Dodaj do ulubionych

Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi?

11.02.13, 20:41
Witam. Jestem dopiero początkującą osobą w tej dziedzinie, ale poszukuję i chcę się dowiedzieć. Pierwsza sprawa, to właśnie koniunkcja Saturna do Słońca w moim horoskopie natalnym, podobno to niestety nie jest najlepszy układ, bo obie planety (tak wiem, że Słońce nie jest planetą jako taką) się nawzajem osłabiają w takim układzie, do tego w Skorpionie (jestem dumna z tego że jestem Skorpionem, ale podobno mogło być lepiej wink ), który raczej uwydatnia ciemne strony osobowości niż jasne.
Moje pytanie do bardziej zaawansowanych: jak to interpretować? W dodatku wszystko rozgrywa się w VII domu (plan związków rodziny?) w opozycji do księżyca.
Dla lepszego obrazu całej sytuacji zamieszczam również wykres kołowy planet. Liczę na radę i jakieś wskazówki w tej materii
www.astro.com/cgi/chart.cgi?rs=3;btyp=w2gw&nhor=1&cid=wgsfileK8Wxd1-u1338762507
A tak na marginesie, to co to znaczy: Saturn w Ascendencie??
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jasmina.0 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 11.02.13, 23:04
      orchidea911 napisała:

      > Witam. Jestem dopiero początkującą osobą w tej dziedzinie, ale poszukuję i chcę
      > się dowiedzieć. Pierwsza sprawa, to właśnie koniunkcja Saturna do Słońca w mo
      > im horoskopie natalnym, podobno to niestety nie jest najlepszy układ, bo obie p
      > lanety (tak wiem, że Słońce nie jest planetą jako taką) się nawzajem osłabiają
      > w takim układzie, do tego w Skorpionie (jestem dumna z tego że jestem Skorpione
      > m, ale podobno mogło być lepiej wink ), który raczej uwydatnia ciemne strony osob
      > owości niż jasne.
      > Moje pytanie do bardziej zaawansowanych: jak to interpretować? W dodatku wszyst
      > ko rozgrywa się w VII domu (plan związków rodziny?) w opozycji do księżyca.
      > Dla lepszego obrazu całej sytuacji zamieszczam również wykres kołowy planet. Li
      > czę na radę i jakieś wskazówki w tej materii
      > www.astro.com/cgi/chart.cgi?rs=3;btyp=w2gw&nhor=1&cid=wgsfileK8Wxd1-u1338762507
      > A tak na marginesie, to co to znaczy: Saturn w Ascendencie??
      > Pozdrawiam
      ------------------------------------------------------------------
      To fajnie, że jestes Skorpionem.
      Na początku forum jest taka informacja:To forum ma Saturna na Ascendencie. Jeśli wiesz, co to znaczy - zapraszam. Jesli chcesz sie dowiedziec - rownież.
      Wystarczy wpisać w google smirkaturn na ASC i juz masz informację co to znaczy.

      W ogóle chyba nie powinnam tu odpowiadać bo Ten Twój Saturn jest centralnie na moim Księżycu, a mój Saturn w opozycji do Twojego. Bleeee!!!
      Jako młodej adeptce astrologii, żeby Cie nie zniechecić, napiszę jednak na jakie trudne połaczenia powinnaś zwrócić uwagę:
      Obydwa światła uszkodzone przez Saturna. Bo tego Saturna masz rownież w opozycji do koniunkcji Księżyca z Węzlem Północnym w Byku I tylko tyle i aż tyle. To dość trudne położenia.
      Polecamy lekturę Liz Greene "Saturn. Nowe spojrzenie na przeklętą planetę".
      Mars w Koziorożcu jest wywyższony - bardzo silny, nawet chyba silniejszy niż w swoim własnym znaku ale zupelnie inaczej sie przejawiający - to sila czołgu, silny charakter, jak się uprze to nie ma zmiłuj, w dodatku aspektowany Plutonem (kwadratura). Mars w Koziorożcu daje jego włascicielowi sile do tytanicznej pracy. Taki czlowiek łatwo się nie zniechęca.Jest wytrwały i często skuteczny - ale muszą to potwierdzić inne uklady. ten Pluton w kwadracie to chęć dominacji i brak współczucia dla innych na zasadzie "ja tak mogę to inni też. zaryzykowałabym tezę, że jestes mało wyrozumiała dla słabości innych.

      Uran w koniunkcji Merkury w Strzelcu - chyba dość pyskata jesteś?

      Ładne polożenie Wenus w koniuncji z Neptunem - jakiś nieuchwytny urok, medialność, lubiaca być w centrum zainteresowania, dająca się lubić, zwielokrotnione przeżycia estetyczne ( jeszcze do tego Księżyc w Byku), idealistyczne (sekstyl do Plutona). Może nawet zwiększona intuicja.
      Ale jak to sie ma do tego Saturna? - Żadnego aspektu nie można rozpatrywać w oderwaniu od innych. Trochę Cie ten Saturn blokuje. Szczegolnie ta opozycja do Księżyca. Możesz mieć w niektórych sytuacjach obniżoną samoocenę?
      Jowisz trochę słabo aspektowany -ale jakis aspekt jest- półsekstyl z Uranem.
      Jowisz na MC. To w zasadzie jego najlepsza pozycja, tyle tylko, ze u Ciebie w Koziorożcu a Jowisz w "ziemi" nie czuje się najlepiej. Jowisz to "przerost" a na Mc daje wysokie aspiracje , ambicje istnienia na forum publicznym typu"patrzcie oto jestem, jaka jestem mądra i zdolna". Szkoda, że nie ma aspektu do Słońca, chociaż w sytuacji położenia tego Saturna to może lepiej.

      Pozdrawiam




      • orchidea911 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 11.02.13, 23:56


        >

        > Obydwa światła uszkodzone przez Saturna. Bo tego Saturna masz rownież w opozycj
        > i do koniunkcji Księżyca z Węzlem Północnym w Byku I tylko tyle i aż tyle. To
        > dość trudne położenia.

        To mnie przeraziłaś teraz - ech, od zawsze czułam, że coś mnie blokuje wewnętrznie, że mogłabym być duuuużo dalej w rozwoju, ale zawsze cholercia coś się musiało pokićkać...
        Lekturę koniecznie zgłębię, bo może idealistycznie, ale wierzę, że jak już się urodziłam z tą "blokadą" to po to żeby ją odblokować, poddać się bez walki nie mam zamiaru...


        > Mars w Koziorożcu jest wywyższony - bardzo silny, nawet chyba silniejszy niż w
        > swoim własnym znaku ale zupelnie inaczej sie przejawiający - to sila czołgu, s
        > ilny charakter, jak się uprze to nie ma zmiłuj, w dodatku aspektowany Plutonem
        > (kwadratura).

        Co do tego "zaparcia" wink To fakt, jak mi ktoś do tego wdepnie na ogon, to robię wszystko żeby pokazać że wiem, umiem i potrafię, w sumie nie mam problemów z przyswajaniem wiedzy, z tym drobnym "ale", że się przy tym muszę zwłaszcza na początku napocić żeby przetrzeć sobie szlaki, później jest już dużo łatwiej.


        > Uran w koniunkcji Merkury w Strzelcu - chyba dość pyskata jesteś?

        Pyskata? To zależy co masz na myśli - na pewno nie jestem grubiańska, ale jeśli trzeba, to potrafię walczyć na argumenty i wygrywać - tu nie ma na mnie mocnych - może powinnam zostać politykiem? Choć nie wiem co na to gwiazdy.

        > Ładne polożenie Wenus w koniuncji z Neptunem - jakiś nieuchwytny urok, medialno
        > ść, lubiaca być w centrum zainteresowania, dająca się lubić, zwielokrotnione pr
        > zeżycia estetyczne ( jeszcze do tego Księżyc w Byku), idealistyczne (sekstyl do
        > Plutona). Może nawet zwiększona intuicja.

        I tu masz całkowitą rację, bo z zawodu jestem artystą, występuję na scenie wink Więc chyba dobrze wybrałam wedle horoskopu ;p
        > Ale jak to sie ma do tego Saturna? - Żadnego aspektu nie można rozpatrywać w od
        > erwaniu od innych. Trochę Cie ten Saturn blokuje. Szczegolnie ta opozycja do Ks
        > iężyca. Możesz mieć w niektórych sytuacjach obniżoną samoocenę?

        Booooziuuuu - tu trafiłaś w samo sedno - ile ja się od ludzi nasłucham że jestem genialna, mądra, wyjątkowa itp. itd. ale w środku i tak niestety wiary w siebie brak - cud że na scenie jakoś tego nie widać, nie czuć, nawet sama czasami mam wrażenie jakbym tam była innym człowiekiem - czy da się coś z tym zrobić? Oby bo mnie to męczy niemiłosiernie

        > Jowisz trochę słabo aspektowany -ale jakis aspekt jest- półsekstyl z Uranem.
        > Jowisz na MC. To w zasadzie jego najlepsza pozycja, tyle tylko, ze u Ciebie w
        > Koziorożcu a Jowisz w "ziemi" nie czuje się najlepiej. Jowisz to "przerost" a n
        > a Mc daje wysokie aspiracje , ambicje istnienia na forum publicznym typu"patrzc
        > ie oto jestem, jaka jestem mądra i zdolna"

        No to mi nic nie pozostaje jak ta "tytaniczna praca" i może tego Saturna jakoś "osłabię". No że też się musiał napatoczyć i tak napsuć...

        Bardzo dziękuję za dotychczasową interpretację... Szukam dalej, jeszcze tyyyyyle pytań, o domy, zodiaki, ale jakem Skorpion - nie poddam się i kiedyś w końcu będę wielka wink

        Pozdrawiam

        • potrek Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 09:08
          Saturn , Ketu, Słońce w Skorpionie w opozycji do Księżyca to karmiczne utrudnienia w realizacji kariery i celów jednostki. Objawia się to brakiem wsparcia (Kariera) przed wszystkim ze strony ojca ale także nie aprobatą tego co robisz ze strony rodziny. Bardzo trzeba uważać na używki ( alkohol, narkotyki, złe towarzystwo osób ) gdyż z takim układem ma się predyspozycje do uzależnień w które łatwo się wpada i już z nich nie wychodzi. To także bardzo trudny układ na zrobienie kariery ukazujący bardzo duży nakład pracy bez widocznych owoców. Nie płyniesz ( uwarunkowania karmiczne ) z prądem wydarzeń. Taki też układ daje też błogosławieństwo wyzwolenia się z koła karmy gdyż posiadający je człowiek po pewnym czasie zdaje sobie tak naprawdę sprawę że jak nie wiele od niego zależy. Dzięki temu zaczyna szukać ścieżki życiowej dające jej uwolnienie od cierpienia. Saturnem włada SZIWA i mantry do niego mogą złagodzić cierpienia w tym życiu. Szanse na karierę nawet spore ale dzięki walce i rywalizacja nie zawsze fer, okupione niewspółmiernie ciężką pracą w stosunku do nagrody.
          • orchidea911 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 09:40


            > Saturn , Ketu, Słońce w Skorpionie w opozycji do Księżyca to karmiczne utrudnie
            > nia w realizacji kariery i celów jednostki. Objawia się to brakiem wsparcia (Ka
            > riera) przed wszystkim ze strony ojca ale także nie aprobatą tego co robisz ze
            > strony rodziny.

            Niestety nie da się zaprzeczyć, długo musiałam walczyć z rodziną, aby pójść w kierunku który sobie wymarzyłam. Przez te potyczki niestety straciłam wiele szans, które mogły bardzo dobrze wpłynąć na moją sytuację.

            Bardzo trzeba uważać na używki ( alkohol, narkotyki, złe towarz
            > ystwo osób ) gdyż z takim układem ma się predyspozycje do uzależnień w które ła
            > two się wpada i już z nich nie wychodzi.

            Na szczęście chyba podskórnie czułam, że to mogłoby mnie zgubić, więc w życiu nie wypaliłam nawet papierosa, o trawce itp. nie wspomnę, alkohol? - sam zapach jest dla mnie odstręczający, a kawa - niestety nie jestem w stanie zmusić się do przełknięcia nawet kawałka Tiramisu bo ma posmak kawy. Jedyne uzależnienie jakie mam to czekolada ;p
            Ktoś "na górze" chyba jednak nade mną czuwa, bo to w jakim towarzystwie się obracałam - cud że mnie w żadne używki ani inne paskudztwo nie wciągnęli.

            > Saturnem włada SZIWA i mantry do niego mogą złagodzić cierpienia w tym życiu.

            Mam pytanie, czy znasz dobrą literaturę na temat tych mantr, jakieś nazwiska godne polecenia?

            Pozdrawiam i bardzo dziękuję za pomoc.
    • orchidea911 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 12:21
      Mam jeszcze takie pytanie... Zauważyłam pewną prawidłowość w moim otoczeniu, że ludzie dobrzy, tacy którzy chcą coś zmienić, poprawić mają niezbyt pozytywne horoskopy, w ich kosmogramach zawsze są jakieś blokady, albo niesprzyjające opozycje... Za to ci, którzy są samolubni, egoistyczni i niszczą ludzi dookoła mają pięknie zarysowany kosmogram, bez większych przeszkód. Mam paru takich znajomych z najbliższego otoczenia, dwóch nawet jest dość sławnymi osobistościami, ale niestety ludzi którzy są wokół nich używają tylko do własnych celów, nie licząc się z ich uczuciami, czy nie zastanawiając czy kogoś nie krzywdzą. Czy nie powinno być odwrotnie? Że ci którzy dążą do sukcesu po trupach (dosłownie i w przenośni) powinni być blokowani, zamiast tych którzy chcą wnieść coś dobrego? Jaki jest tego sens?
      • aarvedui Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 12:49
        Orchideo, widać, że stawiasz pierwsze kroki. Rozważania - czemu piękny horoskop wydaje złe owoce, a brzydki rozkwita, to już ponadpodstawowa dyskusja, bo odwołuje się i do samej podstawy podejścia do astrologii (upraszczając - np. podejście klasyczne vs. podejście humanistyczne), jak i do znajomości znaczeń pojęć astrologicznych i choćby prostej, lecz samodzielnej interpretacji horoskopu.

        Upraszczając - jak ktoś ma łatwo, to łatwo się rozleniwia idąc po linii najmniejszego oporu. Jak ktoś ma trudno, to albo wyrobi sobie charakter, albo przepadnie w trakcie.
      • mmoni Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 13:21
        A to jest bardzo znana prawidłowość, w myśl już nieco oklepanego powiedzonka "co cię nie zabije, to cię wzmocni". Za to różne dobroczynne układy potrafią sprowadzić na manowce. Często cytowanym ekstremalnym przykładem jest tutaj horoskop seryjnego mordercy Landru, który miał wielki trygon, niby taki dobroczynny.
        • orchidea911 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 16:20

          Często cytowanym ekstremalnym przykładem jest tutaj horoskop
          > seryjnego mordercy Landru, który miał wielki trygon, niby taki dobroczynny.

          To ja już chyba wolę tego mojego Saturna w koniunkcji ze Słonkiem wink
          Poza tym z tego co widzę, to on niby taki opóźniający, ale to czegoś uczy (a ja bardzo lubię się uczyć), sprawia że "jedzie się" wolniej, ale przez to można więcej detali zauważyć, których pędząc na łeb an szyję się nie dostrzeże... To mi trochę przypomina numerologiczne przerabianie karmy liczby 4/13, ona również niesie wysiłek, dla niektórych nie do przejścia, ale też nie pozostawia samemu sobie, bo daje również wytrwałość do jej przepracowania (przydatne np. u laborantów itp), a struktury utworzone na takiej 4 są na prawdę jak żel-beton.
          Cierpliwość dajcie mi bogowie...
      • jasmina.0 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 14:07
        orchidea911 napisała:

        Czy nie powinno być odwrotnie? Że ci którzy dążą do sukcesu po trupach (dosłownie i w prz
        > enośni) powinni być blokowani, zamiast tych którzy chcą wnieść coś dobrego? Jak
        > i jest tego sens?
        --------------------------------------------------
        To pytanie ma głebszy sens filozoficzny. Filozofia wschodu jest zdania, że dostajemy zawsze to na co w gruncie rzeczy zasłużyliśmy. Dostajemy nie za to czego dokonaliśmy w tym życiu ale za to czego dokonaliśmy lub nie dokonaliśmy w przeszłym. Ale własnie dlatego zostajemy wyposażeni w różnego rodzaju nazwijmy to układy planetarne, dzięki którym posiadamy siłę do przekraczania barier i zrobienia czegoś dobrego w tym życiu i w ten sposob "odpracować" złą Karmę. Czyli niejako zasłużyć sobie na polączenie z universum i nie musieć już więcej inkarnować.
        Ci, ktorzy dostają "dobre uklady" być może dostaja je w "nagrodę" a to, że nie chcą bądź nie mogą tych ukladow w odpowiedni sposob wykorzystać, powoduje, że jakby zapracowywuja sobie uklad na nastepne wcielenie.
        To skomplikowane jest, ta cala filozofia wschodu i w dwoch zdaniach nie da sie tego w odpowiedni sposob wyjasnić. Tym bardziej, ze sam temat "karmy" jest skomplikowany.

        Nie wchodź za głęboko w te tematy dopóki nie zrozumiesz swojego horoskopu - uzaleznieniem może byc rowniez zagłebianie sie w tematy, których nie zrozumiesz. Tym bardziej, że zbyt idealistyczne i duchowe podejście w kwestii filozofii wschodu moze cie narazic na zbyt latwowierne czy optymistyczne podejście do różnego rodzaju falszywych guru, a stąd już krok do spaprania sobie życia.
        mantry tez mozna odprawiac po uprzednim przygotowaniu bo mozna sobie zrobić krzywdę. Jesli chcesz coś zrobić ze swoim "Saturnem" to najpierw joga w podstawowej postaci, nauka oddychania i dopiero potem odblokowywanie czakr i energii wraz z mantrami.
        Powiem tak: nieprzygotowanym wstęp wzbroniony.
        • orchidea911 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 16:37
          Jak patrzę i czytam sobie te horoskopy i opisy (zwłaszcza koniunkcji Słońca z Saturnem w moim), to przychodzi mi do głowy myśl, że pies pogrzebany jest w tej całej "walce" dobra ze złem, jak np. Kościół Katolicki (z całym szacunkiem) próbuje to odbierać. Kiedyś mnie olśniło (być może błędnie), że bardziej chodzi o to żeby się nad tym złem i dobrem w sobie nauczyć panować, bo to przecież jest część nas - właśnie suma tych dwóch składników daje pełnię. Przecież nie byłoby dnia bez nocy itd. itp. Można by to moim zdaniem porównać do rąk: prawa to ta dobra, a lewa to ta zła i co? Mam z nią walczyć (z częścią siebie)? A może ją sobie odciąć (siebie od siebie - to trochę pachnie schorzeniem dwubiegunowym, albo schizofrenią)? - przecież to byłoby bez sensu, bo pozbawiłabym się swojej "całości". Być może to mój Saturn próbuje mi powiedzieć - żebym zaakceptowała to całe zło które w sobie mam (a jakem Skorpion - no wiadomo wink ), albo lepiej byłoby określić - tę ciemną stronę energii, po to żeby później móc również i z niej korzystać ku dobremu,lub ku temu co będę chciała- mądrze i z doświadczeniem, co uczyni mnie silniejszą. Że ta energia nie jest taka zła, tylko ludzie lubią stereotypizować i wstawiać w ramki bez pomyślunku.
          Nie ukrywam że marzy mi się być nauczycielem duchowym, pomagającym innym w trudnych sytuacjach, być może dlatego tak mnie zmartwił ten Saturn ze Słońcem - kto wie być może niepotrzebnie.

          Tak na marginesie - zna ktoś z Was sławne osoby z taką koniunkcją (nie koniecznie akurat dokładnie w tym samym domu czy zodiaku)? Oczywiście nie koniecznie chodzi mi o morderców czy dyktatorów wink
          • jasmina.0 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 17:04
            Pacino i Coppola mieli Słońce w koniunkcji z Saturnem tak mi się wydaje.
            • orchidea911 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 18:45
              Masz rację big_grin

              Jeszcze raz dziękuję za podsunięcie ciekawej lektury, dało mi to do myślenia i będę musiała przetrawić, a później wezmę się za kolejne ciała niebieskie w kosmogramie.
              Jakie jeszcze książki moglibyście polecić? Przypuszczam, że dużo tego, ale może jakieś szczególne nazwiska, na które według Was warto byłoby zwrócić uwagę?

              Pozdrawiam
              • potrek Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 22:34
                Mam podobny układ w swoim horoskopie jak ty i jak korzystałem z mantry Gajatri.
                Mantry Gajatri o maha mrytjundźaja nadawane są w celu wyeliminowania trudności. W istocie, w starożytnej tradycji wedyjskiej, jedna z tych mantr została dana przyszłym uczniom, kiedy byli jeszcze dziećmi, na długo przed tym, zanim wiedzieli cokolwiek na temat duchowości. Mantry te były nieodłączną częścią edukacji duchowej tych dzieci. W rezultacie dzieci takie wzrastały jako promieniujący poszukiwacze duchowi i gdy rozpoczęli poszukiwanie, zanim dorośli, mieli bardzo mało przeszkód.
                Mantra Gajarti zwana jest tradycyjnie "Matką Wed". Jej praktyka umożliwia mędrcom objawienie wszystkich innych mantr, gdyż ucisza ona zgiełk mentalny, obmywa z nieczystości karmicznych, oczyszcza ego, wyostrza intelekt i oświeca istotę wewnętrzną światłem, które płynie bezpośrednio ze Źródła. Mantra Gajatri łączy nas z wewnętrznym nauczycielem, pomaga otrzymać wewnętrzne przewodnictwo i wewnętrzną inspirację. Proces oczyszczenia rozpoczyna się w głębokiej nieświadomości i przenika stopniowo wszystkie aspekty naszej osobowości. Stajemy się nowym człowiekiem, w pełni przetransformowanym, od wnętrza na zewnątrz. Chociaż transformacja ta rzadko jest natychmiastowa, efekt tej mantry jest ogromny i długotrwały.
                Z kolei mantra maha mrytjuńdźaja jest mantrą leczącą i karmiącą. W jakimś sensie jest ona sercem Wed. Uzdrawiająca siła obudzona przez tę mantrę przesyła swe impulsy z ciała do psyche, a później z psyche do duszy. Wzmacnia ona naszą siłę woli, wiedzę i działanie oraz rozwija entuzjazm, odwagę i determinację. Wibracja tej mantry budzi wewnętrzną siłę leczniczą, gdy przyciąga uzdrawiających pośredników natury, tworząc środowisko, w którym skupiają się obydwie siły. Mantra maha mrytjuńdźaja podłącza nas do wewnętrznego uzdrowiciela, a to pomaga nam uzyskać pełne korzyści z żywności, ziół czy czegokolwiek innego, co podejmujemy dla naszego ogólnego dobrego samopoczucia.
                Według mędrców istnieją dwa sposoby pokonania trudności w naszym rozwoju duchowym: albo usunięcie przeszkód, dzięki przezwyciężeniu naszej słabości i konsekwentne osiągnięcie wewnętrznej siły, uwolnienie się od słabości. Praktykowanie Gajatri wzmacnia drugą. Gajatri skupia się na czyszczeniu, maha mrytjuńdźaja na leczeniu. Co najważniejsze, obie praktyki prowadzą do tego samego celu.
                Praktyka Gajatri jest odpowiednia dla tych, którzy walczą z zamętem, zwątpieniem, sceptycyzmem, brakiem sam zaufania i brakiem kierunku. Jest dobra dla tych, którzy chcą wejść w kontakt z własną intuicją, a nie opierać się na przyjaciołach, nauczycielach, książkach, kasetach i innych zewnętrznych pomocnikach.
                Z kolei praktyka maha mrytjuńdźaja odpowiednia jest dla tych, którzy zmagają się z brakiem energii, poczuciem beznadziejności, żalem i chorobą, jak również z brakiem entuzjazmu, odwagi i determinacji. Dobra jest dla tych, którzy chcą wejść w kontakt z własną siłą leczniczą. Mantra ta jest szczególnie dobra dla tych, którzy uprawiają zawody związane z leczeniem, ponieważ pomaga im się chronić przed wypaleniem poprzez ciągłe przemieszczanie energii, którą uzdrawiający skierowuje do pacjenta.
                Gayatri Mantra
                www.youtube.com/watch?v=nDnamSM3Z3s&feature=share

                By uspokoić Saturna zaczynałem od tej mantry - www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=pRs_cdXoQFU
                Jednym z objawów działania jej było to że storczyki które nie kwitły rozkwitły po bardzo krótkim czasie. Także zwierzęta domowe przechodzą do osoby ja intonującej.
                Gdy pewne objawy poprawy w swym życiu zauważysz możesz następnie zacząć intonować mantre do Hanumana. Hanuman jest Awatarem SIWY któremu Mars i Saturn obiecali że ten kto będzie tą mantre intonował we wtorek i sobotę nie zostanie przez nich skrzywdzony.
                www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=KiRCTHDgzfI#!
                Trzecią sprawą jest wzmocnienie Słońca w Wedach to Suryja – Według Wed Suryja jest dawcą zdrowia, sławy niweluje słabe ego. Noszenie sygnetu z naturalnym rubinem na serdecznym palcu mogło by już dać całkiem dobre rezultaty. Zakłada się sygnet w niedziele o wschodzie słońca= dzień Suri intonując tą mantre
                www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=NGQTXz7zO9c
                Jako ciekawostkę zamieszczam wykład astrologa Wedyjskiego o Saturnie
                www.youtube.com/watch?v=BV8xRWRgGqk&feature=share
                Powodzenia
                co do literatury - Mantry słowa Mocy autora Panditta Tigunaita, ucznia Swamiego Ramy
                • orchidea911 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 22:50
                  Ciekawe...
                  Na pewno nie wszystko od razu, ale postaram się zaznajamiać.
                  Co do mantr i Wedy, to czytałam kilka artykułów na ich temat, że są pozostałością po kulturze Atlantów: część ludzi przetrwała i udała się do Egiptu tworząc tam jedną z najpiękniejszych starożytnych kultur, a druga część poszła właśnie na tereny współczesnych Indii, a Wedy, to właśnie mądrość po nich pozostawiona kultywowana przez Hindusów od tysięcy lat.

                  Dziękuję i pozdrawiam
          • mmoni Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 14.02.13, 01:05
            Robert Duvall, Billy Corgan, Matt Dillon, Arnold Schwarzenegger, Jose Maria Escriva, Dakota Fanning.
    • orchidea911 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 22:55
      Jeszcze jedno pytanie, bo czytam sobie różne rozmowy na tym bezkresnym forum i natrafiłam na coś co bardzo mnie zaciekawiło big_grin A mianowicie: Władca Kosmogramu. Czy wedle tego co udało mi się wyłuskać, to moim władcą kosmogramu jest Mars, bo jest władcą zodiaku przez który przechodzi Asc? Czytałam też, że jeśli I dom rozpościera się w większości na kolejny zodiak, to jego planeta może być uznana za współwładcę - w moim wypadku byłaby to Wenus - władca znaku Byka?
      Jak to interpretować?
      • potrek Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 12.02.13, 23:11
        Władcą twego horoskopu jest Mars i według astrologii wedyjskiej twoje problemy karmiczne przede wszystkim będą się uzewnętrzniać w sprawach : związków partnerskich kłopotów od jawnych wrogów i sporo nieprzyjemności ze strony rodzinny i kobiet. Także zdobywanie środków do życia będzie trudne a zarobki podobne do faz księżyca ( raz rosnące raz systematycznie malejące).
        • hrvt Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 13.02.13, 00:44
          a co jesli wladca kosmogramu jest Saturn (ASC w Wodniku)?
          chodzi mi o to co mowi wedyjska o karmie w tym wypadku, bo to obszar mi nieznany, a ja mam saturna z kolei w koniunkcji z IC smile
          • potrek Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 13.02.13, 09:36
            Według Wedyjskiej Astrologii cofamy zodiak o 24* więc b. prawdopodobnie masz Ic w znaku Barana a asc w Koziorożcu. Karmicznie 4 dom to rodzina i nasze korzenie. Może to pokazywać ze pochodzisz z robotniczej rodziny gdzie bieda była od urodzenia i każdy grosz był liczony, a wychowywałeś i mieszkałeś z rodzicami i dziadkami. To także dość spore problemy z żołądkiem na stare lata przez nie prawidłową dietę. Saturn w Baranie może także wskazywać że przez nerwową naturę umysłu w/w kłopoty zdrowotne mają szanse się objawić już w młodym wieku. W znaku Barana Saturn jest w upadku opozycyjnie do domu 10 w Wadze może wskazywać że warunki w domu utrudniają realizacje celów zawodowych i kariery. To oczywiście powinno się rozpatrywać w kontekście całego horoskopu a zwłaszcza pozycji Wenus która włada twoją pozycją . Ale raczej warunki materialne słabe gdyż Saturn w twoim wypadku włada domem 1 i 2 odpowiedzialnym za twe finanse.
            • hrvt Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 13.02.13, 23:43
              ciekawe smile
              i w sumie zgadza sie co do mojego pochodzenia i warunkow wychowywania
              i z zoladkiem tez sie zgadza
              chociaz jak sie cofnie IC o 24 stopnie to wypadnie akurat w 18 stopniu byka, a nie w Baranie
              a Saturn w 20st. byka (czemu akurat 24 stopnie?)
              img856.imageshack.us/img856/4332/hrvtpl2210.gif
              Ale z pochodzeniem robotniczym i bieda sie zgadza
              tyle ze mi sie udalo z tego uciec i teraz juz raczej jest duzo lepiej smile
              jest jakas dobra strona o astrologii wedyjskiej gdzie mozna sie podszkolic troche? moze byc po angielsku smile
              dziekuje za odpowiedz
              pozdrawiam
              • potrek Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 14.02.13, 01:38
                img856.imageshack.us/img856/4332/hrvtpl2210.gif
                Pozdrawiam Piotr R
                • potrek Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 14.02.13, 01:40
                  nama-hatta.pl/articles.php?cat_id=18
                  Astro -Wed
                  • porucznikowa Re: Do Potrka 14.02.13, 10:50
                    Witaj
                    Mam pytanie czy udzielasz porad astrologicznych ale za pieniądze.
                    Jeśli tak to proszę napisz jak można się z Tobą skontaktować.

                    Pozdrawiam
                    • jasmina.0 Re: Do Potrka 14.02.13, 15:04
                      porucznikowa napisała:

                      > Witaj
                      > Mam pytanie czy udzielasz porad astrologicznych ale za pieniądze.
                      > Jeśli tak to proszę napisz jak można się z Tobą skontaktować.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      -----------------------------
                      Dołączam się do pytania
                    • potrek Re: Do Potrka 18.02.13, 08:52
                      Hej
                      Wykonuje horoskopy odpłatnie, teraz jestem w Egipcie i wracam na początku marca . Po powrocie możemy ustalić cenę za horoskop i konkrety, co za to otrzymasz. Mail do mnie to
                      piotr-alexander@wp.pl.
                      Pozdrawiam Piotr R
                      Ps: ceny mam nie wygórowane 100-200zł w zależności od nakładu czasu ci poświęconemu.
                      • porucznikowa Re: Do Potrka 18.02.13, 12:29
                        potrek napisał:

                        > Hej
                        > Wykonuje horoskopy odpłatnie, teraz jestem w Egipcie i wracam na początku marca
                        > . Po powrocie możemy ustalić cenę za horoskop i konkrety, co za to otrzymasz.
                        > Mail do mnie to
                        > piotr-alexander@wp.pl.
                        > Pozdrawiam Piotr R
                        > Ps: ceny mam nie wygórowane 100-200zł w zależności od nakładu czasu ci poświęco
                        > nemu

                        Witaj

                        Świetnie w takim razie do marca . Miłego wypoczynku życzę.
                        Pozdrawiam
                  • hrvt Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 15.02.13, 20:23

                    Dziekuje Potrek smile
            • orchidea911 Re: Saturn w koniunkcji ze Słońcem - o co chodzi? 14.02.13, 09:52
              Ja mam jeszcze pytanie: cofamy zodiak o 24 st - ok, tylko że cały zodiak z planetami włącznie, czy tylko same: Asc, Imc...?
              Na marginesie - to w takim układzie wychodzi że mój Asc i tak nadal wypada w Baranie, tylko że w 3st smile Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale lubię tego mojego Barana, jest w totalnej opozycji do mojego urodzeniowego Skorpiona i mimo skrajnych różnic uwidaczniających się w moim charakterze, to widzę w tym pewną harmonię i równowagę, która nie pozwala mi za bardzo zagalopować się w którąś ze stron.

              www.astro.com/cgi/showgif.cgi?lang=e&gif=astro_w2gw_01_debborah_blankossi_hp.31903.44867.gif&res=63&va=&cid=wgsfileK8Wxd1-u1338762507
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka