hybryda10 08.07.07, 23:16 Hejka! ☺ Szukam kogoś kto spotkał się z wystąpieniem u bliskiej osoby zespołu Wernickiego-Korsakowa lub otępienia alkoholowego. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aaugustw Re: Szukam osób, które ... 09.07.07, 21:05 hybryda10 napisała: > Hejka! ☺ > Szukam kogoś kto spotkał się z wystąpieniem u bliskiej osoby zespołu > Wernickiego-Korsakowa lub otępienia alkoholowego. > Pozdrawiam. __________________________________________________. Czy moga byc otępieni bez przyczyn alkoholowych...? Znam na tym forum az trzy takie bliskie mi osoby..! Tez pozdrawiam: A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
hybryda10 Re: Szukam osób, które ... 10.07.07, 02:26 "Znam na tym forum az trzy takie bliskie mi osoby..!" na forum są takie osoby? Mogą być bez podłoża alkoholowego. Chciałam wymienić się odczuciami, doświadczeniami w pomocy takim osobom .... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Do Hybrydy10... 10.07.07, 10:44 hybryda10 napisała: > Chciałam wymienić się odczuciami, doświadczeniami w pomocy takim osobom .... _____________________________________________________________________________. Dzisiaj uporalem sie wczesniej z moimi obowiazkami domowymi i ze sprawami zwiazanymi z obecnymi moimi sluzbami w AA, wiec kolej teraz na to forum, gdzie spotkac moge moja kochana Eske (-pozdrawiam) ;-)), kochanego Janu, Addica, ktorzy pomagaja mi w niesieniu poslania cierpiacym jeszcze alkoholikom, (zwracanie uwagi na terapie odwykowe oraz pomoc w propagowaniu tego wspanialego i najbardziej skutecznego duchowego Programu AA - Anonimowych Alkoholikow)... - Pozostalych uczestnikow tego forum tez serdecznie pozdrawiam. Zarowno tych uzaleznionych, jak i wspoluzaleznionych...! ;-)) Hybrydo10, widze ze bardzo powaznie podchodzisz do swego tematu, wiec ja takze juz bardzo powaznie potraktuje Twoje pytanie... Otoz, osobom tym (w sensie wyleczenia) pomoc juz nie mozna... W ich mozgu nastapily nieodwracalne zmiany. Te osoby wymagaja stalej opieki lekarskiej - przez 24 godz. na dobe. Pytanie sformulowalas troche niezrecznie, gdyz tu na tym forum nikt nie przyzna sie do tego, ze ma (mial) osobe bliska dotknieta ta choroba, bo potem zawsze znajdzie sie taki palant jeden z drugim, ktorzy robia sobie podsmiechujki z tych osobistych zwierzen... - To nie jest Mityng AA, gdzie mozna (i trzeba)wszystko z siebie wyrzucic i kazdy trzyma to dla siebie...! Hybryda10, jezeli interesuja Cie szczegoly osob dotknietych "Korsakowem", to znam pare osob, ktore przestaly pic z tego powodu... - Jezeli Cie to interesuje - napisz... A... Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: Szukam osób, które ... 10.07.07, 10:11 Hybrydo, odpowiedział ci forumowy głupek - dowcipniś za pięć groszy. Tutaj, na tym forum, bardzo dawno ktoś pisał, że jego bliska osoba traci kontakt z rzeczywistością - ale to było dość dawno i nie pamiętam, w którym wątku. Dziwne, że akurat tak poważna sprawa, dotykająca zapewne wiele osób, nie pojawia się na forum. Nie przypominam sobie dyskusji czy raczej wymiany poglądów, sposobów - jak żyć z kimś takim i czy jest to możliwe? Z mojego doświadczenia życiowego - tak, nie każdy chory na tego typu przypadłość kończy w zakładzie zamkniętym - w pewnej wioseczce stary pijak był traktowany nie tylko przez domowników, ale również przez sąsiadów, jako wariat nieszkodliwy - łaził po drogach, gadał sam do siebie, śpiewał, tańczył, trząsł się, miotał, itd. nic nie robił - trwał - chyba nie był uciążliwy dla otoczenia. Zawsze tam kto mu pomógł - poczęstował papierosem, zagadał, uspokoił, do domu odprowadził. Prości ludzie. Ale... to niby prymitywne otoczenie pijaka było lepsze niż te nasze obecne cywilizowane stosunki, gdzie zabrakło miejsca dla pijackiej demencji. Hybrydo... może inaczej sformułuj tytuł posta: np - Jak postępujecie z chorymi na Korsakowa - wtedy łatwiej wyłapać taki temat osobie z podobnym zmartwieniem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Szukam osób, które ... 10.07.07, 10:46 e4ska napisała: > Hybrydo, odpowiedział ci forumowy głupek - dowcipniś za pięć groszy. _____________________________________________________________________. Eska, czyzbym uderzyl w stol...!? ;-)) A... Odpowiedz Link Zgłoś