Dodaj do ulubionych

problemy w związkach

17.07.12, 10:11
Witam serdecznie,
mam 42 lata, dwoje dzieci i totalny bałagan w sferze uczuciowej. Może ktoś mógłby mi pomóc zidentyfikowac dlaczego zerkając na mój radix 25/09/1970 Radom 20.15
Co robię źle? Gdzie leży przyczyna bo juz sama nie wiem.....
Bedę wdzięczna za wszystkie podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • acrux_79 Re: problemy w związkach 17.07.12, 17:26
      Nie powinno się robić horoskopów TUTAJ, ale uczynię wyjątek, egoistycznie, dla siebie, bo chcę się paru rzeczy dopytać.

      Parę inklinacji
      1. Strzelec desc -> Jowisz -> najbliżej aspektowany z Księżycem - możliwość związków wygórowanych, wyidealizowanych, "na pokaz"
      2. Księżyc przy IC -> ukrywanie czegoś (dosyć częste)
      3. Jowisz/Księżyc -> być może dualizm, czyli z jednej strony ukrywanie czegoś, a z drugiej strony wspomniana idealizacja, "pokaz"

      4. Mars w V, Księżyc w Lwie na IC/Jowisz, no i władca horoskopu w V w koniunkcji z Marsem - zdaje się, że jakaś rywalizacja, walka, silna inicjacja seksualna. I to może być "klucz" do rozumienia związku. A "bałaganem" jest przeładowanie domu piątego, który pragnie przygód, romansów, oraz silnych emocji, afektów.
      5. Skryty Księżyc, oraz Wenus w Skorpionie mogą wskazywać na niedobór pierwiastka kobiecego. Malefik jako pierwszy w kolejce w d. V może wskazywać na problemy z ciążą, albo urodzeniem dzieci, choć Księżyc na IC jest dużym wzmocnieniem, jeśli do macierzyństwa dojdzie.

      Ale może tak z innej beczki, co oznacza słowo "bałagan"? Przesycenie? Nadmiar? Jowisz jako władca DESC skoligacony z Księżycem, oraz Mars w V i cały V dom skłania mnie do tego stwierdzenia.
      • coome Re: problemy w związkach 18.07.12, 10:33
        Dziekuję acrux za Twoją odpowiedź.
        Moja wiedza na temat planet i związków tych planet z innymi aspektami jest znikoma - w zasadzie dopiero raczkuję - dlatego poprosiłam o tą pomoc. Radix wykonałam sobie w jednym z programów i "raczkując" staram się go w miarę jakoś sobie wyjaśnić.
        Mówiac o swoistym bałaganie i zdając sobie sprawę z mojego wpływu jednak na te sprawy, szukam kierunku w jakim ten bałagan uporządkować na stare lata. Rzeczywiście (i to pokazuje V dom) wiele w kwestii uczuć było u mnie związków i w latach wczesniejszych przypadkowych znajomości. Staram się zrozumieć dlaczego nie mogę "zakotwiczyć na dłużej". Wszystko idzie dobrze a potem się zamyka. Słusznie powiedziałaś - jestem taką kobietą w spodniach ale tego nauczyło mnie zycie a jednoczesnie tylko spełnienie daje mi bezpieczeństwo uczuciowe. Dopiero wtedy czuje się szczęśliwa. Od tamtego roku (od jesieni) bardzo się zmieniłam. Pewnie tez trochę Saturn przećwiczył mnie na wszystkich polach a w szczególności partnerskich i materialnych.
        Ja po prostu chciałabym znaleźć jakąś wskazówkę w horoskopie co zrobić żeby w końcu przestać uczuciowo błądzić..... Jesli mogłabyś mi trochę pomóc byłabym wdzięczna.
    • gronia10 Re: problemy w związkach 20.07.12, 14:44
      Od jesieni Saturn w Skorpionie, stworzy koniunkcję z Twoją Wenus w Skorpionie.
      • coome ??? 24.07.12, 08:28
        Groniu co to dla mnie znaczy? Saturn w wadze i jeszcze dodatkowo (teraz) w 7 domu bardzo mnie doświadczył. Zmieniłam swoje nastawienie do wielu spraw i ciężka pracę wykonałam dobrze. Jestem o wiele dojrzalsza jak kiedyś. Ta moja Wenus w skorpionie to też nie ja. Ja nie knuję w miłości. Staram się być uczciwa i tego oczekuję. Od 2 października Saturn wejdzie do skorpiona . Tyle tylko że tam mam tez dużo planet - Wenus, Jowisza i na końcówce skorpiona - Neptuna (wszystkie w 6 domu). Prosze o pomoc w interpretacji. jak to sie ma do moich związków czy partnerstwa? Znajdę w końcu kogos na dłużej?
        • gronia10 Re: ??? 24.07.12, 10:58
          Nie mam odwagi podejmować się konkretnej interpretacji,z własnego doswaidczenai wiem jak bardoz różnie tranzyty mogą się objawić.Poczytaj w necie o tych aspektach,może intuicja Ci podpowie? Tradycyjnie planety w 6 D.dotykają sfery pracy i zdrowia.Skoro Wenus i Saturn to może poznasz kogoś w pracy? Starszego o 7 lat od Ciebie? To już raczej wróżenie smile Takie nagromadzenie planet w jednym domu na pewno nie przejdzie niezauważone,zważ,ze Saturn w Skorpionei trochę posiedzi.
          • coome Groniu.... 24.07.12, 14:44
            Dziękuje za pomoc. Troszkę jasniej juz się zrobiło w mojej głowie. A skąd Ci się wzięło to 7 lat? czy to rzeczywiscie tylko wróżenie wink
            A jak ten Saturn działa na wenus? Dodaje jej powagi i szorstkości w kontaktach? Dość romansów i żaru?
            • gronia10 Re: Groniu.... 24.07.12, 15:21
              Z mojego osobistego doświadczenia wynika,ze Saturn i Wenus to czasem PIękna I Bestia smile)ale to związek dający pewnośc uczuciową czy lojalnośc,miłośc,zaangazowanie,poważne traktowanie relacji,wkrótce zweryfikujeszsmile)Powodzenia!
              • lwi2 Re: 24.07.12, 18:38
                Zwróć uwagę na takie rzeczy:
                I. - Mars w Twoim urodzeniowym horoskopie
                i Słońce w Twoim horoskopie,
                jaki Ci "pisany", Mars i Słońce wyobrażają kogoś kto do Ciebie pasuje i Ci odpowiada.
                Zobacz czy do tej pory panowie spełniali kryteria Marsa i Słońca w Twoim horoskopie.
                To powinno być proste, Mars w koniunkcji z Merkurym, ściśle, Słońce w sąsiedztwie i koniunkcji Urana i Plutona.

                II. - A druga rzecz to spróbuj obadać punkty aktywne i pasywne w Twoim horoskopie, przyjrzyj się im, jaki masz "mechanizm sprawczy", co Ci niejako automatycznie wychodzi, samo z siebie, chcesz czy nie..
                Chyba oś Asc. - Desc. masz w punktach aktywnych (tak??? godzina urodzenia bardzo się liczy, ja nie wiem)
                A Wenus jest w punkcie pasywnym.
                To jest bardzo silny "mechanizm", chyba trochę jak "trafiony - zatopiony" i taki na "polowanie", pomyśl nad tym, bo to ciekawy bardzo układ. Zwierzyna upolowana się zwykle już nie rusza, a statek zatopiony nie płynie dalej, czyli nie ma obiektu.
                O punktach aktywnych i pasywnych sporo na blogu pisałam, bo sama je obserwuję. Jeszcze podpowiem, że midpunkt Słońce - Węzeł Płn. i Pluton - Węzeł Płn. też jest w punkcie aktywnym, czyli tak jakbyś na Descendencie miał koniunkcję Słońce-Pluton, coś takiego.

                To są wyłącznie wskaźniki z Twojego urodzeniowego horoskopu, tranzyt jaki by nie był tylko się na to nakłada, najpierw ogarnij urodzeniowy horoskop. Ale nie od rzeczy jest zauważyć, że Pluton Ci przemaszerował przez 7 dom, tak? Ileś lat to trwało i pewnie Twoje doświadczenia związane są z tym tranzytem.
                Nie mam pewności czy patrzę w dobry horoskop bo tylko w jeden program wstukałam.
                Punkt I - Mars i Słońce patrz przede wszystkim, te kryteria muszą był spełnione, a przynajmniej dobrze by było, najbardziej wychodzi to co naturalnie wynika z urodzeniowego horoskopu.

                Lwi
    • coome Re: problemy w związkach 24.07.12, 20:20
      Dziewczyny wielkie dzięki za wpisy - szczerze chylę głowę przed Waszą wiedzą.
      Jak sie tak nad tym wszystkim zastanawiam - to chyba rzeczywiście Pluton narobił mi w sferze partnerstwa więcej zgliszczy niż Saturn. Chociaż też boleśnie go odczułam tego dziadka saturnowego. Ale też mnie wiele uczy i już nauczył. Teraz ja zodiakalna waga jestem zimna i szorstka, taka "koziorożcowa" teraz jestem......
      Jestem atrakcyjna (tak mówią), niegłupia (studia, podyplomówki i doktorat), potrafię pracować a nawet harować jak chłop (jak trzeba), gotuję i uwielbiam sprzatać. Na pierwszy rzut oka idealna żona i partnerka.
      Pewnie mam swoje wady jak każdy ale nie rozumiem dlaczego akurat w tym temacie tak jest ciężko. Może za mocna jestem? Dlaczego ONI rozpływaja sie jak we mgle? Może jak napisała Lwi bo "zwierzyna upolowana się nie rusza"?
      • coome zmiana godziny urodzenia (sic!) 26.07.12, 10:13
        No i zdarzyła się rzecz dla mnie bardzo dziwna.
        Od zawsze byłam przekonana, ze urodziałam się 20.15 - tam mi mówiła moja mama i nie miałam powodów żeby mi nie wierzyć. Wczoraj postanowiłam sie upewnić czy aby rzeczywiście. Impuls taki mnie dopadł. Zadzwoniłam do USC w Radomiu (bo tam mama miała niejako przymus mnie urodzić - wracała pociagiem z Warszawy). Okazało się, ze nie żadna 20.15 tylko 15.40. Moja mamę zamurowało i mnie też. I teraz czy pielegniarka była pijana ( to były lata 70) czy mamie az tak się zapomniało.
        Niemniej jednak całe stellium z 5 i 6 domu przeniosło się do domów 8 i 9. Saturn mi wylazł (z tego akurat sie cieszę) z 12 domu a księzyc wygodnie ulokował sie na samym descendencie.
        prosze o wsparcie w interpretacji związkowo/małżeńskiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka