Dodaj do ulubionych

Tranzyt Plutona

21.03.10, 11:50
Kilka moich znajomych ma Merkurego w Koziorożcu. Za jakiś czas
(trochę jeszcze, bo Pluton idzie wolno) przejdzie przez tegoż
Merkurego Pluton.
Ciekawa jestem co możecie powiedzeć o manifestacji w realnych
wydarzeniach przy takim tranzycie?
Ja znam jedną osobę, która jakiś czas temu doswiaczyła przejścia
Plutona przez Merkurego ale w Strzelcu. Zamanifestowało się to w ten
sposób, że zdecydowała się na studia ok. 40ki, które okazały się
prawdziwą pasją jej życia.
Obserwuj wątek
    • marinasun Re: Tranzyt Plutona 21.03.10, 12:29
      Acha w jednym z tych przypadków tranzytu Plutona przez Merkurego w
      Koziorożcu sprawa jest o tyle ciekawa, że ten Merkury jest władcą
      horoskopu, a w Koziorożcu jest też Słońce. Merkury też włada z V
      domu MC i urodzeniowym Plutonem (o ile Plutonem cokolwiek może
      władać?!) Ciekawi mnie w jaki sposób może się to zamanifestować?
      • lwi2 Re: Tranzyt Plutona 21.03.10, 15:14
        W zależności ile znajomi mają lat, przeżyli bądź nie tranzyty
        Neptuna, Urana i Saturna.
        Jóźwiak na konferencji powiedział coś takiego o tranzytach Plutona,
        że trzeba na nie patrzeć jak na tranzyty Marsa (przede wszystkim) +
        małe coś na Plutona (tak mniej więcej).
        Mars-Merkury to bardzo dobra kombinacja, Pluton-Merkury też dobra,
        tylko co będzie ten dodatek?

        Mnie ciekawi jak Pluton przeorze Koziorożca u tych, którzy już mają
        go przez Neptuna, Urana i Saturna "przeoranego", czyli zaprawieni w
        boju są. Znam osobę, która ma 4 planety osobiste w Koziorożcu, tamta
        kawalkada bardzo dodała tej osobie skrzydeł, a teraz Pluton?

        Lwi
        • lwi2 Re: Tranzyt Plutona 21.03.10, 15:23
          Ach, wróć, nie o tranzytach Plutona mówił Jóźwiak, ale o Plutonie.
          No ale można to sobie dopasować.
          I właściwie dodatkowa uwaga, Mars idzie szybko, można porównać jak
          tranzyt Marsa działał na Merkurego takiego osoby.
          Lwi
        • black_halo Re: Tranzyt Plutona 21.03.10, 16:05
          Moja siostra jest bardzo koziorozcowa. W tym znaku ma az 6 planet
          zreszta mozesz spojrzec bo urodzila sie 13,01,1990 o 3.30 nad ranem.
          Ona ma stellum z Koziorozcu a ja w Strzelcu. Zastanawiam sie jak to
          bedzie bo charakter ma trudny jak nie wiem.
          • kadet744 Re: Tranzyt Plutona 25.03.10, 20:18
            black_halo napisała:

            > Moja siostra jest bardzo koziorozcowa. W tym znaku ma az 6 planet
            > zreszta mozesz spojrzec bo urodzila sie 13,01,1990 o 3.30 nad ranem.
            > Ona ma stellum z Koziorozcu a ja w Strzelcu. Zastanawiam sie jak to
            > bedzie bo charakter ma trudny jak nie wiem.
            --------------


            W Koziorożcu mam Merkurego w koniunkcji z Chironem - 2 st.
            Jestem długi czas gnębiony przez tranzyt Plutona. Bywa, że umysł gotuje sie od natłoku myśli. Nie odpuszczę kazdej wykonywanej pracy tak długo, dopóki nie bedzie idealnie skończona. Przy tym szukam wszystkich żródeł informacji, kopię wszędzie gdzie mozliwe. Obsesja należycie wykonanej pracy. Dla jednej osoby robię cały zestaw kosmogramów. Tak dzieje sie nie tylko z astrologią. Zacząłem w dziwny sposób analizę swego życia, cofam sie do wczesnych lat dzieciństwa, "widzę" powtórnie wydarzenia, które wracają jak bumerang do czasu pełnej ich analizy, wyciągnięcia nauki, czy wniosków, jak kto woli. Jeśli powstanie jakiś pomysł "na życie" nie odpuszczę tak długo, az osiągnę zamierzony cel. Jestem przy tym bardzo zmęczony, ale obsesja, fobia, upór, "nawet po trupach" ide do przodu. Wiem, że jestem mocno "upierdliwy", wyganiają drzwiami, włażę oknem. Nie poznaje siebie. Jestem zodiakalnym i ascendentalnym Strzelcem. Kocham wolność, niezależność, byłem na luzie całe życie. "Olewałem" kłopoty obchodząc je z boku. Teraz nie, muszę kłopoty pokonać, walczyć z uporem maniaka, stawić im bezpośrednio czoła. Cholery idzie dostać. Najdziwniejsze jest to, że nie czuję wstydu, zakłopotania, żenady. Pluton pozbawił mnie tych uczuć. Na szczęscie potrafię zapanować nad sobą, bo często pojawia się ochota zemsty, zadość uczynienia komuś, wyrządzenia z premedytacja krzywdy. Okropne. Nigdy nie miałem takich zakusów. Pluton dzisiaj w 5 st.,ale za chwilę wraca retrogradacją i znowu po d...e. Proszę wierzyć, że nie ma przy tym tranzycie żartów. Presja, ucisk, wymuszanie w połączeniu z wywlekaniem przeszłości /o której często chciałbym zapomnieć/. Nie ma zmiłuj się, po wielokroć razy przeżywam to samo.
            Tu pojawia się żal za popełnione grzechy i często mam łzy w oczach.
            Cóż, każdy ma swoją karmę.
            • princesswhitewolf Re: kadet 25.03.10, 22:49
              Diagnoza:to po prostu brzmi jak kryzys wieku sredniego . Recepta: Kup sobie czerwone porche i skorzana kurtke. Zacznij umawiac sie ze studentkamiwink

              P.S.zartuje oczywiscie ale nie do konca. Jest w tym zdzblo prawdy
              • foudre Re: kadet 25.03.10, 23:00
                Ojojoj Princess, toś go teraz zraniła... Kadet jest strasznie
                podatny na cierpienie, które przychodzi do niego wraz ze słowami
                innych ludzi - to ten Chiron z Merkurym. To nic, że sam dopier...
                wszystkim naokoło, aż wióry lecą smile Miejmy nadzieję, że Pluton
                wywlecze na światło dzienne tę "drobną" ułomność naszego nowego
                forumowego kolegi i wtedy całe to cierpienie tak po plutonowemu
                umrze w uzdrawiającym świetle samoświadomości smile
                • kadet744 Re: kadet 25.03.10, 23:11
                  Foudre, Jesteś Mądrą Kobietą. Dla jasności sprawy, jestem tu od lipca ubiegłego
                  roku, z małymi przerwami. Często wyjeżdżam Azja, Europa. Nie biorę laptopa ze
                  sobą, chce mieć święty spokój.
                  Dobranoc. Spokojnej nocy.
                  Krzysztof.
                  • princesswhitewolf Re: kadet 27.03.10, 11:40
                    kadet744 napisał:
                    > Foudre, Jesteś Mądrą Kobietą.

                    tak to prawda. mimo ze tyle w zyciu przeszla nie zatracila naprawde sympatycznego filuternego poczucia humoru
                    • foudre Re: kadet 28.03.10, 16:04
                      dużo w życiu przeszłam? eee, nie żartuj. ja cały czas myślę, że te
                      najciekawsze przejścia są ciągle przede mną smile
                • princesswhitewolf Re: kadet 25.03.10, 23:37
                  Ojojoj Princess, toś go teraz zraniła...
                  Eee nie wierze? serio? udalo sie?
                  • foudre Re: kadet 25.03.10, 23:49
                    Udało się. Poszedł spać. Chyba nie ma na porsche, choć podobno ma
                    laptopa, którego jednak nie zabiera w podróże po świecie. Pewnie
                    jest ciut rozklekotany ten laptop... Może doradź mu, że to porsche
                    nie musi być takie prosto z linii produkcyjnej?
                    A tak na poważnie, to Kadecik bardzo mi umilił czas trzydniowego L4.
                    Dobrej nocy Princess, dobrej nocy Kadet smile
                    • kadet744 Re: FOUDRE I PRINC...COS TAM. 26.03.10, 12:21
                      Paskudne z Was BABY. Tak, czy inaczej nie będę ukrywał, przyjemności droczenia się z Wami. Jestem daleki by się obrażać. Kazdy ma prawo do własnego zdania, ja to doceniam, szanuję i lubię. Wasza uszczypliwość to uśmiech na mej twarzy.
                      Serdecznie, cieplutko pozdrawiam. Kończ L4 Foudre, dobrego zdrowia życzę.
                      MIŁO BYŁO. Do następnego.
                      • nuvvo Re: FOUDRE I PRINC...COS TAM. 26.03.10, 15:25
                        kadet, ty oprocz tego plutona masz jakis "babski" tranzyt bo jak
                        malo kto przyciagasz uwage pan ostatnio na forum. ponadto sam
                        wykazujesz sie zrozumieniem dla odmiennego punktu widzenia,
                        szczegolnie gdy to odmienne zdanie wypowiada plec przeciwna. zadnego
                        wywyzszania sie z racji wieku, czy nie daj boze plci. chyba ze masz
                        tak w natalu - to sie wtedy klaniam. (czy to ty kiedys pisales o
                        siasiadce?)

                        a taki w ogole to wasze droczenia, princess i kadet, tak troszke mi
                        pod sado-maso podchodza tongue_out
                        (mam wenus w lwie - ta perwersji nie lubi)
                        • kadet744 Re: NUVVO 26.03.10, 17:23
                          nuvvo napisała:

                          > kadet, ty oprocz tego plutona masz jakis "babski" tranzyt bo jak
                          > malo kto przyciagasz uwage pan ostatnio na forum. ponadto sam
                          > wykazujesz sie zrozumieniem dla odmiennego punktu widzenia,
                          > szczegolnie gdy to odmienne zdanie wypowiada plec przeciwna. zadnego
                          > wywyzszania sie z racji wieku, czy nie daj boze plci. chyba ze masz
                          > tak w natalu - to sie wtedy klaniam. (czy to ty kiedys pisales o
                          > siasiadce?)
                          >
                          > a taki w ogole to wasze droczenia, princess i kadet, tak troszke mi
                          > pod sado-maso podchodza tongue_out
                          > (mam wenus w lwie - ta perwersji nie lubi)
                          -------------
                          Wszedłem na astrodienst i "zrobiłem synastrię" pomiędzy nami. Jednej czerwonej linii nie znajdziesz. Same trygony, sekstyle i kilka "niesamowityczh" koniunkcji. Siedzę już trochę w astrologii, ale czegoś podobnego nie oglądałem. Podwójny nelson koniunkcji Wenus-Pluton i Twoja koniunkcja Wenus, Mars w koniunkcji do mojego Plutona, w Twoim V, w moim VIII domu. Juno w koniunkcji do Twojego Neptuna. Jowisz na moim Asc. Trygon Urana do mojego Księżyca i Jowisza. GDZIE TY JESTEŚ ? W POLSCE ? Zaczniemy od kawy ? (Wiesz, że żartuję, prawda ?)
                          Autentycznie, jest super.
                          Odpowiem na Twoje pytania i wątpliwości.
                          Księżyc w koniunkcji z Jowiszem w Baranie, - On nie jest babski.
                          Słońce i ASC., w Strzelcu - to chyba też nie babskie.
                          Merkury koniunkcja Chiron w Koziorożcu - nic tu babskiego nie ma.
                          Jest natomiast Stellum w Wadze 4 planet - to zahacza cechy babskie.
                          GAWĘDZIARZ jestem. Moja Pani, nic więcej.
                          Jak Ty wpadłaś na sado - maso, tego ni jak zrozumieć nie sposób.
                          Lubię się spierać, przepychać trochę, coś się dzieje, iskrzy. Nade wszystko jednak kocham prowokować. Adwersarz musi zdjąć maskę (emocje), pokazuje się w oryginale.
                          "Idę", w inne miejsce, by tam nad Tobą się zastanowić i odpowiedzieć na Twoje pytanie.

                          • lileo Re: NUVVO 26.03.10, 18:00
                            No proszęsmile Niedawno Nuvvo zapragnęła 'ognia!' i jak na zamówienie wpada z impetem ognisty Strzelco-Baran z intrygującą synastrią i propozycją kawy.Po prostu mówisz i maszbig_grin
                            • kadet744 Re: NUVVO 26.03.10, 18:13
                              lileo napisała:

                              > No proszęsmile Niedawno Nuvvo zapragnęła 'ognia!' i jak na zamówienie wpada z impe
                              > tem ognisty Strzelco-Baran z intrygującą synastrią i propozycją kawy.Po prostu
                              > mówisz i maszbig_grin
                              --------

                              PRAWDA? Nie ma przypadków. Wszystko ma swój czas i miejsce. Po każdej nocy
                              nastepuje dzień. Trzeba tylko wierzyć.
                              • leyaxxi Re: NUVVO 26.03.10, 21:39
                                "Po każdej nocy
                                nastepuje dzień. Trzeba tylko wierzyć."

                                smile)))
                                Niby prawda oczywista, tylko każdy żyje w innej porze roku - u
                                jednych dzień dłuższy od nocy u innych noc od dnia!wink
                                Co niektórym zdarza się zrównanie dnia z nocą. A są i tacy co ich
                                dopadnie noc polarnasmile
                                • kadet744 Re: AGA 26.03.10, 22:07
                                  W filozofię uciekasz ? Jaka ta noc by nie była, zawsze kiedys nastapi jej
                                  koniec. Prawda, czy nie prawda ? Czy prawda, że prawda ?
                                  Gdzie byłaś ?
                                  • leyaxxi Re: AGA 27.03.10, 09:18
                                    Bo filozofia to nauka nauk!smile
                                    A co do owego końca, który kiedyś nastąpi. Znowu się z Tobą zgodzę,
                                    choć mogłabym się tu spierać, bo po pierwsze jeśli kiedyś słońce się
                                    wypali to może to nie być takie oczywiste, a po drugie można tego
                                    końca nie doczekać.
                                    To oczywiście pesymistyczne podejście, którego nie preferuję
                                    bynajmniej.
                                    • kadet744 Re: AGA 27.03.10, 10:10
                                      leyaxxi napisała:

                                      > Bo filozofia to nauka nauk!smile
                                      > A co do owego końca, który kiedyś nastąpi. Znowu się z Tobą zgodzę,
                                      > choć mogłabym się tu spierać, bo po pierwsze jeśli kiedyś słońce się
                                      > wypali to może to nie być takie oczywiste, a po drugie można tego
                                      > końca nie doczekać.
                                      > To oczywiście pesymistyczne podejście, którego nie preferuję
                                      > bynajmniej.
                                      -------------------------
                                      Jak zwyczajowo się u Ciebie zdarza, tak i teraz ostrożność i asekuracja wypowiedzi. Tu nie ma ryzyka popełnienia błędu. Mogłabym,
                                      może sie zdarzyć, może nie być takie oczywiste, jeśli kiedyś. Nie dajesz mi szans, bym mógł się doczepić i poprzepychać z Tobą.
                                      Tak, czy inaczej cieszę się, że mogę z Tobą "pogadać"
                            • jasmina.0 Nie wiem o co chodzi wszystkim Koziorożcom 27.03.10, 12:17
                              Wszyscy narzekają na tego Plutona w Koziorożcu ( ja się cieszę bo mi troszkę ulżyło).
                              Ale mam takiego kolegę totalny Koziorożec z asc w Koziorożcu ( acha jeszcze Wenus w Koziorożcu i Merkury).Oprócz Merkurego wszystko w pierwszych stopniach Koziorożca.
                              Oczywiście sceptyk jakich mało - śmieje się ze mnie, że patrzę mu w gwiazdy. Ale jak Pluton wchodził do Koziorożca zaczęło mu jakby mniej zależeć na pracy tak zaczął traktować olewająco swoją robote i doszedł do wniosku, że to wszystko o d... potłuc ( dziwne prawda - koziorożec?) No ale ma na szczęście za co zyc więc ta dotychczas wyczerpująca praca to mu tak bardzo do szczęścia niepotrzebna. Zdecydował się wreszcie na małzeństwo ze swoją od 10 lat połową. Kupił dom.
                              Wszystko idzie mu wręcz idealnie - a Pluton jedzie po kolei po Wenus jednoczesnie będąc w trygonie do ur. Saturna, po asc i jest bardzo bardzo blisko Słońca i blisko trygonu do Księżyca ( natalnie Słonce trygon Księżyc).
                              Acha , żeby było śmieszniej (albo i nie) Pluton będąc jeszcze w Strzelcu był w kwadracie do jego urodzeniowego Plutona (Pluton w Pannie w 27 stopniu).
                              No i jak tu wierzyć złym przepowiedniom a'propos Plutona jak tu widać czarno na białym saaaaame doooooobre rzeczy.
                              • princesswhitewolf Re: Nie wiem o co chodzi wszystkim Koziorożcom 29.03.10, 13:01
                                jasmina.0 napisała: No i jak tu wierzyć złym przepowiedniom a'propos Plutona jak tu widać czarno na białym saaaaame doooooobre rzeczy.

                                wiesz.. w siermierznych latach osiemdziesiatych w Polsce, kiedy ludzie stali w kolejkach, babki bily sie o ostatnia pare rajstop w sklepie, a cukierki byly na kartki to niejacy BADYLARZE ( pieczarkarze itd) naprawde budowali sobie chalupy z basenem i okupywali w Peweksie.

                                Wniosek: kryzys dotyka wiekszosci, ale nawet na wojnie ktos sie dorobil( Szwajcaria, USA). To sa jednak wyjatki
                          • nuvvo Re: NUVVO 28.03.10, 19:11
                            kadet744 napisał:

                            > -------------
                            > Wszedłem na astrodienst i "zrobiłem synastrię" pomiędzy nami.
                            Jednej czerwonej
                            > linii nie znajdziesz. Same trygony, sekstyle i
                            kilka "niesamowityczh" koniunkcj
                            > i. Siedzę już trochę w astrologii, ale czegoś podobnego nie
                            oglądałem. Podwójny
                            > nelson koniunkcji Wenus-Pluton i Twoja koniunkcja Wenus, Mars w
                            koniunkcji do
                            > mojego Plutona, w Twoim V, w moim VIII domu. Juno w koniunkcji do
                            Twojego Neptu
                            > na. Jowisz na moim Asc. Trygon Urana do mojego Księżyca i Jowisza.
                            GDZIE TY JES
                            > TEŚ ? W POLSCE ? Zaczniemy od kawy ? (Wiesz, że żartuję, prawda ?)
                            > Autentycznie, jest super.
                            > Odpowiem na Twoje pytania i wątpliwości.
                            > Księżyc w koniunkcji z Jowiszem w Baranie, - On nie jest babski.
                            > Słońce i ASC., w Strzelcu - to chyba też nie babskie.
                            > Merkury koniunkcja Chiron w Koziorożcu - nic tu babskiego nie ma.
                            > Jest natomiast Stellum w Wadze 4 planet - to zahacza cechy babskie.
                            > GAWĘDZIARZ jestem. Moja Pani, nic więcej.
                            > Jak Ty wpadłaś na sado - maso, tego ni jak zrozumieć nie sposób.
                            > Lubię się spierać, przepychać trochę, coś się dzieje, iskrzy. Nade
                            wszystko jed
                            > nak kocham prowokować. Adwersarz musi zdjąć maskę (emocje),
                            pokazuje się w oryg
                            > inale.
                            > "Idę", w inne miejsce, by tam nad Tobą się zastanowić i
                            odpowiedzieć na Twoje p
                            > ytanie.
                            >
                            ło matko boska!
                            ze w ogole sie znajdzie ktos kto by mial chociaz jeden nelson ze mna
                            to bym sie nie spodziewala. big_grin
                            pokaz twoje dane, to sobie poogladam twoj radix
                            niestety nie mieszkam w Polsce.
                            Dziekuje stokroc za kawe, ba nawet stawiam. No mialabym pare takich
                            pytan, ale to moze pozniej.
                            Za kawe dziekuje, nawet stawiam i pozdrawiam.
                    • princesswhitewolf Re: kadet 27.03.10, 11:48
                      foudre napisała: A tak na poważnie, to Kadecik bardzo mi umilił czas trzydniowego L4.

                      Tak on jest rozbrajajacy. Pomimo dojrzalego wieku nadal jest rozbrykany, ale na szczescie nie ma problemow z niedowartosciowanym ego i nie obraza sie o byle co. Przede wszystkim wesze ze sie na astrologii calkiem niezle zna.Oglada faktycznie facet horoskopy.
                      • kadet744 Re: kadet 27.03.10, 12:50
                        princesswhitewolf napisała:

                        > foudre napisała: A tak na poważnie, to Kadecik bardzo mi umilił czas trzydni
                        > owego L4.

                        >
                        > Tak on jest rozbrajajacy. Pomimo dojrzalego wieku nadal jest rozbrykany, ale na
                        > szczescie nie ma problemow z niedowartosciowanym ego i nie obraza sie o byle c
                        > o. Przede wszystkim wesze ze sie na astrologii calkiem niezle zna.Oglada fakty
                        > cznie facet horoskopy.
                        ------------
                        Ogląda faktycznie horoskopy !!! Dla mnie bomba !!! Facet się zna !!!
                        Rozbrykany od urodzenia do tejże chwili. To fenomen natury, dar Ojca z góry. Autentycznie nie wiem jak możliwe mieć tak dużo energii zarówno fizycznej, jak i psychicznej radości życia. Mam cały czas ochotę "brykać". Gęba mi się śmieje od ucha do ucha, biegam od urodzenia po dwa stopnie w górę. Narty, łyżwy, rower, siatkówka, tramwaj potrafię gonić przystanek. DWUDZIESTOLATEK. Mam z dużym przechodem dwa razy tyle. JEST SUPER. Dziękuję za wszystko Bogu. Często dostaje po łapach, ale wiem, że Ojciec mnie lubi.


                        • lwi2 Re: kadet 27.03.10, 13:12
                          "Rozbrykany od urodzenia do tejże chwili. To fenomen natury, dar
                          Ojca z góry. Autentycznie nie wiem jak możliwe mieć tak dużo energii
                          zarówno fizycznej, jak i psychicznej radości życia."


                          Jak to nie wiesz, przecież oglądasz horoskopy i znasz się. To się
                          pochwal - masz naprawdę coś niesamowitego w swoim kółku (dzisiaj
                          zajrzałam bo zdradziłeś szczegóły).
                          Kwadraty połączone z 9-tkami, to tak "jedzie", mówię o układzie
                          Merkury-Saturn-Uran-Jowisz/Księżyc.
                          Zaniemówiłam z wrażenia jak to ujrzałam, "fenomen natury",
                          rzeczywiście. Pozornie może to wyglądać na Wielki Kwadrat, a nie
                          jest!
                          Ach, i nawet Słońce wyszło w tej chwili jak to piszę, a padało od
                          rana na moje nieumyte okna.
                          Autentycznie super edukacyjny horoskop.

                          Lwi
                          • kadet744 Re: kadet 27.03.10, 13:34
                            lwi2 napisała:

                            >
                            >
                            > Jak to nie wiesz, przecież oglądasz horoskopy i znasz się.
                            > Kwadraty połączone z 9-tkami, to tak "jedzie", mówię o układzie
                            > Merkury-Saturn-Uran-Jowisz/Księżyc.
                            > Zaniemówiłam z wrażenia jak to ujrzałam, "fenomen natury",
                            > rzeczywiście. Pozornie może to wyglądać na Wielki Kwadrat, a nie
                            > jest!
                            > Ach, i nawet Słońce wyszło w tej chwili jak to piszę, a padało od
                            > rana na moje nieumyte okna.
                            > Autentycznie super edukacyjny horoskop.
                            >
                            > Lwi
                            > -------------
                            Jak to okien nie umyłaś ? Wczoraj napisałaś do Ivany, że z "ZADAŃ WODNYCH"
                            (bardzo mi się podoba) pozostało Ci myć okna. Leniuch z Ciebie.
                            KOCHAM LUDZI, KOCHAM ŻYCIE. Inaczej nie potrafię.
                • felutka Re: kadet 26.03.10, 11:23
                  foudre napisała:

                  > Ojojoj Princess, toś go teraz zraniła...

                  Ale z jaką gracją smileTo jak walenie po dziobie pachnącą łapką w
                  koronkowej rękawiczce smile Tr Pluton w koniunkcji z nat Jowiszem wł
                  Asc, też tak mam.
                  Princess, jak odbierasz ten tranzyt? Bo ja nareszcie po kilku
                  chudych saturnicznych latach zaczęłam ponownie "czuć" swojego
                  Jowisza w kózce smile Drażnią mnie drobiazgi, błahostki, najchętniej
                  wywaliła bym je do kubła gdzie ich miejsce. Irytuje mnie "bleblanie
                  o wszystkim i niczym" nie wnoszące nic konstruktywnego do życia.
                  Ważne i kluczowe stały się priorytety, sprawy od których zależy mój
                  dalszy los, i im poświęcam najwięcej energii. To wszystko widać
                  również w kontaktach z innymi, jak słyszę, że wydarzyła się tragedia
                  bo "złamał się obcas w bucie" to kwituję krótko - "ciesz się, że
                  nogi nie złamałaś i zacznij nosić płaskie pantofelki" a mój znudzony
                  uraniczny Mars trzaska drzwiami i wychodzi wink
                  Pozdrawiam wiosennie smile
                  • princesswhitewolf Re: kadet 27.03.10, 11:44
                    felutka napisała: Princess, jak odbierasz ten tranzyt?

                    Przemeczona jestem tym tranzytem bo jednoczesnie tranzytujacy. Saturn wlazi mi na MC i Jowisz robi kwadrat do Saturna itd itd. Niedawno mi Uran zlazl z Ksiezyca. Strasznie duzo mamy na glowie. Kupilsmy dom i pakujemy bambetle, zyjemy obecnie na paczkach o jakie sie potykamy, poza tym masa zalatwiania. W robocie nowa niekompetentna szefowa nade mna, ehhh urwanie glowy... Ale juz nam zlazi ten Pluton z Jowisza na szczescie....Klaniam sie rowniez wiosennie
        • marinasun Re: Tranzyt Plutona 21.03.10, 17:23
          Tak, te osoby mają już za sobą tranzyty pozostałych pokoleniowych
          planet. Szczególnie interesuje mnie jak to się zamanifestuje u
          osoby, u której ten Merkury jest władcą horoskopu, bo chyba w takim
          przypadku działa nie jako całościowo na życie osoby. Tu Merkury
          włada nie tylko asc ale też MC. I musze przyznać, że to jakoś zwykle
          się u tej osoby łaczy jak obrywa to zarówno na polu osobistym jak i
          zawodowym. Zresztą u Koziorożców takie planety łatwo nie przechodzą,
          a skorupa robi się twardsza.Dobrze by było, żeby Pluton wzmocnił w
          jakiś pozytywny sposób, bo tej osobie niewiele się w zyciu udaje a
          nie jest już najmłodsza i wydaje się to jakieś takie nieracjonalne,
          bo wydaje się posiadac atuty, które powinny jej bardzo w życiu
          pomagać a wcale tak nie jest. Zanim ten Pluton przetranzytuje
          Merkurego czeka ją jeszcze kwadrat Staurna i Urana do Księżyca.
          • jasmina.0 Acha - Kadet jak tam twoja miłośc? 27.03.10, 12:49
            Kadeciku przy okazji - bo widzę ,że się uaktywniłeś znów na forum - jak tam Twoja Uranowa Skorpionica? Ciekawa jestem bo znam taki podobny obsesyjny przypadek - czy to Ci przeszło ( i na jakim tranzycie?) czy jeszcze drążysz temat?
            • kadet744 Re: Acha - Kadet jak tam twoja miłośc? 27.03.10, 13:09
              jasmina.0 napisała:

              > Kadeciku przy okazji - bo widzę ,że się uaktywniłeś znów na forum - jak tam Two
              > ja Uranowa Skorpionica? Ciekawa jestem bo znam taki podobny obsesyjny przypadek
              > - czy to Ci przeszło ( i na jakim tranzycie?) czy jeszcze drążysz temat?
              ------------------
              Ty masz pamięć. Przyszło szybko, poszszszszłłłłoooooo jeszcze szybciej. Ale,
              ale, mam kolejny "kłopot" CHYBA znów jestem zakochany. Dokładnie nie wiem co to
              znaczy, choć do Jednej wzdycham czule. Powiem szczerze, żadna ze mną nie
              wytrzyma. Wolność cenię ponad wszystko. Jak mnie chcą związać , to sie urywam.
              Ganiam po świecie, kocham podróże. Jaki znak zodiaku Jesteś JASMINKO ? Tak tylko
              sobie pytam. Nie odpowiadaj jak masz obawy, odpowiedz jeśli masz nadzieję. Dobry
              humor mam od rana, ponoć jest on zarazliwy. Usmiechnij się.


              • kadet744 Re: Jasmina 27.03.10, 13:44
                Już Cię mam. Oglądam całą Ciebie. Astroforum. Niczego przede mną teraz nie
                ukryjesz, nawet koniunkcji Twojego Neptuna z moją Wenus.
                Ciekawie sie robi.
              • princesswhitewolf Re: Acha - Kadet jak tam twoja miłośc? 27.03.10, 16:25
                kadet744 napisał: mam kolejny "kłopot" CHYBA znów jestem zakochany.

                oo to ty tak czesto? No podaj nam swoje dane astrologiczne. Pozwol "sie" obejrzec. Na pewno masz ciekawy horoskopsmile Duzo ognia i powietrza?
                • kadet744 Re: Acha - Kadet jak tam twoja miłośc? 27.03.10, 16:57
                  Po raz pierwszy Lwi2 mnie dziś rozszyfrowała. Napisała powyżej o swoich wrażeniach. Mogę uchylić rąbka tajemnicy, mam żywiołu:
                  ognia - 10
                  powietrza - 6
                  woda - 1
                  ziemia - 1
                  Gorący latawiec ze mnie.
                  kardynalna jakość - 11
                  stała - 1
                  zmienna - 6
                  Jestes załamana i pewnie mi współczujesz. Nic nie poradzę, tak się urodziłem.
                  • princesswhitewolf Re: Acha - Kadet jak tam twoja miłośc? 27.03.10, 17:06
                    no czyli jak podejrzewalam ognisto powietrzny jestes

                    > Jestes załamana i pewnie mi współczujesz.

                    hm nie bardzo zalamuje sie osobami jakich na oczy nie widzialam. Wspolczuje sie
                    nieszczesliwym ludziom a ty na takiego z tego co piszesz nie wygladasz

                    podaj nam dane cale, nie wstydz siesmile
                    • jasmina.0 Re: Kadet 27.03.10, 17:47
                      To Ty kochliwy jesteś jak widać - a gdzie i kiedy port?
                      Co do mojego Neptuna z Twoją Wenus - fajnie,- to znaczy, że jakoś byśmy się porozumieli - ale jak sądzę jednak nie we wszystkich kwestiach - to jeden aspekt tylko. Zobacz w jakim znaku mam Plutona to przyznasz, że ten rocznik jakoś odstaje od tej koniunkcji - upssss? Też dziś mam humor i nie wiem dlaczego.
                      • kadet744 Re: Jasmina 27.03.10, 18:37
                        Nie grymaś. Twoja Wenus koniunkcja (luzna) mój Uran.
                        Słońce trygon Słońce
                        Uran koniunkcja mój Księżyc, Jowisz
                        Juno koniunkcja moja progr. Wenus
                        pkt., szczęścia koniunkcja moja Wenus
                        Węzeł księż., koniunkcja mój Asc.
                        Neptun koniunkcja moja Wenus
                        Plutona tez mam w Lwie, o co chodzi ?
                        M.C koniunkcja mój progr., Księżyc
                        Merkury - Twój w pannie, mój w Koziorożcu
                        Chiron koniunkcja mój Mars
                        Księzyc opozycja mój progres., Księżyc
                        W Twoim VIII ląduje moja koniunk., Księzyc, Jowisz
                        Twoja Wenus wchodzi do mojego VII domu.
                        Jasmina nie grymaś daj sie namówić. Szkoda mi tylko Twojego Jowisza zakopanego w
                        Ziemi. TO JAK Z TĄ KAWĄ ?
                  • jasmina.0 Re: Acha - Kadet uważaj? 27.03.10, 18:04
                    kadet744 napisał:

                    > Po raz pierwszy Lwi2 mnie dziś rozszyfrowała. Napisała powyżej o swoich wrażeni
                    > ach. Mogę uchylić rąbka tajemnicy, mam żywiołu:
                    > ognia - 10
                    > powietrza - 6
                    > woda - 1
                    > ziemia - 1
                    > Gorący latawiec ze mnie.
                    > kardynalna jakość - 11
                    > stała - 1
                    > zmienna - 6

                    No tak znam jednago takiego podobnego z tym, że tam jest chyba jeszcze gorzej bo powietrzno-ognisty i zmienny a zero ziemi w horoskopie. Ten to dopiero wyczynia - nigdzie miejsca nie zagrzeje, a kobiety ?? Do zadnej się nie przywiązuje - zresztą zero ziemi - do niczego się nie przywiązuje.No cóż. Grozi mu starokawalerstwo. Nie chce Cie straszyć ale...No może jakaś szansa jest te troszke ziemi?
                    • kadet744 Re: Acha - Kadet uważaj? 27.03.10, 19:13
                      Nie urodziłem się 13 (jak niektórzy), na co mam uważać ? Starokawalerstwo już mi
                      nie grozi. Z tym portem jest trochę gorzej, ale radzę sobie na ile możliwe. Nie
                      narzekam. Czasem chciałbym się do kogoś przytulić, ale od razu się żenić. To
                      tak, jakby z jednej krańcowości wpaść w drugą. Ta kawa to jest aktualna ?
                      • jasmina.0 Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 00:15
                        kadet744 napisał:

                        > Nie urodziłem się 13 (jak niektórzy), na co mam uważać ? Starokawalerstwo już m
                        > i
                        > nie grozi. Z tym portem jest trochę gorzej, ale radzę sobie na ile możliwe. Nie
                        > narzekam. Czasem chciałbym się do kogoś przytulić, ale od razu się żenić. To
                        > tak, jakby z jednej krańcowości wpaść w drugą.
                        Ta kawa to jest aktualna ?

                        Jestem drobiazgowa bardzo - TA KAWA TO MIAŁA BYĆ Z NUVVO jak widzę z poprzednich postów.I nie wiem doprawdy co NUVVO na to.
                        • black_halo Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 00:17
                          Podobno zonaci zycja dluzej...
                          • kadet744 Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 00:58
                            black_halo napisała:

                            > Podobno zonaci zycja dluzej...
                            -----------------------

                            Podobno, to bardzo względne pojęcie. Nie Jesteś w stanie mnie przestraszyć. Trzy razy miałem takie właśnie obawy, chciałem życ dłużej i stało się. Usłyszałem inną teorię, Strzelec urodził się wolny a wolność zagwarantuje mu długie życie i tez sie stało. Wszystko dla długiego życia. Komu wierzyć, nie wiem, żyć jednak chce długo. Może ktoś ma patent na długie życie. Jestem otwarty na propozycje.
                            • black_halo Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 11:54
                              Eee tam takie gadanie. Ja tez jestem strzelcem, w strzelcu mam 5
                              planet i MC i co? Jestem bardzo szczesliwie sparowana a mysl o byciu
                              singielka cierpnie mi skora. Chociaz pomimo usilnych stan faceta za
                              maz nie wyszlam ;D Moze powinnam byla napisac, ze "sparowani" zyja
                              dluzej. nawet w przyrodzie dwa elektrony zawsze doza do stanu
                              sparowania a te wolne nazywaja sie wolnymi rodnikami uprawiajac swa
                              szkodliwoa dzialnosc na polu postarzania, wywolywania chorob itd.
                              • kadet744 Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 14:19
                                Jakiś dziwny Jesteś Strzelec. Czarnowidztwo uprawisz z tymi rodnikami. Szkodliwa
                                działalność na polu postarzania, to tak jak wpływ światła księżycowego na rozwój
                                dorożkarstwa w dawnej Polsce. Dodamy wywoływanie chorób i można rozpocząć
                                pisanie doktoratu. Nie każdy ma takie szczęście jak black-halo, być należycie
                                sparowanym, sama jednak przyznajesz, że to Wasz wolny związek. Bez koncesji
                                U.S.C. I o to chodziło w mojej wypowiedzi. Być razem, bo chcemy i jak długo
                                chcieć będziemy. Saturnowi w VII domu taka opcja zapewne się nie podoba. Nie
                                wyrazi na nią zgody. Dokumentów jemu trzeba. Ktoś mądry powiedział, że miłość
                                jest jak herbata, pierwszy łyk gorący, ostatni zimny. Saturn w VII domu
                                akceptuje schłodzoną herbatę
                                jeśli już ją ma, sączyć bedzię do ostatniej kropli. Jowisz dawno by ją wylał,
                                robiąc sobie drugą. Gorącą, pachnącą i świeżą.
                                • black_halo Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 15:37
                                  Mam Wenus w 7 domu, moze to to ... slubu bym nawet chciala ale dla
                                  calej imprezy, duzej i z przepychem bo na co mi mala (wcale nie
                                  jestem dziwna, jestem cala jowiszowa i co sie bede rozdrabniac?).
                                  Papierka miec nie musze ale tez nie widze go jak koncesji USC a jako
                                  ulatwienie pewnych spraw urzedowych a jako strzelec nie lubie
                                  stwarzac sobie zyciowych trudnosci. Slub to tez nie jest przymus
                                  bycia razem do konca swiata i o jeden dzien dluzej. Isnieje
                                  instytucja rozwodu. Trzeba tez miec na wzgledzie druga strone i ja
                                  jestem w stanie sie poswiecic - dla mnie slub nie jest istatny, dla
                                  mojego partnera tak wiec suma sumarum moge ustapic - jak zechce
                                  odejsc to zaden papierek koscielny czy urzedowy mnie nie zatrzyma.

                                  Wprawdzie nie kazdy ma szczescie na dobre spraowanie ale za to kazdy
                                  moze sobie znalezc odpowiednia druga polowke. Strzelec ma jednak
                                  latwiej bo nie czuje wewnetrznego przymusu bycia z kims chocby bym
                                  nieodpowiedni przez co moze sobie przebierac w potencjalnych
                                  partnerach jak w ulegalkach. Ja sama choc obiektywnie przecietnej
                                  urody i figury od adorator sie opedzic nie moglam i zebym nie
                                  wybrzydzala to wyszlabym za maz juz ze trzy razy.
                                  • arcoiris1 Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 21:40
                                    Może przemawia ze mnie Saturn w 7 władca Ascendentu- ale powiem Ci
                                    jedno, bo młoda jeszcze jestes smile Slub to nie papierek,który nic nie
                                    daje i jest niepotrzebny- slub zmienia wszystko. Dajmy na to, 10
                                    żonatych od 10 lat facetow ma romans, rozwiedzie sie może 1, i teraz
                                    z druga opcja- 10 facetów w 10letnim stałym zwiazku bez slubu ma
                                    romans, odejdzie, strzelam ponad połowa, i dzieci tu nic nie
                                    zmieniają. slub to zabezpieczenie dla kobiety, równiez materialne.
                                    Jesli Cie po 15 latach rzuci dla 25 latki a Ty bedziesz po 40tce to
                                    przynajmniej bedziesz miała z tego pieniadze i równy podział Waszych
                                    dóbr a nie okaże sie nagle ze musisz sie wyporwadzic z dnia na
                                    dzien bo mieszkałas w JEGO domu. Slub daje motywację do pokonywania
                                    burz, slub daje poczucie jednosci, tego ze jestescie jednym bytem, a
                                    nie dwiema oddzielnymi. Oczywiscie ogranicza to wolnosc, ale zarazem
                                    daje sile do wspolnego pokonywania trudnosci jakiego nie daje wolny
                                    zwiazek. Mowię Ci to jako Lwica z Ksiezycem w Wadze i Asc w
                                    Koziorożcu. I jesczcze jedno- jezeli facet nie proponuje Ci slubu w
                                    ciagu pierwszych kilku lat zwiazku to jak dla mnie nie mysli o Tobie
                                    poważnie. Facet pewny uczuc chce Cie przywiazac do siebie slubem i
                                    głosno przez mikrofon zadeklarowac przed pełnym urzedem lub
                                    kościolem ze to na zawsze. smile
                                    • kadet744 Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 23:41
                                      Cieżką artylerię wyciągnęłaś na plac boju. Spróbuje na tym tekście walczyć o
                                      swoje. Czy znajdziesz gdziekolwiek jedno moje zdanie, które gani, krytykuje,
                                      ośmiesza Saturna w VII domu ? Stwierdzam według subiektywnego odczucia, że
                                      właśnie to co napisałaś jest Saturnem w siódmym domu. Dzieci, zabezpieczenie,
                                      poczucie jedności po przysiędze wobec szerokiej gawiedzi, alimenty, podziały
                                      majątku a nade wszystko sterta dokumentów. Znajdzie sie jeszcze miejsce na
                                      miłość ? Logika, rozum i przemyslane działania, jak to sie ma do uczucia kochania ?
                                      Potrafisz logicznie wytłumaczyć co to jest zakochanie, czy miłość ?
                                      Jesli zdarzyło sie Tobie słyszeć "Jestem zakochana, tracę głowę"
                                      To są słowa Saturna w VII domu ? U Niego panuje rozsądek. Jest to tylko moje
                                      stwierdzenie, NIE OCENA.
                                      • princesswhitewolf Re: Acha - Kadet uważaj? 29.03.10, 12:57
                                        kadet744 napisał:
                                        > Jesli zdarzyło sie Tobie słyszeć "Jestem zakochana, tracę głowę"

                                        Kadecik, Pomimo iz nasza arcrois przemowila logicznie i prawdziwie jako Saturn,
                                        czytajac przez te ostatnie pare lat jej wpisy na tym forum zapewniam ze
                                        zdecydowanie ona sie ZAKOCHUJE i to mocno. Oj tak, tak......
                                    • black_halo Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 23:43
                                      No i widzisz - ja to doskonale wiem ale ... sparowalam sie 5 lat temu
                                      majac ledwo co 21 lat, moj tez i on wtedy oswiadczal sie na powaznie
                                      conajmniej 20 razy. A ja mowilam, ze zglupial w tym wieku. A teraz
                                      mieszkamy razem i calkiem nam fajnie a na slub szkoda nam pieniedzy a
                                      przynajmniej mi a na rodzicow niestety nie moge liczyc w tej kwestii
                                      w swietle ostatnich wydarzen. Nie posiadam wystarczajaco stalej
                                      pracy, zeby od tak sobie wydac kilka tysiecy euro bo w tej walucie
                                      zarabiam. I wiem, ze mozna bez wesela i tego wszystkiego ale ja
                                      wlasciwie nie chce. Wiec moge poczekac. Jak znajde stala prace, ktora
                                      zapewni mi wystarczajacy dochod, zeby sobie zaoszczedzic na
                                      jednonocna impreze to prosze bardzo.
                                  • princesswhitewolf Re: Acha - Kadet uważaj? 29.03.10, 12:54
                                    Ja sama choc obiektywnie przecietnej
                                    urody i figury od adorator sie opedzic nie moglam i zebym nie
                                    wybrzydzala to wyszlabym za maz juz ze trzy razy.

                                    bo fajniutkie jest black_halo i do tego jakie bystre! W gruncie rzeczy to o charakter chodzi
                                    • kadet744 Re: Acha - Kadet uważaj? 29.03.10, 13:01
                                      princesswhitewolf napisała:

                                      > Ja sama choc obiektywnie przecietnej
                                      > urody i figury od adorator sie opedzic nie moglam i zebym nie
                                      > wybrzydzala to wyszlabym za maz juz ze trzy razy.

                                      > bo fajniutkie jest black_halo i do tego jakie bystre! W gruncie rzeczy to o cha
                                      > rakter chodzi
                                      ------------------
                                      W gruncie rzeczy chodzi o całość. O fajniutkie, bystre black-halo.
                                      • black_halo Re: Acha - Kadet uważaj? 29.03.10, 14:24
                                        O matko, ak mnie tu wychwalacie, ze zaraz w jeszcze wieksze
                                        samouwielbienie podpadne a i tak juz u mnie ciezko z tym rozdmuchanym
                                        do granic mozliwosci poczuciem bycia "ponad". Tak tak ... wiem, ze
                                        jestem super swieta i cudowna a moj facet okresla moj charakter w
                                        trzech slowach - "first class bitch" ;D
                                • foudre Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 16:03
                                  niektórzy lubią chłodną herbatę, a inni to nawet lubią mrożoną.
                                • leyaxxi Smak herbaty 28.03.10, 16:39
                                  W takim razie ośmielę się stwierdzić, że Saturna szczęście jest
                                  pełniejsze. Co prawda okraszone wysiłkiem, ale... Jemu ten łyk
                                  gorący i ostatni smakuje jednako, bo to herabata z jego ulubionego
                                  kubeczkasmile Każda kropla jest cenna, a właściwie bezcenna!
                                  Świeża bywa zbyt gorąca, a wtedy trudno doecnić istotę smakuwink
                        • kadet744 Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 00:45
                          To był test, z którego wyszłas super. Czytasz wszystko. Kawa jeszcze nikomu nie
                          zaszkodziła, szczególnie Słoneczkom w trygonie ognia, Neptunowi w koniunkcji z
                          Wenus.
                        • mmoni Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 13:35
                          Bo kadet z każdą kobietą ma wspaniałą synastrię smile))
                          • kadet744 Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 14:23
                            mmoni napisała:

                            > Bo kadet z każdą kobietą ma wspaniałą synastrię smile))
                            ----------------
                            Jesteś kapitalna. Dokładnie tak. Jak na to wpadłaś ?
                    • princesswhitewolf Re: Acha - Kadet uważaj? 27.03.10, 19:39
                      jasmina.0 napisała: Grozi mu starokawalerstwo.

                      no skoro jak mowi byl czterokrotnie zonaty juz to mu starokawalerstwo nie grozi. Zreszta ma Chirona w Koziorozcu zatem jest juz nasz Kadecik w wieku kiedy to Kadeci ida na emeryture: urodzil sie w latach 50tych lub nawet 40tych byc moze. Takie typy sa juz niereformowalne
                      Ale jedno jest pewne. Wpadl by swoim czarem uwiesc jakas astrolozynke. Jak nie jedna bo zajeta, to druga...hehe
                      • foudre Re: Acha - Kadet uważaj? 27.03.10, 19:54
                        no, ale do tego służą portale randkowe.
                        • kadet744 Re: Acha - Kadet uważaj? 27.03.10, 20:18
                          foudre napisała:

                          > no, ale do tego służą portale randkowe.
                          -------------
                          FAKT POZA DYSKUSJĄ.
                        • tina544 Re: Acha - Kadet uważaj? 27.03.10, 22:02
                          Popieram. Wypowiedzi Kadeta, skądinąd sympatyczne, niewiele maja
                          wspólnego ani z tematem Plutona ani progresywnego Księżyca...A tego
                          oczekuję, zaglądając do wątku.
                          • kadet744 Re: Acha - Kadet uważaj? 28.03.10, 00:17
                            tina544 napisała:

                            > Popieram. Wypowiedzi Kadeta, skądinąd sympatyczne, niewiele maja
                            > wspólnego ani z tematem Plutona ani progresywnego Księżyca...A tego
                            > oczekuję, zaglądając do wątku.
                            -----------------------
                            Trudno się nie zgodzić. Macie rację. Przepraszam. Wracamy do tematu.
                      • kadet744 Re: Acha - Kadet uważaj? 27.03.10, 20:03
                        Byłbym czterokrotnie, gdyby stało się nieszczęście iść do ołtarza.
                        Trzykrotnie już ten błąd popełniłem. Wystarczy. Kadet urodził się w latach 50-tych. Fakt. Próbuje jak mogę uwieść ASTROLOŻYNKĘ, ale kiepsko trafiam. Żadna mnie nie chce, świat schodzi na manowce. Gdybym tylko wiedział, Która jest wolna i wieczorami Jej smutno, poradziłbym sobie. Póki co szukam w ciemno. ALE..szukajcie a znajdziecie, pukajcie a wam otworzą. Wiara czyni cuda. Ja też wierzę, że znajdę swój IDEAŁ w subiektywnym odczuciu.
                        • jasmina.0 Wracając do Plutona i Mrkurego. 27.03.10, 23:57
                          Mnie też ten temat bardzo interesuje - bardzo bardzo - ze względu na Plutona.

                          A więc: u pewnego faceta ( rówieśnika mojej córki) Pluton wchodząc do Koziorożca zrobił "tylko" sekstyl do Merkurego ( Merkury w 2 domu- (przewartościowanie swojego życia?)w Rybach). I stało się : facet, który miał w nosie wszystko nagle błyskawicznie zaczął uzupełniać swoją wiedzę,pozdawal w tempie ekspresowym wszystkie zaległe egzaminy.Zaczął poważniej myśleć o dalszej przyszłości, ma plany z nadzieją na ich realizację, wszystko dzieje się szybko i dotyczy potocznie mówiąc tzw. "kariery" i spraw zawodowych (dla jasności: w natalnym chłopak ma Saturna i Plutona na MC w Wadze.Saturn po stronie 9 domu a Pluton 10 - wszystko w koniunkcji.

                          Oczywiście są i inne tranzyty ( np. jednocześnie Jowisz na Merkurym itd) ale tu skupiamy sie na tranzytach Plutona.
                          • sollunari Re: Wracając do Plutona i Mrkurego. 28.03.10, 11:29
                            Witam,

                            to mój pierwszy wpis na tym Forum. Planowałam z wiosną dołączyć do
                            Was a Ten wątek jakoś wydał mi się sympatycznysmile

                            Tranzyt Plutona przez Merkurego można rozmaicie odczytać i zależy to
                            od całości horoskopu-jak ktoś już wcześniej zauważył. Ważne jest,
                            gdzie obie planety są posadowione i jakie jest ich zadanie życiowe w
                            horoskopie-że się tak wyrażę górnolotnie. W oderwaniu od konkretnego
                            horoskopu, to przychodzą mi następujące analogie na myśl:

                            - transformacja (Pluton) mentalna (Merkury)
                            - obsceniczne (P) myśli (M)
                            - złamanie (P) ręki (M)
                            - zmiana (P) stylu ubierania się (M)
                            - nauka (P) języków obcych (M)
                            - nowe (P) dziedziny nauki (M)
                            - zmiana (P) miejsca zamieszkania (M)
                            - zmiana (P) miejsca pracy (M)
                            - podejrzliwość (P+M)
                            - metamorfoza (P) intelektualna (M)
                            - zainteresowanie się (M) jogą (P)
                            - tłumaczenie (P) tekstów (M)

                            Pluton jest wzmacniaczem (wg WJ) cech innych planet. W tym wypadku
                            wzmocni intelekt, kontakty z innymi, sposób porozumiewania się ( w
                            tym ubiór), i wszystko co wiąże się z analogią Merkurego.

                            pozdrawiam merkurialnie smile)


                            • leyaxxi Witaj! 28.03.10, 16:52
                              W takim razie witaj serdecznie sollunari!
                              Ciekawe spostrzeżenia...

                              Merinasun napisała, że jeden z tych przypadków jest szczególny,bo
                              Merkury jest władcą horoskopu i MC, więc tu ten tranzyt Plutona może
                              mieć dużo większe znaczenie. Ta zmiana jeśli intelektualna wydaje
                              się być w mocy odmienić WH i zmienić kierunek jego życia? Nie wiem
                              czy właściwie to widzę? Przypomina mi to pewien radix.
                              • sollunari Re: Witaj! 28.03.10, 17:32
                                Dzięki za ciepłe przyjęciesmile.

                                Informacja o władaniu ASC i MC przez Merkurego zmienia interpretację
                                w tym sensie, że podkreśla znaczenie tego tranzytu, ale to dalej
                                pewnego rodzaju łamigłówka. Domyślam się, że obie osie wypadają w
                                Bliźniętach i w Pannie. Jednakże ważna jest także pozycja Merkurego
                                w horoskopie ( w znaku, domu, względem osi itd.), jego siła i
                                aspekty; ta sama uwaga dotyczy też Plutona. Władanie osiami wskazuje
                                na silniejszego Merkurego. Istotne też jest, czy obie planety łączy
                                jakiś aspekt. Jeżeli jest takowy, to on wskaże rodzaj transformacji
                                plutonicznej. Natomiast po analizie posadowienia Merkurego i Plutona
                                można pokusić się o wskazanie dziedziny życia, w jakiej ten tranzyt
                                się przejawi. Ktoś tu przede mną napisał o konieczności ustalenia
                                wieku osoby. Zgadzam się. Władanie MC przez Merkurego wskazuje, że
                                transformacja dotyczyć będzie spraw zawodowych, kariery lub
                                powołania i że nastąpi w połowie życia, ale to tylko przypuszczenie,
                                bez obejrzenia całości horoskopu to tylko gdybanie.
                                Ale się namądrzyłamsmile Sorry.

                                pozdrawiam
                                sollunari
                                • leyaxxi Re: Witaj! 28.03.10, 18:16
                                  Znam podobną sytuację. Merkury władajacy asc i mc jest przed
                                  tranzytem Plutona w Koziorożcu na początku V domu. Ale oprócz asc i
                                  dsc włada jeszcze Księzycem, co jeszcze wzmacnia rolę Merkurego przy
                                  tym tranzycie. Pluton w radixie w Id.I też włada nim Merkury. A w
                                  każdym razie Pluton jest w Pannie, więc wychodzi na to, że Merkury
                                  nim władawink
                                  • jasmina.0 Re: Witaj! 29.03.10, 12:58
                                    solunari napisała:
                                    tranzyt Plutona przez Merkurego można rozmaicie odczytać i zależy to
                                    od całości horoskopu-jak ktoś już wcześniej zauważył. Ważne jest,
                                    gdzie obie planety są posadowione i jakie jest ich zadanie życiowe w
                                    horoskopie-że się tak wyrażę górnolotnie. W oderwaniu od konkretnego
                                    horoskopu, to przychodzą mi następujące analogie na myśl:

                                    Zdałam sobie nagle sprawe, że Pluton za jakiś czas będzie robil trygon do mojego natalnego Merkurego - to wprawdzie za 7 stopni dopiero ale jak przyjrzałam się poniższemu zestawieniu to :
                                    - transformacja (Pluton) mentalna (Merkury)
                                    >zauważyłam , że to się dzieje, zmieniam się i to dosłownie w tempie exp - nie wiem czy na korzyśc ale stałam się bardziej otwarta i uzewnętrzniam swoje uczucia np. o czy nie mogło byc wczesniej mowy.
                                    - obsceniczne (P) myśli (M)
                                    > hmmmm
                                    - złamanie (P) ręki (M)
                                    > na razie nie
                                    - zmiana (P) stylu ubierania się (M)
                                    > tak, tak, tak
                                    - nauka (P) języków obcych (M)
                                    > zaczęłam się uczyc języka ktorego jak zawsze myślałam nigdy się nie nauczę ( no czy się naucze to nie wiem ale próby zostały podjęte)
                                    - nowe (P) dziedziny nauki (M)
                                    > astrologia oczywiście - moje dawne hobby ale nie tylko
                                    - zmiana (P) miejsca zamieszkania (M)
                                    > tak to jest w planach
                                    - zmiana (P) miejsca pracy (M)
                                    > w planach razem ze zmianą miejsca zamieszkania
                                    - podejrzliwość (P+M)
                                    > no nie raczej nie
                                    - metamorfoza (P) intelektualna (M)
                                    > chyba inni musieliby się wypowiedzieć, ale chyba coś jest na rzeczy
                                    - zainteresowanie się (M) jogą (P)
                                    > własnie niedawno podjęłam decyzję, ze sie zapiszę,
                                    - tłumaczenie (P) tekstów (M
                                    > to zdecydowanie nie
                                    Merkury jest u mnie władcą asc ( w Pannie) i jak wynika z odpowiedzi Basi również horoskopu, jest w 1-domu, u siebie w Pannie, z Plutonem nie tworzy aspektu tylko z Jowiszem koniunkcję- w sumie luźną, ale Pluton jest dominantą i w kon z asc.

                                    No i wynika z tego, że ma to sens. Merkurego traktowałam dotąd po macoszemu ale ostatnio doszłam do wniosku, że zupełnie niesłusznie.

                                    • kadet744 Re: Merkury i Pluton 29.03.10, 13:29
                                      Tobie to łatwizna ten trygon Merkury z Plutonem. Sama doświadczasz co się dzieje
                                      podczas tranzytu Plutona na Merkurym w rozumieniu koniunkcji. Czytasz często
                                      jakie głupie teksty wypisuję, w większości z Każdym mam zwadę, chętnie wchodzę w
                                      polemikę, szukam dziury w całym. Natalnie Merkury tworzy kwadratury do Księżyca,
                                      Jowisza i III domu. Jest równiez kwadrat "po drugiej stronie" do Marsa z IX
                                      domu. Mam koniunkcję natalną Merkurego z Chironem. Na to "dziadostwo" wlazł mi
                                      teraz Pluton. Liczę /nie ukrywam tego/, że zostanę wyleczony z urazów na
                                      rozumie, mam nadzieje zmądrzeć nieco.
                                      Ale to boli, nie, nie mądrość, to głupota boli. Skoro zaczynam mieć tego
                                      świadomość, znaczy Chiron wziął się do roboty pod wpływem Plutona.
                                      Dlatego tez myślę sobie, że dużo "łatwiej" będzie Tobie /nawet rymy sie trafią/
                                      podczas tranzytu w trygonie Plutona do Merkurego.
                                      • marinasun Re: Merkury i Pluton 29.03.10, 14:05
                                        NO dobrze, a wracając do tranzytu Plutona przez Merkurego władcę
                                        horoskopu... macie jakieś spostrzeżenia?smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka