Dodaj do ulubionych

uran/słońce - uran/mars

12.05.07, 21:59
witam

nie proszę o interpretacje tylko o spostrzeżenia na temat powyższej koniunkcji
w synastrii. Koniunkcja uran(skorpion)/słońce(strzelec) jest meżczyzny,
natomiast uran(strzelec)/ mars(strzelec) kobiety. Na pierwszy "rzut oka" jej
"ideał" mężczyzny? ale czy na takim połączeniu nie skończy się na wyładowaniu
elektrycznym aczkolwiek krótkotrwałym (wiem że bez całosci nie można tego
stwierdzic) Interesuje mnie opinia o możliwosciach realizacji tej koniunkcji.

pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • neptus Re: uran/słońce - uran/mars 12.05.07, 23:29
      Za mało danych, by cokolwiek wyrokować. To nie jest układ planet
      typowo "związkowych", nawet nie wiadomo, w jakich domach to mają. Nie wiadomo
      nic o Wenus, Księżycu, osiach itd.
      Zadam Ci zamiast odpowiedzi pytanie: a kogo ma przyciągać osoba strzelcowato-
      uraniczna? Wenus w Raku??? smile))))
    • anahella Re: uran/słońce - uran/mars 12.05.07, 23:32
      Jezeli nic innego nie bruzdzi, to na pierwszy rzut oka pasuja. Oczywiscie
      wyladowania beda, ale oboje chyba sa do nich przyzwyczajeni i ich brak moze
      spowodowac nude w zwiazku.
      Mam na mysli tu jakikolwiek zwiazek - nie tylko damsko-meski.
    • ruda_ma_ruda Re: uran/słońce - uran/mars 12.05.07, 23:54
      hihihi, wenus w raku to odpada, chyba bym uciekała gdzie "pieprz rośnie" wink
      lepiej taka wenus w skorpionie, w koniunkcji z moim plutonem w VII (co by nie
      było nudnowinktę wcześniejsza mam natomiast w VIII.. z ciekawych to koziorożcowa
      mojego jowisza z jego marsem w X.. ale nudno nie jest smile ale się rozposałam

      pzdr smile
      • neptus Re: uran/słońce - uran/mars 13.05.07, 11:46
        Mars/Uran to pewna nieobliczalność, doskonały układ, gdy trzeba podejmować
        szybkie decyzje i reagowac na nietypowe sytuacje, w związkach może powodowac
        szybkie znudzenie, potrzebę ciągłych zmian, specjalnych atrakcji. W Strzelcu to
        już zupełna bomba rozpryskowa. smile Potrzebujesz partnera, który bedzie miał do
        Ciebie dostatecznie dużo cierpliwości, lubi byc zaskakiwany i sam potrafi
        dostarczać Ci ciągle nowych atrakcji. Słońce/Uran to trochę za mało jak na
        Ciebie. wink Popatrz na cały komplet ukłądów horoskopu, wzajemnych powiązań,
        wektor itd. Różnica wieku jest prawdopodobnie niewielka ale zerknij na
        powiązania dyrekcji, także progresje. Tobie trzeba powiązań nieharmonijnych,
        pobudzających. Nic tak szybko Twojego związku nie rozwali, jak święty spokój i
        mocne trzymanie. suspicious Samo Słońce mężczyzny to bardzo mało informacji. Popatrz
        na te układy u niego, które mówią o jego potrzebie związku i oczekiwaniach
        wobec relacji, na Wenus i Księżyc jako wzorce kobiecości. No i porównaj to z
        Twoim własnym wyobrażeniem siebie jako kobiety, partnerki i Twoimi
        oczekiwaniami. Weź pod uwagę aktualne tranzyty. One są zapalnikiem, zeby
        relacja mogłą wybuchnąć ale czy ta atmosfera będzie trwałą? Jakie tranzyty
        nadchodzą w ciągu najbliższych lat? Żeby taki związek trwał, muszą być jakieś
        powiązania scalające. Ta koniunkcja jest atrakcyjna ale nawet Ty potrzebujesz
        czasem troche odpocząć - jak mają sie do siebie Wasze Księzyce? Czy jest
        mozliwość satysfakcjonujacych obie strony kompromisow? Czy w tym związku
        mozecie realizować swoje indywidualne cele? Z pewnością jest to piękna
        przygoda. Czasem sie udaje, ze taka przygoda trwa całe zycie. Ale na to nie
        znajdziesz odpowiedzi w tej koniunkcji, trzeba szukac gdzie indziej.
      • acrux79 Re: uran/słońce - uran/mars 13.05.07, 12:11
        ruda_ma_ruda napisała:

        > hihihi, wenus w raku to odpada, chyba bym uciekała gdzie "pieprz rośnie" wink
        > lepiej taka wenus w skorpionie, w koniunkcji z moim plutonem w VII (co by nie
        > było nudnowink

        Hola, hola, proszę zostawić "moją Wenus" smile Wenus w Raku to nie nuda, raczej
        wrażliwość i wierność, czasem melancholijność. Bardzo kobieca i ją sobie cenię.
        Za "nudę" niejednokrotnie odpowiadają zbyt mocno posadowione w horoskopie, albo
        maleficznie aspektujące: Saturn ( smutas, "stary maleńki" ), czasem Jowisz (
        filozof, mędrzec ), czasem nawet Neptun i Księżyc ( o czym on/ona pieprzy ? ,
        nawiedzony ). Ja się z tymi układami nie nudzę, ba koniunkcja Księżyc-Neptun
        jest np niezwykle ekscytująca, ale znam wielu, co alergicznie na ww. układy i
        planety reagują.
        • neptus Re: uran/słońce - uran/mars 13.05.07, 20:07
          Wenus w Raku dla kogoś uranicznego jest koszmarna! Można babę udusić i każdy
          sąd uniewinni. wink Z Księzyc/Neptun moze Ci po drodze ale z Mars/Uran?? Koszmar
          dla obu stron!
          • lezbobimbo Re: uran/słońce - uran/mars 14.05.07, 17:59
            neptus napisała:
            > Wenus w Raku dla kogoś uranicznego jest koszmarna! Można babę udusić i każdy
            > sąd uniewinni. wink Z Księzyc/Neptun moze Ci po drodze ale z Mars/Uran?? Koszmar
            > dla obu stron!

            Bywaja wyjatki, kiedy ten uranik jest wodny smile
            Ja mam Slonce w kon z Uranem... ale w Skorpionie! Moze dlatego Raczkowe ludzie rozmaite nie sa mi
            koszmarem - a wrecz lubie ich opiekunczosc, tzw bluszczowatosc czyli scisly kontakt, oraz to ze mi
            gotuja wink
            Latwo i wesolo byc obrazoburczym uranikiem, wybuchowym i rozchwierutanym, kiedy mozna wrócic do
            spokojnej & stabilnej przystani u Raczka ... w kuchni Pod Szczypcami tongue_out
            (sama w Raku nie mam nic, tylko dom 8 sie konczy a 9 zaczyna)

            • eevvaa Re: uran/słońce - uran/mars 14.05.07, 18:38

              -neptus napisała:
              > Wenus w Raku dla kogoś uranicznego jest koszmarna! Można babę udusić i każdy
              > sąd uniewinni. wink Z Księzyc/Neptun moze Ci po drodze ale z Mars/Uran?? Koszmar
              > dla obu stron!

              Coś w tym jest.W młodości uciekałam przed Wenus w Raku - Mars/Uran na Asc.wink

              Uśmiech wędruje daleko...
              • all2 Re: uran/słońce - uran/mars 14.05.07, 21:46
                Koniunkcję Mars Uran Księżyc w Skorpionie miał niejaki Henry Miller.
                • lezbobimbo Re: uran/słońce - uran/mars 20.05.07, 14:55
                  all2 napisała:
                  > Koniunkcję Mars Uran Księżyc w Skorpionie miał niejaki Henry Miller.

                  Tak, i potem zwracal na Koziorozce i na Raki wink
            • dori7 Re: uran/słońce - uran/mars 14.05.07, 23:49
              lezbobimbo napisała:

              > Latwo i wesolo byc obrazoburczym uranikiem, wybuchowym i rozchwierutanym,
              > kiedy mozna wrócic do spokojnej & stabilnej przystani u Raczka ... w kuchni
              > Pod Szczypcami tongue_out

              smile))))))))))))))))))
              Daj znac, jak bedziesz w Polsce. My sie stanowczo musimy umowic na pogaduchy!!!
              • lezbobimbo Re: uran/słońce - uran/mars 20.05.07, 15:03
                Zaszczyconam! Uwazaj, kogo zapraszasz, bo Skorpion zapamieta i rzeczywiscie
                przypelznie wink Czy w gre beda wchodzic jakies przekaski, plotki astrologiczne i
                gry planszowe, tudziez rekreacje po wertepach bobrów? smile

                • dori7 Re: uran/słońce - uran/mars 20.05.07, 16:18
                  lezbobimbo napisała:

                  > Zaszczyconam! Uwazaj, kogo zapraszasz, bo Skorpion zapamieta i rzeczywiscie
                  > przypelznie wink

                  Alez ja na to wlasnie licze smile)))

                  > Czy w gre beda wchodzic jakies przekaski, plotki astrologiczne i
                  > gry planszowe, tudziez rekreacje po wertepach bobrów? smile

                  Ba! Jasne smile) Proponuje piknik z horoskopami, kartami, flaszka zacnego wina i
                  pysznym zarciem smile) Ja z kolei mam cicha nadzieje na podziwianie Twojego Tarota
                  - widzialam kilka Twoich rysunkow i jestem pod wielkim wrazeniem!
            • dori7 Lezbobimbo :)) 16.05.07, 02:47
              Z racji inspiracji wink Twoim tekstem o Rakach:

              kuferek.blox.pl/2007/05/Rak-dwunastozebowy.html
              • neptus Re: Lezbobimbo :)) 16.05.07, 13:41
                Świetny tekst ale Wodnik Wodnikowi też nierówny. Znam Wodniki, które tak
                naprawdę są raczej Koziorożcami, chociaz w Koziorożcu nie maja nic. U
                niektórych Wodników Saturn wyraźnie kastruje Urana. wink
                Mój pierwszodomowy ascendentowy Uran w zderzeniu z poczwórnym Rakiem (Słońce,
                węzeł, Merkury i Saturn w koniunkcji!) miewał nieraz myśli bardzo niestosowne i
                krwiożercze, aż w trosce o trzeszczące w raczych kleszczach własne morale "jak
                czmychnął tak dotąd czmycha..." smile))
              • lezbobimbo Re: Lezbobimbo :)) 20.05.07, 15:19
                dori7 napisała:
                > Z racji inspiracji wink Twoim tekstem o Rakach:

                Az spieklam Raczka wink

                Sa takie uraniczne ludzie, które potrzebuja niezaleznosci i przy kims sie dusza.
                A ja akurat naleze do tych, którzy owszem, cenia twórcza samotnosc, ale
                potrzebuja tez nieco uziemienia (dla uranicznych pradów, coby nie kopaly za bardzo)
                I wzrusza mnie, kiedy ktos poraczony najpierw sie martwi, a potem rozwiewa me
                chaosy i watpliwosci wink
                Lubie tez sie dzielic i te twórcze rezultaty samotnosci.. musze z kims omówic! wink
        • anahella Re: uran/słońce - uran/mars 14.05.07, 17:48
          acrux79 napisał:

          > Za "nudę" niejednokrotnie odpowiadają zbyt mocno posadowione w
          > horoskopie, albo
          > maleficznie aspektujące: Saturn ( smutas, "stary maleńki" ), czasem Jowisz (
          > filozof, mędrzec ), czasem nawet Neptun i Księżyc ( o czym on/ona pieprzy ? ,
          > nawiedzony ). Ja się z tymi układami nie nudzę, ba koniunkcja Księżyc-Neptun
          > jest np niezwykle ekscytująca, ale znam wielu, co alergicznie na ww. układy i
          > planety reagują.

          No wlasnie: nudne to jest to, co nas nie kreci. Co Tobie przypasuje innemu
          wydaje sie beznadziejene. I tak sie ten swiat krecismile
          • neptus Re: uran/słońce - uran/mars 14.05.07, 22:03
            anahella napisała:

            >
            > No wlasnie: nudne to jest to, co nas nie kreci. Co Tobie przypasuje innemu
            > wydaje sie beznadziejene. I tak sie ten swiat krecismile

            I tu jest cały bezsens pytań typu "nudność w horoskopie". Na przykład Jowialny
            Strzelec, wodzirej sypiący z rękawa kawałami, przez jednych jest postrzegany
            jako dusza towarzystwa i człowiek ogromnie interesujący, dla innych jest tylko
            hałasliwy, prymitywny, nadęty i nudny. Jednego zachwyca kabarecik Olgi
            Lipińskiej, a drugiego RM. De gustibus non disputandum est (gust nie podlega
            dyskusji), jak mawiali starozytni Rzymianie. wink
            • anahella Re: uran/słońce - uran/mars 20.05.07, 15:23
              neptus napisała:


              > De gustibus non disputandum est (gust nie podlega
              > dyskusji), jak mawiali starozytni Rzymianie. wink

              Albo "de gustibus non autobus" - jak sparafrazowal to moj przyjacielsmile

              Pytania typu "nudnosc w horoskpie" nalezy rozpatrywac indywidualnie i biorac pod
              uwage calosc horoskopu. Inaczej wpasujemy sie swoim horoskopem komus kto ma
              Jowisza w Strzelcu na Asc, a inaczej komus, kto ma Slonce w kon. z Plutonem w
              Wadze na Descendencie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka