Dodaj do ulubionych

Pytanie dla praktyków.

20.11.04, 14:15
Chodzi o rozwiązywanie problemów za pomocą astrologii elekcyjnej, a
konkretnie o sprawę poszukiwania pracy i wyznaczanie okresów mających ułatwić
znalezienie pracy. Konaszewska w swojej książce mówi o szeregu warunków jakie
muszą być spełnione aby taki czas wyznaczyć. Nie ukrywa też,że w praktyce
niezwykle trudno jest wykorzystać tak znaleziony okres czasu dla tej sprawy z
różnych powodów. Główna procedura mająca ułatwić znalezienie takiego okresu
to: władcy VI i X domu w harmonijnych aspektach do władcy Ascendentu. Sprawę
badałem i musze przyznać że rzeczywiście jest prawie niemożliwością te
znalezione minuty wykorzystać na spotkanie z przyszłym szefem i zostać
zatrudnionym przez niego. Nie ma też wcale dużo takich chwil,a często
przypadają one w dniach wolnych od pracy lub w godzinach popołudniowych,
nocnych. Mam w związku z tym pytanie dla osób znjących temat: czy dpuszczalne
jest aby w miejsce władcy VI domu horoskopu elekcyjnego wstawić władcę VI
domu z horoskopu osoby poszukującej pracy. Wydaje mi się to logiczne, ale
może tylko mi się wydaje.
W tym przypadku ilość znalezionych dobrych dla poszukiwania pracy okresów
znacznie się zwiększa i co ważne również, te okresy czasu trochę się
wydłużają. Serdeczne dzięki za wasze w tej sprawie przemyślenia.
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Pytanie dla praktyków. 21.11.04, 14:18
      Ja w takich przypadkach patrze na horsokop wydarzenia i nakladam go na
      urodzeniowy. Bo przeciez to konkretna osoba szuka pracy a nie wszyscy na
      swiecie.
      • astromaniak Re: Pytanie dla praktyków. 22.11.04, 07:30
        Ja w takich przypadkach patrze na horsokop wydarzenia i nakladam go na
        > urodzeniowy. Bo przeciez to konkretna osoba szuka pracy a nie wszyscy na
        > swiecie.
        Chodzi tu o wybór najlepszego czasu, aby zdarzenie "poszukiwanie pracy" miało
        pozytywny finał dla konkretnej osoby, stąd pomysł aby wykorzystać horoskop
        urodzeniowy takiej osoby. VI dom to jej praca, X to szef w tej pracy, a
        ascendent i aspekty władców tych dwóch domów to pora poszukiwania pracy. W
        astrologii elekcyjnej mowa jest o takiej chwili w przyszłosci w której władcy
        VI i X domu dają dobre aspekty do władcy ascendentu (pomijam inne warunki), ale
        nie mówi się o horoskopie urodzeniowym poszukującego pracy. Elekcja rządzi się
        swoimi prawami, sam kilka razy zmieniałem pracę w życiu i w conajmniej dwóch
        przypadkach (czyli połowa) ma takie powiązania z moim władcą VI domu. Dodam
        jeszcze, że w jednym z nich były również nieharmonijne aspekty Księzyca, choć w
        a. elekcyjnej takie chwile się wyklucza.
        • anahella Re: Pytanie dla praktyków. 22.11.04, 09:20
          Ja wiem, co to jest elekcyjna, choc nie umiem tego robic. Ale zdrowy rozsadek
          kaze porownywac moment poszukiwania pracy z horoskopem wlasciciela, bo to ta
          jedna konkretna osoba szuka pracy. Tranzyt na dana chwile dotyczy nas
          wszystkich. Porownanie go z radiksem dotyczy poszukujacego.

          Nie ma nigdy idealnego momentu. Zawsze bedzie cos nieharmonijnego. Ja kiedys
          wyslalam mejla z CV i dostalam prace gdy oba swiatla byly pod horyzontem. Bylo
          kupe nieharmonijnych aspektow ale Jowisz byl na Asc momentu wyslania. Prace
          dostalam w projekcie, projekt niedlugo sie rozwalil ale ja gladko przeszlam z
          jednej redakcji do drugiej i od roku mam stala umowe o prace (a do tej pory
          byly czasowe).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka