xxero
03.12.04, 23:47
Czy matki rodzace swoje dzieci w jednym czasie, szpitalu, lozko w lozko,
zalozmy ze w tym samym czasie +/- 4 min tak by asc. byl ten sam i uklad
domow....czy mozna wysnuc przypuszczenie ze taki przypadek sprowadza na
sasiednie lozka 2 bardzo podobne kobiety, ktore urodza dwoje dzieci o
podobnych predyspozycjach i ukladach w rodzinie, srodowisku? Dyskutujemy tutaj
o ascendencie i descendencie i powiazaniu z atmosfera srodowiska rodzinnego
tak wiec teoretycznie gdyby taka dwojka dzieci przyszla na swiat prawie
jednoczesnie, teoretycznie bardzo duso czynnikow z ich przyszlego zycia
powinno byc blizniaczo zdeterminowanych.
I jeszcze kwestia blizniakow prawdziwych. Wiemy ze nawet przy duzych
dzielacych je odleglosciach i roznicach w wychowaniu ich losy i stan zdrowia
bywa zadziwiajaco podobny. Jednak nawet blinieta nie rodza sie jednoczesnie,
ktores przychodzi najpierw. Jesli roznica pomiedzy nimo wynosi np. 15 min lub
30 min. zmienia to ascendent walsnie. Czy z tego takze wynika, ze kazde z nich
bedzie troche inaczej traktowane/faworyzowane w srodowisku rodzinnym pomimo
ludzacego podobienstwa zewnetrznego?