Dodaj do ulubionych

warsztat 31

14.04.08, 22:16
Jak spędziłam ostatni weekend? jak on przebiegał? Co robiłam? W jakim
towarzystwie? Czy byłam zadowolona? Czy coś nieoczekiwanego się wydarzyło?
jeśli tak to co to było? Czy pojawiły się jakieś przeszkody? Jeśli tak to
jakie? Jakie towarzyszyły mi nastroje? Czy wydarzenie to spełniło moje
oczekiwania?

Czy taka forma wystarczy? Dajcie znać jeśli jest to zbyt niezrozumiałe.
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: warsztat 31 14.04.08, 22:24
      Fajne pytanie wink

      Dla pewności - myślisz o weekendzie 12 i 13 kwietnia, tak?
      • eleonora32 Re: warsztat 31 14.04.08, 22:42
        11 - 13 kwietnia smile
    • canada53 Re: warsztat 31 14.04.08, 23:32
      Doskonałe pytanie. Zresztą, pytania tutaj zadajemy bardzo różne - nie ma żadnych
      ścisłych reguł. Wystarczy przejrzeć wątki z poprzednimi warsztatami (są
      ponumerowane) żeby się przekonać o rozpiętości ich tematyki.
      • kita32 Re: warsztat 31 15.04.08, 00:30
        Witaj Canado wink
        Dobrze, że już wróciłaś wink
        • canada53 Re: warsztat 31 17.04.08, 23:24
          Aaa, witajcie wszyscy. Wróciłam, wróciłam i powoli odrabiam zaległości. Rozkład
          już zrobiłam, wkrótce go opiszę.
          • kita32 Re: warsztat 31 17.04.08, 23:26
            Bardzo jestem ciekawa, w swoim za dużo widzę pasujących możliwości...
    • eleonora32 Re: warsztat 31 16.04.08, 22:59
      Hej, hej dziewczyny smile śpicie ?? Co z warsztatem w tym tygodniu ??? wink
      Chyba nie jest zbyt trudny? Wydaje mi się wręcz, że to bardzo łatwy temat, można
      fajnie popływać wink Więc do dzieła!!!
      • kita32 Re: warsztat 31 17.04.08, 00:21
        Ja już mam wrażenie, że wiem jak przebiegał Twój weekend wink
        Na razie nie mam kiedy o tym napisać, ale zdążę wink
        • kita32 Re: warsztat 31 - część I 17.04.08, 23:02

          Rozkład postawiłam we wtorek wieczorem, gdy już byłam bardzo zmęczona. Dlatego tak trochę po bałaganiarsku mi wyszło. Zamiast jednej karty dla Eleonory wyciągnęłam dwie (zlepiły się jakoś), kolejność w trakcie wykładania kart mi się pomieszała, ale ułożyłam tak jak miały być ułożone. Dlatego nie podam kolejności losowania kart – tylko kolejność zaznaczę przy 3-ch kartach na działanie oraz na zdarzenia.

          Rozkład:
          ......................................podsumowanie
          ......................................nastrój (na koniec)
          .................działanie(3).................zdarzenia(3)
          ........działanie(2)...........nastrój (początek)....zdarzenia(2)
          ..............eleonora, eleonora................towarzystwo
          działanie(1)...................oczekiwanie....................zdarzenie(1)

          karty:
          wypadły (tło): XIV UMIARKOWANIE, 5 Mieczy

          ......................................3 Monet
          ......................................Król Monet
          ...................4 Kijów...........................…..5 Monet
          …...3 Kijów………......V PAPIEŻ………....8 Mieczy
          .........Paź Pucharów, Rycerz Mieczy.......4 Mieczy
          Paź Mieczy....................Królowa Mieczy........Król Kijów

          Gdy za dużo możliwości zaczęłam widzieć w tym rozkładzie, to jeszcze dzisiaj z tej samej talii, po potasowaniu wyciągnęłam kartę na pytanie dodatkowe:
          jakiej dziedziny życia Eleonory dotyczyły wydarzenia z ubiegłego weekendu?
          Wypadły (tło): 6 Mieczy, XV DIABEŁ,
          Wylosowałam: Paź Monet.

          INTERPRETACJA:
          Wydarzenia ostatniego weekendu i sposób spędzania tego weekendu przez Eleonorę mają związek z wyższym celem (XIV Umiarkowanie) połączonym ze zdobywaniem, przezwyciężaniem czegoś, dopasowywaniem się do sytuacji (5 Mieczy).

          Dziedzina życia, której dotyczyły te wydarzenia, jest związana z nabywaniem fachowych umiejętności (Paź Monet) – to mogą być studia zaoczne lub kurs weekendowy albo zdobywanie jakiegoś certyfikatu dającego uprawnienia zawodowe.
          Eleonora występuje na poziomie ucznia, a nie nauczyciela (aż trzech Pazi na czwórkę możliwych).
          Motorem starania się o certyfikat/dyplom jest chęć uwolnienia się od obecnych warunków życiowych i chęć zdobycia niezależności (6 Mieczy, XV Diabeł). Być może również chęć wyjazdu lub przejście na wyższy etap kariery zawodowej (6 Mieczy).
          Jedną z możliwości, o jakiej pomyślałam, może być także (ale raczej nie koniecznie) wyjazd o charakterze religijnym lub (co prędzej) jakieś warsztaty pozwalające zapanować nad swoją naturą (anioł z XIV i diabeł XV w tle).
          • kita32 Re: warsztat 31 - część II 17.04.08, 23:05
            Eleonorę widzę w trzech kartach: będącą Paziem Pucharów (razem z Rycerzem Mieczy), działającą jako Paź Mieczy i realizującą cele jako Paź Monet. Więc w kontekście ostatniego weekendu odbieram Eleonorę jako osobę młodą, jeszcze nie obarczoną doświadczeniem życiowym lub zawodowym. Podczas weekendu zdobywała wiedzę lub umiejętności. Zdobywała je czynnie i intensywnie (Miecze i Kije w rozkładzie).

            Zajęcia traktowała poważnie i odpowiedzialnie (V Papież).
            Wymagały wysiłku. Eleonora spodziewała się tego (Królowa Mieczy), była na to gotowa i nie oszczędzała się (Rycerz Mieczy – Eleonora, Paź Mieczy – działanie) oraz starała się o dobre wyniki (Paź Mieczy).
            Podejrzewam, że podczas zajęć lub na ich zakończenie miał odbyć się sprawdzian/ egzamin. Eleonora była do tego przygotowana (Rycerz Mieczy), chociaż mogło ją to trochę stresować (Paź Pucharów).

            Towarzystwo, owszem, było (martwy rycerz w 4 Mieczy), ale Eleonora nie nawiązywała z nikim bliższych kontaktów. Każdy był pochłonięty swoimi sprawami.

            Zdarzenia, które były ważne w czasie tego weekendu były zdeterminowane przez ludzi (Król Kijów – pierwszą kartą zdarzeń). Tzn. nie była ważna pogoda, czy coś, co jest typowo losowe. Zdarzenia odbywały się według ustalenia ich przez osoby w pewnym sensie nadrzędne (Król Kijów). Eleonora wiedziała jakie to będą zdarzenia, bo Królowa Mieczy (oczekiwania) patrzy na Króla Kijów (zdarzenia).
            Jedno z ważniejszych z zapowiedzianych zdarzeń, które dotyczyły Eleonory i innych osób z towarzystwa - jest scharakteryzowane kartą 8 Mieczy. W obrazie rozkładu kart wyróżnia się ciąg kart od Królowej Mieczy (oczekiwania), przez 4 Mieczy (towarzystwo) do 8 Mieczy (zdarzenia). 8 Mieczy kojarzy mi się z egzaminem – jest w niej i natłok myśli (interference Crowley’a) lub ich zamrożenie (związanie postaci), próba koncentracji (zasłonięte oczy), sztywne reguły, stress...

            Trzecia karta zdarzeń – 5 Monet – kojarzy mi się z wysoką opłatą jaką trzeba było uiścić za kurs lub wpłacić czesne za studia. Wysoka opłata lub zbyt wysoka jak na kieszeń Eleonory.

            Ewentualnie, ponieważ karta ta wypadła nad 4 Mieczy (towarzystwo) – może oznaczać, że ogólnie mało kto zaliczył sprawdzian. Albo, że był bardzo trudny. (Albo, że wszyscy muszą zapłacić czesne.)

            Eleonorze poszło jednak dobrze. Nastrojem końcowym jest bowiem Król Monet – uzyskała certyfikat/ zdała egzamin.
            • kita32 Re: warsztat 31 - część III 17.04.08, 23:07
              Karty działania: Paź Mieczy, 3 Kijów, 4 Kijów – mówią o energii i determinacji Eleonory. Ogólnie Eleonora aktywnie się stara o zdobywanie wiedzy/ umiejętności (Paź Mieczy), ale do niektórych tematów musi się przymuszać (odwrócony do niej człowiek z 3 Kijów). Karta 3 Kijów może również oznaczać oczekiwanie na wyniki (człowiek patrzy w dal) lub spodziewanie się korzystnych konsekwencji w dalekiej przyszłości.
              Odwrócenie się człowieka z 3 Kijów tyłem do Pazia Pucharów może również oznaczać, że zajęcia w weekend odbyły się kosztem życia uczuciowego Eleonory. Ukochany był nieobecny...

              Eleonorze dobrze poszło na tych zajęciach. Świadczy o tym radosna karta 4 Kijów oraz mówiąca o nastroju zwycięzcy karta Króla Monet.

              Podsumowaniem jest 3 Monet – karta budowania zgodnego z ustalonym planem. Pasuje do całości interpretacji.

              Ale czy poszłam dobrym tropem? Już jak spisywałam tę interpretację, to pomyślałam o możliwej innej – o zabiegu w szpitalu. Wszystkie karty pasują – Miecze do chirurgii, Papież do nastroju w szpitalu, martwy rycerz z 4 Mieczy do pacjentów z sąsiednich łóżek, 8 Mieczy do operacji, 3 Kijów do uśpienia/znieczulenia, rekonwalescencja do 5 Monet, Monety do odbudowy swojego ciała, Pazie do bycia pacjentem, Paź Mieczy do poddania się operacji, a 4 Kijów do radości z udanej operacji i z nowych możliwości uzdrowionego ciała,
              i nawet tło pasuje – anioł (z XIV) leczenie, a diabeł choroba...
              Pewnie takich możliwych innych interpretacji jest więcej. Już nie dobieram kart do następnych dodatkowych pytań – zostawiam to co już
              napisałam...
    • anuszzka Re: warsztat 31 18.04.08, 15:17
      hej,ja znowu na szybkiego,bo znowu na walizkachwink
      dziedzina-smierc
      weekend-rydwan,rycerz kielichow,8kielichow,walet mieczy
      co robila-rycerz bulaw,4monet,krol kielichow
      co jeszcze-8bulaw,ksiezyc,walet monet
      towarzystwo-10bulaw,rycerz mieczy,4kielichy
      co nieoczekiwanego-moc,rycerz monet,walet mieczy
      przeszkody-cesarz,4kielichy,umiarkowanie
      nastroje-kaplanka,7bulaw,8monet
      czy to wydarzenie spelnilo jej oczekiwania-rucerz mieczy,as mieczy,7kielichow

      • anuszzka Re: warsztat 31 18.04.08, 15:30
        Eleonora weekend spedzila gdzies na wyjezdzie,w podrozy,wsrod mlodych ludzi,to
        mmoze byc zwiazane z jej praca lub studiami.Cos skonczyla,cos zaczela nowego w
        zyciu..
        W weekend raczej byla przemeczona i przepracowana,popadla w jakies konflikty z
        kims,kryzys,byc moze nawet poklocila sie ze starym przyjacielem.Co
        robila?Glownie siedziala,chociaz wieczorami miala ozywione relacje z kims,moze
        byla jakas romantyczna kolacja?Nastroje-cierpliwosc,serdecznosc ale i
        walka,skupienie,jakby zaczynie czegos od poczatku,pracy czy nauki albo
        relacji..Tez mi sie kojarzy jakis oblany egzamin..To wydarzenie nie spelnilo jej
        oczekiwan,bylo w tym duzo zamieszania i jakby Eleonora nie zdobyla tego,co chciala..
        oj,namieszalam troche...brak czasu na doglebsza analize,pawink
        • kita32 Re: warsztat 31 18.04.08, 16:18
          Hej, Anuszzko!
          Przeczytałam właśnie Twoją analizę i porównuję ze swoim rozkładem.

          Do moich kart (to swoje poniżej cytuję) również pasuje to co Tobie wyszło:
          przemęczenie i przepracowanie pasuje mi do karty 3 Kijów (2-ej na działanie), na której postać jest odwrócona tyłem do Pazia Pucharów (Eleonory). Ja tę kartę zinterpretowałam jako przymuszenie się do czegoś i jako działanie powodujące emocjonalny dyskomfort, ale przemęczenie i przepracowanie - jeszcze w połączeniu z 8 Mieczy (2-a karta zdarzeń) - to też mogłam w moich kartach zobaczyć.

          > wieczorami miala ozywione relacje z kims,moze
          > byla jakas romantyczna kolacja?

          ....To też mogłabym zobaczyć w 4 Kijów (3-ia karta działania), ale moje myśli poszły w kierunku radości ze zdanego sprawdzianu.

          > ..Tez mi sie kojarzy jakis oblany egzamin..To wydarzenie nie spelnilo jej
          > oczekiwan,bylo w tym duzo zamieszania i jakby Eleonora nie zdobyla tego,co chciala..

          ....A to widzę inaczej - również Twój rozkład na "spełnienie oczekiwań" inaczej bym zinterpretowała. Jeżeli dobrze zapamiętałam (nie mam w tym momencie podglądu), to wyciągnęłaś Rycerza oraz Asa Mieczy i 7 Pucharów. 7 Pucharów jest kartą marzeń, nadziei i również złudzeń. Jako kartę na końcu, a nie na początku rozkładu - to rozumiałabym ją jako osiągnięcie tego, co chciała. Walczyła o to ostro - Rycerz i As Mieczy.

          ..... Eleonora rozsądzi wink
          • anuszzka Re: warsztat 31 18.04.08, 16:39
            wlasnie,te 7kielichow..mam problem z ta karta..nie wiem czy to realizacja marzen
            czy na odwrot;tak intuicyjnie strzelilam hehe i postawilam na niewink chociaz moze
            to znaczyc,ze np. nie uzyskala tej oceny jaka chciala..(jezeli chodzi o egzamin hmm)
            • abys6 Re: warsztat 31 19.04.08, 01:22
              Oto moja historia smile

              1.Gdzie spędziła weekend Eleonora od 11 – 13 kwietnia Mag (-)
              Słońce (+)
              To było miejsce w którym można odzyskać harmonię. Jako miejsce
              kojarzy mi się jakaś konkretnie wydzielona działka z kwiatami na
              około ogrodzenia, muru. Część bardzo nasłoneczniona od strony w
              której spędziła najwięcej czasu. Główna rolę odgrywa tu słońce i
              dziecko. To miejsce napawające radościa i szczęściem . Tam mogła
              uwolnić się od stagnacji, trosk i niepowodzeń. Na pewno znaleźli się
              tam przyjaciele – życzliwi Eleonorze.


              2.Co konkretnie tam robiła?
              * 11 kwietnia Wypadły 3 karty 6 monet (-) Kolo fortuny (-) Giermek (-
              )
              Tego dnia „chowała się za czyimiś plecami” Wymagała opieki i pomocy.
              Następnie nie potrafiła się dostosować do istniejących warunków.
              Wystąpiła jakaś bierność. „Zrzucenie odpowiedzialności na innych” .
              Jakieś zostały niedotrzymane obietnice – odwołanie spotkania,
              zaproszenia? Coś w ten dzień pokrzyżowało plany. Nastąpiły
              przeszkody, nieprzewidziane wypadki.

              * 12 kwietnia 10 mieczy (-) 6 monet (-) Głupiec (-)
              Tego dnia problemy się wyjaśniły a te doświadczenie może jej pomóc w
              jakiś sposób w dalszym życiu. Odegrała w pewien sposób rolę
              dobroczyńcy, ale też z korzyścią dla siebie i w ten dzień piła lub
              sięgała po środki odurzające hihi

              * 13 kwietnia 8 pucharów (-) Giermek mieczy (-) 9 pałek (+)
              Kojarząc pierwszą kartę ze związkami to może w ten dzień „pokłóciła”
              się z partnerem lub się na niego zdenerwowała – mimo wszystko nadal
              się spotykają. Na pewno wystąpiła kłótnia i jednak wskazywałabym na
              osobę bliską sercu. Nastąpiła nieszczerość, nieporozumienia. Oj
              konflikt i to duży. Nie zauważyła wcześniej ważnych szczegółów
              dotyczących tego konfliktu. To sytuacja rozwijająca się na podłożu z
              przeszłości.

              + Co było powodem tych kłótni, sprzeczek, niedomówień? Rydwan (+) 10
              pałek (+) Giermek kielichów (+) Wyszło od czegoś mało znaczącego –
              „dupereli” Potem poszło o „dźwiganie” wszystkiego samej przez
              Eleonorę – ciężaru odpowiedzialności za związek. Kłótnia o jakieś
              brawurowe posunięcia. Działanie pospieszne i bez przygotowania.
              Również w kłótni wystąpiło jakieś dziecko – o nim też była mowa.

              3.W jakim celu w ogóle tam pojechała? 2 monet (-) i As pałek (+)
              Z poprzednich kart jakoś kojarzy mi się impreza – przy grilu. Ale to
              tylko moja sugestia. Wyciągając karty na zadane pytanie to wyszło
              mi, że głównym celem było „toczenie” czegoś, dalej wprawienie go w
              ruch, jakby ratowanie, jakiś konkretny cel. Głównie chciała tez w
              jakiś sposób się sprawdzić może w trudnych warunkach? Myślę, że też
              chodziło o walkę o uczucia.

              4.Jak minął dojazd w to miejsce? Giermek kielichów (+)
              W jedną stronę? Wszystko w „podróży” było dobrze. Super nastawienie
              itd.

              5.Czy ktoś jej towarzyszył? Wisielec (+) 6 pałek (+) Mógł ktoś być
              obok niej , ale mało znaczący dla niej, lub odcinała się od tej
              osoby. Chciała być jakby górą.

              6.Czy na miejscu było towarzystwo? Diabeł (+)
              Jak na moje oko to nie było towarzystwa. Gril we dwoje wink Były dwie
              osoby i w myśli seks. O niech tak będzie smile

              7.No w drugą stronę nie było już tak kolorowo. Cesarz i Cesarzowa
              pozycja (-) i wisielec (+)
              Jestem prawie przekonana, że to był wypad we dwóch lub 3 (dziecko).
              On: Z myślą o rozpadzie związku, że ona każe mu się sobie
              podporządkować, myślał nad swoimi błędami.
              Ona: słaba, nerwowa z myślą o utracie „kochanka”
              Ogólnie milczeli, byli zawieszeni.

              8.W jakim Eleonora wróciła nastroju? I znowu Cesarzowa (-) oziębła,
              z lękiem i to co wyżej wink

              Wiesz co Eleonoro. Ta historia wydaje mi się tak mało prawdopodobna,
              ale wrzucę to, bo jestem ciekawa o co tutaj chodzi. Mam nadzieję, że
              nie spędziłaś tak tego wekendu jak odczytałam smile
              Teraz poczytam szybko Wasze odpowiedzi, bo padam i tylko miałam czas
              w nocy smile
              • kita32 Re: warsztat 31 19.04.08, 11:33
                Abys, bardzo interesującą historię opisałaś wink
                Ale jestem teraz zaciekawiona jak było!

                Nie napisałaś jaki Giermek w zdaniu:
                > 2.Co konkretnie tam robiła?
                > * 11 kwietnia Wypadły 3 karty 6 monet (-) Kolo fortuny (-) Giermek (-
                > )

                Późno w nocy skończyłaś pisać... Cieszę się, że mimo braku czasu udało Ci się zrobić rozkład i napisać interpretację wink
                • eleonora32 Re: warsztat 31 19.04.08, 17:03
                  Hej Dzieczynysmile Dziękuje za udział i przewałkowanie mojego weekendu. Mam już
                  przygotowaną odpowiedź i odniesienie do waszych wróżb, ale czekamy jeszcze na
                  canadę, bo chyba też weźmie udział.
                  Wiec wstrzymuję się do jutra i wtedy napiszę rozwiązanie.
                  Pozdrawiam cieplutko
                  • kita32 Re: warsztat 31 19.04.08, 17:25
                    Tak, tak, Canada na pewno weźmie udział wink Może jeszcze ktoś?

                  • canada53 Re: warsztat 31 19.04.08, 20:02
                    Oj, widzę że jestem oczekiwana, bardzo dziękuję za pamięć. Wreszcie mi się udało
                    napisać; widzę, że interpretacje mamy tym razem dosyć różne, ale pewien
                    charakterystyczny rys jest wspólny. Ciekawe, jaki ten weekend naprawdę był. Już
                    się nie mogę doczekać rozwiązania, dobrze, że niedziela już jutro.
      • kita32 Re: warsztat 31 21.04.08, 10:57
        Anuszzko, zrozumiałam to, co od razu wyczułaś intuicyjnie:

        > czy to wydarzenie spelnilo jej oczekiwania-rycerz mieczy,as mieczy,7kielichow

        ......Odpowiedziałaś trafnie, że nie spełniło. Starzec z 7 kielichów jest odwrócony tyłem do pozostałych kart rozkładu (myślę o karcie z talii Hanson Roberts). Cały obraz był ważniejszy niż kolejność losowania.
    • canada53 Re: warsztat 31 19.04.08, 19:57
      Zrobiłam taki rozkład:
      -5--4-
      2-1-3
      -6--7-
      1= wydarzenie główne
      2, 3 = inne wydarzenia
      4 = towarzystwo
      5 = przeszkody
      6 = oczekiwania
      7 = rezultat
      Oto, co mi się pokazało:
      -------2 Buław-------Paź Buław------
      4 Denary-9 Kielichów-10 Mieczy
      ------3 Miecze----Królowa Mieczy-
      Takie jakieś niespójne te karty i trudno mi je powiązać ze sobą w jedną całość.
      Podejrzewam więc, że i ten weekend Eleonory był podobny: trochę bez ładu i
      składu, ze zmianami zamiarów i z różnymi drobnymi wydarzeniami, które wytrącały
      Eleonorę z rytmu. Myślę, że Eleonora miała w planach na ten weekend dosyć mało
      porywające zajęcia (3 Miecze), najprawdopodobniej naukę czy robienie zaległych
      porządków i wcale nie chciało jej się tego robić. Trudno jej się było do tego
      zabrać i podświadomie oczekiwała, żeby ktoś zadzwonił albo przyszedł w gości
      (Paź Buław) i dał jej pretekst, aby robić coś innego. Wydaje mi się, że w końcu
      ktoś się odezwał i Eleonora się z nim umówiła. Poczyniła odpowiednie
      przygotowania (4 Denary), zrobiła zakupy, posprzątała i zajęła się sobą, ale
      niestety spotkanie zostało w ostatniej chwili odwołane (2 Buław) lub też ta
      osoba nie mogła na nie dojechać i tylko zawiadomiła, że jest bardzo spóźniona.
      Cóż, nie doszło do spotkania, ale Eleonora chcąc sobie jakoś zrekompensować
      zawód, którego doznała postanowiła, że zajmie się sobą i sprawi sobie jakąś
      przyjemność (9 Kielichów). Może fryzjer, albo wyjście do ulubionej knajpki czy
      na spacer? Ta zmiana planów przyniosła doskonałe rezultaty i Eleonora
      odreagowała cały stres, który od dłuższego czasu na niej ciążył. Tyle tylko, że
      czas upłynął szybko i z zaplanowanej nauki/pracy wyszły nici (10 Mieczy). A tu
      jeszcze zmęczenie dało się we znaki. Trzeba było się później zupełnie inaczej
      przeorganizować, żeby nadrobić stracony czas. Myślę, że to się jednak udało,
      chociaż trochę później, i inaczej niż było w planach a czas spędzony na
      przyjemnościach pomógł jej się zrelaksować i zmobilizować do dalszej nauki
      (Królowa Mieczy). Pomogła też może później jej koleżanka. Wydźwięk tego weekendu
      wydaje mi się całkiem pozytywny, chociaż nie zapowiadał się on zbyt
      optymistycznie, a i w jego czasie Eleonora nie była wolna od męczących myśli
      oraz od żałowania, że nie zaplanowała go lepiej.
      • kita32 Re: warsztat 31 19.04.08, 21:21
        Rzadko nam się zdarza taki rozrzut w interpretacjach rozkładów wink
        ale są wątki podobne.
        Oj, ciekawa jestem wink
        • eleonora32 karty kita32 20.04.08, 20:32
          INTERPRETACJA:
          Wydarzenia ostatniego weekendu i sposób spędzania tego weekendu przez Eleonorę
          mają związek z wyższym celem (XIV Umiarkowanie) połączonym ze zdobywaniem,
          przezwyciężaniem czegoś, dopasowywaniem się do sytuacji (5 Mieczy).

          *Niezupełnie, był to wyjazd integracyjny z mojej pracy*

          Dziedzina życia, której dotyczyły te wydarzenia, jest związana z nabywaniem
          fachowych umiejętności (Paź Monet) – to mogą być studia zaoczne lub kurs
          weekendowy albo zdobywanie jakiegoś certyfikatu dającego uprawnienia zawodowe.

          *Dziedzina życia to moja praca zawodowa. Monetki mogą na to wskazywać, a paź
          monet, że w mojej pracy ciągle się jeszcze uczę czegoś nowego.*

          Eleonora występuje na poziomie ucznia, a nie nauczyciela (aż trzech Pazi na
          czwórkę możliwych).
          Motorem starania się o certyfikat/dyplom jest chęć uwolnienia się od obecnych
          warunków życiowych i chęć zdobycia niezależności (6 Mieczy, XV Diabeł). Być może
          również chęć wyjazdu lub przejście na wyższy etap kariery zawodowej (6 Mieczy).

          *Może Diabeł oznacza imprezę jaka tam się odbyła, a te 6 mieczy to może ten
          wyjazd ze środowiskiem zawodowym.*

          Jedną z możliwości, o jakiej pomyślałam, może być także (ale raczej nie
          koniecznie) wyjazd o charakterze religijnym lub (co prędzej) jakieś warsztaty
          pozwalające zapanować nad swoją naturą (anioł z XIV i diabeł XV w tle).

          *Myślę, że ten diabeł to po prostu imprezka alkoholowa smile*

          Eleonorę widzę w trzech kartach: będącą Paziem Pucharów (razem z Rycerzem
          Mieczy), działającą jako Paź Mieczy i realizującą cele jako Paź Monet. Więc w
          kontekście ostatniego weekendu odbieram Eleonorę jako osobę młodą, jeszcze nie
          obarczoną doświadczeniem życiowym lub zawodowym. Podczas weekendu zdobywała
          wiedzę lub umiejętności. Zdobywała je czynnie i intensywnie (Miecze i Kije w
          rozkładzie).

          *Niestety nie, obijałam się i niewiele robiłam*

          Zajęcia traktowała poważnie i odpowiedzialnie (V Papież).

          *Tam nie było żadnych zajęć sad Totalne leżenie brzuchem*

          Wymagały wysiłku. Eleonora spodziewała się tego (Królowa Mieczy), była na to
          gotowa i nie oszczędzała się (Rycerz Mieczy – Eleonora, Paź Mieczy – działanie)
          oraz starała się o dobre wyniki (Paź Mieczy).
          Podejrzewam, że podczas zajęć lub na ich zakończenie miał odbyć się sprawdzian/
          egzamin. Eleonora była do tego przygotowana (Rycerz Mieczy), chociaż mogło ją to
          trochę stresować (Paź Pucharów).

          *Niestety nie*

          Towarzystwo, owszem, było (martwy rycerz w 4 Mieczy), ale Eleonora nie
          nawiązywała z nikim bliższych kontaktów. Każdy był pochłonięty swoimi sprawami.

          *Towarzystwo było, ale mnie rozczarowało. Poprzedni wyjazd jaki był z mojej
          pracy we wrześniu był cudowny, a tym razem totalna klapa. Faktycznie każdy
          patrzył tylko na siebie, zabrakło wspólnoty i integracji*

          Zdarzenia, które były ważne w czasie tego weekendu były zdeterminowane przez
          ludzi (Król Kijów – pierwszą kartą zdarzeń). Tzn. nie była ważna pogoda, czy
          coś, co jest typowo losowe. Zdarzenia odbywały się według ustalenia ich przez
          osoby w pewnym sensie nadrzędne (Król Kijów). Eleonora wiedziała jakie to będą
          zdarzenia, bo Królowa Mieczy (oczekiwania) patrzy na Króla Kijów (zdarzenia).

          *W sumie tak, był jeden główny organizator, który wszystkim dowodził. A wyjazd
          ten pod względem organizacyjnym niewiele odbiegał od poprzedniego, więc
          wiedziałam jak on będzie przebiegał.*

          Jedno z ważniejszych z zapowiedzianych zdarzeń, które dotyczyły Eleonory i
          innych osób z towarzystwa - jest scharakteryzowane kartą 8 Mieczy. W obrazie
          rozkładu kart wyróżnia się ciąg kart od Królowej Mieczy (oczekiwania), przez 4
          Mieczy (towarzystwo) do 8 Mieczy (zdarzenia). 8 Mieczy kojarzy mi się z
          egzaminem – jest w niej i natłok myśli (interference Crowley’a) lub ich
          zamrożenie (związanie postaci), próba koncentracji (zasłonięte oczy), sztywne
          reguły, stress...

          *Wydarzenie nieoczekiwane to stłuczka, którą mieliśmy w drodze powrotnej*

          Trzecia karta zdarzeń – 5 Monet – kojarzy mi się z wysoką opłatą jaką trzeba
          było uiścić za kurs lub wpłacić czesne za studia. Wysoka opłata lub zbyt wysoka
          jak na kieszeń Eleonory.

          *Opłata jest związana z kosztami tej stłuczki*

          Ewentualnie, ponieważ karta ta wypadła nad 4 Mieczy (towarzystwo) – może
          oznaczać, że ogólnie mało kto zaliczył sprawdzian. Albo, że był bardzo trudny.
          (Albo, że wszyscy muszą zapłacić czesne.)

          Eleonorze poszło jednak dobrze. Nastrojem końcowym jest bowiem Król Monet –
          uzyskała certyfikat/ zdała egzamin.

          *Hmm, ten król monet to może mężczyzna który wpadł mi w oko wink*

          Karty działania: Paź Mieczy, 3 Kijów, 4 Kijów – mówią o energii i determinacji
          Eleonory. Ogólnie Eleonora aktywnie się stara o zdobywanie wiedzy/ umiejętności
          (Paź Mieczy), ale do niektórych tematów musi się przymuszać (odwrócony do niej
          człowiek z 3 Kijów). Karta 3 Kijów może również oznaczać oczekiwanie na wyniki
          (człowiek patrzy w dal) lub spodziewanie się korzystnych konsekwencji w dalekiej
          przyszłości.

          *Może trochę liczyłam na tego króla monet wink*

          Odwrócenie się człowieka z 3 Kijów tyłem do Pazia Pucharów może również
          oznaczać, że zajęcia w weekend odbyły się kosztem życia uczuciowego Eleonory.
          Ukochany był nieobecny...

          *niestety, nie mam ukochanego sad*

          Eleonorze dobrze poszło na tych zajęciach. Świadczy o tym radosna karta 4 Kijów
          oraz mówiąca o nastroju zwycięzcy karta Króla Monet.

          Podsumowaniem jest 3 Monet – karta budowania zgodnego z ustalonym planem. Pasuje
          do całości interpretacji.

          Ale czy poszłam dobrym tropem? Już jak spisywałam tę interpretację, to
          pomyślałam o możliwej innej – o zabiegu w szpitalu. Wszystkie karty pasują –
          Miecze do chirurgii, Papież do nastroju w szpitalu, martwy rycerz z 4 Mieczy do
          pacjentów z sąsiednich łóżek, 8 Mieczy do operacji, 3 Kijów do
          uśpienia/znieczulenia, rekonwalescencja do 5 Monet, Monety do odbudowy swojego
          ciała, Pazie do bycia pacjentem, Paź Mieczy do poddania się operacji, a 4 Kijów
          do radości z udanej operacji i z nowych możliwości uzdrowionego ciała,
          i nawet tło pasuje – anioł (z XIV) leczenie, a diabeł choroba...
          Pewnie takich możliwych innych interpretacji jest więcej. Już nie dobieram kart
          do następnych dodatkowych pytań – zostawiam to co już
          napisałam...

          *Szpital i zabieg zupełnie odpada (na szczęście)*


          ej, Anuszzko!
          Przeczytałam właśnie Twoją analizę i porównuję ze swoim rozkładem.

          Do moich kart (to swoje poniżej cytuję) również pasuje to co Tobie wyszło:
          przemęczenie i przepracowanie pasuje mi do karty 3 Kijów (2-ej na działanie), na
          której postać jest odwrócona tyłem do Pazia Pucharów (Eleonory). Ja tę kartę
          zinterpretowałam jako przymuszenie się do czegoś i jako działanie powodujące
          emocjonalny dyskomfort, ale przemęczenie i przepracowanie - jeszcze w połączeniu
          z 8 Mieczy (2-a karta zdarzeń) - to też mogłam w moich kartach zobaczyć.

          *Tak, był stres i zmęczenie przed wyjazdem.*

          > wieczorami miala ozywione relacje z kims,moze
          > byla jakas romantyczna kolacja?

          ....To też mogłabym zobaczyć w 4 Kijów (3-ia karta działania), ale moje myśli
          poszły w kierunku radości ze zdanego sprawdzianu.

          *Tak tu się zgadza, to były miłe wesołe chwile*

          > ..Tez mi sie kojarzy jakis oblany egzamin..To wydarzenie nie spelnilo jej
          > oczekiwan,bylo w tym duzo zamieszania i jakby Eleonora nie zdobyla tego,co
          chciala..

          ....A to widzę inaczej - również Twój rozkład na "spełnienie oczekiwań" inaczej
          bym zinterpretowała. Jeżeli dobrze zapamiętałam (nie mam w tym momencie
          podglądu), to wyciągnęłaś Rycerza oraz Asa Mieczy i 7 Pucharów. 7 Pucharów jest
          kartą marzeń, nadziei i również złudzeń. Jako kartę na końcu, a nie na początku
          rozkładu - to rozumiałabym ją jako osiągnięcie tego, co chciała. Walczyła o to
          ostro - Rycerz i As Mieczy.

          *Jednak byłam rozczarowana wyjazdem. Anuszki intuicja miała rację. Ale ja
          również mam problem z tą kartą.*
        • eleonora32 karty anusszki 20.04.08, 20:36
          hej,ja znowu na szybkiego,bo znowu na walizkachwink
          dziedzina-smierc
          weekend-rydwan,rycerz kielichow,8kielichow,walet mieczy
          co robila-rycerz bulaw,4monet,krol kielichow
          co jeszcze-8bulaw,ksiezyc,walet monet
          towarzystwo-10bulaw,rycerz mieczy,4kielichy
          co nieoczekiwanego-moc,rycerz monet,walet mieczy
          przeszkody-cesarz,4kielichy,umiarkowanie
          nastroje-kaplanka,7bulaw,8monet
          czy to wydarzenie spelnilo jej oczekiwania-rucerz mieczy,as mieczy,7kielichow

          Eleonora weekend spedzila gdzies na wyjezdzie,w podrozy,wsrod mlodych ludzi,to
          mmoze byc zwiazane z jej praca lub studiami.

          *Tak był to wyjazd integracyjny z pracy. Jest nas większość młodych osób, więc
          się zgadza.*

          Cos skonczyla,cos zaczela nowego w zyciu..

          *Raczej nie zgadza się*

          W weekend raczej byla przemeczona i przepracowana,popadla w jakies konflikty z
          kims,kryzys,byc moze nawet poklocila sie ze starym przyjacielem.

          *Rzeczywiście dzień wyjazdu był nerwowy, w pracy wszystko się spiętrzyło, do
          tego zaczęliśmy się zastanawiać czy w ogóle pojechać ze względu na to, ze tyle
          osób odpadło. Ogólnie panowała nerwowa atmosfera.*

          Co robila?Glownie siedziala,chociaz wieczorami miala ozywione relacje z
          kims,moze byla jakas romantyczna kolacja?

          *Tak zgadza się głównie siedziałam, bo leżenie nad potoczkiem nie wypaliło ze
          względu na pogodę wink Wieczory spędzaliśmy przy trunkach procentowych i dobrym
          jedzonku. No i nawiązała się nic dobrej relacji z kimś, kto wcześniej wpadł mi w
          oko smile*

          Nastroje-cierpliwosc,serdecznosc ale i walka,skupienie,jakby zaczynie czegos od
          poczatku,pracy czy nauki albo relacji.. Tez mi sie kojarzy jakis oblany egzamin..

          *Było trochę serdeczności i dobrych relacji.*

          To wydarzenie nie spelnilo jej oczekiwan,bylo w tym duzo zamieszania i jakby
          Eleonora nie zdobyla tego,co chciala..

          *Rzeczywiście byłam rozczarowana, zabrakło poczucia wspólnoty jakie mieliśmy na
          wcześniejszym wyjeździe. Ogólnie wszystko szło pod górkę.*

        • eleonora32 karty abys 20.04.08, 20:42
          Oto moja historia smile

          1.Gdzie spędziła weekend Eleonora od 11 – 13 kwietnia Mag (-)
          Słońce (+)
          To było miejsce w którym można odzyskać harmonię. Jako miejsce
          kojarzy mi się jakaś konkretnie wydzielona działka z kwiatami na
          około ogrodzenia, muru. Część bardzo nasłoneczniona od strony w
          której spędziła najwięcej czasu. Główna rolę odgrywa tu słońce i
          dziecko. To miejsce napawające radościa i szczęściem . Tam mogła
          uwolnić się od stagnacji, trosk i niepowodzeń. Na pewno znaleźli się
          tam przyjaciele – życzliwi Eleonorze.

          *Tak, było to miejsce odludne, w górach z dala od ludzi. Malutki hotelki i kilka
          drewnianych domków, w których nocowaliśmy. Na pewno znalazły się tam również
          życzliwe mi osoby smile*


          2.Co konkretnie tam robiła?
          * 11 kwietnia Wypadły 3 karty 6 monet (-) Kolo fortuny (-) Giermek (-
          )
          Tego dnia „chowała się za czyimiś plecami” Wymagała opieki i pomocy.
          Następnie nie potrafiła się dostosować do istniejących warunków.
          Wystąpiła jakaś bierność. „Zrzucenie odpowiedzialności na innych” .
          Jakieś zostały niedotrzymane obietnice – odwołanie spotkania,
          zaproszenia? Coś w ten dzień pokrzyżowało plany. Nastąpiły
          przeszkody, nieprzewidziane wypadki.

          *Nerwówka i stres, a wieczorem już wesoła imprezka.*

          * 12 kwietnia 10 mieczy (-) 6 monet (-) Głupiec (-)
          Tego dnia problemy się wyjaśniły a te doświadczenie może jej pomóc w
          jakiś sposób w dalszym życiu. Odegrała w pewien sposób rolę
          dobroczyńcy, ale też z korzyścią dla siebie i w ten dzień piła lub
          sięgała po środki odurzające hihi

          *Bolała mnie głowa, bo dzień wcześniej piłam (to może jest te 10 mieczy),
          oglądaliśmy filmy, graliśmy w karty. Niestety nic się tu nie zgadza*


          * 13 kwietnia 8 pucharów (-) Giermek mieczy (-) 9 pałek (+)
          Kojarząc pierwszą kartę ze związkami to może w ten dzień „pokłóciła”
          się z partnerem lub się na niego zdenerwowała – mimo wszystko nadal
          się spotykają. Na pewno wystąpiła kłótnia i jednak wskazywałabym na
          osobę bliską sercu. Nastąpiła nieszczerość, nieporozumienia. Oj
          konflikt i to duży. Nie zauważyła wcześniej ważnych szczegółów
          dotyczących tego konfliktu. To sytuacja rozwijająca się na podłożu z
          przeszłości.

          *W tym dniu mieliśmy stłuczkę samochodem. Facet wjechał nam do tyłu samochodu na
          światłach.*

          + Co było powodem tych kłótni, sprzeczek, niedomówień? Rydwan (+) 10
          pałek (+) Giermek kielichów (+) Wyszło od czegoś mało znaczącego –
          „dupereli” Potem poszło o „dźwiganie” wszystkiego samej przez
          Eleonorę – ciężaru odpowiedzialności za związek. Kłótnia o jakieś
          brawurowe posunięcia. Działanie pospieszne i bez przygotowania.
          Również w kłótni wystąpiło jakieś dziecko – o nim też była mowa.

          *Ten rydwan kojarzy mi się z podróżą (więc może to ta stłuczka), kłótni nie
          było, tylko zdenerwowanie. Brawurowe posunięcie – to prędzej pasuje. 10 pałek
          bym interpretowała z tą słuczkąsmile ale to się takie proste wydaje jak się to wie,
          gorzej gdy trzeba to odgadnąć wink*

          3.W jakim celu w ogóle tam pojechała? 2 monet (-) i As pałek (+)
          Z poprzednich kart jakoś kojarzy mi się impreza – przy grilu. Ale to
          tylko moja sugestia.
          *Tak to była impreza przy grilu*

          Wyciągając karty na zadane pytanie to wyszło
          mi, że głównym celem było „toczenie” czegoś, dalej wprawienie go w
          ruch, jakby ratowanie, jakiś konkretny cel. Głównie chciała tez w
          jakiś sposób się sprawdzić może w trudnych warunkach? Myślę, że też
          chodziło o walkę o uczucia.

          *Hmm, te uczucia to troszkę trafiłaś, ktoś mi się podoba, myślałam o nim.*

          4.Jak minął dojazd w to miejsce? Giermek kielichów (+)
          W jedną stronę? Wszystko w „podróży” było dobrze. Super nastawienie
          itd.

          *tak*

          5.Czy ktoś jej towarzyszył? Wisielec (+) 6 pałek (+) Mógł ktoś być
          obok niej , ale mało znaczący dla niej, lub odcinała się od tej
          osoby. Chciała być jakby górą.

          *Jechały ze mną osoby z pracy. Ale nie odcinałam się od nich*

          6.Czy na miejscu było towarzystwo? Diabeł (+)
          Jak na moje oko to nie było towarzystwa. Gril we dwoje wink Były dwie
          osoby i w myśli seks. O niech tak będzie smile

          *Hehe, nie wiem jakie były myśli ale był alkohol smile i dużo towarzystwa*


          7.No w drugą stronę nie było już tak kolorowo. Cesarz i Cesarzowa
          pozycja (-) i wisielec (+)
          Jestem prawie przekonana, że to był wypad we dwóch lub 3 (dziecko).
          On: Z myślą o rozpadzie związku, że ona każe mu się sobie
          podporządkować, myślał nad swoimi błędami.
          Ona: słaba, nerwowa z myślą o utracie „kochanka”
          Ogólnie milczeli, byli zawieszeni.

          *Nie miało to ze związkiem nic wspólnego. Może cesarz to ten kierowca który
          prowadził tamten samochód, cesarzowa to koleżanka z pracy która prowadziła nasz
          samochów a wisielec to ta stłuczka? Wprawdzie nie było wywrotki i dachowania ale
          ... smile*

          8.W jakim Eleonora wróciła nastroju? I znowu Cesarzowa (-) oziębła,
          z lękiem i to co wyżej wink

          *Faktycznie nie miałam dobrego nastroju, cieszyłam się że wracam do domu.*

        • eleonora32 karty canady53 20.04.08, 20:43
          Zrobiłam taki rozkład:
          -5--4-
          2-1-3
          -6--7-
          1= wydarzenie główne
          2, 3 = inne wydarzenia
          4 = towarzystwo
          5 = przeszkody
          6 = oczekiwania
          7 = rezultat
          Oto, co mi się pokazało:
          -------2 Buław-------Paź Buław------
          4 Denary-9 Kielichów-10 Mieczy
          ------3 Miecze----Królowa Mieczy-

          Takie jakieś niespójne te karty i trudno mi je powiązać ze sobą w jedną całość.
          Podejrzewam więc, że i ten weekend Eleonory był podobny: trochę bez ładu i
          składu, ze zmianami zamiarów i z różnymi drobnymi wydarzeniami, które wytrącały
          Eleonorę z rytmu.

          *Zgadza się, było trochę przeszkód i zamieszania. Emocje i stres przed samym
          wyjazdem, ból głowy, stłuczka samochodowa.*

          Myślę, że Eleonora miała w planach na ten weekend dosyć mało
          porywające zajęcia (3 Miecze), najprawdopodobniej naukę czy robienie zaległych
          porządków i wcale nie chciało jej się tego robić.
          Trudno jej się było do tego
          zabrać i podświadomie oczekiwała, żeby ktoś zadzwonił albo przyszedł w gości
          (Paź Buław) i dał jej pretekst, aby robić coś innego. Wydaje mi się, że w końcu
          ktoś się odezwał i Eleonora się z nim umówiła. Poczyniła odpowiednie
          przygotowania (4 Denary), zrobiła zakupy, posprzątała i zajęła się sobą, ale
          niestety spotkanie zostało w ostatniej chwili odwołane (2 Buław) lub też ta
          osoba nie mogła na nie dojechać i tylko zawiadomiła, że jest bardzo spóźniona.
          Cóż, nie doszło do spotkania, ale Eleonora chcąc sobie jakoś zrekompensować
          zawód, którego doznała postanowiła, że zajmie się sobą i sprawi sobie jakąś
          przyjemność (9 Kielichów). Może fryzjer, albo wyjście do ulubionej knajpki czy
          na spacer? Ta zmiana planów przyniosła doskonałe rezultaty i Eleonora
          odreagowała cały stres, który od dłuższego czasu na niej ciążył. Tyle tylko, że
          czas upłynął szybko i z zaplanowanej nauki/pracy wyszły nici (10 Mieczy). A tu
          jeszcze zmęczenie dało się we znaki. Trzeba było się później zupełnie inaczej
          przeorganizować, żeby nadrobić stracony czas. Myślę, że to się jednak udało,
          chociaż trochę później, i inaczej niż było w planach a czas spędzony na
          przyjemnościach pomógł jej się zrelaksować i zmobilizować do dalszej nauki
          (Królowa Mieczy). Pomogła też może później jej koleżanka. Wydźwięk tego weekendu
          wydaje mi się całkiem pozytywny, chociaż nie zapowiadał się on zbyt
          optymistycznie, a i w jego czasie Eleonora nie była wolna od męczących myśli
          oraz od żałowania, że nie zaplanowała go lepiej.

          *Cała reszta się niestety nie zgadza sad*
          • canada53 Re: karty canady53 20.04.08, 22:44
            Patrzę pod kontem stłuczki samochodowej, ale nawet znając odpowiedź nijak jej w
            moich kartach nie widzę. No, może te 10 Mieczy mogłyby wskazywać na problemy
            opóźniające drogę powrotną, ale pozostałe karty jakoś nie mówiły o podróżowaniu
            samochodem czy w ogóle o jakimkolwiek wyjeździe, więc chyba bym tego tak nie
            zinterpretowała. Impreza i następnie kac po niej - to 9 Kielichów i 10 Mieczy. 3
            Mieczy chciały chyba powiedzieć o niespełnionych oczekiwaniach odnośnie tego
            wyjazdu - czyli że nastawiłaś się na coś fajnego, a wyszły nici. Pogoda też nie
            dopisała. Paź Buław - to towarzystwo, które nie chciało się zintegrować i w
            którym każdy robił to co chciał. 2 Buławy = osoby, które odwołały przyjazd
            (tutaj coś wyczułam, ale zinterpretowałam to w innym kontekście). To również
            trudności w dogadaniu się ze sobą ludzi na wyjeździe. Królowa Mieczy - to chyba
            i Twoje odczucia (dosyć krytyczne odnośnie tego wyjazdu) jak i osoba która ten
            wyjazd organizowała. Być może będą jej później zarzucać że nie dała sobie ze
            wszystkim rady, albo sama może mieć niesmak po tym wyjeździe.
            • kita32 Re: karty canady53 21.04.08, 11:37
              Canado, rozłożyłam według Twojego rozkładu karty z talii którą używasz i też
              zastanawiam się nad Twoim rozkładem, po to, aby znając odpowiedź zorientować się
              co karty chciały powiedzieć.

              Wydarzenie główne - 10 Pucharów. Na karcie pulchny, uśmiechnięty oberżysta na
              tle półek z pucharami. To impreza integracyjna wink.

              Przeszkody: 2 Kijów. Człowiek z 2 Kijów wpatruje się w kartę towarzystwa - Pazie
              Kijów. Zarówno wskazanie wzrokiem jak i wspólny kolor - Kije, sugerują, że
              przeszkody były związane z towarzystwem.
              Z jednej strony przyczyna była taka jak napisałaś - ktoś, a nawet wielu,
              odwołało w ostatniej chwili swój wyjazd. A z drugiej strony przeszkodą było to,
              jakie to było towarzystwo. Na karcie towarzystwa (Paź Kijów) młoda osoba woła
              coś do kogoś - odwrócona od pozostałych kart. To karta braku porozumienia
              słownego - brak słuchaczy, brak bliskiego kontaktu.

              Pozostałe wydarzenia, karta 2-a i 3-ia, to 10 Mieczy i 4 Monet.
              Pamiętam, że w jakimś rozkładzie ktoś kiedyś 4 Monet zinterpretował jako 4 kółka
              czyli samochód. Tylko w tamtym rozkładzie była mowa o podroży, więc 4 Monet jako
              samochód sama się narzucała. Tu było trudniej wpaść na wskazanie na samochód.
              Chociaż właściwie starzec z karty siedzi jak kierowca - trzymając jedno kółko
              jak kierownicę, dwa następne kółka pod nogami to gaz i hamulec, a kółko na
              głowie może symbolizować koncentrację kierowcy. To jest naciągane, ale pasuje do
              faktów wink No więc 10 Mieczy i 4 Monet powinna być interpretowana razem jako
              zahamowanie podróży z powodu stłuczki i również konsekwencje finansowe (Monety)
              tego wydarzenia.

              Oczekiwania - 3 Mieczy. Tu genialnie wpadłaś na "nic specjalnego, luz".
              Rezultat Królowa Mieczy. Karty powiązane są wspólnym kolorem (Miecze), ale
              rezultat - Królowa Mieczy - odwrócona jest tyłem do oczekiwań, więc rezultaty
              były inne niż oczekiwania.

              Myślę, że te dwie karty w połączeniu pokazują, że Eleonora nie robiła sobie
              "sercowych" nadziei (serce przebite mieczami), ale rezultat pokazał ją jako
              Królową, czyli kobietę, więc coś zaiskrzyło między nią a Kimś, ale to już
              rozwinie się poza weekendową imprezą, bo Królowa Mieczy wpatrzona jest na
              zewnątrz wink

              • canada53 Re: karty canady53 21.04.08, 19:00
                Kita, bardzo Ci dziękuję za pochylenie się nad moim rozkładem. Bardzo cenne są
                te Twoje uwagi. Faktycznie, obie postacie dworskie (Paź Buław i Królowa Mieczy)
                odwracają się plecami do całego rozkładu. Zinterpretowałam to jedynie jako
                towarzystwo, które nie dopisało i którego podczas tego weekendu zabrakło. Masz
                również rację co do 4 Monet. Faktycznie, jak się tej karcie lepiej przyjrzeć, to
                jest na niej kierowca za kierownicą. Ale bez Twojej pomocy bym na to nie wpadła.
                Generalnie zmyliło mnie to, że w tym rozkładzie w ogóle mało ruchu było
                (wszystkie karty dosyć statyczne) i zupełnie nie pomyślałam, że mogło chodzić o
                wyjazd - raczej stawiałam na weekend spędzony samotnie w okolicach domu.
                Mam wrażenie, że moje karty skupiły się raczej na imprezie integracyjnej,
                ludziach i towarzyszących nastrojach, a całą resztę (podróż, stłuczka, mężczyzna
                który wpadł Eleonorze w oko) potraktowały trochę zdawkowo. Teraz widzę, że
                zrobiłam ciut za mały rozkład - chyba powinnam była na wydarzenia tego weekendu
                pociągnąć co najmniej 6 kart (po 2 na dzień) zamiast tylko trzech. W końcu
                weekend to sporo czasu i wiele rzeczy się wtedy mogło zdarzyć. Ech, lenistwo
                mnie pokonało, bo nie chciało mi się interpretować tak dużego rozkładu i chociaż
                początkowo miałam zamiar użyć większej ilości kart - później zredukowałam ich
                ilość do minimum.
                Fajnie, że zwróciłaś uwagę na powiązanie kolorystyczne pomiędzy kartami
                mówiącymi o przeszkodach i towarzystwie (Buławy) oraz o oczekiwaniach i
                rezultacie (Miecze). Rzeczywiście - trzeba było te sprawy ze sobą powiązać i
                traktować łącznie jako jedno wspólne zagadnienie. Coraz częściej zauważam, że to
                nie kolejność kładzenia kart ma w rozkładach Tarota znaczenie, ale wewnętrzne
                powiązania pomiędzy kartami pokazujące jak energia wewnątrz rozkładu będzie
                przebiegać. To coś podobnie jak interpretacja horoskopu - nie ważne są
                pojedyncze planety wyrwane z kontekstu, ani kolejność ich wrysowywania do
                mandali tylko całość kosmogramu połączona lub nie aspektami poszczególnych planet.
                • kita32 Re: karty canady53 21.04.08, 19:23
                  > Teraz widzę, że
                  > zrobiłam ciut za mały rozkład - chyba powinnam była na wydarzenia tego weekendu
                  > pociągnąć co najmniej 6 kart (po 2 na dzień) zamiast tylko trzech.

                  .......To nie tak łatwo wybrać nie za mały i nie za duży rozkład. Bo za duży jest zbyt pogmatwany i trudny do rozszyfrowania, a za mały może być zbyt skrótowy.
        • eleonora32 Rozwiązanie 20.04.08, 20:46
          Wydarzenie o którym pisałam to był wyjazd integracyjny z mojej obecnej pracy.
          Był to wyjazd w miejsce odludne, gdzie nie mieszka prawie żywa dusza..Więc
          mieliśmy w planach całkowity kontakt z naturą oraz pełną integrację. Towarzystwo
          na tym wyjeździe to ludzie z pracy, niektórzy z rodzinami (więc były tam również
          małe dzieci). Dodatkowo na drugi dzień dojechała do nas jedna rodzina z małym
          dzieckiem (osoby te nie były związane z moją pracą). Na takim wyjeździe byliśmy
          w zeszłym roku i wtedy było super. A ten był jakoś od początku nieudany.
          Najpierw zrezygnowało trochę osób w ostatnim momencie. Zastanawialiśmy się czy w
          ogóle pojechać. Ale z racji, że była już wpłacona zaliczka, pojechaliśmy w
          okrojonej grupie. Rozpoczęliśmy oczywiście od imprezy, w wyniku czego na drugi
          dzień bolałam nie głowa. Pogoda nam się popsuła zupełnie a miałam w planach się
          opalać i leżeć nad wodospadem. Ogólnie ludzie się rozleźli, nie można było
          liczyć na niczyją pomoc w organizacji, każdy patrzył na siebie. Najbardziej zła
          była główna organizatorka całego wydarzenia, bo skończyło się tak, że jedna
          osoba się starała żeby było ok a pozostałym nie zależało. A na koniec gdy już
          wracaliśmy mieliśmy stłuczkę samochodową. Jak widać nie każdy wyjazd może być udany.
          Jedyny pozytywny aspekt, to pewien mężczyzna, który wpadł mi w oko już od
          jakiegoś czasu. Troszeczkę żeśmy się do siebie zbliżyli i zauważyłam, że chyba
          również nie jestem mu obojętna. Tak mi się przynajmniej wydawało.
        • eleonora32 I kto wygrał? 20.04.08, 20:52
          A na koniec kilka słów komentarza z mojej strony.
          Przede wszystkim mam wrażenie, że albo ten weekend był wyjątkowo nudny i nijaki,
          albo rzeczywiście pytanie które zadałam było wyjątkowo niefortunnie dobrane sad
          Zbyt dużo było niewiadomych i może faktycznie zbyt ogólnie to pytanie zadałam.
          Myślałam, że jakoś w kartach wyjdzie ta stłuczka samochodowa, ale to chyba
          rzeczywiście nie jest taka prosta sprawa.

          To niesamowite, że Wasze interpretacje są tak różne, rozbieżne i przedstawiają
          zupełnie inne tło, a jednocześnie, każda z Was miała kilka trafień i wyczuła
          ogólny nastrój weekendu.
          Wydaje mi się, że kita32 i canada53 poszły w zupełnie innych kierunkach w swoich
          interpretacjach , a bliższe prawidłowego rozwiązania była anuszzka i abys6.
          Tylko jak mam rozsądzić kto wygrał?
          • kita32 Re: I kto wygrał? 20.04.08, 21:29
            Och, słabiutko mi poszło...

            Trafiłam tylko z towarzystwem, że ludzie byli zajęci sobą. I z kosztami – że były jakieś.

            Anuszzka ma bardzo dużo trafień na krótki tekst. Zgadzają się: wyjazd, wśród młodych ludzi, związane z pracą, głównie siedziała, wieczorami ożywione relacje z kimś i na koniec podsumowanie „To wydarzenie nie spelnilo jej oczekiwan,bylo w tym duzo zamieszania i jakby Eleonora nie zdobyla tego,co chciala..”

            Abys ogólnie wyczuwała nastroje i zdarzenia, ale w szczegółach były różnice w porównaniu z faktami.

            Canada trafiła w ogólne wrażenie weekendu: „Podejrzewam więc, że i ten weekend Eleonory był podobny: trochę bez ładu i składu, ze zmianami zamiarów i z różnymi drobnymi wydarzeniami, które wytrącały Eleonorę z rytmu.”

            Zastanowię się teraz jak powinnam zinterpretować swoje karty...
            • eleonora32 Re: I kto wygrał? 20.04.08, 21:51
              Więc chyba wygrała anuszzka, tak na moje oko. Ale pomóżcie rozsądzić. Kurcze,
              takie wymyślanie warsztatu wcale nie jest takie proste, to chyba trudniejsze niż
              sama interpretacja.
              Pozdrawiam i dziękuję za udział w moim pierwszym w życiu warsztacie smile
              • kita32 Re: I kto wygrał? 20.04.08, 22:11
                Eleonoro, możesz przyznać pierwsze miejsce ex aequo Anuszzce i Abys, a do poprowadzenia następnego warsztatu wybrać tak jak napisałaś

                > Więc chyba wygrała anuszzka, tak na moje oko.

                jeżeli tak czujesz.

                Nie pierwsza i nie ostatnia masz problem z wyborem zwycięzcy wink
                Ale tu nie ma problemu, to zabawa połączona z nauką, a może bardziej nauka połączona z zabawą wink.
                • kita32 Re: I kto wygrał? 20.04.08, 22:14
                  Odpowiedziałam bo napisałaś:

                  > Ale pomóżcie rozsądzić.

                  Bo to brzmi jakbyś jeszcze się zastanawiała. A dobrze by było, żebyś wyraźnie
                  napisała "na następny warsztat przekazuję pałeczkę ..."

                  smile
                  • eleonora32 Re: I kto wygrał? 20.04.08, 22:38
                    Więc tak na moje oko, pałeczkę przekazuję Anuszzce. Interpretacja najkrótsza,
                    ale najbardziej trafna i bliska prawdy. Jedyny minus to Anuszzka zrobiła to na
                    szybko i trochę na kolanie tak jak ja w warsztacie 29. Gdyby miała więcej czasu
                    pewnie i ta stłuczka by wyszła w kartach
                    • kita32 Re: I kto wygrał? 20.04.08, 22:43
                      Gratuluję, Anuszzko!
                    • canada53 Re: I kto wygrał? 20.04.08, 22:49
                      Gratulacje Anuszzko.
                      Wiecie co, ostatnio coś ciągle właśnie te wróżby robione w pośpiechu są najlepsze.
              • canada53 Re: I kto wygrał? 20.04.08, 22:26
                Kurcze,
                > takie wymyślanie warsztatu wcale nie jest takie proste, to chyba trudniejsze ni
                > ż
                > sama interpretacja.
                Chyba masz rację, z jednej strony to przyjemne i bardzo satysfakcjonujące, ale
                wiąże się ze sporym wysiłkiem.
                • kita32 gdy już znana jest odpowiedź 20.04.08, 22:35
                  Jak zwykle zastanawiam się jak powinnam była zinterpretować swoje karty.

                  Tło: Umiarkowanie i 5 Mieczy – zaplanowana (XIV) impreza (5 Mieczy)
                  Dziedzina życia, której dotyczyły te wydarzenia, jest związana z pracą, chociaż
                  nie z pracowaniem (Paź Monet). Motorem wydarzeń weekendowych była chęć wyjazdu
                  (6 Mieczy) i imprez (XV Diabeł).

                  Eleonora oczekiwała, że główna organizatorka rozrusza towarzystwo (Królowa
                  Mieczy – oczekiwania patrzy na Króla Kijów – organizatorkę).
                  Towarzystwo, owszem, było (martwy rycerz w 4 Mieczy), ale niekontaktowe. Każdy
                  był pochłonięty swoimi sprawami. Mało się działo.
                  „Nieruchawość” towarzystwa pewnie symbolizuje karta 8 Mieczy (zdarzenia), która
                  jest przedłużeniem karty towarzystwa i w rozkładzie stoi nad Królem Kijów
                  (organizatorką).

                  Trzecia karta zdarzeń – 5 Monet – to stłuczka i jej koszty. Dobrze, że to nie
                  wyglądało tak jak na tej karcie, gdzie jest kulawy człowiek z przepaską na
                  jednym oku...

                  Nastrój V Cesarz – tu oznaczał sztywność i dystans. Nastrój pod koniec – Król
                  Monet – pewnie tak jak napisała Eleonora – oznaczał kolegę z pracy, który jej
                  się podoba. Kontakty z nim zdecydowanie poprawiały Eleonorze nastrój wink

                  Karty działania to Paź Mieczy, 3 Kijów, 4 Kijów. W oczekiwaniach wyszła Królowa
                  Mieczy, a w działaniu tylko Paź Mieczy i postacie nie patrzą na siebie. Powinnam
                  to zinterpretować, że Eleonora oczekiwała, że będzie lepiej niż było.
                  Odwrócony człowiek z 3 Kijów patrzący w dal, to wspomnienia jak kiedyś było
                  świetnie, a teraz nie... A może to ból głowy?
                  Radosna karta 4 Kijów znajduje się pomiędzy Paziem Pucharów (Eleonora) a Królem
                  Monet (kolega). To nawiązana nić sympatii wink

                  Podsumowaniem jest 3 Monet – karta budowania zgodnego z ustalonym planem. Pasuje
                  do imprezy integracyjnej zespołu, chociaż słabo było z tą integracją...
                  • eleonora32 Re: gdy już znana jest odpowiedź 20.04.08, 22:44
                    Super smile bardzo trafnie moim zdaniem smile
                    • kita32 Re: gdy już znana jest odpowiedź 20.04.08, 22:53
                      > Super smile bardzo trafnie moim zdaniem smile

                      ....Hi! Hi! Jak już wiem co ma wyjść w kartach...
                  • kita32 Re: gdy już znana jest odpowiedź 20.04.08, 22:51
                    Warsztaty uczą mnie znaczenia Mieczy. Bardzo często mam "wysyp" Mieczy i chyba zawsze wtedy całkowicie źle je interpretuję ;-(

                    Teraz spodziewałam się działania, wysiłku, szybkiego tempa, a tu była swoboda, lekkość, nic nie robienie...
          • canada53 Re: I kto wygrał? 20.04.08, 22:21
            Ech, cieniutko tym razem mi poszło.
            Ale pytanie nie było źle dobrane - osobiście wolę, kiedy mam mniej danych
            wyjściowych, bo się nie sugeruję i łatwiej mi się otworzyć na karty zamiast
            szukać prawdopodobnych odpowiedzi. A Tarot nie służy przecież tylko do wróżenia
            o wielkich życiowych przewrotach, o wiele częściej opowiada on o sytuacjach
            zwykłych i codziennych.
            Stłuczka samochodowa powinna w kartach wyjść, podejrzewam, że to nie karty ani
            pytanie, ale raczej osoby które interpretowały (mam na tej liście tym razem
            zaszczytne pierwsze miejsce) dały ciała. Masz rację, poszłam w innym kierunku,
            zresztą ciężko mi było tym razem zinterpretować moje karty i parę razy
            zmieniałam koncepcję, co rzadko kiedy wychodzi na dobre - teraz znając odpowiedź
            popatrzę jeszcze raz w karty pod kątem tego, co i jak chciały mi pokazać.
    • przysmak.czekoladowy Re: warsztat 31 21.04.08, 16:29
      o co chodzi z tymi warsztatami? bo nie nadarzam...smile
      • canada53 Re: warsztat 31 21.04.08, 19:15
        przysmak.czekoladowy napisała:
        > o co chodzi z tymi warsztatami? bo nie nadarzam...smile
        Ano, co tydzień, w poniedziałek pada nowe pytanie. Pytanie zadaje ta osoba,
        która najlepiej wypadła w interpretacji poprzedniego pytania. Pytania są bardzo
        różne - na jakie tylko osoba zadająca ma ochotę. Oczywiście odpowiedź musi tej
        osobie być znana, więc nie pytamy o przyszłość, tylko albo o jakieś wydarzenie z
        przeszłości, albo o coś do dotyczy bezpośrednio osoby pytającej lub jej
        otoczenia. Czasami rzucony temat jest bardzo ogólny, czasem tytułem wprowadzenia
        podajemy sporo informacji prosząc o znalezienie odpowiedzi na konkretne
        zagadnienie. Wszystkie warsztaty są ponumerowane, możesz więc z łatwością
        odnaleźć informacje o tym, o co się nam zdarzało pytać.
        No i później przez cały tydzień kto tylko chce wziąć udział - wymyśla rozkład,
        stawia karty i opisuje swoją interpretację. Osoba, która zadała pytanie siedzi
        przez ten czas cicho starając się utrzymać za zębami język i nic nie
        podpowiadać. W niedzielę ta osoba opisuje jak było naprawdę i komentuje
        poszczególne interpretacje w stosunku do rzeczywistości. Często później jeszcze
        dyskutujemy sobie nad naszymi rozkładami i dzielimy się swoimi spostrzeżeniami.
        Znając rozwiązanie można zobaczyć wiele detali, na które się wcześniej nie
        zwróciło uwagi. To bardzo pomaga w nauce, w końcu wszystkie uczymy się Tarota.
      • kita32 Re: warsztat 31 21.04.08, 19:31
        Przysmaku.czekaladowy,
        warsztaty polegają na tym, że osoba, która wygrywa warsztaty zadaje pytanie czyli rozpoczyna następny warsztat.
        Zainteresowani warsztatem mają tydzień na napisanie swojej odpowiedzi opartej o swój rozkład kart dobrany do pytania.

        W niedzielę wieczorem osoba prowadząca warsztat pisze odpowiedź na swoje pytanie i pisze komentarze do odpowiedzi oraz wybiera zwycięzcę, czyli tą z uczestniczek, która jest najbliższa poprawnej odpowiedzi.

        Warsztaty są świetnym sposobem nauki tarota, nauki połączonej z zabawą. Zachęcam wink
        • kita32 warsztaty 21.04.08, 19:34
          Właściwie przydałaby się informacja o warsztatach i ich "regułach gry"
          podczepiona na górze - tak jak wątek powitalny i BHP.

          Co o tym myślicie?
          • przysmak.czekoladowy Re: warsztaty 22.04.08, 12:04
            Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Chetnie sie podlacze i sprobuje
            swoich sil...ale wspolczuje osobie, ktora wygrywa...przeczytac to
            wszystko to trzeba miec min. pol niedzieliwink
            • kita32 Re: warsztaty 22.04.08, 16:07
              Cieszę się, że dołączysz wink

              Nie współczuj osobie, która wygrywa, bo czytanie interpretacji, gdy zna się odpowiedź, jest bardzo emocjonujące wink
              (A komentarze i odpowiedź można sobie przygotowywać na bieżąco i zapisywać w swoim komputerze.)
              • przysmak.czekoladowy Re: warsztaty 22.04.08, 16:46
                Tylko jakos mi tak dziwnie sprawdzac w kartach kto, jaki ma pokojwink
                Rozumiem intencje i zasady i trzeba cwiczyc itd.itp. ale nigdy nie
                uzywalam kart do takiego, przepraszam ale trywialnego celu...Nie
                chce nikogo obrazic, aby byla jasnosc. Musze sobie to przemyslec...:-
                )
                • canada53 Re: warsztaty 22.04.08, 19:01
                  Hmm, ale celem nie jest dowiedzenie się jak czyjś pokój wygląda, tylko
                  zobaczenie co i w jaki sposób karty człowiekowi pokazują.
                  Wbrew pozorom taki opis przedmiotów nieożywionych za pomocą Tarota nie jest taki
                  prosty, jakim mógł by się wydawać. Mnie w każdym razie tego typu pytania z
                  reguły sprawiają wiele trudności, łatwiej chyba mi idzie z ludźmi, uczuciami,
                  wydarzeniami i relacjami interpersonalnymi.
                  • abys6 Re: warsztaty 22.04.08, 20:15
                    Dokładnie to chciałam też napisać smile Dla mnie to trudny warsztat.
                • kita32 Re: warsztaty 23.04.08, 19:31
                  > Rozumiem intencje i zasady i trzeba cwiczyc itd.itp. ale nigdy nie
                  > uzywalam kart do takiego, przepraszam ale trywialnego celu...

                  ....Pamiętam, że kiedyś na początku gdy zaczęły się warsztaty, zauważyłam je na forum, ale nie zainteresowałam się. Podobnie jak Tobie teraz, mnie nie zainteresowało pytanie i nie rozumiałam emocji jakie wzbudzały. A teraz żałuję, że mi przepadło tyle zabawy i nauki jednocześnie... Trudno, próbuję teraz znajdować odpowiedzi na pytania z warsztatów w których nie uczestniczyłam. Nie jest to takie emocjonujące jak bieżące warsztaty...
                  • abys6 Re: warsztaty 23.04.08, 22:19
                    Dobry pomysł - szkoda, że nie mam czasu nadrobić warsztaty. Kurcze
                    kita32 no nie wpadłabym na to !!! Jak Ci idzie?
                  • przysmak.czekoladowy Re: warsztaty 23.04.08, 23:16
                    ok. rozumiem, albo zrozumiem jak sprobujewink
                    jednak szczerze nigdy bym nie wpadla na zadanie takiego pytania
                    kartom... latwiej jest albo i trudniej pytac o relacje, zwiazki,
                    rozwoj, zagrozenia, szanse etc. i szczerze? watpie, aby jakikolwiek
                    Arkan mial mi powiedziec jakiego koloru jest dywan albo jak ktos na
                    tym forum pytal o pozycje seksualne.... to nie o to chyba w tym
                    wszystkim chodzi. Male Arkana - owszem uzupelniaja, to jest tlo i
                    dopowiadaja szczegoly i moze tutaj warto to cwiczyc wlasnie w takiej
                    formie, ale nadal mam duze opory przed zadawaniem tego typu pytan
                    kartom...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka