Dodaj do ulubionych

Analiza transakcyjna a zodiak i horur

16.01.05, 19:58
Kazdy z nas i wszyscy pomiedzy soba komunikujemy sie gramu uzywajac trzech
swoich stanow ego: dziecka, doroslego i rodzica. Wszystkie konflikty a i
charakter czlowieka nacechowane sa upodobaniem do uzywania pewnych schematow i
wzorcow czesciej niz innych i stad powiedzmy transakcje katowe zawsze beda
konczyc sie klotniami jezeli tylko ktos ma wrodzona sklonnosc do naduzywania
stanu Rodzica w sobie podczas gdy moze trafiac na racjonalnych Doroslych czy
tworcze Dzieci.

Rodzic reprezentuje automatyzm, zminimalizowane wplywami rodzica racjonalne
kalkulacja doroslego i spontaniczna tworczosc dziecka.

Ego rodzic to prawdopodobnie Saturn
Dorosly to Merkury? Jowisz? wiedza, analiza kalkulacja
Dziecko to Uran, Pluton? tworczosc, ekspresja, swawola

Tak tylko zakladam. Probujac usystematyzowac znaki zodiaku podzielibym je tak:

Rodzic: Rak, Skorpion, Ryby
Dorosly: Koziorozec, Panna, Byk
Dziecko: Baran, Bliznieta, Lew, Waga, Strzelec, Wodnik

Ktos z pewnymi i mocnymi wplywami Barana bylby dzieckiem o tyle, ze osiagajac
jak najbardziej dorosle rezultaty i osiagniecia w zyciu zawdziecza to wszystko
wierze we wlasne sily, niecierpliwosci i parciu do przodu.

Z kolei ROdzic jak Rak, Skorpion czy Ryby sklonny do dbania, pouczania,
chronienia, dawania rad i dziwnego kochania

Jesli tak transakcje krzyzowe z uosabiajacym Saturna Doroslym zawsze beda
trudne za jesgo zbytnia obowiazkowosc i przekonaie do wlasnej racji.

Wszystkie kategorie gier jakie prowadza miedzy soba ludzie takze moznaby
podzielic przypisujac bioracych w nich udzial pewne preferowane stany ego i
wzajemnie ich uzupelnianie i zaspokajanie poprzez grajacych.
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: Analiza transakcyjna a zodiak i horur 16.01.05, 20:58
      Tylko co z tego wynika...?
      • xxero Re: Analiza transakcyjna a zodiak i horur 16.01.05, 22:35
        Bardzo wiele albo nic podobnie jak z wszystkich jalowych rozwazan na tym forum.
        Szukamy pewnej syntezy i wymieniamy doswiadczenia. to wynika
        • neptus Re: Analiza transakcyjna a zodiak i horur 18.01.05, 09:49
          Fakt, Twoje rozważania sądosyć jałowe i świadczą o braku podstawowej wiedzy
          astrologicznej. Najpierw się trochę poucz, a potem zabieraj głos.
    • pjopaw Re: Analiza transakcyjna a zodiak i horur 18.01.05, 07:37
      Zacznę od tego, że cała ta psychologia transkacyjna mi się po prostu nie podoba,
      bo jest zbyt dużym uproszczeniem. Ale może właśnie o to chodzi, żeby sobie
      upraszczać? No mniejsza...
      Nie wiem, czy celowo czy też nie podział, jakiego dokonałeś jest związany z
      żywiołami:
      rodzic - woda
      dorosły - ziemia
      dziecko - ogień i powietrze (btw.: czy to znaczy, że najwięcej w nas dziecka wg.
      Ciebie? wink ).
      Jednak już przypisując planety do poszczególnych stanów wykazałeś się
      niekonsekwencją - Jowisz, którego przypisujesz dorosłemu, to planeta związana z
      żywiołami ognia i wody, ale nie ziemi. Pluton to woda (u Ciebie rodzic), a nie
      ogień czy powietrze.
      Jak mówię, ta analiza transakcyjna całkiem do mnie nie przemawia, ale jak już
      tworzyć takie spekulatywne twory to bardziej bym się zatsanawiał nad krzyżami a
      nie trygonami.
      I tak - krzyż kardynalny: rodzic. krzyż stały: dorosły. krzyż zmienny: dorosły.
      A planet zewnętrznych w to by raczej nie mieszał - zatrzymałbym się na tych do
      Saturna.
      Pozdrowienia.
      • neptus Re: Analiza transakcyjna a zodiak i horur 18.01.05, 09:51
        Masz rację wiążąc te symbole z jakościami.
      • pjopaw Re: Analiza transakcyjna a zodiak i horur 18.01.05, 20:35
        > I tak - krzyż kardynalny: rodzic. krzyż stały: dorosły. krzyż zmienny: dorosły.

        Ups, oczywiście miało być: krzyż kardynalny: rodzic. krzyż stały: dorosły. krzyż
        zmienny: dziecko.

        Przepraszam za lapsus!
    • nadja_m Re: Analiza transakcyjna a zodiak i horur 20.01.05, 02:32
      Dyskusja
      W analizie transakcyjnej poszczególne stany ja definiuje się następująco: "ja
      rodzic" to zachowania, poglądy, które mają swe źródła w tym co słyszeliście od
      rodziców, co zostało wpojone w proc.wychowania. w kontaktach z innymi przejawia
      się to w postaci krytykanctwa, przesądów, ale też ochraniajacej postawie. a w
      każdym z nas stan ten objawia się, gdy np. robimy coś ( w życiu dorosłym)i
      wstydzimy się tego np. myśląc co by było gdyby widział to ojciec czy np. gdy
      dajemy sobie reprymendę niemal taką samą jak kiedyś nasza mama; "ja dorosły" to
      najbardziej rozwojowy stan ja; skupia się na tym co jest teraz do zrobienia,
      jak można to zrobić najlepiej i najefektywniej bez zbędnego biadolenia (rodzic)
      i popisywania się (dziecko - patrz list xxero). dorosłego interesuje obiektywna
      analiza rzeczywistości; jest on inteligentny, elastyczny i dobrze zorganizowany
      (co nie znaczy że jest panną!!!); co na to dziecko? stan ten obejmuje wszelkie
      naturalne popędy, wogole to co charakterystyczne dla małego dziecka, czyli jak
      chce jeść to się drze że jest głodne i nie obchodzi je nic. tu (w stanie ja
      dziecko) znajdują się, zgodnie z teorią, wszelkie zapisy z naszego dzieciństwa;
      często np. w chwili strachu, niepewności robimy regres i reagujemy z pozycji
      dziecka (np. zaczynamyy się głupio śmiać, gdy się boimy, albo kogoś
      przedrzeźniać , gdy nas wkurza).
      Nie trudno znaleźć w tej teorii odniesienia do teorii Freuda, która zakłada
      istnienie trzech podstawowych części osobowości człowieka - nieświadomego id,
      ego oraz karzącego superego.
      Każda osoba przejawia w różnych sytuacjach różne stany ja, dlatego bez sensu
      jest wiązać poszczególne znaki z jedną tylko energią ego, bo to tak jakby -
      zgodnie z proponowanym przez xxero podziałem - panna odzwierciedlała 1/3
      osobowości, rak - inną 1/3 itd, a całość stanowiła dopiero mieszanka rak-panna-
      baran lub planetami saturn-merkury-uran. jest to wątpliwe teoretycznie i nic z
      tego nie wynika.
      jeśli już to należy zastanowić się jakie zachowania, cechy czy teksty typowe
      dla np. panny są komunikatem z poziomu rodzica (gderanie, pouczanie), które z
      poziomu dorosłego(czyli, które cechy tego znaku są konstruktywne, rozwojowe) -
      pewnie będą to dobra organizacja pracy, zdolności analityczne, umiejętność
      oddzielania ziarna od plew; a które płyną z poziomu dziecka - mnie przychodzi
      do głowy obrażanie się i nieodzywanie u panien.
      takie całościowe traktowanie każxdego znaku daje dopiero sensowne podstawy do
      dalszych rozważań.
      a poza tym mieszanie w to planet transsaturnicznych nijak sie ma do sprawy.
      aha , poczytaj trochę o analizie, bo ci się pomieszało:
      "Jesli tak transakcje krzyzowe z uosabiajacym Saturna Doroslym zawsze beda
      > trudne za jesgo zbytnia obowiazkowosc i przekonaie do wlasnej racji" - stan
      DOROSŁY to najlepszy, najbardziej rozwojowy, absolutnie pozytywny stan; chyba
      masz złe skojarzenia ze słowem "dorosły" - masz jakiś "dorosly" problem? za to
      bardzo pragniesz pozostać dzieckiem, przypisujesz temu stanowi najbardziej
      pozytywne cechy, jak twórczość, ekspresja.
      pozdrawiam
      • pjopaw Re: Analiza transakcyjna a zodiak i horur 20.01.05, 08:40
        Nadju! Dzięki za bardzo interesującego posta. W Twoim wydaniu to wygląda
        zdecydowanie ciekawiej. Zgadzam się z Tobą w Twoich uwagach odnośnie wpływu
        znaków czy planet. Pozdrawiam Cię serdecznie!
        • xxero Re: Neptus nie chrzan 20.01.05, 20:49
          Bardzo nie lubie gdy ktos w tak glupio protekcjonalny sposob sie do mnie zwraca.
          Jalowe z pewnoscia sa takze niejedne Twoje rozwazania a jesli chodzi o
          polaczenie analizy transakcyjnej to oswiec mnie jasnie panie wyedukowany gdzie
          sa zrodla mowiace na ten temat. A wtym tonie mow do swoich dzieci jesli je masz
          • blondissima popieram Cie xxero! 21.01.05, 12:10
            nareszcie ktos ma takie samo zdanie co jasmile juz dawno pisalam o dretwusach na
            tym forumsmile wogole to foum ma jakis rodzicowy charakter- tego nie wolno,
            tamtego nie wolno, ksiazki trzeba czytac, trzeba sie przeniesc na inne forum:smile)
            w kazdym razie dziwne jest to, ze neptus ma o sobie zdanie, jak o czlowieku
            uranicznym. ja widze to troche inaczej.
            w kazdym razie uwazam, ze Twoj watek jets ciekawy i daje do myslenia.
            jesli o mnie chodzi to na zewnatrz jestem dzieckiem i doroslym, a wewnatzr
            rodzicem. ciekawe dlaczego tak sie dzieje- czy to ascendent w koziorozcu?
            • xxero Re: popieram Cie Blondi! 21.01.05, 20:03
              hey, tak jednym textem zalatwil sobie tytul Saturnicznego Pierdoly.
              Patetyczno rodzicielski ton w jakim sie odezwal spotkal sie z rodzicielska
              reakcja z mojej strony i zaszla typowa transakcja krzyzowa prowadzaca do
              konfliktu smile
              Chyba w tym rzecz, ze jesli rozprawiamy tutaj o dziedzinie tajemniczej i
              ezoterycznej trzeba byc otwartym na pytania, nowe podejscia i chciec dyskutowac
              a nie chrzanic kto powinien czytac ksiazki a kto nie i sie obrazac nie wiadomo
              na co.
              • nadja_m do XXERO 22.01.05, 01:49
                witam,
                zdajesz sobie sprawę z tego, że właśnie takie podejście jakie zaprezentowałaś
                kompletnie ucina jakąkolwiek merytoryczną dyskusję? Domagasz się prawa do
                prezentowania własnych poglądów, a wkurza Cię, gdy ktos przedstawia swoje, a
                ściślej - nie zgadza się z Tobą. Jasne, możesz nazwać każdego, kto sie z Tobą
                nie zgadza pierdołą i jak jeszcze chcesz, tyle ,że to naprawdę nie znaczy, że on
                rzeczywiście taki się stanie. Jest taki tylko w twojej głowie. czujesz się przez
                chwilę lepiej i tyle.
                Nawiązałam dwa dni temu do Twojego postu merytorycznie. to jest właśnie
                dyskusja. i co ? cisza...
                wolisz wpadać we wściekłość i dowalać innym
                • blondissima Re: do XXERO 23.01.05, 12:45
                  nieprawda. neptus juz wczesniej robila personalne wycieczki. wczesnie aaveradui.
                  dziwne jets to forum, bo mam wrazenie, ze bedac na tym forum trzeba juz
                  wszystko wiedziec. bron Boze zadawac pytania.
                  • blondissima Re: do XXERO 23.01.05, 12:51
                    to wszystko chyba przez dominacje byka w horoskopie. (hi,hi,hi)
                    • xxero Re: nadija 23.01.05, 14:46
                      Hey Nadja, trzeba odroznic dwie sprawy. 1sza kiedy pod plaszczykiem frazesu ze
                      kazdy ma swoje zdanie i moze je miec (fakt) i obydwie strony traktuja to na
                      plaszczyznie dorosly-dorosly albo dziecko-dziecko wlasnie. Wtedy jest to
                      konstruktywne. 2ga sprawa gdy tym samym frazesem kryje sie pouczanie,
                      instruowanie ktore samo w sobie jest niegrzeczne i prowadzi do konfliktu. I
                      wtedy takze mozna wywinac sie i obrazic bo "przeciez kazdy moze miec swoje
                      zdanie" prawda? Tak wiec mam i ja swoje zdanie i neptus przytruwa zbyt czesto
                      jako pierdola wlasnie. Lepiej?
                      • nadja_m Re: nadija 25.01.05, 01:31
                        Znacznie lepiej smile
                        pozdrawiam, n.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka