Będzie
                    obrywał, dopóki nie uświadomi sobie że ta plutonowa energia to jego własna
                    energia. Stara zasada, czego nie wyrażamy sami to dopada nas z zewnątrz.

                    W przypadku mojej opozycji jest tak, że jedna z planet jest dominująca w
                    horoskopie i kręci wszystkim, druga pozornie ma niewielkie znaczenie. Bardzo
                    długo nie mogłam zrozumieć co mi ta opozycja daje, nawet gdy już zajmowałam się
                    astrologią. Wydawało mi się że nie robi nic. W końcu kiedyś uświadomiłam sobie,
                    że bardzo się utożsamiam z tą mocno aspektowaną planetą, drugiej wcale nie
                    czuję - tymczasem wszystkie najtrudniejsze sytuacje jakie napotykam w życiu
                    mają właśnie charakterystykę tej drugiej. To był piękny przykład projekcji. Nie
                    widziałam w sobie miejsca dla tej planety, więc szalała dokoła mnie. Teraz
                    nadal rozrabia ale już trochę mniej i mogę jej krzyknąć: widzę cię! wink

                    Z innej beczki - Mucha - jak już skończysz literaturę podstawową i będziesz
                    chciała lepiej zrozumieć aspekty i ich układy, to: Bil Tierney "Dynamika
                    aspektów".
                    • wasza_bogini Re: w sieci - HELP 18.02.04, 12:37
                      > Np. Księżyc Pluton - właściciel przeważnie
                      > utożsamia się z Księżycem, który ciągle obrywa od plutonowych sytuacji czy
                      > postaci w swoim życiu, jakie nieustannie spotyka i z jakimi się wiąże. Będzie
                      > obrywał, dopóki nie uświadomi sobie że ta plutonowa energia to jego własna
                      > energia. Stara zasada, czego nie wyrażamy sami to dopada nas z zewnątrz.


                      all! jakie to sa plutonowe sytuacje.???
                      ja mam opozycje urana i plutona do ksiezyca. urana potrafie zidentyfikowac,ale
                      jesli chodzi o plutona to jak ja moge obrywac???
                      • all2 Re: w sieci - HELP 18.02.04, 13:01
                        wasza_bogini napisała:

                        > all! jakie to sa plutonowe sytuacje.???
                        > ja mam opozycje urana i plutona do ksiezyca. urana potrafie
                        zidentyfikowac,ale
                        > jesli chodzi o plutona to jak ja moge obrywac???

                        Ty masz dużo Skorpiona więc sądzę że tego Plutona czujesz w sobie i sama go
                        wyrażasz, więc jest bardziej prawdopodobne że to inni mogą obrywać od Ciebie smile
                        Twój Pluton poza tym ma jeszcze inne aspekty, więc łatwiej go uznać za swojego.
                        Może się przejawiać przez Ciebie, w Twoich działaniach czy postawach.

                        Plutonowe sytuacje - sytuacje przemocy, walki o dominację, walki o przetrwanie,
                        przymusu, blisko śmierci czy innych rzeczy ostatecznych, działania potężnego
                        walca losu któremu nie sposób się przeciwstawić
                        Nie musi być oczywiście tak drastycznie, ale klimacik "kto kogo".
                        Na przykład ofiary przemocy domowej czy innej, czy jakichś tragedii losowych
                        Albo osoby które w związkach wiecznie trafiają na partnerów którzy dominują i
                        za wszelką cenę usiłują ich sobie podporządkować. To samo może być w pracy czy
                        gdzie indziej, zależy od domów.
                        Przymus może być fizyczny albo psychiczny, bardziej subtelny albo całkiem
                        dosłowny.
                        Przy opozycji jest się na którymś końcu tego układu, albo się ten przymus
                        wywiera albo sią go odbiera. A może być jedno i drugie na przemian. Gdzie ta
                        opozycja pada, tam jest zawsze jakaś walka.
                        Przyjrzyj się swoim relacjom z matką.
                        • mucha102 Re: w sieci - HELP 18.02.04, 16:00
                          Hm, jako właścicielka pięknej kolekcji opozycji mogłabym robić za królika
                          doświadczalnego wink
                          Zacznę od ulubinej - Merkury vs Mars - będziecie chcieli, będą dalsze ,)
                          Ciężko tę opozycję sprowadzić do sytuacji - tj. one są bezprzerwy i wciąż ze
                          mną.
                          Traktowanie wszystkiego osobiście oraz bycie tym, co myślę oraz w co wierzę, to
                          chyba najważniejszy przejaw (że nie wspomnę o trywialnym "zagotowywaniu się")
                          Cierpliwość? A co to takiego?
                          A co mi daje ta opozycja, tj. co kazała wypracować?
                          rozpatrywanie sytuacji z punktu widzenia innej osoby,
                          szanowanie cudzych emocji i przekonań (no, bo skoro moje są częścia mnie, to i
                          jego tak samo)
                          i sprowadzenie się z geo -na heliocentryczny układ (w końcu nie jestem pępkiem
                          swiata)
                          Nie widzę + w braku cierpliwości - wypracowanie jej przekracza moje siły, choć
                          zdarza mi się odłożyć książkę przed ost. rodziałem na parę dni, by poćwiczyć,
                          oraz potrafię przedstawiać pomusły w takiej formie, by wyszło na moje,(bo są
                          dobre!wink ale laury odstąpię.
                          Ale wierzcie, to ciężka opozycja do przerobienia.
                          Pzd
                          • mucha102 Re: w sieci - HELP 18.02.04, 17:31
                            smile)))
                            Jeszcze jedno - przepraszam, ale nie mogłam się opanować wink

                            Własnie zdałam sobie sprawę - analizując powyzsze planety - że opozycja,
                            wprost kojarząca się z zaprzeczeniem, może działać jak odbijające się lustra...
                            Jakby Merkury przeglądał się w Marsie i vv!
                            Prześledzę na innych opozycjachsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka