Dodaj do ulubionych

statystyka skuteczności - midpunkt

20.07.06, 04:59
a konkretniej:
chodzi mi o uwagę jaką zwracacie do midpunktu słońce-księżyc w synastrii.

czy i jak bardzo określa on ważność relacji między ludźmi?
nie chodzi mi o książkowe regułki,ale o coś co najbardziej rzucało sie w oczy
z praktyki.

z mojej obserwacji - doskonale zastępuje światła - w mocnym aspekcie do
świateł drugiej osoby.
np księżyc mężczyzny doskonale czuje sie "siedząc" koniunkcją/opozycją w
midpunkcie słońce-księżyc kobiety.
w drugą strone zauważyłem istotnosć aspektowania słońca kobiety kwadratem do
midpunktu meżczyzny,koniunkcje ze słońcem to róznie,osobiście nie mogę przyjać
że działa,choć w teorii powinien.

zastanawiałem czy nie wiąże sie to po prostu ze stopniem uswiadamiania
animusa/animy.może akurat przypadki (nieliczne) koniunkcji na słońcu kobiet
przytrafiały się dosć słonecznym kobietom i dlatego to nie działało (albo
działało jak "konkurencja")

jakie macie doswiadczenia z tymi aspektami ? (midpunkty świateł aspektujace
światła innych ludzi) ?
Obserwuj wątek
    • undyna Re: statystyka skuteczności - midpunkt 20.07.06, 17:36
      najlepiej przeanalizowałam swoj własny horoskop, a ja niestety nie jestem z
      grupy kontrolnej, mam w w/w midpunkcie Saturno/Wenus, facet o którym nie mogę
      zapomnieć i vice versa On tez nie może ma Księżyc w opozycji, inny znowu ten
      obecny ma Słońce w luźnym trygonie - 4*, mój Księżyc jest w trygonie do
      midpunktu tego pierwszego pana.
    • neptus Re: statystyka skuteczności - midpunkt 20.07.06, 20:32
      Żaden z moich partnerów trwałych ani nietrwałych nie aspektował niczym tego
      midpunktu.
    • makaryna Re: statystyka skuteczności - midpunkt 20.07.06, 23:15
      Totalna klapa, oczywiscie w moim przypadku!
      Moj Ksiezyc w opozycji do midpunktu drugiej osoby pomiedzy Sloncem, a
      Ksiezycem, a jego Slonce w opozycji do midpunktu pomiedzy moim Ksiezycem, a
      Sloncem. Ale moze z powodu innych czynnikow, np. moja Wenus na jego Dsc. w 6
      min. koniunkcji z jego Lilith? Albo, to ze jego Lilith i Pluton podlaczly sie
      pod moj Wielki Krzyz ? W ogole zauwazylam, ze jezeli czyjes planety (nawet
      pokoleniowe) podlaczaja sie pod moj Wlk. Krzyz, to totalne fiasko... Powstaje
      zbyt duza agresja z obydwu stron. A raczej napiecie/stres, ktore osoby nie
      majace Wlk.Krzyza nie sa w stanie wytrzymac, natomiast z mojej strony....
      furia, albo odczucie, ze ktos chce mi macic, na polu na ktorym ja czuje sie jak
      u siebie w domu, czyli w chaosie.... smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka