arcoiris1 26.01.06, 14:29 mam na niej Merkurego we Lwie, a Merkury u mnie "gwiazda aspektów" i władca 5 i 6 domu. Co wiecie na jej temat? czy to jakas wyjatkowo fajna gwiazda? Na czym polega jej wpływ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
astromaniak Re: Gwiazda Królewska 26.01.06, 15:18 kiedy Regulus przez precesję utworzył z moim natalnym Mekurym ścisły trygon, to rzecz dotyczyła domu w którym mam Merkurego (?) Niespodziewane ale bardzo pożądane (nie mówięc co, bo nie chcę mówić). Jeśli chodzi o dokladność tego ścisłego trygonu to Regulus spóźnił się tylko 3 dni! Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Gwiazda Królewska 26.01.06, 15:56 Astromaniak, a powiedz mi cos wiecej prosze... moze na priva. Ktos mi zwrócil uwage na te gwiazde w moim kółku; jest ona na szczycie mojego 8 domu, w kon z Merkurym, trygonie do Jowisza w 3 i sekstylu do Urana w 9. Podobno ma charakater Marsowo Jowiszowy, ale do Marsa jest w kwadracie, do Wezla tez. Moze napiszesz mi cos wiecej na priva? Odpowiedz Link
xxero Re: Gwiazda Królewska 26.01.06, 16:05 rzeczywiscie, o co chodzi z Regulusem. Siadl mi natalnie w ostatnim stopniu Lwa, dom IX Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Gwiazda Królewska 27.01.06, 14:38 znalazłam cos o gwiazdach stałych Astrologia - wykład XV Andrzej Wesołowski Dzisiaj będziemy mówić o stopniach Zodiaku w powiązaniu z tematem Gwiazd Stałych. Najistotniejsze stopnie Zodiaku są w tej chwili podkreślone przez położenie 25 Gwiazd znajdujących się w pobliżu Ekliptyki. Aspekty do tych Gwiazd też mają ogromne znaczenie i w ten sposób robi się już wiele punktów na Zodiaku, które same w sobie mają znaczenie, niezależnie od położenia planet. Ale zanim do tego przystąpimy, trzeba przypomnieć jeden temat. Istnieją dwa systemy podziału znaków Zodiaku na dekanaty. Jeden z nich jest systemem chaldejskim, a drugi europejskim, a w rzeczywistości hinduskim. W Europie pojawił się on dopiero w wieku XIX dzięki angielskiemu astrologowi Sefarialowi, który pracował w Indiach i zaobserwował, że Hindusi używają kilku sposobów podziału Zodiaku i jeden z nich sobie zaadaptował. Właśnie ten, gdyż wydawał mu się najlepiej się sprawdzający w praktyce. Współcześnie używa się obu systemów na raz, w określony sposób. Pierwszy system jest bardzo prosty. Jeżeli sobie wyobrazimy normalną kolejność planet, to pierwszy dekanat Barana jest rządzony przez Marsa, drugi przez Jowisza, trzeci przez Saturna, czwarty, czyli pierwszy Byka przez Słońce itd., wypisujemy sobie wszystko po kolei i otrzymujemy system chaldejski, najstarożytniejszy, liczący prawdopodobnie ok. 6 tys. lat. Drugi system polega na tym, że odcinki Zodiaku przyporządkowano nie planetom, a samym znakom w ten sposób, że pierwszy znak Barana podzielony jest na normalną dla Barana trzykrotność Ognia. A więc pierwszy dekanat ma charakter Barana, drugi Lwa i Barana, a trzeci Strzelca i Barana. W końcu wymyślono, że pierwszy dekanat podlega Marsowi, drugi Słońcu, a trzeci Jowiszowi. Jeże1i połączymy ze sobą oba systemy, to zobaczymy, że pierwszym dekanatem Barana rządzi Mars, drugim koniunkcja Słońca z Jowiszem, a trzecim koniunkcja Jowisza z Saturnem. I od razu informuje to nas o charakterze człowieka, który ma Ascendent w określonym dekanacie. Przydaje się to do korekty, zwłaszcza tam, gdzie rozpatruje się położenie Asc. Popatrzmy sobie na znak Skorpiona: pierwszy odcinek rządzony jest przez Marsa i Plutona, czyli najsilniej skorpionowy, ale bardzo destrukcyjny. Drugi przez Jowisza i Neptuna - mamy obraz okultyzmu w przeciwieństwie do pierwszego odcinka stanowiącego wręcz patologię. Trzecim: odcinkiem zawiadują Saturn z Księżycem - jest to jakaś pesymistyczna wyobraźnia itd. W ten właśnie sposób możemy rozróżniać wpływy odcinków Zodiaku. W niektórych systemach astrologicznych poszukuje się wyznacznika władców danego stopnia Zodiaku. Podział sięga dalej, już nie tylko na dekanaty, ale już na same stopnie. Puszcza się w ruch oba systemy. W systemie chaldejskim pierwszy stopień znaku Barana podlega Marsowi, drugi Jowiszowi, trzeci Saturnowi, czwarty - Słońcu i tak po kolei aż do końca znaku. Byka zaczyna się od Wenus, Bliźnięta od Merkurego itd. W drugim systemie pierwszy stopień Barana podlega Marsowi, drugi Słońcu, trzeci Jowiszowi i znowu Mars, Słońce, Jowisz itd. I okazuje się, że pierwszy stopień Barana podlega tylko Marsowi, drugi koniunkcji Jowisza ze Słońcem, trzeci Saturna z Jowiszem, czwarty Słońca z Marsem i powstają bardzo różne obrazki. Oczywiście będą one się powtarzały, ale teraz przez połączenie władców znaków, władców dekanatów i władców stopni powstaje obraz bardzo różnorodny, który właściwie nie powtarza się nigdy i każdy stopień ma dzięki temu inną konfigurację. Uzyskuje się pewien obraz indywidualny, z którego można już coś wydedukować . Jeżeli popatrzymy na ten system połączony , to okaże się, że przez „czystego” Marsa rządzony jest tylko pierwszy dekanat Barana i trzeci Lwa, a np. Saturn rządzi tylko drugim dekanatem Panny. Układa się to dość różnorodnie, a w praktyce bardzo się taka informacja przydaje, bo nawet nie robiąc horoskopu a znając dokładne położenie Słońca można wydedukować wiele trafnych uwag. Astrologia taka jest nieracjonalna, nazywamy ją ezoteryczną i bardzo wyraźnie odróżniamy od astrologii racjonalnej, który wnioskuje tylko z rysunku horoskopu. Teraz przejdziemy do głównego tematu dzisiejszego spotkania. Dwadzieścia pięć Gwiazd Stałych znajdujących się na Ekliptyce uważa się za szczególnie ważne dla astrologii od czasów Ptolomeusza, który był zwolennikiem rozważania położenia Gwiazd Stałych. Temat ten był również faworyzowany w astrologii arabskiej i w astrologii Odrodzenia. Teraz trochę zapomniany, przypominany jest od czasu do czasu w astrologii politycznej. Gwiazdy te operują tylko wtedy, gdy są w bardzo dokładnym aspekcie do planety, MC lub Ascendentu w horoskopie /orb 1/ .Najsilniej działają w koniunkcji, ale należy również rozważać kwadraturę, opozycję i trygon. Położenie tych Gwiazd podaję w przybliżeniu, a jest ono typowe tylko dla obecnego okresu. Gwiazdy bowiem poruszają się z szybkością 1° na 70 lat, czyli 50,3 sek. na rok. Powstaje w ten sposób ruch tzw. precesji, spowodowany przesuwaniem się Słońca wokół centralnego Słońca Galaktyki PROCJONA. Czyli związane jest to z rokiem słonecznym Saros. Pierwszą szczególnie ważną gwiazdą jest ALGOL. Jest to gwiazda zmienna, podwójna, znajdująca się obecnie w 25° Byka. Wg Ptolomeusza ma charakter zbliżony do koniunkcji Saturna i Marsa. Uważana jest za jedną z najbardziej złoczynnych gwiazd i kojarzona jest z wypadkami gardła, szyi, śmiercią przez uduszenie, ścięcie, powieszenie i temu podobne przyjemności. Naraża na rany gardła i szyi. Naraża także na gwałt, pobicie itd. ALGOL często jest zaznaczona złymi aspektami w horoskopach ofiar napadów kryminalnych, morderstw. Bardzo często pojawia się w Asc. w koniunkcji Saturna z Marsem. Jeżeli jest prominentna i atakowana w horoskopie politycznym oznacza wówczas pożar, trzęsienie Ziemi, katastrofy w kopalni, czy temu podobne, gdzie masa ofiar ginie przez uduszenie, zagazowanie itd. W horoskopie horarnym najczęściej atakowana jest przez Marsa, Saturna, Urana i Słońce i oznacza gwałt. Z tym, że wg tradycji hinduskiej 25° Byka, to stopień dający tendencje czułe, kobiece, macierzyńskie, towarzyskość, już w młodości przychodzi powodzenie, a przez nie naiwność. Toteż nic dziwnego, że ALGOL może powodować duże kłopoty. Znajdujący się w kwadraturze 25º Lwa jest typowy dla pracowników fizycznych, rolników, ludzi silnych i dzielnych, ale też bardzo naiwnych. 25° Skorpiona, to stopień osób włóczących się, marynarzy itp. Charakter dzielny, nie zważający na zagrożenia i stąd narażony na tego rodzaju komplikacje. 25° Wodnika to stopień charakterystyczny dla gapiów, osób mających chaotyczne projekty i narażających samych siebie na wielkie niebezpieczeństwa. Takie właśnie osoby są narażone na działanie tej maleficznej gwiazdy. Obecność władcy Ascendentu, samego Ascendentu, planety w Asc., punktu Zenitu lub planety dominującej w którymś z tych punktów musi być starannie zbadane, a jeżeli aspekty planet to potwierdzają, wynik dopiero wtedy naprawdę jest pewny. Wspominaliśmy już kiedyś, że muszą być co najmniej trzy przesłanki, żeby uznać wniosek za pewny. Dlatego też nie rozważamy Gwiazd samych w sobie i musimy poszukać potwierdzenia tego w układach planetarnych czy w jakichś wyznacznikach horoskopowych. Ale czasem jeden rzut oka na to, że np. Saturn Kennedy'ego znajduje się w koniunkcji maleficznej gwiazdy informował o jego porażeniu kręgosłupa. Druga gwiazda to Plejady, a chodzi głównie o największą Gwiazdę tego gwiazdozbioru nazywaną ALCIONE. Jest ona w 29° Byka. Przez marynarzy zwana jest Płaczącą Siostrą, gdyż chmura o zachodzie Słońca znajdująca się dokładnie w Plejadach zapowiada silny sztorm na następny dzień w tzw. meteorologii ludowej. Jest to Gwiazda wielkiego smutku. Ma naturę Księżyca i Marsa, zagraża wypadkami, ciosem w głowę, twarz i grozi najpoważniej ze Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Gwiazda Królewska- cd 27.01.06, 14:40 najpoważniej ze wszystkich Gwiazd ślepotą, spowodowaną przez wypadek. 29° Byka to stopień umiłowania luksusu, komfortu i w końcu rozpusty. Znajdujący się w tym punkcie Ascendent, władca Asc., czy władca 3 domu już będzie dawał takie tendencje, a znajdująca się na niebie ALCIONE będzie zagrażała określoną katastrofą związaną właśnie z tymi cechami. Moment ten znajdujemy w sposób następujący: przy pomocy trygonometrii sferycznej obliczamy dokładnie położenie Gwiazdy z efemeryd gwiazdowych, a następnie licząc 70 lat na jeden stopień obliczamy dojście tej Gwiazdy po precesji do położenia planety w horoskopie urodzeniowym. I to nam da określony rok, w którym nastąpi uderzenie. Następnie tranzytami Saturna i Jowisza można sprecyzować dokładniejszy moment a Marsem i Księżycem już dokładniutko. Jeszcze szukamy dodatkowego potwierdzenia w solariuszu gdyż rok, w którym ona zadziała będzie podkreślony jej obecnością w Asc. lub Zenicie solariusza. Wszystko to jest przecież jedną wielką harmonią. 29° Lwa daje natomiast charakter typowy dla osób słabych, lamentujących zamiast działać. Zawiera on zresztą jeszcze inną Gwiazdę - REGULUSA, bardzo szczęśliwą i dobrą, toteż ważny jest charakter planety, kt6ra się tam znajduje. Malefik w tym miejscu będzie podkreślał wpływy ALCIONE, a benefik raczej wpływy REGULUSA. Trzeba wówczas bardzo starannie rozważyć ten temat. 29° Skorpiona daje u kobiet tendencje do bycia wampem, osobą szalenie fascynującą. Mężczyźni mają wpływ na innych, typowy dla niektórych polityków, działaczy społecznych itp. Tacy ludzie także są narażeni na bardzo złe działanie tej gwiazdy. Trzecią gwiazdą o ogromnym znaczeniu jest ALDEBARAN w 8° Bliźniąt. Jest to szczególnie silna gwiazda pierwszej wielkości. Nie da się jej oddzielić od wpływów ANTARESA położonego w 8° Strzelca. ALDEBARAN ma charakter Marsa i Wenus. Jest gwiazdą wojny i gwałtu, ale może być bardzo fortunny wtedy, gdy jest w trygonach do MC czy Jowisza. Sprzyja zwłaszcza prezydentom, dowódcom wojskowym, czy temu podobnym osobom, które wygrywają dzięki niemu wojny. Daje wpływową pozycję w społeczeństwie, a jeżeli jest w koniunkcji Urana może też dawać ogromny rozwój techniczny. Jest on w koniunkcji Urana i wschodzi w horoskopie Stanów Zjednoczonych z 4 lipca 1776r. ALDEBARAN zagraża 8° Bliźniąt, ale też i pomaga w tym stopniu, który daje wysoką pozycję rządową i dominację wojskową. Bez przerwy mogą tam grozić różne nieprzyjemności ze strony ALDEBARANA, ale jednocześnie człowiek jest wywyższony i zajmuje wysoką pozycję. W 8° Panny charakter jest indolentny a małżeństwo nieudane. Osoby, które odmawiają odpowiedzialności i nie chcą zrobić kariery są karane przez ALDEBARANA. Zagraża też ta gwiazda w 8° Strzelca. Jest to stopień zawierający ANTARESA, drugiego największego malefika w Zodiaku. Stopień ten daje geniusz wynalazczy, głowa jest pełna pomysłów i entuzjazmu, może być zacięcie filozoficzne, ale trudno tutaj o podejmowanie odpowiedzialności społecznej. Myśli mogą być egotystyczne i wtedy też następuje katastrofa. W 8° Ryb mamy podróżników lub awanturników (trochę zależy to od położenia Neptuna), ale najczęściej duch jest trochę włóczęgowski, lubi pomarzyć i popodróżować, a tego właśnie nie lubi ALDEBARAN i od razu łupie. Natomiast bardzo sprzyja 8 stopniowi Wagi, który jest stopniem wojowników, ludzi silnych, predysponowanych do działania społecznego. Sprzyja też 8° Wodnika, który daje charakter mocny i agresywny, pełen impetu i intensywności działania, Co umożliwia przejęcie wielkiej władzy. Czwartą gwiazdą, olbrzymim gigantem migoczącym wszystkimi kolorami tęczy jest SYRIUSZ mający charakter Jowisza i Marsa. Znajduje się on w. 13° Raka i jest bardzo korzystny dla wojskowych, konkwistadorów, ludzi dokonujących podboju kolonialnego, dla pracowników wywiadu zagranicznego. 13° Raka jest stopniem botaników, geografów. Bardzo wielu odkrywców XIX wieku miało w 12º Raka (właśnie tam znajdował się wtedy SYRIUSZ) jakiegoś silnego sygnifikatora. Sprzyja też w 13° Skorpiona, który jest stopniem humanistów, socjalistów a dawniej Masonów i Templariuszy. Sprzyja też w 13° Ryb i z prostego człowieka może zrobić bardzo wybitną osobistość w społeczeństwie - nagły awans i popularność . Następnie mamy dwie gwiazdy bliźniacze KASTORA i POLLUKSA. KASTOR znajduje się obecnie w 19° Raka a POLLUKS w 22°. Mają charakter tylko Marsa i są gwiazdami bliźniaczymi, ale wpływ ich miesza się w trygonie z działaniem EPI. Powodują kalectwo członków jeżeli są w koniunkcji Ascendentu, MC, Władcy Asc., Księżycem lub Słońcem, a punkty te są atakowane przez malefiki zwłaszcza Saturna, Urana i Neptuna. Często gwiazdy te są prominentnie ustawione i atakowane u ludzi chorych psychicznie, szaleńców, nawiedzonych (zwłaszcza w koniunkcji z Merkurym). KASTOR zagraża kalectwem w 19° Raka. Stopień ten nie jest taki zły, gdyż jest typowy dla sekretarzy, sług, ludzi dość inteligentnych, kalek użytecznych społecznie. Normalnie pracujących. Natomiast w 19° Barana grozi wypadek na wojnie lub w podróży powodujący kalectwo. Charakter jest ciekawy podróży, odkryć, przygód i stąd naraża się na wypadki. 19° Koziorożca jest typowy dla błaznów, karzełków w cyrku, ludzi zabawiających innych swoim kalectwem. 19° Wagi to stopień opętania, a zwłaszcza manii religijnych. 22º Raka to stopień niebezpiecznych szaleńców, fałszywych proroków, doprowadzających do katastrof publicznych. POLLUKS działa również kwadraturą w 22° Barana, naraża na banicję, manię prześladowczą, podejrzenia, że przyjaciele stają się wrogami i koniecznie trzeba ich zabić. W 22° Wagi daje inteligencję i umożliwia badania naukowe, ale powoduje kalectwo członków. W 22° Koziorożca powoduje szaleństwo lub też kretynizm wrodzony, albo kalectwo typu głuchoniemota.. Następne dwie gwiazdy to Północny i Południowy ASSELUS czyli Osioł. Jest to para małych gwiazdek w 6 i 7 stopniu Lwa. Gdy punkt ten wschodzi lub atakuje Słońce lub Księżyc - oznacza ślepotę. W horoskopie horarnym jakakolwiek koniunkcja lub opozycja z tymi gwiazdami każe unikać operacji dokonywanych na oczach. 6° Byka daje - zwłaszcza kobietom - bogatą urodę i miły charakter, a mimo to ASSELUS grozi tu oślepieniem. 7° Byka powoduje ślepotę dopiero na starość (katarakty i temu podobne historie). 6° Lwa daje energię i siłę woli a po oślepnięciu jest to typowe dla jasnowidzów i wróżek. 7° Lwa także przynosi wielki rozwój , zdolności parapsychologiczne. Jest to stopień ambicji i rozwoju duchowego. 6° Skorpiona daje szansę życiową np.: przez znalezienie skarbu. Grozi ślepotą przez promieniowanie radioaktywne. Trzeba pamiętać , że musi być jeszcze atak malefików na ten punkt. 7° Skorpiona daje charakter pełen entuzjazmu i podniecenia a przez to bardzo niekonsekwentny. Tutaj grozi ślepota z reguły na wojnie przez strzał czy ukłucie. 6° Wodnika daje aktywność i waleczność. Tu też grozi zranienie w oczy, wykłucie oczu, ale najczęściej jako kara lub z zemsty. 7° Wodnika powoduje charakter pełen impetu, nie znoszący przeciwności. Grozi ślepota w wypadku drogowym, najczęściej przez ogień. REGULUS jest gwiazdą pierwszej wielkości w 29° Lwa. Ma naturę Marsa i Jowisza i jest gwiazdą królewską. W koniunkcji z Ascendentem, MC, Jowiszem, Słońcem czy władcą Asc. może wynieść nieznaną zupełnie osobę do wysokich urzędów czy władzy i sławy. Atakowany daje władzę, a potem nagły upadek, niełaskę lub gwałtowną śmierć. Był w Ascendencie Newtona, który dzięki niej stał się sławny na starość, otrzymał tytuł lorda itd. Ale wpływu REGULUSA nie da się oddzielić od Plejad, toteż przy jakimś ataku, kwadraturze czy opozycji Plejady mu przysuwają. Sprzyja zwłaszcza w 29° Lwa. Wprawdzie charakter jest początkowo słaby, człowiek lamentuje zamiast działać , ale nagle pojawiają się jakieś większe szanse życiowe, zaczyna się samorozwój i wtedy REGULUS zaczyna Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Gwiazda Królewska- cd 27.01.06, 14:42 działać . Sprzyja też w 29° Barana, dając niezależny, wojowniczy charakter, cierpiący przez niezaspokojoną miłość. Jest to stopień bardzo częsty u wojskowych. Sprzyja także 29° Strzelca, jest to stopień osób dokonujących odkryć naukowych, lub innych, tego typu. Ważne prace spotykają się z wielkim uznaniem. Newton miał tu Jowisza w trygonie do Ascendentu, w Strzelcu. 29° Byka daje rozwój a potem grozi katastrofą, gdyż jest to osoba rozpustna, gdy już dojdzie do władzy. W 29° Skorpiona charakter ma magnetyczny wpływ na ludzi, ale nadużywanie tego może prowadzić do katastrofy. 29° Wodnika daje autorytet, wielkie pozycje w państwie, talent, ale nadmierne ambicje grożą katastrofą. MARKEB jest to niewielka gwiazdka znajdująca się w 28° Panny i miesza się z kilkoma innymi gwiazdami. Ma charakter Saturna i Jowisza. Daje szczęśliwe podróże, jest charakterystyczna dla osób działających w stowarzyszeniach, partiach i mających duże poparcie. W 28° Panny jest typowy dla powołania kościelnego albo quasi kościelnego - jak np. chadecja. 28° Byka jest stopniem despotyzmu, świadczy o powołaniu wojskowym lub działaniu w wielkim przemyśle: mafia przemysłowa, junta wojskowa itp. 28° Koziorożca daje powołanie kontemplacyjne lub raczej zakonne, ale spotykane jest u niektórych Zenbuddystów i tzw. jogów, którzy właściwie minęli się z powołaniem, bo powinni siedzieć w zakonie. MARKEB jest w opozycji z gwiazdą SZED, w kwadraturze z AKUMENEM znajdującym się w 28° Strzelca i w sekstylu z BUNGALA w 28° Skorpiona, a więc cały szereg innych gwiazd, zależnie od aspektów może zmieniać jej wpływy. VINDEMATRIX jest to bardzo jasna gwiazda w 8° Wagi, nazywana gwiazdą wdowieństwa. Jest ona szczególnie fatalna, jeżeli jest w koniunkcji z pętlami księżycowymi. Jest też gwiazdą ofiary i cierpiętnictwa. Często prominentna w horoskopach mistyków i okultystów. Ghandi miał Słońce w koniunkcji z tą gwiazdą.. Nie należy zawierać małżeństwa, gdy jakaś planeta, pętle księżycowe, MC czy Ascendent są w koniunkcji z tą gwiazdą (lub opozycji), bo się bardzo szybko wówczas owdowieje. 8° Wagi to stopień walki, wojska, siły działania, sportu, pewności siebie a potem nagłe owdowienie już w młodości. 8° Barana jest stopniem dumy, dzielności, człowiek lubi wolność, nie słucha dobrych rad, nie zabezpiecza się . Częsty jest u okultystów stających się ofiarą społeczeństwa prymitywnego (spalenie na stosie). 8° Raka daje skromność, ale wielki samorozwój osobowy, duchowy. Mistyka, Joga itd. 8° Koziorożca - duch odrzuca prawdę, unika prawdziwej inicjacji, człowiek jest pełen impetu, arogancji i staje się ofiarą tłumu. Gwiazda EPI w 22° Wagi jest bardzo niewielką gwiazdką, ledwo widoczną gołym okiem. Ma charakter Wenus i Marsa, daje duże bogactwo przez sztukę. 22° Wagi, który jest stopniem poszukiwań i badań naukowych daje raczej wyróżnienia i zaszczyty dzięki technice związanej ze sztuką, szczególnie na starość. Chodzi tu o ludzi wymyślających lakiery czy perfumy, technicznych pracowników teatru itp. W 22° Bliźniąt daje z reguły uznanie pośmiertne, gdyż jest to stopień zapoznanych geniuszy, którzy przymierają głodem za życia. W 22° Wodnika daje wielką pracowitość, która szybko przynosi wyniki i bogactwo, najczęściej związane ze sztuką. SPIKA i ARKTURUS to dwie gwiazdy pierwszej; wielkości, kiedyś uważane za jedną, ale obecnie już wiemy, że jest to gwiazda podwójna w 23° Wagi. SPIKA nazywana jest jedyną naprawdę dobroczynną gwiazdą, ale niemożliwe jest oddzielenie jej wpływu od wpływu ARKTURUSA, bardzo złoczynnego w tym stopniu Wagi. Gwiazdy te poruszają się w ten sposób, że czasami do Ziemi zwrócona jest SPIKA a zasłonięty ARKTURUS, po jakimś czasie jest odwrotnie, a czasami są obok siebie. Trzeba by dobrze przez lunetę zobaczyć, jak one są ustawione w tej chwili. Teoretycznie nie da się ich rozdzielić. ARKTURUS doprowadza do niespodziewanej niełaski, nagłych wypadków i upadków społecznych, natomiast SPIKA daje zwycięstwa np. na wojnie. Jest bardzo częsta w Ascendencie państw napadniętych, i oznacza, że kiedyś jednak zwyciężą. Jej wpływ miesza się częściowo z MARKABEM w 23° Ryb. W 23° Wagi mamy charakter niezależny, możliwość rozwoju duchowego, stania się przewodnikiem, guru, ale zagraża nagła niełaska z powodu działania SPIKI i ARKTURUSA. 23° Bliźniąt jest lepszy, gdyż jest w trygonie SPIKI. Jest to stopień przyjacielski, towarzyski, daje dar przekonywania innych, zmysł filozoficzny, przynosi sukcesy przewodnikom duchowym (jeżeli oczywiście ktoś się rozwija). 23° Wodnika daje wybitną inteligencję i zwycięstwa, także dla przewodników duchowych. Natomiast fatalny jest 23° Barana. Jest to stopień głupoty, zabawy, magii, czyli występują bardzo silne zainteresowania okultystyczne i radiestezyjne, ale w gruncie rzeczy jest to zabawa przynosząca nagły wypadek. 23° Raka daje charakter łatwo wywyższający się nad innych, dumę, dominację, odporność, ale i mściwość i też powoduje fatalne wypadki. 23° Koziorożca przynosi charakter poważny i pożyteczną pracę, ale człowieka prześladuje pech, a niełaska uniemożliwia prawdziwe sukcesy. AKRUKS w 11° Skorpiona ma charakter Jowisza. Jest małą, ale bardzo ważną gwiazdką, gdyż daje największe sukcesy w okultyzmie i magii. W magii arabskiej i europejskiej Nostradamusa dwie gwiazdy miały największe znaczenie: FOMALHO i AKRUKS. W Zenicie horoskopu horarnego, w dobrych aspektach daje największe sukcesy, albowiem następuje spełnienie życzeń. 11°Skorpiona daje ducha raczej ostrożnego, defensywnego, ale pełnego mocy i dość płodnego. Człowiek mający tam władcę Asc. będzie właśnie taki. 11° Raka daje ducha sentymentalnego, miłość jest szczególnie silna, ale są też skłonności destrukcyjne. Stopień ten jest zaznaczony u osób, które mogą zabić z wielkiej miłości. 11° Ryb przynosi wielki rozwój sytuacji życiowej, ale silne zagrożenie w środku Życia. Przez trygon z AKRUKS stopień ten staje się typowy dla wygnanych czarownic czy czarowników działających z ukrycia. PÓŁNOCNA SZALA WAGI to gwiazda drugiej wielkości w 18° Skorpiona. W starożytności nazywano ten stopień "przeklętym stopniem przeklętego znaku". W astrologii rzymskiej używano określenia "via conbusta”, czyli droga spalenia - od 6° do 18° Skorpiona włącznie. I do dzisiaj jest to jedna z destrykcji przeciwko sądzeniu horoskopu. Jakakolwiek planeta znajdująca się w tym punkcie uniemożliwia stawianie horoskopu horarnego, bo bardzo źle skończy się to dla astrologa. Przyniesie mu to pecha na długie lata. Via conbusta sprawdza się w każdym wypadku, kiedy przychodzi do astrologa ktoś z MSW czy temu podobnych instytucji. 18° Skorpiona uznawano za szczególnie zły nie z powodu PÓŁNOCNEJ SZALI WAGI, gdyż w starożytności znajdowała się ona zupełnie gdzie indziej (w związku ze zjawiskiem precesji). Gwiazda jest fortunna, dająca wybitną inteligencję, a przez to tym bardziej groźna w tym stopniu. Człowiek z charakterem 18° Skorpiona, obdarzony inteligencją przez tę gwiazdę może stać się niesłychanie niebezpieczny. Obecność w 18º Skorpiona malefików takich jak Mars, Saturn, Uran zapowiada tragedię. Robert Kennedy miał tu Saturna. Benefik przynosi powodzenie w takich poczynaniach. 18° Skorpiona jest symbolizowany przez sztylet. Oczywiście może on być użyty w defensywie, ale najczęściej używany jest do ataku i zadawania ciosów. 18° Raka daje dużą inteligencję muzyczną, a jeżeli znajduje się tam Mars to jest typowy dla wojskowych czy leśników. 18° Ryb daje waleczność, ale bardziej jest to charakterystyczne dla agitatorów czy polemistów. 18° Byka przynosi indolencję, brak zdecydowania. Kobiecie grozi gwałt i zasztyletowanie. BUNGALA , mała gwiazdka w 28° Skorpiona ma charakter Wenus i Jowisza. Jest gwiazdą słabą, ale dobroczynną, przynoszącą zaszczyty i nawet niezasłużoną protekcję. 28° Skorpiona daje to zwłaszcza literatom i naukowcom. 28° Raka daje Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Gwiazda Królewska- cd 27.01.06, 14:43 daje charakter nieostrożny, utratę wolności, ale gwiazda wyzwala z tego nagle przez nieoczekiwaną pomoc życzliwych osób. 28° Ryb to charakter bez inicjatywy i niepewny siebie, a protekcja i zaszczyty przychodzą same ANTARES to czerwony gigant w 8° Strzelca w opozycji ALDEBARANA. Ma charakter Marsa i Jowisza, oznacza wojnę, jest charakterystyczny dla dowódców wojskowych. W natywniku, w dobrej konfiguracji z sygnifikatorami zatrudnienia lub kariery oznacza prominencję przez wojnę. W złej konfiguracji z malefikami przynosi straty, śmierć i niesławę. Atak na tę gwiazdę może oznaczać ślepotę. Winston Churchill miał Słońce w koniunkcji ANTARESA i w jego wypadku oznaczało to ślepotę polityczną. Zagraża też wypadkami w podróży a w 8° Strzelca - pożarem. W 8° Bliźniąt grozi raczej zaślepienie polityczne czy strategiczne oraz pewien fanatyzm. W 8° Panny grozi wypadkiem osób bliskich w podróży. W 8° Ryb grozi ślepotą i wypadkiem własnym w podróży. W 8° Lwa daje wysokie zaszczyty wojskowe, nieoczekiwane szlachectwo itp. W 8° Barana daje zaszczyty wojskowe, ale też zarozumiałość i zbyt wielką dumę. . AKULEUS w 25° Strzelca to mała gwiazdka o charakterze Księżyca i Marsa. Też grozi ślepotą. W 25° Strzelca następuje utrata obu oczu, ale stopień ten daje wierność i przyjacielskość. W 25° Bliźniąt charakter jest uparty i kłótliwy - konieczność przebywania w zakładzie na skutek ślepoty. 25º Panny, natura przyjacielska, szczęście rodzinne, ślepiec znajduje opiekę, pomoc, pracuje - są to ludzie bardzo aktywni. 25° Ryb - duch waleczny i pracowity, lojalność. Ci ludzie dają sobie najlepiej radę z kalectwem. AKUMEN w 28° Strzelca ma charakter Marsa i Księżyca. Również oznacza ślepotę. To bardzo mała gwiazdka, często opuszczana w astrologii, a tymczasem jest ona diabelnie niebezpieczna i złośliwa. W 28° Strzelca daje mentalność niespokojną i wahającą się, ślepota jest tu rozumiana tylko figuratywnie. Natomiast 28° Bliźniąt i 28° Strzelca często dają tylko zeza. Przy okazji watro wspomnieć, że ślepota jest często widoczna w horoskopie w ten sposób, że oba ciała świecące są w koniunkcji lub opozycji malefików, nie mają ze sobą żadnego aspektu i jedno z nich włada Asc. Jeżeli teraz któraś z gwiazd oznaczających ślepotę jest w kwadraturze, opozycji czy koniunkcji z tymi sygnifikatorami - wniosek jest pewny. Ale musi być najpierw konfiguracja planetarna, gdyż w przeciwnym wypadku nie może to zadziałać. Natomiast zeza rozróżniamy dwa rodzaje: Księżyc w rogu horoskopu w opozycji, kwadraturze, koniunkcji Saturna i Marsa jednocześnie oznacza zeza już sam z siebie. Drugi wypadek to spalona Wenus, kadentna w horoskopie, będąca władcą Asc. lub mająca silny aspekt z władcą Asc. 28° Bliźniąt w opozycji AKUMENA to charakter pełen wątpliwości, zmienny, pesymistyczny, liczne plany, ale niekonsekwencja, brak przekonań, wiary w siebie i na skutek tego jakieś wypadki. 28° Panny grozi zaślepieniem, fanatyzmem i typowe jest to dla kościoła. 28° Ryb - brak inicjatywy, niepewność i przez to jakieś kalectwa. FACIES w 7° Koziorożca też grozi ślepotą. 7° Koziorożca jest stopniem dumy, wizjonerstwa politycznego lub naukowego, zwłaszcza w naukach humanistycznych. Duch jest mocny. 7° Raka to stopień zapomnienia o sobie, silnych przywiązań i fascynacji. 7° Barana - pośpiech i impet, tendencja do konfliktów i wypadków. 7° Wagi najbardziej zagraża wypadkami, charakter jest bardzo wrażliwy. Charakterystyczny jest dla sierot, osób samotnych, pozbawionych rodziny, porzuconych. VEGA to gwiazda pierwszej wielkości w 14 o Koziorożca. Dobry jej wpływ zauważalny jest zwłaszcza w polityce. Pomaga otrzymać bogactwo rządowi i osobom pracującym dla rządu. W horoskopie mundalnym oznacza zwycięstwo w wojnie. Ma charakter Wenus i Merkurego, a zatem sprzyja osiągnięciom intelektualnym i daje protekcje. 14° Koziorożca daje przyjaźnie, tolerancję i miłość oraz wysokie awanse społeczne. 14° Byk daje intuicję i domyślność . Sprzyja badaczom praw natury, a także i wywiadowi. 14° Panny daje dużą czułość, dwie wielkie miłości w życiu. VEGA sprzyja tu awansom rządowym przez poparcie osób, które nas bardzo lubią. FOMALHOO to gwiazda pierwszej wielkości w trzecim stopniu Ryb. Wg tradycji ma charakter Wenus i Merkurego, ale jej wpływ jest inny. Zazwyczaj oznacza ona defekty cielesne wrodzone i dziedziczone choroby. Saturn był w 3° Ryb atakowany przez Plutona i Urana, gdy rodziły się dzieci zatrute talidomidem. (Obecne tranzyty przez gwiazdy też informują o wydarzeniach światowych). FOMALHOO jest gwiazdą o wielkim znaczeniu okultystycznym, alchemicznym i magicznym. W koniunkcji Słońca, Księżyca lub Jowisza i dobrych aspektach Plutona, Neptuna lub Urana oznacza, że osoba ma karmiczne przeznaczenie stania się mistrzem. Przynosi sławę okultystom, ale jeśli ta sława wykorzystywana jest dla dóbr materialnych, rezultaty są straszne. Daje też sukcesy religijne i polityczne. 3° Ryb daje ducha zamkniętego w sobie, dość egotycznego, martwiącego się o siebie. 3° Raka daje zmysłowość, tendencję do uciech i ekscesów. 3° Skorpiona daje wrażliwość na dźwięk, inspirację i emocje, umożliwia karierę artystyczną. FOMALHOO naprawdę sprzyja 3° Skorpiona, gdyż ten stopień nie daje się podpuścić tym możliwościom. Natomiast 3° Raka i Ryb ma skłonność do dokonywania ekscesów i może być surowo ukarany przez tę gwiazdę. Gwiazda ta ma zdecydowanie plutoniczny charakter, a Ptolomeusz określiłby ją jako charakter Saturna i Jowisza. MARKAB to gwiazda drugiej wielkości w 23° Ryb. Jest to gwiazda wielkiego smutku i tragedii, która przychodzi, bez winy człowieka. W koniunkcji Saturna w 4, 8, 12 domu daje rodziców będących osobistościami wręcz tragicznymi. Osoby kochane cierpią przez tragiczne wypadki losowe. Jest to również gwiazda romansów i literatury i często jest podkreślona u osób, których powieści, artykuły i inne prace pisane (także okultystyczne) pozostawiają trwały efekt u czytelnika i jest widoczny ich wpływ społeczny. 23° Ryb jest również stopniem szukania uciech zmysłowych. U kobiet zaznaczona jest tu perwersja, a u mężczyzn wpływ magnetyczny na innych. 23° Bliźniąt daje przyjacielskość, inteligencję i dar przekonywania, ale MARKAB wpływa tu silnie i tragicznie na los. Jest to charakterystyczne dla dzieci adoptowanych, porzuconych przez pierwszych rodziców, dla tragedii miłosnych w dzieciństwie (młodości). 23° Raka daje silny, dominujący charakter, typowy dla samotnych myślicieli, pisarzy i gwiazda bardzo tu pomaga. 23° Panny daje sieroctwo, mizantropię, opuszczenie, a częsty jest także dla osób wygnanych z kraju. 23° Skorpiona dzięki pracowitości prowadzi do sukcesu. 23 Strzelca - fatalne wypadki zbiorowe. Pozostaje nam jeszcze SZED, gwiazda drugiej wielkości w 28° Ryb. Jest maleficzna, przynosi człowiekowi skupienie uwagi odpowiednich czynników w celu zastosowania kary. Częsta w MC lub prominentna w horoskopach ludzi skazanych na śmierć, dożywotnie więzienie, galery, obóz itp. 28° Ryb grozi uwięzieniem za włóczęgostwo, pasożytnictwo itd. 28° Bliźniąt grozi uwięzieniem za kradzież i oszustwa, a 28° Panny to męczennicy kościoła, misjonarze zjedzeni przez swoich wyznawców. 28° Strzelca jest to ofiara na ogół niewinna, nieporozumienie, spisek przeciwko danej osobie. Gwiazdy pokazują wyraźny wpływ karmiczny, obciążenie idące z Galaktyki, a nie z Ziemi. Przy analizie horoskopu urodzeniowego wpływ gwiazd ma drugorzędne znaczenie. Natomiast przy analizie horoskopu politycznego wpływ gwiazd jest niezmiernie ważny. W solariuszach i horoskopach horarnych ma również duże znaczenie, gdyż informuje nas o czynnikach społecznych, zewnętrznych, nie związanych z indywidualną jednostką a jednaj mających na nią gigantyczny wpływ. Dlatego też położenie gwiazd stałych musi być rozpatrywane. Odpowiedz Link
makaryna No to mam przechlapane..... :-( 27.01.06, 16:19 "PÓŁNOCNA SZALA WAGI to gwiazda drugiej wielkości w 18° Skorpiona. W starożytności nazywano ten stopień "przeklętym stopniem przeklętego znaku". W astrologii rzymskiej używano określenia "via conbusta?, czyli droga spalenia - od 6° do 18° Skorpiona włącznie. I do dzisiaj jest to jedna z destrykcji przeciwko sądzeniu horoskopu. Jakakolwiek planeta znajdująca się w tym punkcie uniemożliwia stawianie horoskopu horarnego, bo bardzo źle skończy się to dla astrologa. Przyniesie mu to pecha na długie lata. Via conbusta sprawdza się w każdym wypadku, kiedy przychodzi do astrologa ktoś z MSW czy temu podobnych instytucji. 18° Skorpiona uznawano za szczególnie zły nie z powodu PÓŁNOCNEJ SZALI WAGI, gdyż w starożytności znajdowała się ona zupełnie gdzie indziej (w związku ze zjawiskiem precesji). Gwiazda jest fortunna, dająca wybitną inteligencję, a przez to tym bardziej groźna w tym stopniu. Człowiek z charakterem 18° Skorpiona, obdarzony inteligencją przez tę gwiazdę może stać się niesłychanie niebezpieczny. Obecność w 18ľ Skorpiona malefików takich jak Mars, Saturn, Uran zapowiada tragedię. Robert Kennedy miał tu Saturna. Benefik przynosi powodzenie w takich poczynaniach. 18° Skorpiona jest symbolizowany przez sztylet. Oczywiście może on być użyty w defensywie, ale najczęściej używany jest do ataku i zadawania ciosów." Jedyna nadzieja, ze to tyczy profesjonalnych astrologow, a nie takich jak ja niedzielno/ amatorskich. Moj obecny luby ma Marsa w 18° Skorpiona i fakt, podbil mnie w duzym stopniu inteligencja. Wychodzi jednak z powyzszego tekstu, ze wpatrywanie sie w jego horoskop przynosi pecha, A ja robie to notorycznie Z drugiej strony nie bardzo rozumie tego tekstu. Skoro w starozytnosci Polnocna Szala Wagi znajdowala sie gdzies indziej, to co znajdowalo sie w 18° Skorpiona ? I co daje te inteligencje: sam stopien skorpiona, czy tez ta gwiazda, ktora sie tam nie znajdowala ? Odpowiedz Link
queenmaya Mam nie tylko przechlapane ale i przerąbane 27.01.06, 16:53 Po przeczytaniu tych dogłębnych mądrości udaję się do sklepu ze sznurami, kupić sobie solidną linę, na której się w nowiu, ciemną i depresyjną nocą powieszę w gęstym lesie, szumiącym zimowo za moim domem. Mam całego Skorpiona zafajdanego przez destrukcyjne i niszczycielskie wpływy, a najbardziej destrukcyjny i ze wszech miar patologiczny jest mój Merkury. Z powodu Słońca mam płakać przez całe życie - na złość właśnie się śmieję, a nawet rechoczę, aż mnie brzuch boli. W przeklętym stopniu mam ogniskową półkrzyża, a tam dokładnie znajduje się moja mroczna, przeklęta i ze wszech miar złoczynna Lilith. Jest zresztą w koniunkcji z nie mniej złoczynnym, złym, przeklętym i przerażającym Saturnem oraz Wenus (zniszczoną!!!) i Słońcem, chociaż one akurat nie trafiają dokładnie w ten punkt. Wydało się. Przez całe życie udawałam osobę uczciwą i słonecznie uśmiechniętą, ale teraz już wszyscy wiedzą, że jestem jak doktor Jekyll i mister Hyde. W dzień jestem śliczna i idylliczna, a nocą twarz mi blednie, włos mi rzednie, psują mi się zęby przednie... uuuhhaaaa W dzień udaję astropsychologa, a nocami chodzę po ciemnych ulicach, gdzie gwałcę i morduję seryjnie niewinne dziewice (stellium w Skorpionie, a Mars w kwadraturze do niego - to też pan Wesołowski). Kocham astrologię klasyczną, pycha, to po prostu uczta dla ducha i rozumu. Ciekawe, czy poza Kennedy'm są jakieś inne dowody na te prawidłowości? Pan Wesołowski w swoich wykładach podaje, że Karol Marks miał potężne stellium w Wodniku. Nie wiem, czy dysponuję właściwą datą urodzenia Marksa, ale ja nie widzę tam nic takiego, jeśli się mylę, to proszę mnie oświecić. Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Mam nie tylko przechlapane ale i przerąbane 27.01.06, 17:00 nie martw sie- mnie zapewne ktos poderznie gardło w albo odetnie głowę. Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Mam nie tylko przechlapane ale i przerąbane 27.01.06, 17:07 zagrozona jestem równiez nieokiełznaną rozpusta i umiłowaniem do luksusu, nie dość ze Byk, Algol, to jeszcze na Alcione Mars mi padł. Zapewne gardło mi poderzna na jakiejs luksusowej orgii. Odpowiedz Link
makaryna No, nie patrzmy az tak czarno.... 27.01.06, 17:29 Ja tam znalazlam cos pocieszajacego dla siebie ! W 29° Skorpiona mam Jowisza, a co za tym idzie okazalo sie ze jestem WAMPEM )))))) No coz, grozi mi slepota (Kastor na asc.) wiec bede slepym wampem, ale zawsze wampem )))) Na dodatek ten Jowisz w 29° Skorpiona jest w V-tym domu i w kwadracie do Wenus i Plutona ! Wiec jestem nie bylejakim wampem ! Chlopaki uwazajcie !!!! )))))) Odpowiedz Link
anahella Re: Mam nie tylko przechlapane ale i przerąbane 30.01.06, 01:44 arcoiris1 napisała: > zagrozona jestem równiez nieokiełznaną rozpusta i umiłowaniem do luksusu, nie > dość ze Byk, Algol, to jeszcze na Alcione Mars mi padł. Pozazdroscic Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Gwiazda Królewska 27.01.06, 14:45 troche mnie martwi ten Algol- w koniunkcji z moim Marsem i Antares w kon z Neptunem. ) pozdrawiam Odpowiedz Link
potrek Re: Gwiazda Królewska - Podziękowanie :) 27.01.06, 19:24 Dzięki arcoiris 1 kawał dobrej roboty. Z ciekawością niejednokrotnie przeczytam Pozdrawiam potrek Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: Gwiazda Królewska 27.01.06, 22:41 Witam, uuu, a ja stanowczo protestuję przeciwko takiemu traktowaniu planet stałych! Tupię nogami i marszczę nos! To wcale tak nie działa, jak w skrypcie Wesołowskiego! Działa przez parany, obecność na osiach, orb do 30 minut. Działa nie zawsze, a w określonych częściach życia. Napiszę więcej, jak się przebiję przez solariusze na jutrzejsze zajęcia. Pozdrawiam Mii (z Aldebarana) Odpowiedz Link
dori7 off topic do Mii 27.01.06, 22:56 Mii, moze jakims cudem zajrzysz tu jeszcze przed jutrem. Na priv nie pisze, bo pewnie utone w morzu prosb o "horoskopik" Czy paleta Ci sie moze gdzies po domu ksiazka Handa o wektorach? Konkretnie: "Planets in Composite: Analyzing Human Relationships". Bo na skubanym Amazonie jest tylko skan okladki, nie da rady zajrzec do srodka, a recenzje sa rozne. Jesli masz, mozesz i chcesz przytachac na jutrzejsze zajecia, to z wielkia wdziecznoscia przejrzalabym dzielo i zdecydowala, czy dorzucic do amazonowego zamowienia ) Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: off topic do Mii 27.01.06, 23:02 Cześć, zamawiaj, bo warto jutro będę, Handa mam i przyniosę Ci po angielsku, i polski niekompletny niebieski skrypt, jak go znajdę. Pozdrawiam, Mii Odpowiedz Link
potrek Sprostowanie :) 28.01.06, 05:49 Droga Mii i Qennmaiu ostatnio czytam Hrabiego A.S.Wrońskiego Astrologia Klasyczna i w pierwszym tomie jest wiele napisane o różnych nonsensach pisanych przez wielu sławnych i nawet ci najwięksi astrolodzy są wymieniani jako ich autorzy. Szanuje A.Wesołowskiego i to co napisał ale jestem zawsze krytyczny odnośnie wielu spraw które są ponoć bezsporne w astrologii klasycznej jak i humanistycznej. Sam mam, co nie co w znaku Skorpiona a i wśród mych przyjaciół jest sporo osób z mocną obsadą tegoż znaku. Poczytać warto , dodatkowo trzeba zwrócić uwagę gdzie gwiazdy te były w chwili narodzin gdyż z tego co się orientuje zmieniają one swą pozycje w względem ziemi. .Astronom by to lepiej wytłumaczył i nazwał precesją lub inną nazwą. A wtedy okazuje się że wcale nie są na tej pozycji stopnia radiuxu niż wielu się to wydaje. W programie Zet7 jest funkcja taka że pokazuje planety radixu w chwili narodzin na tle gwiazd stałych ( Celestatial Sphere ) warto wtedy spojrzeć czy któraś z planet nie jest w jej objęciach (gwiazdy stałej ) i nad tym pomyśleć , pomedytować. Nikogo nie namawiam do zachwytów nad XV wykładem A.Wesołowskiego ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Inaczej może te gwiazdy działają na nas ludzi co nie jedno przeszli w tym życiu, a może mają większy wpływ na osoby całkowicie oddane celowi zdobywania świata materi który jest iluzją – mają. Mam nadzieje że do mojego postu podejdziecie na spokojnie i bez emocji. Ale może jestem w błędzie. Pozdrawiam potrek Głupich nie sieją , ale się nimi rodzą. Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: Sprostowanie :) 28.01.06, 09:58 Witam serdecznie potrek napisał: > czytam Hrabiego A.S.Wrońskiego Astrologia > Klasyczna i w pierwszym tomie jest wiele napisane o różnych nonsensach podoba mi się wykład, ale prawdziwym nonsensem wydaje się biografia Wrońskiego od kilku dni, jak mi smutno, to ją sobie czytam do poduszki. Nie wiem, co lepsze - limuzyna z amerykańskiej ambasady, czy osobisty lekarz Rommla. > Szanuje A.Wesołowskiego i to co napisał ale jestem zawsze krytyczny > odnośnie wielu spraw które są ponoć bezsporne w astrologii klasycznej jak i > humanistycznej. Ja też chylę głowę przed wiedzą i doświadczeniem. Jednak w XV wykładzie zawarty jest drobny ułamek tego, co o gwiazdach stalych powinno być powiedziane. Sprowadzanie ich znaczenia do koniunkcji z planetą jest zbyt wielkim uproszczeniem. Metod, znaczeń i technik jest więcej, o czym Wesołowski nie pisze, a mało kto wie. > W programie Zet7 > jest funkcja taka że pokazuje planety radixu w chwili narodzin na tle gwiazd Ja nie korzystam z Zet, mam SolarFire oraz Starlight specjalnie do gwiazd stałych. > nie namawiam do zachwytów nad XV wykładem A.Wesołowskiego ale nie wylewajmy > dziecka z kąpielą. Oczywiście, że lepszy rydz, niż nic. Jednak dzisiaj, kiedy mamy dostęp do wielu źródeł, warto do nich zajrzeć. Pozdrawiam Mii Odpowiedz Link
potrek Do Mii 28.01.06, 21:30 mii.krogulska napisała: od kilku dni, jak mi smutno, to ją sobie czytam do poduszki. Nie wiem, co > lepsze - limuzyna z amerykańskiej ambasady, czy osobisty lekarz Rommla Ja w to uwierzyłem , może jestem naiwny. Ale przed wojną arystokracje nie woziło się furmanką. ( Hrabia Sergiej Aleksejewicz Wroński ). Jak minie 29 lat Mii to może ty też napiszesz pamiętnik z jakimi osobami miałaś sposobność bywać i poznać ich w swym życiu Oby tobie uwierzyli i nie było im smutno A z pewnością spotkasz w swym życiu może nie jedną duszę porównywalną do Rommla , a moze też przejdzie ona do kart Historii przez duże H. Ja mu wierze. Pozdrawiam i nie jest mi smutno Potrek Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: Do Mii 29.01.06, 11:17 Witam serdecznie, Potrku, ja niestety nie wierzę w tą biografię. Jest ona przekoloryzowana, jeśli nie zmyślona, być może przez wydawcę. Zaprzeczają w niej sobie fakty i daty. Zbiedniała rosyjska arystokracja biegała po Berlinie na własnych nogach, bo nie każdy arystokrata ma furę kasy. Nie chcę odbierać Ci wiary w ten bajkowy życiorys, astrologa - bohatera, który przy pomocy zaprzyjaźnionych Arabów przesyłał Anglikom wiadomości o ruchach faszystowskich wojsk , znał Hitlera i Churchila, miał stopień oficerski SS i nie dostał czapy od sowieckiej bezpieki. To jakaś historia alternatywna... Pozdrawiam, Mii Odpowiedz Link
potrek Do Mii moje wyjaśnienie- potrek 29.01.06, 11:48 S.A.Wroński ur 25.03.1915 roku w Rydze o h-06:28 na terenie Litwy. Część obywateli Litwy była wcielona do Wermachtu a także odziałów SS. Językiem ojczystym Wrońskiego był język niemiecki którym się posługiwał do swej śmierci. We wstępie książki jest napisane że zrobił duży ukłon dla rosyjskiej astrologii pisząc 12 tomową Astrologie Klasyczną w języku rosyjskim. Sądze nawet że był Niemcem urodzonym na Litwie. Przed w wojnną w Łodzi z której się wywodzę mieszkało 20% Niemców, 30% Żydów , 50% Polaków i więcej było gazet wydawanych w j.niemieckim niż w j.polskim. Czy w Rydze w której Wroński się urodził był podobnie jak w Łodzi tego nie wiem ale jest to prawdopodobne. Po wojnie 3 miliony jeńców niemieckich zostało tam zmuszonych do niewolniczej pracy na rzecz ZSRR. Dopiero po śmierci Stalina a za kanclerza Wili .Branta część z nich mogła powrócić do RFN. Z tej prespektywy ten ten życiorys jest prawdopodobny. A samo życie pisze scenariusze tak nie prawdopodobne że najlepszy scenarzysta świata takich napisać nie potrafi . Pozdrawiam cię Mii serdecznie potrek. Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: Do Mii - biografia hr. Wrońskiego 29.01.06, 14:46 Witam, Potrku, ja nie neguję dorobku Wrońskiego dla astrologii, ale pewne fakty historyczne, jakie podaje wydawca, aby zbudować legendę autora, muszą się zgadzać z rzeczywistością historyczną. Nie mogę napisać, że jestem zagubioną carską królweną, jesli nie mam na to dowodów. Wroński nie był wcielony do Wermahtu, bo mieszkał w Rydze, bo wybuch wojny - jak pisze - nie zastał go w Rydze. Pisze, że stopnień oficerski zdobył w Afryce, kiedy był osobistym lekarzem Rommla. Berliński Instytut Bioradiologii nie był oficjalną szkołą, nie ma jej w dostępnych monografiach na temat "okultyzmu" w międzywojennych Niemczech. Na dalszych kartach książki Wroński przyznaje, że placówka była tajna i że z Kraftem był spokrewniony. Według biografii Krafta był on tajnym wspólpracownikiem SS - jak więc mógł mieć dane o przygotowywanym zamachu na Hitlera i spokojnie sobie robić horoskopy? Wroński przyznaje, że Kraft poniformował listem o przygotowaniach i horoskopach - i co, żadnych nazwisk nie podał? Tu się Potrku, według mnie, nie zgadza mnóstwo faktów. Kraft aresztowany, a Wroński nie? Dlaczego? Po której działał stronie? Kiedy Wroński rozpoczął naukę miał 18 lat, zaczął wykładać jak miał 21 lat. Nie pisze o żadnej oficjalnej uczelni, jaką ukończył. W biografii Krafta niczego o tej uczelni nie znajduję, podobnie jak o tym, aby gdziekolwiek wykładał. I dalej, Wroński jedzie z Rommlem. Pisze, że miał stopień kapitana (bo porucznika dał mu Hess, którego nauczył astrologii) i przez kurierów (!!!) przekazywał informacje o ruchach wojsk do aliantów. Arabscy kurierzy w drodze do zamkniętej Anglii? Lecieli samolotem czy płynęli wpław przez kanał, mieli może paszporty dyplomatyczne? Sama misja de Wohra nie polegała tylko na obliczaniu horoskopów, była to część wielkiej operacji propagandowej. Stwierdzenie, że wszystkie dane miał od Wrońskiego, wydaje się nadużyciem. Wroński pisze, że ktoś go zdradził i wylądował jako lekarz w obozie koncentracyjnym w Jugosławii. W obozach koncentracyjnych lekarz nie decydował o wypuszczeniu więźnia - ani w Polsce, ani w Jugosławii (tu dalsze znaki zapytania...) Posyłał kurierów z ruchami wojsk i za karę gdzieś sobie cały i zdrowy pojechał? To niezwykła sytuacja, w żadnej armii tak się nie traktuje zdrajców! Chyba, że czegoś tu nie wiemy, lub opowieść ta nie jest prawdziwa. Doradza Ewie Braun, doradza ucieczkę Hessowi, jedzie ostatnim pociągiem do Leningradu... cały i zdrowy, a co dalej? Żyje sobie spokojnie w ZSRR, korzysta z pasportu, utrzymuje kontakty międzynarodowe, bywa w Hollywood w latach 50-tych.. o SS jakoś udaje się zapomnieć? Doradza prezydentom USA, a wywiad ZSRR na to łaskawie pozwala? USA ma swoich astrologów, którzy nie chwalą się tym, co robią, szczególnie, jeśli chodzi o operacje międzynarodowe o takim zasięgu i kosztach. Według innych rosyjskich źródeł encyclopedia.astrologer.ru./ Wroński studiował w Berlinie, w 1942 roku znalazł się w Moskwie, przeszedł jako lekarz szlak bojowy z Armią Czerwoną, był poważnie ranny, po wojnie trafił do łagra, w 1952 roku został zrehabilitowany, dalej działał w Rydze jako znakomity astrolog. Pozdrawiam serdecznie, Mii Odpowiedz Link
potrek Re: Do Mii - biografia hr. Wrońskiego 29.01.06, 14:56 Przekonałaś mnie Troche mi tylko smutno że to nie jest prawdą. Oj naiwny jestem Co ciekawe a zwrócił mi nato uwagę Neptus że mimo że Wroński nie żyje to radix natalny nadaly jego działa ( Dyrekcje) i wydawana właśnie ta trylogia Pozdrawiam cię serdecznie potrek Odpowiedz Link
janina62 biografia hr. Wrońskiego 29.01.06, 15:49 horoskop Siergieja A.Wrońskiego wraz z opisem i krótką biografią zawarł p.Leon Zawadzki w książce "Ariadna-Wyrocznia"w rozdziale "Wojny gwiezdne astrologów" str.181-198 A o jakiej biografii w/w mówicie? Odpowiedz Link
potrek Re: biografia hr. Wrońskiego do janiny62 29.01.06, 16:24 Dziękuje za podanie wskazówki gdzie biografia S.A.Wrońskiego jest dość dobrze opisana. Widać ma intuicja mnie nie zawiodła ( Jowisz na 12* Ryb ). Widać życie moze napisać najbardzej niewiarygodną bigrafie Pozdawiam Mii i janinne 62 serdecznie potrek Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: biografia hr. Wrońskiego 29.01.06, 22:05 Witam serdecznie, Janino, piszemy o biografii Wrońskiego zawartej w "Astrologia klasyczna". Pięknie opisana opowieść Leona Zawadzkiego - obok walorów literackich - ma moim zdaniem mniej walorów historycznych, za co Autora winić nie można, bo on opisuje, co usłyszał. Problem w tym, czy to, co Autor usłyszał, mogło wydarzyć się na prawdę? Tajna uczelnia, na rozkaz Hitlera, w 33 roku? Osobisty lekarz Hitlera, Rommla, lekarz Stalina? Litości... Między tymi fantastycznymi biografiami jest sporo rozbieżności. W relacji L.Zawadzkiego brak wyprawy z Rommlem i epizodu w Jugosławii, brak feralnego listu Krafta, co do doradzania Hessowi uczieczki L. Zawadzki przyjmuje postawę wstrzemięźliwą. We wstępie do "Astrologii" brak natomiast opowieści o przeprawie przez front, gułagu tam też nie ma. U p.Leona Wroński nie przepowiada rządowi sowieckiemu, we wstępie do "Aastologii" jest astrologiem Breżniewa - można te różnice mnożyć. Szkoda, bo prace Wrońskiego bronią się same przez się. Wykład jest czytelny i o wiele lepszy niż analogiczna praca p. Konaszewskiej. Wydaje mi się, że to następcy i wydawca Wrońskiego tak wyolbrzymioną biografią stara się to wielotomowe dzieło "zareklamować". Pozdrawiam, Mii Odpowiedz Link
queenmaya Re: biografia hr. Wrońskiego 30.01.06, 01:10 Są dwa rodzaje astrologii: astrologia zdyscyplinowana, rzetelna, wręcz "naukowa", oraz sensacyjna, efekciarska i lwiasto napuszona. Ta pierwsza stara się odrzucać to, co jest efekciarskim popisem rzekomej wszechwiedzy i dokładnie badać każdą podawaną regułę oraz fakty. A ta druga własnie przeciwnie - to pawi popis nadludzkiej (bo kosmicznej, zapisanej przecież we wszystkowiedzących w gwiazdach) kompetencji i magicznych wręcz możliwości. Każdego ciągnie tam, gdzie gra muzyka bliska jego duszy. Dlatego oba systemy mają swoich zwolenników. I dlatego między nimi stale wybuchają konflikty. Dobrze jest czasem wypić szklankę zimnej, orzeźwiającej wody, a potem krytycznie przeanalizować rewelacje, podawane z tak wielkim talentem pisarskim. Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: biografia hr. Wrońskiego 30.01.06, 01:44 Witam, ja, niestety, mam Merkurego w koniunkcji z Saturnem, co przejawia się w moim życiu jako dobra pamięć i ustawiczne pytanie "dlaczego"... uwielbiam astrologię wizyjną, bo mam Neptuna w I domu, ale wizja, według mnie, poparta musi być wiedzą. Jeśli majaczy mi neptunowo jakiś planetarny archetyp, to saturnowe podejście mówi "teraz sprawdź, co ono może znaczyć i co znaczyło według innych ludzi". Ascendent w Skorpionie sprawia, że nie poddam się w dociekaniach. Fatalna, droga Maju, konfiguracja. Jutro zapewne przebiję się przez biografię Rommla... Pozdrawiam serdecznie Mii Odpowiedz Link
potrek Re: biografia hr. Wrońskiego 30.01.06, 07:58 Droga Mii Przyszedł mi na myśl pewien cytat księgi przysłów : Bat jest na konia, uzda na osła, rózga zaś jest na plecy głupców. I powiem szczerze że plecy mnie swędzą i ponich chyba ostre baty od ciebie dostane . Jedyna ma nadzieja jest teraz w Asc i Merkurym oraz jego połączeniach z Saturnem L.Z. Ma nadzieja wynika może z tego żem ja naiwny a on sądzę dość mocno tę opowieść S.A.Wrońskiego zweryfikował zanim ją zamieścił w Ariadnie Wyrocznia. Już niedługo czas pokaże czy nie uległem archetypowi Neptuna czytając opowieść L.Z i A.S.Wrońskiego. Do batów jestem gotów bez urazy i żalu. Bo głupich nie sieją – a ja wciąż o sobie. Pozdrawiam cię Mii potrek Odpowiedz Link
janina62 Potrek...we dwoje rażniej 30.01.06, 09:28 no cóż... rzetelność p.Leona Zawadzkiego nie podlega najmniejszej nawet wątpliwości; nawet przez chwilę nie pomyślałam że mógłby w swoich pracach cokolwiek zaniedbać czy póścić wodze fantazji /pzdr Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: Potrek...we dwoje rażniej 30.01.06, 17:58 Witam serdecznie, rozumiem, że wersja Leona Zawadzkiego Cię przekonuje. Jak pobieżnie wykazałam w poprzednich postach, biografia z Ariadny zasadniczo różni się od biografii w "Astrologii Klasycznej" samego Wrońskiego. Pozdrawiam, Mii Odpowiedz Link
dori7 Re: Potrek...we dwoje rażniej 31.01.06, 14:00 janina62 napisała: > no cóż... > rzetelność p.Leona Zawadzkiego nie podlega najmniejszej nawet wątpliwości; > nawet > przez chwilę nie pomyślałam że mógłby w swoich pracach cokolwiek zaniedbać Janino - takiego zalozenia nie mozna NIGDY robic. Niestety, prawda jest taka, ze nawet najbardziej dociekliwi badacze nie sa w 100% wiarygodni i nieomylni. Grube bledy zdarzaja sie nawet w przypadku biografii wydawaloby sie solidnie udokumentowanych i bardziej zwyczajnych, a co dopiero w przypadku zyciorysow wjatkowo barwnych i trudnych do dokladnego zbadania, jak w przypadku hr. Wronskiego. Przypomniala mi sie historia pewnego wydarzenia z biografii Marii Komornickiej - otoz badaczka jej zycia i tworczosci, bardzo zreszta szanowana i ceniona za olbrzymia wiedze, autorka opracowan naukowych opartych na nadzwyczaj solidnych podstawach, puscila w obieg niesprawdzona (nieweryfikowalna zreszta, o ile kojarze, a bardzo rzutujaca na pozniejsze dzieje poetki) informacje, ktora natychmiast wszyscy podchwycili. Mimo ze sprawa byla potem prostowana, to jednak informacje te do dzis powtarzaja niemal wszyscy zajmujacy sie biografia Komornickiej - cytujac opinie autorytetu. Odpowiedz Link
queenmaya Re: biografia hr. Wrońskiego 30.01.06, 11:16 No to droga Mii mamy podobnie. Ja też mam Merkurego w koniunkcji z Saturnem, w dodatku w Skorpionie, a Neptun jest na granicy 1 i 2 domu, oba domy wąziutkie, więc jest on nawet dość blisko ascendentu. Dokładnie mówiąc mój Merkury jest również w koniunkcji z tym Neptunem, a w dodatku w midpunkcie między Neptunem a Saturnem. Dlatego dla mnie połączenie dyscypliny z wizjami nie jest większym problemem. Mam nadzieję, że mojej wypowiedzi nie przyjęłaś zupełnie błędnie jako czepianie się ciebie. Przeciwnie, uważam, że masz z tym Wrońskim pełną rację. To jest właśnie przykład bajerowania, podlanego sosem astrologii. I każdy, kto się tym zachwyca uważając to za życiorys rzetelny i wiarygodny lub uważając taką astrologię za uczciwą grzęźnie w świecie iluzji. Kochani, czyżbyście się wychowali na filmach i Hansie Klossie? Hollywood karmi nas na codzień takimi Mission impossible i przestaliśmy już dawno odróżniać życie od sensacji wyssanej z palca. Pozdrawiam saturniczno-neptunicznie Odpowiedz Link
janina62 do Queenmayi... 30.01.06, 11:39 droga Mayu...wychowałam się na opowieściach z "czasów IIwojny"mojego dziadka/rocznik 1894/,babci/1903/ i ojca/rocznik 1927/moich wujków czyli braci mojego ojca ; ich dzieje sa niesamowite, szokujące i momentami nieprawdopodobne ale właśnie takie są...nie ma powodów dla których mieliby cokolwiek zmieniać czy podbarwiać; dzięki nim poznałam dzieje polskiej arystokracji i migracji ludności w tamtym okresie; proponuję zająć się tą epoką w kontekście pojedynczego człowieka i tego co potrafi wymysleć i zrobić w warunkach extremalnych czy zagrożenia własnego życia, dla ochrony rodziny czy dzieci; a wtedy wraca wiara w mozliwości i w geniusz ludzkiego umysłu; pzdr Odpowiedz Link
queenmaya Re: do Queenmayi... 30.01.06, 15:12 Też miałam dziadków... Tyle tylko, że oni byli racjonalistami i nauczyli mnie krytycznego myslenia. Pozdrawiam wszystkich arystokatów (czy ktoś spotkał w Polsce kogokolwiek, kto nie podawałby się za potomka arystokratów? Bo ja nie)... Odpowiedz Link
janina62 Re: jeszcze raz do Queenmayi... 31.01.06, 09:58 Mayu...przeciez rozmawiamy nie o pochodzeniu tylko o niesamowitym człowieku jakim był hrabia AS Wroński; moja rodzina nie miała korzeni nawet arystokratycznych ; jeśli juz to jedynie ziemiańskie w Małopolsce; o migracji i dziejach polskiej arystokracji czytałam m.in.w świetnej książce Marka Millera pt:"Arystokracja" która Ci polecam; interesuję się historią i nie tylko zresztą, miałam świetnych, ukochanych profesorów którzy przeszli w czasie wojny-jako dzieci-potworności, sa ludzmi o osobowościach renesansowych a bogactwo przeżyć jest ich skarbem którym dzielą się z tymi zwłaszcza którzy chcą ich słuchać...zaręczam Ci że warto otworzyć się na te wiedzę, opowieści i wspomnienia; dlatego mój sceptycyzm /mając jakąś tam wiedzę wcale nie ogromną/ dopuszcza nawet najbardziej zadziwiające przeżycia/pozdrawiam serdecznie Nina Odpowiedz Link
queenmaya Re: jeszcze raz do Queenmayi... 31.01.06, 11:58 Janino, żyję na tym świecie już od tak dawna, że wolę o tym nie pamiętać (jako ascendentowa Wagusia jestem bardzo próżna, a i mój Mars w Wodniku chciałby wierzyć, że jestem wiecznie młoda i śliczna). Naprawdę, miałam dziadków, którzy pamiętają czasy sprzed I wojny światowej, mój dziadek ze strony matki był na Sybirze i przeżył wiele ciężkich prób, ojciec wojował z Niemcami, ale w kraju. Szpiegów ani tajnych agentów w rodzinie nie mam, a Lew obsadzony jest tylko w moim horoskopie - na szczęście nie jest "czysty", bo zaplutoniony. Dlatego opowieści dziwnej treści w wykonaniu zodiakalnych Lwów zawsze traktuję z przymrużeniem oka. Tak jak Piotrek mam nadzieję, że historia zweryfikuje opowieści hrabiego Wrońskiego. Tak jak zweryfikowała mit Maty Hari, która wcale nie była żadną legandarną królową szpiegów, lecz zupełnie zwyczajną kobietą, która popełniła wielkie głupstwo z miłości do młodszego mężczyzny. Dała się namówić na eskapadę, której celem było zdobycie kasy i wolności dla jej kochanka. Historia banalna, wręcz głupia, ale dla celów propagandowych rozdmuchana jako niesłychana sensacja szpiegowska. Głupia kobieta zapłaciła za to życiem, a i tak nikt po niej nie zapłakał - na wdzięczność mężczyzny nie ma co liczyć, niestety. Co gorsze - ci, którzy powinni być jej wdzięczni patrzyli obojętnie, jak zmierza ku zagładzie i nikt nawet nie kiwnął palcem, żeby jej pomóc. Nie wiem dlaczego uważasz mnie za głupią gąskę, która nie ma żadnych zainteresowań, nie zna się na historii i wczoraj wypadła sroce spod ogona. Mam Planete, wszystkie kanały Discovery i często oglądam Wołoszańskiego. Moja babcia była nauczycielką historii, bo była to jej życiowa pasja. Godzinami opowiadała mi o dziejach Polski i świata. Ale ja historii nie lubię. Bo to tylko wojny, intrygi, morderstwa, polityka i inne rzeczy, które mnie odrzucają. A szpiedzy i tajne służby nigdy mi nie imponowały, mimo że jestem osobą plutoniczną aż do przesady. Nie wierzę w takie historie. Nigdy nie czytałam w żadnym obiektywnym materiale historycznym o czymś takim. Prace naukowe na temat historii są naprawdę mało ekscytujące. Chyba że ktoś opowiada sam o sobie - o! wtedy to jest sensacja typu "zabili go i uciekł". Odpowiedz Link
janina62 Re: jeszcze raz do Queenmayi... 31.01.06, 12:13 ech Maya...nie uważam Cię za zwykłą gąskę...hehehe w tym wątku chyba nie mówimy o Tobie...hę?nie szukaj między wierszami tego czego tam nie ma...i kończę ten temat/pzdr Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: biografia hr. Wrońskiego 30.01.06, 18:02 Witam serdecznie, Maju, dziękuję za wsparcie Mamy trzy, w wielu miejscach wykluczające się wersje i pełne prawo do zastanawiania się oraz zadawania pytań. Pozdrawiam, Mii Odpowiedz Link
potrek Re: biografia hr. Wrońskiego 30.01.06, 18:45 Nie ma o co się spierać . Życie z pewnością życiorys Hrabiego S.A.Wrońskiego surowo zweryfikuje, jak nakłamł to dużo mu ubędzie z zasług i honoru. Poczekamy na Saturna i z pewnością on to najlepiej sprawdzi i podda drobiazgowej kontroli. Pozdrawiam Maye, Mii i Janine 62 potrek Odpowiedz Link
queenmaya Do Piotrka 28.01.06, 12:12 > Głupich nie sieją , ale się nimi rodzą. No niestety, mądrych jest malutko, to sól ziemi. Samodzielne i krytyczne myślenie jest darem rzadkim, bo mam wrażenie, że ludzkość została "zaprogramowana" jako wyznawcy. A może to tylko pokłosie ery Ryb? Widocznie do Wodnika wciąż nam jeszcze bardzo daleko. Na razie większość ludzi wciąż jeszcze kieruje się ślepą wiarą, a nie rozumem. Oby się to zmieniło jak najszybciej, czego sobie i wam życzę. Odpowiedz Link
queenmaya Re: Gwiazda Królewska 28.01.06, 01:15 Wykłady Wesołowskiego krążą po sieci i ma je bardzo dużo osób. Niektórzy (a może nawet wiekszość) czyta je zupełnie bezkrytycznie i potem wypisują na tym forum niestworzone historie. A Skorpiony to mają przez to po prostu przerąbane na amen, bo pan Wesołowski z jakiegoś powodu uwziął się na ten znak. Całe zło świata, wszelkie patologie, skłonności mordercze, zboczenia, psychopatie itp. przypisuje Skorpionowi, Plutonowi i ósmemu domowi. I to idzie w szeroki świat, bo ludzie wierzą w to, że taki wielki mistrz mówi samą prawdę objawioną. Przykłady mieliśmy również tutaj, na tym forum. Niestety, szkoła nie uczy samodzielnego i krytycznego myślenia, w szkole uczymy się przyswajania materiału, a nawet wkuwania na pamięć, zadawanie "głupich" pytań jest przez nauczycieli tępione. I takie są skutki. Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Gwiazda Królewska 28.01.06, 21:43 Maya, nie bądz wobec wszystkiego tak krytyczna. A podasz listę najbardziej wartosciowych według Ciebie pozycji literackich dotyczacych atrologii? I to nie jest tak, że kazdy łyka tu wszystko bezkrytycznie. Mysle, że etap w którym jestes w stanie oddzielić ziarno od plew jest poprzedzony lekturą masy książek i praktyką- na swoim kółku i znajomych ludzi. Zamieścilam ten wyklad bo pasuje do tematu teg watku, myślę, że mozna z niego co nieco powyciagac. Ja sie troszke dowiedzialam na temat Regulusa, który u mnie podobno znaczacy. Odpowiedz Link
queenmaya Re: Gwiazda Królewska 29.01.06, 00:25 arcoiris1, nie uważam, że każdy jest bezkrytyczny, ale uważam, że ludzi, którzy nie mają większego doświadczenia należy przestrzec, że nie wszystko złoto, co sie świeci. Te wykłady były wygłoszone bardzo efektownym, potoczystym językiem i przyznaję, że robi to wrażenie niezwykłego profesjonalizmu i erudycji. Naprawdę można się na to nabrać. A ilu jest ludzi, którzy zadadzą sobie trud osobistego zbadania, ile jest prawdy w tych wygłoszonych tak pewnym tonem słowach? Te mądrości poleciały w świat, mnóstwo ludzi to ma, bo można to było ściągnąć z sieci za darmo. Ja już nie mówię o tym, że czasem boję się przyznać, że mam cokolwiek w Skorpionie, ale obawiam się, że bardziej wrażliwe osoby, jeśli znajdą w swoim własnym horoskopie takie straszliwe punkty, stopnie czy przeklęte znaki mogą się przerazić i resztę życia spędzić w oczekiwaniu na to, że jakaś tam złoczynna gwiazda czy inny niosący kataklizmy punkt uaktywnią im się w jakimś momencie i spadnie na nich jakieś niemożliwe do uniknięcia nieszczęście. Nie raz padały tu przechwałki, że niektórzy z horoskopu natalnego potrafią przepowiedzieć przyszłe kalectwo, ciężki wypadek, nieuleczalną chorobę i inne takie rzeczy. Myślę, że pewne rodzaje wiedzy nie powinny trafiać pod strzechy, bo mogą być uzyte w sposób nieodpowiedzialny przez nieodpowiedzialnych ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, jak mogą zaszkodzić bliźnim przez prorokowanie i przepowiadanie zdarzeń. Wyobraź sobie, że przeczyta to ktoś, kto przyjmie to jako świętą prawdę, a potem amatorsko będzie robił horoskopy ludziom z pracy czy krewnym, wmawiając im, że widzi w ich horoskopie ciężką psychopatię (bo np. znajdzie "malefika" na początku znaku Skorpiona), przepowie najgorsze prognozy na całe życie itp. Astrologia dawniej była "wiedzą tajemną", podobnie jak magia, bo słusznie uważano, że niepowołani nie powinni mieć do tego dostępu. Odpowiedz Link
gronisia Re: Gwiazda Królewska 29.01.06, 21:31 Z całym szacunkiem dla Waszych wypowiedzi powiem krótko: nie wystarczy w kólko czytać kulinarne przepisy , nalezy gotować, piec, smazyć))).Dopiero 20 lub 30 raz własnoręcznie upieczony tort jest genialny choc przepis wciaz ten sam, chocby nawet Wesołowskiego.Poza tym poruszamy się w tak tajemniczej dziedzinie,żekażdy astrolog MOZE mieć rację))).Ja Wesołowskeigo z tym Skorpionem popieram , miałam ojca Skorpiona, szczególy na priva(((( Odpowiedz Link
queenmaya Re: Gwiazda Królewska 30.01.06, 01:16 gronisia napisała: > Ja Wesołowskeigo z tym Skorpione > m > popieram , miałam ojca Skorpiona, szczególy na priva(((( A Hitler był Bykiem. Czy będziesz więc twierdzić na podstawie tego jednego przypadku, że każdy Byk to najgorszej kategorii degenerat? Znam jednego psychopatę spod znaku Ryb, czy mam ogłosić, że każda Ryba to psychol? Lepiej zostaw astrologię, bo z takim podejściem nie nadajesz się do niej. To kompletny brak odpowiedzialności. Odpowiedz Link
anahella Re: Gwiazda Królewska 30.01.06, 01:59 gronisia napisała: > Ja Wesołowskeigo z tym Skorpionem > popieram , miałam ojca Skorpiona, szczególy na priva(((( U bliskich czasem widzimy pewne cechy w ostrzejszym swietle Czasem robie sobie podsmichujki z mojego brata (Slonce w pierwszym stopniu Skorpiona), bo gdy rozmawiamy o pieniadzach to nie jestem w stanie sie z nim dogadac. On ma w II domu Saturna a ja Neptuna. On jest finansowo konkretny i oszczedny, dla mnie nie ma takiej sumy, ktorej bym nie rozpuscila. No to mawiam mu: "eeee Skorpion, ktory tylko po pieniadzach mysli" Odpowiedz Link
astromaniak Re: Gwiazda Królewska 31.01.06, 13:36 , co to za awantura z tym skorpionem? mój dizadek był skorpionem, dalej ojciec, mój młodszy syn^4 (skorpion), ja jestem tylko ascendentowym, moja matka i ja - Mars a jakże w skorpionie. Dalej babcia moich dzieci - skorpion. przekleńswo jakieś czy co? Jeżeli Wesołowski coś na ten temat wiedział to dobrze że napisał, bo ja w zasadzie na temat wpływu elementów skorpioniastych na horoskop nie napiszę z tej prostej przyczyny, że to sie nie nadaje do publikowania. Odpowiedz Link