Dodaj do ulubionych

Molestowanie w natalnym i synastrii

11.12.13, 16:03
Ostatnio trochę powrócił temat Hichckok'a za sprawą dwóch fimów "Hitchcock" i "The Girl". Ten drugi powstał na kanwie "słabości" reżysera do odtwórczyni głownej roli w słynnych "Ptakach", która położyła się cieniem na karierze grającej tę rolę Tippi Hedern. Dziś pewnie powiedzilibyśmy, że zachowanie reżysera miało tu znamiona molestowania.
Niestety nie znalazłam godziny urodzenia T. Hedren, ale zastanawiam się co mogłoby wskazywać na taką sytuację w jej horoskopie i ewentualnie w porównawczym ich obojga.
Ja zwróciłam uwage na opozycję Plutona do Marsa. W porównawczym podwójny nelson Księżyc Mars (koniunkcja jej Księzyca i jego Marsa + sekstyl jej Marsa i jego Ksiezyca) Nic innego nie rzuca mi się w oczy. Trochę wydają mi się z różnych światów. Ona dość silny Koziorożec z Wenus, Marsem i nawet ich władcą Saturnem w Koziorożcu (chłodna blondynka) on raczej typ ognisto -powietrzny z Wenus w Lwie. Czyżby znaczenie miał tu przede wszystkim ten podówjny nelson Księżyc -Mars (koninkcja i sekstyl)?

Tippi Hedren - 19.01.1930 New Ulm (Minesota)
Alfred Hitchock - 13.08.1899 Londyn

A abstrachując od tej konkretnej pary, co może wskazywać w horoskopach na tego typu sytuacje?
Obserwuj wątek
    • tamara401 Re: Molestowanie w natalnym i synastrii 11.12.13, 20:22
      Niestety nie znalazłam godziny urodzenia T. Hedren, ale zastanawiam się co mogł
      > oby wskazywać na taką sytuację w jej horoskopie i ewentualnie w porównawczym ic
      > h obojga.

      Koziorożec,Baran,Lew to trzy znaki w przypadku których mówimy z tytułu samego posadowienia w znakach o kompleksie ojca/abstrahując od aspektów/.Alfred Hichock ze swoją metrykalna różnicą wieku poniekąd doskonale nadaje się do tego by grac figurę ojcowska,obecność koniunkcji Mars/Wenus w Koziorożcu mówi jeszcze o tym, że tu nie chodzi tylko o kwestie autorytetu,być może echa kompleksu Edypa,trudno coś mówić bo nie znamy domów.Sama koniunkcja Mars/Wenus wskazuje na gwałtowność uczuć zwłaszcza że Mars silniejszy jak Wenus,opozycja Plutona jak słusznie zauważasz też dodaje gwałtowności Marsowi,zwłaszcza w sytuacjach gdy poprzez T-Kwadrat planeta ciężka będzie rozwiązywać ta opozycję.Wiadomo iż będąc kobieta bardziej ma predyspozycje ta pani, by Marsową energię traktować jako przychodząca z zewnątrz.Zatem spoglądając takim szybkim okiem na horoskop/niestety nie pełny/ możemy mówić iż problem ojca i gwałtowności uczuć jest w jej horoskopie pokazany.Jej zdyscyplinowany Mars boi się Plutona,ale jak powiedziałam do czasu...On, cóż Lew który należąc do żywiołu ognia ma skłonność do przekraczania granic własnych i na pewno cudzych.Ale mimo tych uwag wydaje mi się iż największym czynnikiem który mógł spowodować sytuacje ewentualnego molestowania jest to że on ma mało ziemi w horoskopie a ona ognia.Ona jest typową ziemska kobietą i ma wyparty ogień,a on odwrotnie ma sporo Ognia a mało Ziemi.Żywioły te są z racji swej specyfiki nigdy nie "występują "razem w świadomości.Jeżeli człowiek świadomie operuje z pozycji Ognia czyli intuicją to funkcje tę wykształca i dzięki temu może osiągnąć wysoki poziom jej zróżnicowania,ale Ziemia jego zapada się pod próg świadomości,i powoli...funkcja doznań jako związana jest z żywiołem Ziemi się uwstecznia,a wtedy poniekąd biada temu mężczyźnie gdy ziemska kobieta poruszy ta leżącą "odłogiem" sferę doznań/Ziemię/ w jego horoskopie.Wybuch instynktów /Ziemii/w uwstecznionej archaicznej postaci bardzo pasuje mi do molestowania/bo to ma wiele wspólnego z nieumiejętnością pohamowania się/ wręcz do obsesyjnego uzależnienia człowieka od człowieka.Zaś ona będąc ziemskim typem wyparła Ogień zatem w jej przypadku zawiodła intuicja,ta Pani nie postawiła na właściwego rumaka,widziała możliwości tam gdzie ich nie było.Powiem zresztą ,że nie znam tej historii z molestowaniem.Bardzo słuszna jest uwaga że koniunkcja Mars /Księżyc mogła rozpalić reżysera,wszak to aspekt namiętności,Mars pragnie Księżyca
      • leyaxxi Re: Molestowanie w natalnym i synastrii 11.12.13, 22:59
        >Ona jest typową ziemska kobietą i ma wyparty ogień,a on odwrotnie ma sporo Ognia a mało Ziemi.

        Czyli mogła go intrygować jej 'inność'. Rozumiem, że braki jakiegoś żywiołu (u niego żywiołu ziemi) wywołały zaciekawienie, chęć odkrycia tajemnicy. Do tego Mars Księzyc - silne pragnienie. A Księzyc tylko na początku imponuje zainteresowanie Marsa. Później zwykle czuje się zbyt naciskany i coraz bardziej osaczony. Koziorożec, zwłaszcza Wenus w Koziorożcu to też zasady, więc tym bardziej "niewybredne maniery" rezysera mogły być dla Hedren nie do zniesienia.
        • tamara401 Re: Molestowanie w natalnym i synastrii 12.12.13, 19:42
          Rozumiem, że braki jakiegoś żywiołu (u
          > niego żywiołu ziemi) wywołały zaciekawienie, chęć odkrycia tajemnicy

          określenie brak żywiołu jest określeniem mylącym/choć wiemy że w żargonie astrologicznym tak się często mówi/nie można rozumieć tego dosłownie;on jak wszyscy ludzie ma ziemie,bo przecież ma ciało, ma zmysły,ale poprzez brak obsady planetarnej tego żywiołu jest do niego słabo dostrojony,doznania za jakie odpowiada Ziemia w horoskopie są niezróżnicowane.Ujmując to przykładem to typ człowieka który musi sobie odmrozić uszy by dotarło do niego że zimę mamy Proszę pana.Raczej nie mówiłabym o zaciekawieniu lecz o uruchomieniu instynktów, sfery popędowej ;po prostu jego Ziemi ...a ponieważ było to coś czym normalnie słabo się posługiwał wybuch instynktów mógł przybrać formę zalotów jaskiniowca,co ona mogła odebrać jako molestowanie.Ponieważ w operowaniu żywiołem do którego jesteśmy słabo dostrojeni jesteśmy wybitnie niezgrabni.Nie wiadomo kogo tu bardziej żałować,albowiem taka wyparta funkcja gdy nagle zamelduje się w świadomości jest kompletnie samodzielna i to ona zaczyna rządzić człowiekiem a nie on nią,to działa jak przymus,opętanie....do czasu aż się aspekty nie rozjadą.Oczywiście czyny których człowiek dopuścił się podczas tego okresu mogą mieć skutki wieloletnie nieraz niestety na całe życie.To jeden temat a druga sprawa nie wiemy tak do końca czy za całe zajście tak do końca winna była koniunkcja Mars/Księżyc bo trzeba tranzytu by aspekt łączący dwoje ludzi "odpalił"Ja mogę kogoś znać i 10 lat kto ma Marsa na moim Księżycu i nic się nie stanie do momentu; aż i mój i jego horoskop nie zacznie wskazywać na to że aspekt się uruchomił,a wtedy to i tak jeszcze trzeba poczekać na tranzyt,który to uruchomi.Jak powiedział mój przedmówca bez domów więc godziny urodzenia to trochę takie niedokładne,nieprecyzyjne,bardziej sobie spekulujemy,aniżeli poważnie rozpatrujemy ich synastrie. Dobrze by było chociaż wiedzieć,kiedy to miało miejsce by puścić tranzyty,ale bez czasu urodzenia to nie wiem czy warto coś dalej próbować ustalać w kwestii czasu zajścia.
    • acrux_79 Re: Molestowanie w natalnym i synastrii 11.12.13, 23:20
      Poszedłbym drogą okrężną. Z doświadczenia widziałem i słyszałem, że ofiary molestowania częściej nadużywają alkoholu i mają znacznie gorszą pozycję do wejścia w szczęśliwy związek. Niestety, może niektórym się udaje z tego zaklętego kręgu wyjść, ale zły dotyk boli przez całe życie i trzeba sobie z tym cierpieniem jakoś radzić. Zwłaszcza, że niewielu decyduje się na terapię, strach albo wstyd nimi paraliżuje.

      Wydaje się, że w tym kontekście domy horoskopowe i obsada osi są koniecznym atrybutem, żeby o czymkolwiek wydawać wyroki. Celuję w mocniejszą niż zawszę obsadę domów: VIII, IV, XII (w tej kolejności). Z zaznaczeniem przewodniej roli Neptuna, żywiołu wody i uszkodzonego Marsa, albo Księżyca. Oczywiście każdy ma swoje informacje i spostrzeżenia. Moje wyglądają w tym temacie akurat tak.
    • am98 Wojciech Krolopp 12.12.13, 00:35
      Niestety bez godziny urodzenia (można więc gdybać)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pe/qf/qsfy/7JustgddlORnpNMFVB.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka