czupakabra27
20.12.05, 15:10
kiedyś podobna sprawa była poruszana na forum ale wolałam stworzyć osobny wątek.
wiem, że nikt tu nikomu nie robi horoskopów, ale... chciałaby poprosić Was o
radę w kwestii osoby z mojej rodziny. jest to mężczyna, który zawsze miał
problemy ze sobą i otoczeniem, różnego rodzaju odboje, nieraz krzywdzące
innych ludzi. teraz kolejny szlony pomysł powstały na gruncie kontaktów z
osobą zajmującą się na poważnie ezoteryką i manipulowaniem podświadomoscią
innych ludzi. wszystko to niepokące. i tu mam prośbę, jeśli macie czas i
ochotę spójrzcie na natalny, tranzyty i napiszcie, czy to jest groźne
szleństwo (kwalifikujące sie do psychiatry), czy ktoś może ucieprieć, czy to
tylko przemijajaca ekstrawagancja?
wiem, że piszę trochę niejasno i że to juz konkretna prośba, ale choć staram
się od tego wszystkiego odizolować, to troche sobie nie radzę.
z góry dziękuję za ewentualne komentarze.
a oto dane:
25.05.1951 g.14 Gdańsk-Wrzeszcz
"Nie ma przeciętnych kotów" - Colette