proponuje zebrac wszystkie nasze doświadczenia astrologiczne w kwestii
miłości i zakochania, moze obalimy jakies regułki przy tym na rzecz innych,
ktre sie bardziej sprawdzają (to chyba ten Uran w opozycji do Wenus takie mi
tu wywrotowe zdanie napisał
Chodzi mi o wszelkie astro sygnifikatory, tranzyty, progresje, dyrekcje,
aspekty w solariuszu, które zwiastują nadejscie miłości, zakochania sie,
znalezienie partnera zyciowego.
u mnie - Jowisz tranzytujący 5 dom w Bliżnietach przyniósł mi wielka miłość,
i jak mi moja astro-przyjaciółka kiedys wynalazła w kółku- dodatkowo przy
Nowiu progresywnym na urodzeniowej Wenus.
Jak to wyglądało/wygląda u Was?