Już za niecały rok mam zaszczyt dostąpić tego tranzytu i nie wiem, czy się
cieszyć, czy nie. Czytałam o problemach z kośćmi i walcem w pracy podczas
tego okresu.
To tak ogólnie pewnie, ale jeżeli mam Desc. i Węzeł Północny na linii ASC-
Desc. w Koziorożcu to chyba zajdą jakieś wyjątkowe okoliczności

Zważywszy na to, że dwaj moi narzeczeni byli spod Capricorna (urodzeni tego
samego dnia tylko w różnych latach

)) a jednego z nich poznałam przy
dokładnym trygonie Sat. do Desc, to czyżby miały zajść u mnie jakieś zmiany
na polu narzeczonych?
Chociaż jestem zodiakalną Lwicą, bo aż 4 planety w tym znaku, to wyjść nie
mogę z podziwu (???) jak bardzo jestem Saturnowa, zwłaszcza, że Słońce mam w
sekstylu z Saturnem właśnie. Czasem to pomaga, a czasem wkurza, bo sama czuję
się ograniczona w spontaniczności, zwłaszcza teraz, gdy dziadek Saturn toczy
się we Lwie po moim pierwszym domu.
Wspomóżcie mnie dobrzy ludzie dobrym słowem

, bo w ciągu ostatnich 2 lat
(Saturn w Raku w 12 d.) przetasowałam znajomych i wiekszość kontaktów z
rodziną

I żebym to tak z siebie!! O nie - to się zadziało samo!!! Czeka
mnie jeszcze koniunkcja Sat. z Merkurym, Słońcem, Marsem i Księżycem -
ufff!!!
Dobrze, że będzie chociaż trygon z Jowiszem w Strzelcu - popracuję sumiennie
ale zbiory chociaż może jakieś się przytrafią

))