Macie, może niekoniecznie z identycznym radixem bo to byłoby w ogóle
fantastyczne, przypadki osób urodzonych w obrębie jednej doby ?
Właśnie wracam z wesela dziewczyny, też urodzonej jak ja 14 lutego 1979 ( ja -
00.35, ona 12.15 ). Astrologiczne naleciałości już się mocno odzywają, bo
patrzę na nią, w czym jest podobna, a w czym nie.
Niestety, różnica wynosi w przybliżeniu 12 godzin, więc ( jak trafnie
stwierdziła moja dziewczyna ), może być to raczej pewne obrócenie, bowiem
nasze horoskopy wyglądają jak lusterka, np moja "koalicja" Mars, Słońce i
Merkury blisko IC, u niej Słońce na MC, u mnie wszystkie planety oprócz
Jowisza na wschodzie, u niej na Zachodzie, etc.
Powiem szczerze, że te 12 godzin jest znaczące, a jednocześnie...
odmitologizujące, ponieważ można by twierdzić, że powinniśmy mieć wiele
podobieństw, ku uciesze wydawców skryptów astrologicznych typu: "Księzyc w
Baranie lata dookoła, a w Raku lubi rodzinę i dzieci". Niestety, nie jest tak
prosto jak by się mogło wydawać. Na marginesie, słyszałem, że parę minut może
mieć gigantyczne znaczenie i niekoniecznie musi to oznaczać zmianę znaków w
ASC, domach, itp. Ale to przecież banały, pomijane w niektórych "skryptach".
No cóż, różnie jednak u nas bywało i bywa.
Np Jej Wenus w VII domu i Słońce na MC nijak ma się do mojej Wenus w III i też
III d Słońca ( aha - mój ASC 11 Skorpiona, jej 3 Raka ). Mają zupełnie różne
znaczenia, można w uproszczeniu rzec, że "pasują" do swych obszarów w których
siedzą. Nie zmienia to faktu, że ja miałem duży kłopot z płcią przeciwną, u
niej zaś... hmm... było lepiej.
Jej mocno obsadzony Zachód powoduje że jest osobą bardzo otwartą,
promieniującą na ludzi. Ja zaś... hmm... bardziej lubię poszukiwanie tzw
brudów życia, pospacerować w rynsztoku egzystencjalnego mroku, od czasu do
czasu wychodząc na świeże powietrze.
Jej Uran jakby zupełnie przygasł, pomimo potężnego wpływu 3 planet w Wodniku
będących w kwadracie do Urana. Dodatkowo "doszedł" sekstyl Urana do Księżyca.
Jednak to "mój" Uran okazał się być bardziej nieprzewidywalny, bardziej
upierdliwy, czasami odkrywczy, bo położony jest 9 stopni od ASC.
Ale - to jest ciekawe - jej ślub nastąpił przy tranzycie Saturna na IC,
podczas gdy moje życie zawodowe idzie powoli w górę

.
Znacie takie przypadki i robicie takie porównania ?? Musi to być bardzo
ciekawy przypadek.
PS. Wstyd wspomnieć, że moja dziewczyna urodziła się dokładnie w tym samym
dniu co Angelina Jolie. W tym przypadku podobieństw jest tym razem więcej, bo
ASC różni się 20 stopniami