pluton22 20.06.05, 22:10 czy mam patrzec na znaki w 7 i 12 domu? Jak ich rozpoznac? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anahella Re: jawni i ukryci wrogowie 20.06.05, 22:16 pluton22 napisał: > czy mam patrzec na znaki w 7 i 12 domu? > > Jak ich rozpoznac? Na pewno nie na zasadzie 7 dom w Wadze - solarne Wagi, 12 w Rybach - solarne Ryby. U mnie bywa roznie. Najczesciej jakas wazna planeta danej osoby wpada mi do jednego z ww. domow i cos osobistego aspektuje. Ale to nie takie proste. Zeby taka osoba byla mi wrogiem musi mi kaleczyc w jakis sposob swiatla lub wladce Ascendentu Ale nie przyzwyczajajmy sie do slow. Jawny wrog, to nie musi byc czlowiek, ktory na naszych oczach kombinuje przeciwko nam. Dla sportowca to bedzie przeciwnik w walce, w innych dziedzinach - konkurent np. do tego samego stanowiska. Mysle ze mozna byc czyims wrogiem jawnym lub ukrytym przez cale zycie (chyba ze w patologicznych przypadkach). Bycie "wrogiem" uruchamiaja tranzyty. I o ile ktos staje sie naszym przeciwnikiem przy odpowiednim aspekcie tak samo my jestesmy tym samym dla kogos. Odpowiedz Link
pluton22 Re: jawni i ukryci wrogowie 21.06.05, 12:23 Tak, to troche skomplikowane, szczegolnie jak nie zna sie daty urodzenia osoby, ktora dziala na czlowieka destrukcyjnie. U mnie czesto sprawdza sie ta prostota. Miej czy bardziej, ale jednak. Odpowiedz Link
pluton22 Re: prosba 21.06.05, 12:46 Moze bys Anahello rzucila publicznie na warsztat ekstremalny przyklad wrogosci i niszczenia siebie nawzajem w synastrii? Pouczymy sie. Odpowiedz Link
anastassja Re: prosba 21.06.05, 12:52 a co myslisz o kwadracie plutona do natalnego slonca? ja mysle, ze wazny jets rowniez dom, w ktorym znajduje sie slonce. inny sposob myslenia, inne cele, inne wartosci, sposob dzialania. no i kiepsko jets miec slonce w domu jedenastym i spotkac kogos kto ma slonce w 10. Odpowiedz Link
anahella Re: prosba 22.06.05, 21:46 anastassja napisała: > i kiepsko jets miec slonce w domu jedenastym i spotkac kogos kto ma slonce > w 10. Oba Slonca sa na gorze, wiec nie jest tragicznie. Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: prosba 21.06.05, 12:58 u mnie glownym winowajca Saturn bezapelacyjnie. Saturn kwadrat, opozycja, koniunkcja Pluton Mars Ksiezyc Wenus, kwadrat Merkurych.. nieciekawie jest tez jezeli planety osobiste padaja na czyjs dom 12, w najlepszym razie wiez telepatyczna w najgorszym- zdrady, kretactwa i matactwa i roznego rodzaju ściemy pluton22 napisał: > Moze bys Anahello rzucila publicznie na warsztat ekstremalny przyklad wrogosci > i niszczenia siebie nawzajem w synastrii? > Pouczymy sie. Odpowiedz Link
anahella Re: prosba 22.06.05, 21:45 pluton22 napisał: > Moze bys Anahello rzucila publicznie na warsztat ekstremalny przyklad wrogosci > i niszczenia siebie nawzajem w synastrii? > Pouczymy sie. Nie jestem nauczycielem astrologii, wiec trudno mi kogos uczyc. Jezeli chodzi o takie proste zasady na zasadzie Slonce w XII domu to mialam uklad z bylym szefem: na szczycie XII domu siedzi mi Uran i Pluton. W tym miejscu (z orba 3 stopnie) ten pan mial urodzeniowy now. Stosunki byly wyjatkowo nieudane, bo ja go olewalam, a on sie mnie bal. Troche glupi uklad jak na stosunki szef/podwladna. Do tego kwadratura Merkurych: ja Merkury w Raku w kwadraturze do Marsa (a wiec pamietliwa i pyskata jestem), on Merkury w Wadze (kazdemu mowil to co rozmowca chcial uslyszec). Uklad jego Merkury - moj Mars tez nie najlepszy, bo ja go gonilam do pracy (pracuje w merkuriuszowej branzy), a on Panna - analizowal powody moich dzialan i rozwazal: "co ona chciala przez to powiedziec", co potem dawal wyraz w mailach o tresci "bo ty myslisz sobie, ze ja jestem taki, siaki i owaki". Nie bylam dla niego zbyt mila, i najbardziej bylo widac to na koniunkcji moj Urano-Pluton - jego now. Nie mam pojecia czy wczesniej albo pozniej mial do czynienia z ludzmi z Uranoplutonem (bo taka koniunkcje ma kilka rocznikow). Odpowiedz Link
pluton22 Re: pytanie 21.06.05, 14:30 Kiedys mialem znajoma, ktorej neptun wszedl do mojego 12 domu. Zylem jak pod wplywem narkotykow, uzaleznilem sie od tej znajomosci. Z czasem nie wyobrazalem sobie dnia bez spotkania z osoba. Czy tak to dziala, czy powinienem poszukac w innych aspektach? Ale chyba nie mam ochoty w tym grzebac. Odpowiedz Link
czupakabra27 Re: pytanie 22.06.05, 20:14 ja mam taki nieciekawy układ, że mój radixowy saturn jest w XII domu (w lwie) dodatkowo jestem solarnym koziorogiem. nawet mi nie piszcie, jak to może działać na zdrowie, bo strach się bać. w wykładach Zawadzkiego znalazłam taki wątek, że saturn w takim układzie moze też dawać wrogów lub zagrożenia życia poprzez powiązania z ojcem, osobami z jego bliskiego otoczenia. czy zetknęliście się z tym, że to zagrożenie było realne, lub wręcz fizycznie realizowało się? Odpowiedz Link
sarna34 Re: pytanie 22.06.05, 20:45 A to ciekawe jeśli chodzi o saturna w 12 domu. Największego w życiu wroga mialam w osobie, której slońce i saturn wpadal w moim 12 domu. Grozila mi, że nawet mnie zabije. Ta osoba miala poważne problemy ze sobą. W natalnym miala koniunkcję księżyca z neptunem. Przetrwalam dzięki mojemu saturnowi, który byl w kwadracie do jej marsa. Nie zlamala mnie... w konsekwencji to ona przegrala. Odpowiedz Link
czupakabra27 Re: pytanie 22.06.05, 20:52 no to u mnie jest jeszcze "lepiej". ja i mój mężcyzna jesteśmy połczeni radixowymi domamami XII w lwie, mamy tam po saturniku, a on jeszcze włazi mi vertexem. on jest pokojowy, jak na barana nie przystało, a ja jak to on mówi "agresywny" koziorożecprawda jest taka, że jego łatwo skorpionicznie ukłuć, a słowem można uderzyć mocniej niż pięścią. Odpowiedz Link
czupakabra27 Re: pytanie 22.06.05, 20:53 a może te nasze saturny się tłuką i wychodzi na zero? Odpowiedz Link
czupakabra27 Re: pytanie 22.06.05, 23:39 czupakabra27 napisała: > no to u mnie jest jeszcze "lepiej". ja i mój mężcyzna jesteśmy połczeni > radixowymi domamami XII w lwie, mamy tam po saturniku, a on jeszcze włazi mi > vertexem. on jest pokojowy, jak na barana nie przystało, a ja jak to on mówi > "agresywny" koziorożecprawda jest taka, że jego łatwo skorpionicznie ukłuć, > a > słowem można uderzyć mocniej niż pięścią. chyba za dużo siedzę przy komputerze, a może z uranem coś nie tak nie jestesmy połączeni domem XII. mój dom XII nakłada sie na jego VIII (lew). to zmienia postać rzeczy.przynajmniej dla mnie. Odpowiedz Link
byk3 Re: pytanie 23.06.05, 08:53 moja nie zyjaca koleżanka miała saturna w 12 domu (lew)do dzisiaj nie wiadomo jak zgineła. Odpowiedz Link
anahella Re: pytanie 22.06.05, 21:47 pluton22 napisał: > Czy tak to dziala, czy powinienem poszukac w innych aspektach? Wiele osob wlatuje Ci Neptunem w dom XII. Bardziej szukalabym aspektu tego Neptuna do Twoich planet osobistych. Odpowiedz Link
anahella cd 22.06.05, 21:48 za wczesnie poslalam. Neptun idzie wolno, wiec kilka rocznikow bedzie Ci siedzialo ta planeta w domu XII. Odpowiedz Link
pluton22 Re: sprawdzilem 23.06.05, 13:11 neptun oddzialywal na wszystkie planety oprocz jowisza, urana.asc, mc. Na slonce i pluton sekstyl. Reszta kwadraty, kwinkunksy itp Odpowiedz Link
castaneta Re: sprawdzilem 24.06.05, 21:10 Po pierwsze, to wydaje mi się, że ważne jest także to, władcą którego domu jest Saturn w horoskopie urodzeniowym. A po drugie to przedstawię może przykład na mojej skromnej osobie dotyczący tranzytu. Ponad 3 lata temu Saturn wszedł mi tranzytem do 12 domu i dostałam się pod skrzydełka władzy, z którą kompletnie mi się nie układało a która miała silne tendencje do robienia z ludzi niewolników. Ostatnio Saturn wyszedł mi wreszcie po przebojach z 12 domu i - stosunki z zaostrzyły się do granic możliwości. A to dlatego, że przegięła, odkryła się a ja się zbuntowałam na ostro! Tak więc tranzyt S. przez 12 dom w moim przypadku zesłał mi wroga w postaci zwierzchności Odpowiedz Link
light8 Re: nie odpowiedziala 05.07.05, 15:51 To ja odpowiem. Odlot na wszystkich frontach. Z asc, MC i innymi /nie ujetymi w wykazie rzeczy do zniszczenia/ Niech kosmos strzeze przed takimi znajomosciami. Jesli zechce - rzecz jasna. Mnie nie oszczedzil - zaliczylem, wystarczy. To tyle Odpowiedz Link