nalwami 06.02.08, 23:15 Witam ponownie Moje pytanie dotyczy literki Y, dlaczego niektórzy numerolodzy traktują ją jak samogłoskę, a inni jak spółgłoskę? Które podejście jest prawidłowe? Pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
janus50 Re: Y 07.02.08, 00:43 Witaj Już Pitagoras głowił się nad znaczeniem litery Y. Chcąc na własnym przykładzie sprawdzić jej działanie, przyjął na pewien czas imię zaczynające się własnie na literę Y. Mówi się, ze rozwidlona forma litery Y wskazuje na jej dwoistość. Ja traktuję Y jako samogłoskę i jak do tej pory się to sprawdza. Ciągłe wątpliwości co do jej zaszeregowania, szczególnie w Polsce, wynikają z tego, że jest na rynku wiele książek zagranicznych autorów, oni interpretują Y w większości przypadków tak, jak nakazują im reguły ich ojczystego języka, czyli spółgłoskę. Szczególnie dotyczy to anglojęzycznych autorów. Ciekawe jest, że wielki amerykański autorytet numerologiczny, Pani Faith Yavane, uczy jednak, że Y jest samogłoską. Z kolei nasze rodzime autorytety skłaniają się również do uwzględnienia reguł języka polskiego i nauczają że Y jest samogłoską. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
nalwami Re: Y 07.02.08, 17:37 Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Chciałabym jeszcze wiedzieć jakie znaczenie ma w tym nasza podświadomość? Tzn. czy jeżeli ktoś do tej pory uznawał Y za spółgłoskę, a nagle postanowi ja potraktować jako samogłoskę(lub odwrotnie) to czy to ma wpływ na kształt portretu? Pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Y 08.02.08, 12:44 Witaj Wszyscy jesteśmy pod wpływem podświadomości zbiorowej. Jest ona źródłem określonych przyzwyczajeń i nakazów obowiązujących w naszym kręgu kulturowym. Dlatego też w sposób automatyczny nasza podświadomość traktuje Y jako samogłoskę. Również dlatego nasze autorytety numerologiczne skłaniają się do stosowania zasad języka polskiego w pojmowaniu Y jako samogłoski. Nie sądzę, by nagle z dnia na dzień zmienił się portret numerologiczny, ponieważ ktoś zdecydował się, że Y jest spółgłoską. Jest to możliwe, jeśli ktoś przebywa przez bardzo długi czas za granicą, w innym kręgu kulturowym, i staje się uczestnikiem tamtej podświadomości zbiorowej. Takie moje przemyślenia... Pozdrawiam Odpowiedz Link
anubis7 Re: Y 11.03.08, 12:15 witam to co piszez jest bardzo ciekawe i logiczne,bo jesli jest tak jak muwisz ze y jest samogłoska ,to czy numerolog który uwaza y za spułgłoske i tworzy komus pseudonim gdzie wystepuje y moze zrobic komus krzywde? Odpowiedz Link
janus50 Re: Y 12.03.08, 14:58 Witaj teoretycznie, ale na prawdę to spekulacja w tej chwili, moze zrobić krzywdę, jednak w praktyce po prostu dostarczy nierzetelny obraz numerologiczny wibracji własnych. Całe szczęście Y występuje dość rzadko w imionach i nazwiskach. Pozdrawiam Odpowiedz Link
anubis7 Re: Y 07.02.08, 17:40 podobno jakis czas temu znana numerolog Gladys Lobos uznała Y za spuł głoske,i podobniesz od tamtej pory wielu numerologów takze w polsce uznaje ja także za spułgłoske .A podobno jest ona uznawana za jedną z nalepszych,co otym Janusz sadzisz? Odpowiedz Link
janus50 Re: Y 08.02.08, 12:58 Witaj Pani Gladys Lobos ma ogromną wiedzę i jeszcze większe doświadczenie. Zyskała ogromną popularność w Polsce, jednak w Europie i na świecie jest praktycznie nieznana. Traktowanie jej jako źródła wszelkiej i jedynie słusznej wiedzy numerologicznej, jest moim zdaniem daleko idącym nadużyciem. Jest w Polsce wiele autorytetów, których wiedza i doświadczenie jest porównywalne, jeśli nie większe niż Pani Gladys Lobos. Dla przykładu mogę podać Panią Donkę Madej, która numerologią zajmuje się już lat kilkadziesiąt. Numerolodzy, którzy wyszli spod ręki Pani Lobos siłą rzeczy uznają Y za spółgłoskę, gdyż tak zostali nauczeni, a Pani Lobos uznaje Y za spółgłoskę gdyż tak nakazują jej reguły językowe. Zresztą wiele różnych legend krąży na temat Pani Lobos, na jednym z zaprzyjaźnionych forów na przykład, osoba, która i na tym forum czasami zamieszcza swoje wypowiedzi, stwierdziła, że Pani Lobos jest prekursorem zmian numeologicznych. Jest to oczywistą bzdurą, bo takie zmiany wprowadzał juz Pitagoras, który zresztą skłaniał się również do uznania Y za samogłoskę. Poprzestaje jednak przy moim przekonaniu, że Pani Lobos posiada ogromną wiedzę i jest wielkim autorytetem, jednak nie podadajmy w skrajności i nie róbmy z niej numerologicznego papieża.. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ewa.gs Re: Y 12.03.08, 21:28 Y jest spółgłoską na planie ENERGETYCZNYM, a ściślej rzecz ujmując, działa jak spółgłoska, ponieważ oddziałuje na sferę ekspresji (energia zewnętrza). Tu nie chodzi o odbiór litery przez podświadomość, ale o jej fizyczne, faktyczne działanie, o miejsce, w którym odkłada się jej wibracja. Gdyby to podświadomość decydowała o oddziaływaniu liter, to analfabeta, człowiek wychowany poza cywilizacją (czyli ktoś bez świadomości samogłosek i spółgłosek ani liter wogóle) nie miałby żadnej kombinacji numerologicznej, bo jego podświadomość nie nosiłaby w sobie informacji o przyporządkowaniu liter do samogłosek i spółgłosek. Traktowanie y jako samogłoski zafałszowuje obraz karty numerologicznej i uniemożliwia wprowadzenie rzetelnych, realnych zmian. Ewa Galas numerolog Odpowiedz Link
janus50 Re: Y 12.03.08, 22:03 Nie zgadzam się z tym że Y jest spółgłoską w naszych warunkach i naszym kręgu kulturowym. Już Pitagoras wskazywał na jej dwoistość, którą sugeruje kształt tej litery, określany jako dwoistość w jedni. Wszystkie polskie autorytety numerologiczne, i nie mam tu na myśli osób z ostatnich kilkunastu lat, lecz np. Tomirę Zori, która swą pierwszą książkę o numerologii opublikowała w Krakowie w 1936 roku, jak również Panią Donkę Madej czy Panią Helenę Kowalską, twierdziły i twierdzą że w naszych warunkach Y jest samogłoską. Poza tym, litera nie jest wibracją , nie jest jej siłą stwórczą a jedynie jej obrazem. Upieranie się przy tym, że Y jest spółgłoską wywodzi się w prostej linii z wpływów obcojęzycznych nauczycieli, jak np. Gladys Lobos, dla której naturalnie Y jest spółgłoską, ponieważ tak to jest przyjęte w jej kręgu kulturowego. Zresztą i tam często Y ma znaczenie dwoiste, jeśli występuje w towarzystwie samogłosek staje się spółgłoską, jeśli odwrotnie staje się samogłoską. Twierdzenie że traktowanie Y jako samogłoski jest zafałszowanie karty numerologicznej jest daleko idącym nadużyciem, to samo mógłbym powiedzieć o traktowaniu Y jako spółgłoski powoduje fałszywy obraz numerologiczny. Litera nigdy nie decyduje o tym jak ją odbiera podświadomość ponieważ litera nie jest wibracją a jedynie jej martwym odbiciem. Litera jedynie uruchamia taką czy inna wibrację w nas lecz jej nie tworzy. Dlatego Y będzie na nas oddziaływać jako samogłoska, gdyż tak to jest u nas przyjęte i zapisane w świadomości i podświadomości każdego z nas. I nikt i nic tego nie zmieni. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ewa.gs Re: Y 13.03.08, 09:17 Litera nie jest sama w sobie wibracją, ale ją uruchamia. Y uruchamia tę wibrację w sferze energii ekspresji. Bycie autorytetem (co najwyraźniej niezwykle cenisz, ale gdzie jest TWOJA wiedza? TWOJE doświadczenie w zmianie karty choćby?) nie zmieni rzeczywistości na inną. Nie komentuję więcej Twoich postów, co najwyżej udzielam odpowiedzi na pytania tych, którzy chcą coś wiedzieć. > Twierdzenie że traktowanie Y jako samogłoski jest zafałszowanie >karty numerologicznej jest daleko idącym nadużyciem, to samo >mógłbym powiedzieć o traktowaniu Y jako spółgłoski powoduje >fałszywy obraz numerologiczny. To właśnie powiedziałeś parę postów temu (zajrzyj), a ja prostuję te bzdury. Ewa Galas Odpowiedz Link
janus50 Re: Y 13.03.08, 10:07 > Bycie autorytetem (co najwyraźniej niezwykle cenisz, ale gdzie jest > TWOJA wiedza? TWOJE doświadczenie w zmianie karty choćby?) nie > zmieni rzeczywistości na inną. Życia nie wystarczy by zgłębić całą numerologię, dlatego należy opierać się na autorytetach, które całe życie zajmują się badaniami rozmaitych zależności numerologicznych. Oczywiście można być zadufanym w sobie i negować wiedzę, która pochodzi od ludzi z kilkudziesięcioletnią praktyką. Moja wiedza w zakresie zmiany karty jest wystarczająca by stwierdzić, że błądzisz Ewo po prostu. Bardzo dużo pracuję z ludźmi i to od wielu lat, rygory zmiany, warunki w których następuje lub nie są mi doskonale znane, przyjdzie czas, że również ty wyciągniesz wnioski z błędów. Uznając Y za spółgłoskę możesz równiez uznać od razu W za samogłoskę, jak to często bywa w numerologii anglojęzycznej, dlaczego nie? > > Twierdzenie że traktowanie Y jako samogłoski jest zafałszowanie > >karty numerologicznej jest daleko idącym nadużyciem, to samo > >mógłbym powiedzieć o traktowaniu Y jako spółgłoski powoduje > >fałszywy obraz numerologiczny. > > To właśnie powiedziałeś parę postów temu (zajrzyj), a ja prostuję te > bzdury. Jakie bzdury, proszę o przykłady, przedstawiam swój punkt widzenia, różny od twojego, jednak nigdy nie twierdziłem że ty piszesz bzdury. Są pewne podstawowe zasady, których nie łamię, nie obrażam ludzi dlatego że mają inne zdanie. Gdybym był złośliwy to bym po prostu cię zablokował na tym forum, zresztą i tak używasz każdego niemal swojego wpisu by reklamować swoje komercyjne usługi. To nie jest fair. Co powiedziałem, konkretnie i kiedy, po raz kolejny udowadniasz, że czytasz po łebkach i wyciągasz fałszywe wnioski. Powiedziałem że Y jest samogłoską i nigdy nie twierdziłem nic innego. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ewa.gs Re: Y 13.03.08, 10:58 Zacytuję, bo pamięć Ci chyba nie dopisuje: "teoretycznie, ale na prawdę to spekulacja w tej chwili, moze zrobić krzywdę, jednak w praktyce po prostu dostarczy nierzetelny obraz numerologiczny wibracji własnych. Całe szczęście Y występuje dość rzadko w imionach i nazwiskach." W tej dyskusji, którą właśnie czytasz. Janusz, ci ludzie z kilkudziesięcioletnią praktyką w pewnym momencie jeszcze jej nie mieli, nie byli, jak to nazywasz, "autorytetami". A mimo to wyciągali jakieś wnioski, czasem różne od poprzedników, formułowali nowe teorie, sprawdzali, PRACOWALI. Dzięki temu właśnie zostali "autorytetami" (piszę w cudzysłowie, bo dla mnie to słowo nie oznacza nieomylności, ale posiadanie wyznawców własnych teorii). Bycie numerologiem nie polega na ciągłym powtarzaniu cudzych opinii i cytowaniu autorytetów. To co reprezentujesz, to jest czytelnictwo, nie numerologia. Dyskusja z Tobą jest conajmniej jałowa, nie pierwsza zresztą. Zmiana karty jest Ci znana tak bardzo, że nawet jej nigdy nie przeprowadziłeś? Ogromna praktyka, gratuluję. Użycie słowa "bzdury" jest równoważne do Twoich słów "po łebkach, fałszywe wnioski, błądzisz, nierzetelne, można być zadufanym w sobie i negować wiedzę". Dokładnie to samo, tylko w wersji nieco skróconej. Ja uważam, że Ty mówisz bzdury, Ty uważasz odwrotnie. Niniejszym więc dyskutować z Tobą przestaję. Spokojnie możesz ciaptać się dalej w tym, co tu sobie stworzyłeś, wprowadzając ludzi w błąd i wydając nierzetelne, tym niemniej kategoryczne opinie na temat ich losów. Bardzo proszę (naprawdę), zablokuj mnie na tym forum, nawet wykasuj wszystko, co na nim powiedziałam, przestanie mnie wreszcie korcić korygowanie tego, co wkładasz ludziom do głów, bo i tak nie ma to najmniejszego sensu. Ale wiesz, bądź uczciwy, wykasuj też wszystkie swoje posty, gdzie polecasz "swoich" numerologów. Najwidoczniej tak ma być, każdy trafia tam, gdzie ma trafić, żeby wyciągnąć we właściwym czasie wnioski. Czasem z błędów. Odpowiedz Link
janus50 Re: Y 13.03.08, 13:12 Po raz kolejny potrwierdzasz że traktujesz moje wypowiedzi wybiórczo i tendencyjnie. Piszesz: > Zacytuję, bo pamięć Ci chyba nie dopisuje: "teoretycznie, ale na > prawdę to spekulacja w tej chwili, moze zrobić krzywdę, jednak w > praktyce po prostu dostarczy nierzetelny obraz numerologiczny > wibracji własnych. Całe szczęście Y występuje dość rzadko w imionach > i nazwiskach." W tej dyskusji, którą właśnie czytasz. co w powyższym jest bzdurą, gdzie widzisz tutaj coś o zmianach numerologicznych, dopóki się ich nie podejmie interpretacja Y będzie po prostu bardziej lub mniej rzetelną interpretacją. Piszesz dalej: > Janusz, ci ludzie z kilkudziesięcioletnią praktyką w pewnym momencie > jeszcze jej nie mieli, nie byli, jak to nazywasz, "autorytetami". A > mimo to wyciągali jakieś wnioski, czasem różne od poprzedników, opieram się na wiedzy, która jest ukoronowanie całego życia osób o których wpomniałem, nie odwracaj kota ogonem. > Bycie numerologiem nie polega na ciągłym powtarzaniu cudzych opinii > i cytowaniu autorytetów. To co reprezentujesz, to jest czytelnictwo, > nie numerologia. Bycie numerologiem dla mnie oznacza ciągłe badanie i sprawdzanie wiedzy którą posiadam, dzięki temu mogę zweryfikować to co wiem. Sam nie robię komercyjnych zmian numerologicznych jednak mam kontakt z numerologami, którzy te zmiany robią od wielu lat i dzielą się ze mną swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem. Piszesz że Y jest spółgłoską a w żaden sposób nie uzasadniasz tego, to dowód na to że utkwiłaś w pewnym schemacie i się nie rozwijasz. Jeszcze pięć - sześć lat temu nie byłem do końca przekonany jak interpretować Y, teraz już jestem, to nie jest czytelnictwo tylko rozwój, w oparciu o wiedzę praktyczną do której mam dostęp. Skoro piszesz że ja opowiadam ludziom bzdury to proszę, uzasadnij to, ja każdorazowo to robię, tobie brak argumentów, nigdy się nie powołujesz na źródło, a wyłącznie na własne doświadczenie, nie neguję twojego doświadczenia, jednak nie możesz sobie rezerwować wyłączności na wiedzę, to forum służy również do tego by scierały się tu różne spojrzenia na te same problemy, a nie by się obrażać wzajemnie. Jest mnóstwo pytań, na które brak odpowiedzi - również ty ich nie masz. Różnica jest taka że ja ich poszukuję a ty tkwisz w swoim schemacie... Pozdrawiam i życzę tobie szczęśliwego życia. Odpowiedz Link
anubis7 Re: Y 20.03.08, 09:19 kiedys spotkałem numerologa ze szkoły Gladys Lobos i on mi powiedzial ze oba sposoby dzialają,to znaczy ze jesli ktos uznaje y za spułgłosk e i dodaje komus imiona to zmiana bedzie korzystna ,podobnie jest jesli ktos uznaje ja za samogłoske.ta numerolog ze szkoły gladys lobos daje komus imiona i zmiany sa pozytywne.byc moze to wiara napedza i decyduje znaczną role.a nie to czy w danym kraju uznawana ona jest za spułgłoske czy samogłoske.moze byc tak ze czy to ze jakis kraj ja uznaje za spulgloske czy nie nie ma znaczenia. Odpowiedz Link
janus50 Re: Y 20.03.08, 11:35 Witaj w wątkach powyżej wspominałem o świadomości i podświadomości zbiorowej, która w bardzo istotny sposób oddziaływuje na nas, powoduje, że skłaniamy się do takich a nie innych schematów. Bardzo ciekawy artykuł ukazał się na ten temat w ostatnim numerze Nexusa. Pozdrawiam Odpowiedz Link
anubis7 Re: Y 20.03.08, 13:31 witam,ok,ale ci numerolodzy którzy uznają ją za spułgłoske i dają im imiona z riterą y by nastąpiła zmiana ,to u tyh luidzi zmiana zahodzi pozytywana a ich podswiadomosc jakos uznaje y jako spułgłoske.np: jest osoba urodzeniowa 4,ma tam imie z literą y i numerolog uznają ja za spułgłoske,wiec gdy liczy to tym modelem wyhodzi mu ze ta osoba ma wnetrza 7 a ekspresi 5 daje mu imiona które tworzą kombinacje 1-3- 4a podswiadomosc tej osoby akceptuje te imiona i po jakims czasie jego swiadomosc wyraza ta kombinacje nowa,hociasz jagby liczył y ja samogłoske to by mu wyszło moze z tym jego pseudonimem jakas niebezpieczna kombinacja,a są dowody na pewno na to ze model gdzie y jest spułgłoska działa wystarczy znalesc numerologów szkoły gladys lobos.I tesz na pewno sa dowody na to model gdzie y jest samogłoską tesz działa.pozdrawiam Odpowiedz Link
janus50 Re: Y 20.03.08, 14:41 Witaj Trudno jest generalizować co i dlaczego działa (y - spół czy samogłoska) przy zmianach numerologicznych. Trzebaby było zdobyć relacje osób które zostały poddane takiej zmianie, porównać ich wypowiedzi, wyciągnąć wnioski. to zadanie niewykonalne. Żaden numerolog nie powie ci, ze przeprowadzone przez niego zmiany nie działają. Żaden numerolog nie udostępni ci bazy danych z osobami które są po zmianie. Ja posiadam kilkanaście relacji osób, które są po zmianie z uwzględnieniem y jako samogłoski. Są to relacje bardzo pozytywne. Mniemam więc że y jako samogłoska działa. Czy działa równiez jako spółgłoska, być może. Faktem jest, że podczas zmiany, numerolog podaje już konkretne wibracje, no i to w sposób oczywisty ma swój wpływ na zmianę. Oczywiście sprawą niezwykle ważną, jeśli nie najważniejszą jest zaagażowanie osoby poddanej zmianie. Jeśli jest pasywna - zmiana bedzie utrudniona lub zupełnie nieskuteczna, jeśli jest aktywna zmiana jest wówczas skuteczna i trwała. Pozdrawiam Odpowiedz Link
metaphysics Re: Y 20.03.08, 16:02 janusie50, na ten temat mozna długo dyskutować, a i tak każda ze stron będzie upierać się przy swoich racjach..tak jak wspomniałeś wyżej każdy człowiek jest "podłączony" do jakieś struktury energo- informacyjnej i z wielu przyczyn nie może, nie chce lub też nie potrafi się z niej wyrwać. Tak samo jest z kwestią symbolu Y, jeden wierzy czy wręcz jest przekonany, że to spółgloska, drugi, że samogłoska, a tak naprawdę z energetycznego punktu widzenia nie mają znaczenia dysputy na ten temat.. ja ze swojej strony mogę polecić lekturę książek czy artykułów dotyczących teorii pól morfogenicznych ruperta sheldrake i książki dimitrija wereszczagina. Pozdrawiam Odpowiedz Link
anubis7 Re: Y 20.03.08, 17:32 byłoby ciekawe zebrac tuzin osób którzy mają w imionach y i zrobic takie badanie obami sposobami i na stepnie porozmawiac z tymi osobami która interpretacja jest prawidłowa,i tym sposobem by sie rozwiązało plobrem z y.pozdrawiam Odpowiedz Link
123lct Re: Y 22.06.20, 07:57 Y ma dwójką naturę i tak naprawdę ma to znaczenie tylko przy rozpisce na podwibracje. To jest tłumaczenie strony z książki światowego autorytetu numegologi Juno Jordan. JordanJuneNumerologyTheRomancelnYourName / lardan% 2C% 20 Juno% 20-% 20Numerology% 20-% 20Środki -Pragnienie wewnętrzne. Indywidualność Dusza tęskni. Co najbardziej cenią poszczególne osoby. Osobiste upodobania i niechęci. Ambicja i zachęta. Metody i sposoby patrzenia na rzeczy. Sposób, w jaki zostanie wyrażony prawdziwy charakter. Czyta się: „Będziesz chciał być lub robić”. Przy obliczaniu liczby serc używaj tylko samogłosek: a, e, i, o, u. W i y są czasami samogłoskami, ale nie są właściwie używane do określania popędu wewnętrznego lub duszy. The Heart's Desire można znaleźć w łagodnych wargach pieśni i harmonii. W jest niespokojnym, trudnym i testującym wpływem, a nie częścią wewnętrznej natury. Y jest skrzyżowaniem, mistycznym, okultystycznym, mądrym, oddzielnym i powściągliwym, ale bardzo często oznacza nieznane i to, co nadejdzie. Jego wpływ i moc w życiu jednostki lub w twoim życiu pokazane są na lekcji Punkty Intensyfikacji. Nie wchodzi w pragnienie serca. Niektóre imiona nie mają innej samogłoski oprócz y. Wskazuje to na rozwój duchowy, ale nie w pełni rozwinięty w tym życiu. Odpowiedz Link