xxero w innym wątku napisał:
> czy astrologia w swojej najwyzszej formie do jakiej dazy (poczatki juz sa w
> postaci harmonicznej) nie bedzie zmierzala w kierunku coraz dokladniejszego
> rozpisania czlowieka poprzez dokladny wzor matematyczny?????
Astrologia nie ma takich zapędów, natomiast ludzie i "astrolodzy" z pewnością
chcieliby znaleźć ten wzór zycia z jednego prostego powodu. Dawałby by im
panowanie i władze nad zyciem i drugim człowiekiem. Ale możesz spac
spokojnie... nic takiego nie nastąpi, bo byłby to początek konca zycia jako
takiego.
Mówimy w tej chwili o relacji Saturn-Księzyc. Dawnymi czasy świat był
urządzony bardziej według zasad Saturna bo:
- podział na klasy społeczne z akceptacją niewolnictwa
- wolny sposób przemieszczania się ludzi jak i informacji
- monarchistyczny lub pseudoteokratyczny sposób rządzenia
- brak swobody w wyrażaniu poglądów i idei - niewolnictwo umysłowe
- surowe prawo stosujące przeważnie zasadę winny/niewinny, ztąd jedna kara -
śmierć
Dawniej człowiek nie zastanawiał się tak nad sensem zycia, własnymi reakcjami.
Nie szukał w kosmosie, w niebie niewiadomo czego, bo tam wiadomo co było : Bóg
z aniołami i Raj dla zbawionych, a pod nogami miał piekło. Tak więc wszystko
było proste i oczywiste i na takim gruncie astrologia działała wręcz
schematycznie, dokładnie według książkowych regułek, które pasowały do kazdego
przypadku. Astrolog nie musiał rozmawiać z klientem by go poznac jak reaguje i
co czuje, astrolog wystarczy, że dostał datę i cała interpretacja działała
dokładnie jak w zegarku.
A teraz mamy czasy Księzycowe, czyli:
- brak granic, szybkośc przemieszczania się
- wolnośc słowa
- demokrację
- liberalizacje prawa
- równouprawnienia wszelkiego rodzaju
- masowa nadprodukcja bubli z krajów dalekiego wschodu, też księzyc
Z tym wszystkim pojawiły się nowe problemy, jak zapanowac nad masami ludzkimi
które chca korzystać z wolności. Tak więc pojawiła się psychologia, nauka o
reakcjach człowieka, sposobach przewidywania i sterowania tymi reakcjami.
Pojawiło inne silne narzedzia sterujace - srodki masowego przekazu, objete
cenzurą, ale księżyc punkt po punkcie wygrywa kolejną bitwę - ostatnio
internet powalił saturna na kolana.
A co z astrologią? Przestała działać!!!
A dokladniej przestała działać w sposób tradycyjny czyli saturniczny.
Wszystkie stare księgi możemy spokojnie pogrzebac, 'szkoda na nie czasu' - to
ostatnie określenie to też księzyc. Większośc starych zasad uległa odwróceniu
o 180 stopni. Dla przykładu tradycyjnie najlepszym aspektem dającym szczęście
i dobrobyt jest trygon, ówczesnie aspekt postrzegany jako rozleniwiający,
chroniczny stan pustki egzystencjonalnej, niewiele dający właścicielowi
ponieważ nie powoduje jego transformacji.
Z kwadraturą mamy podobnie. Tradycyjnie jest to najgorszy aspekt, dajacy
nieszczeście, trudności i same nieprzyjemności. Obecnie aspekt dający
pobudzenie, motywację do działania, wywołuje stan napięcia i podekscytowania,
podnosi poziom energii tak niezbędnej do dokonywania przemian i transformacji.
Ciekawe dlaczego tak sie dzieje, że kwadratury stały sie dla wpółczesnego
człowieka tak korzystne i niezbędne dla życia. Powiem nawet, że sa dla niego
jakims rodzajem narkotyku. Co robi większośc ludzi w czasie wolnym aby się
rzekomo odprężyć. Pare przykładów:
- oglada film, w 90% będzie to film akcji większości z brutalnymi scenami, lub
horror, albo seks
- interesuje się życiem politycznym i ekscytuje się kolejnymi aferami,
Wszystko to powyżej to przejawy kwadratur, oczywiście aktywny seks to również
kwadrat, stad wzrost jego znaczenia. Mam wrażenie, że czasem wywołujemy w
sobie emocje sztucznie krytykując coś lub kogoś zajadle. Pytanie po co to
robimy skoro nic z tego nie mamy. No więc wydaje mi się że jednak cos mamy,
przetwarzamy w ten sposób jakąś nagromadzoną energię, może uwalniamy
nagromadzone nadwyżki energii, takie wyrzucanie z siebie energi to własnie
kwadrat.
A co zrobić z astrologią, która nie działa?
Jest kilka metod gier stosowanych przez "astrologów".
1. Twardo utrzymuja, że tradycja jest najważniejsza i że porządna
interpretacja jest w stanie określic konkretnie co i kiedy sie wydarzy. Tacy
uwarzają że kluczem do prawidłowej interpretacji jest wiedza
i że takowa jedyna i prawdziwa jest dostepna tylko dla wtajemniczonych lub dla
godnych, czyli dla wybrańców. Wiedzy tej nie można kupic w księgarni tylko
nalezy latami przekopać sterty starych manuskryptów... itd. w podobnym stylu
własciwym dla saturna. Tacy do grobowej deski nie zmienią swojego zdania, bo
taka jest konsekwencja życia pod Ergregorem Saturna.
2. Przyznaja że astrologia ulega przemianom i stosuja tzw. psychoastrologię, w
celu określania tzw. potencjałów człowieka. Tak, uważam że można to zrobic i
nawet to wychodzi tylko po co sie męczyc jak dobry tekst psychologiczny zrobi
to szybciej i taniej.
3. Astrolodzy praktyczni (czyt. zarabiający na niej) nie robią już
interpretacji horoskopów co i kiedy będzie, ewouluja raczej w kierunku jej
nauczania. Jest to na pewno bezpieczniejsza metoda bo nie krzywdzi klienta - a
jak się nauczysz to sam sobie zrobisz horoskop

.
4. Kolejni grupa "astrologów" która koniecznie chce na niej wypłynąć czyt.
pokazac się. Mamy wiec na rynku księgarskim zalew astrologi brukowej,
powielanie w kółko podobnych materiałów nic nie wnoszących do sprawy.
5... inne gierki.... sami dopiszcie
znów nie dane mi było dokończyć.. - hehe tez księzyc
moris