Dodaj do ulubionych

Wasze bliźnięta horoskopowe ?

16.07.07, 02:49
Macie, może niekoniecznie z identycznym radixem bo to byłoby w ogóle
fantastyczne, przypadki osób urodzonych w obrębie jednej doby ?

Właśnie wracam z wesela dziewczyny, też urodzonej jak ja 14 lutego 1979 ( ja -
00.35, ona 12.15 ). Astrologiczne naleciałości już się mocno odzywają, bo
patrzę na nią, w czym jest podobna, a w czym nie.
Niestety, różnica wynosi w przybliżeniu 12 godzin, więc ( jak trafnie
stwierdziła moja dziewczyna ), może być to raczej pewne obrócenie, bowiem
nasze horoskopy wyglądają jak lusterka, np moja "koalicja" Mars, Słońce i
Merkury blisko IC, u niej Słońce na MC, u mnie wszystkie planety oprócz
Jowisza na wschodzie, u niej na Zachodzie, etc.

Powiem szczerze, że te 12 godzin jest znaczące, a jednocześnie...
odmitologizujące, ponieważ można by twierdzić, że powinniśmy mieć wiele
podobieństw, ku uciesze wydawców skryptów astrologicznych typu: "Księzyc w
Baranie lata dookoła, a w Raku lubi rodzinę i dzieci". Niestety, nie jest tak
prosto jak by się mogło wydawać. Na marginesie, słyszałem, że parę minut może
mieć gigantyczne znaczenie i niekoniecznie musi to oznaczać zmianę znaków w
ASC, domach, itp. Ale to przecież banały, pomijane w niektórych "skryptach".

No cóż, różnie jednak u nas bywało i bywa.
Np Jej Wenus w VII domu i Słońce na MC nijak ma się do mojej Wenus w III i też
III d Słońca ( aha - mój ASC 11 Skorpiona, jej 3 Raka ). Mają zupełnie różne
znaczenia, można w uproszczeniu rzec, że "pasują" do swych obszarów w których
siedzą. Nie zmienia to faktu, że ja miałem duży kłopot z płcią przeciwną, u
niej zaś... hmm... było lepiej.
Jej mocno obsadzony Zachód powoduje że jest osobą bardzo otwartą,
promieniującą na ludzi. Ja zaś... hmm... bardziej lubię poszukiwanie tzw
brudów życia, pospacerować w rynsztoku egzystencjalnego mroku, od czasu do
czasu wychodząc na świeże powietrze.
Jej Uran jakby zupełnie przygasł, pomimo potężnego wpływu 3 planet w Wodniku
będących w kwadracie do Urana. Dodatkowo "doszedł" sekstyl Urana do Księżyca.
Jednak to "mój" Uran okazał się być bardziej nieprzewidywalny, bardziej
upierdliwy, czasami odkrywczy, bo położony jest 9 stopni od ASC.

Ale - to jest ciekawe - jej ślub nastąpił przy tranzycie Saturna na IC,
podczas gdy moje życie zawodowe idzie powoli w górę smile.

Znacie takie przypadki i robicie takie porównania ?? Musi to być bardzo
ciekawy przypadek.

PS. Wstyd wspomnieć, że moja dziewczyna urodziła się dokładnie w tym samym
dniu co Angelina Jolie. W tym przypadku podobieństw jest tym razem więcej, bo
ASC różni się 20 stopniami wink wink wink
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Wasze bliźnięta horoskopowe ? 16.07.07, 23:41
      W tym samym dniu i szpitalu, co ja, urodziła sie inna dziewczynka, ktorej losy
      jakis czas sledziłam. Nic nas nie łączyło, dwie zupełnie inne osoby.
      • mii.krogulska Re: Wasze bliźnięta horoskopowe ? 17.07.07, 00:15
        Witam,
        a ja, jak na Bliźnięta przystało, spotkałam osobiście swoje cztery astrologiczne
        bliźnięta.
        Pierwsze to koleżanka M-1, inny ascendent, zaprzyjaźniłyśmy się w podstawówce na
        wakacjach, zaczynałyśmy mówić to samo w tym samym momencie i jednocześnie
        byłyśmy głodne, niestety moje bliźnię M-1 tzw. bunt młodzieńczy zakończyło
        inaczej niż ja, bo w zamkniętym ośrodku dla trudnej młodzieży i kontakt się urwał.
        Drugie to kolega J., wieloletni przyjaciel i narzeczony mojej najlepszej
        przyjaciółki z podstawówki, trochę inny ascendent, zawsze się lubiliśmy, jak
        wyżej z gadaniem i jedzeniem, niestety nie można nas było razem wysyłać samych
        nigdzie, bo się zagadywaliśmy i gubiliśmy, a zakupione dobra wypijaliśmy po
        drodze. Kolega pracuje w branży turystycznej i rozrywkowej.
        Trzecie to koleżanka M-2, spotkana w liceum, niestety się nie polubiłyśmy, ale
        została ulubienicą mojej Babci i wyłudzała od niej zwolnienia lekarskie, dziś
        roztrzepana pani socjolog.
        Czwarte to kolega K, spotkany kiedyś na wiejskiej imprezie, gdzie szpanował
        swoim dużym fiatem, główne życiowe marzenie: mieć komis samochodowy. Zapewne już
        go ma.
        Nasze cechy wspólne to blondyni, nerwowi, roztrzepani, ciekawscy, zapominalscy,
        palący papierochy, ciągle czymś zajęci i gadający.
        Piąte to kolega X, ogólnie złote chłopię, specjalista od klimatyzacji, wkręca
        panny, że ma 20 lat, a one mu wierzą.
        Inne pary bliźniąt też mam na oku.
        Dwaj przyjaciele spod Byka z tą samą godziną urodzenia, podobne losy, ten sam
        zawód, przyjaźnimy się od 11 lat. Byk numer 1 jest absolutnym fanem Koleżanki
        Lwicy K, a jego ważna traumatyczna narzeczona była z tej samej co koleżanka
        Lwica K. daty.
        Dwie przyjaciółki, też Byczyce. Jedna przekonała mnie do kierunku studiów, z
        drugą zaczynałam uczyć się astrologii. Posiadaczki talentu literackiego, obecnie
        jedna pani redaktor, druga autorka opowiadań. Z tej samej daty trzeci
        przyjaciel, radca prawny, wyluzowany i zadowolony z życia, też przyjaźń od 15
        lat, jak z nim siedziałam w ławce to miałam lepsze oceny niż zwykle.
        To tyle z tego samego stopnia Słońca tak na szybko, zapewne jak pomyślę, to
        znajdę więcej.

        Pozdrawiam, Mii
        • anahella Re: Wasze bliźnięta horoskopowe ? 18.07.07, 02:28
          mii.krogulska napisała:

          > Piąte to kolega X, ogólnie złote chłopię, specjalista od klimatyzacji, wkręca
          > panny, że ma 20 lat, a one mu wierzą.

          Koniecznie musisz mnie z nim poznacsmile)))) Bardzo chce zobaczyc ten proces
          wkrecania!
      • ailza Re: Wasze bliźnięta horoskopowe ? 24.07.07, 20:28
        neptus napisała:

        > W tym samym dniu i szpitalu, co ja, urodziła sie inna dziewczynka, ktorej losy
        > jakis czas sledziłam. Nic nas nie łączyło, dwie zupełnie inne osoby.

        A ja mam prawdziwego bliźniaka horoskopowego. Urodziliśmy się w tym samym dniu i
        tym samym szpitalu... moment porodu dzieli 12 godzin....i tez jesteśmy różni...
        nawet bardzo.

        Kilka miesięcy po porodzie mój "bliźniak", wraz ze swoją mamą, wprowadził się do
        sąsiedniego mieszkania.smile I tym sposobem obchodziliśmy wspólnie urodziny i
        uczestniczyliśmy w imprezach rodzinnych i towarzyskich, bo nasze mamy się
        zaprzyjaźniły.
        Niedawno jego żona powiedziała mi, że ona dopiero po paru latach małżeństwa
        zrozumiała, że jesteśmy jak rodzeństwo.....
    • paulia Re: Wasze bliźnięta horoskopowe ? 17.07.07, 09:55
      Ten sam dzien urodzenie ja Polska, on Mediolan. Mamy dokladne odwrocenie os. Roznica jest, ze jego
      Ksiezyc jest w sekstylach z Uranem i Jowiszem, a moj z Wenus. Wspaniale porozumienie od pierwszego
      spotkania, nawet gdy nie widzimy sie przez dlugi czas, to gdy sie spotykamy mam wrazenie, ze czas sie
      zatrzymal.
    • arcoiris1 Re: Wasze bliźnięta horoskopowe ? 17.07.07, 10:39
      znam kilka osób z 23 sierpnia (szczęsliwcy ze Słońcem w kon z Regulusem).
      wszyscy są zamozni, juz w bardzo młodym wieku, jedna osoba jest cenionym
      architektem w Londynie, z masa pieniedzy i rockandrollowym stylem zycia, druga
      robiła kariere w mojej firmie, pensja zawrotna, wyszła za lekarza genetyka, w
      wieku 32 lat sliczny domek bez kredytu z wielkim ogrodem na obrzezach miasta,
      pod lasem. Trzecia osoba to informatyk, tez niezle ustawiony. Nie wiem czy sa
      szczęsliwi, na pewno powiodło im sie materialnie.

      Jesli chodzi o mojego "blizniaka"- spotkalam raz na wakacjach na urodzinowej
      kolacji kelnera który tez wtedy świetował, wiec razem wznieslismy za siebie
      toasty.
      • bbroz Re: Wasze bliźnięta horoskopowe ? 17.07.07, 16:03
        Ja znam osobiście dwie osoby z tego samego dnia. Obie dziewczyny, więc nigdy
        się nie porównywałem jakoś specjalnie, bo jednak faceci z zasady się od nich
        różnią. Jednak jest kilka ciekawych spostrzeżeń:
        1 - Niespotykana wręcz swoboda w konwersacji, chociaż interesujemy się zupełnie
        innymi rzeczami. Takie dziwne poczucie bezpieczeństwa.
        2 - Po długiej przerwie w kontaktach (kilka lat) mamy wrażenie, że ostatnio
        widzieliśmy się wczoraj.
        3 - Mój najlepszy przyjaciel ożenił się z dziewczyną z tego samego dnia co ja,
        a ona jest najlepszą przyjaciółką mojej byłej dziewczyny.
        4 - Pokrywają się pewne cechy charakteru. Podobne są nasze zasady
        funkcjonowania, inne natomiast ich przejawy, formy - wynika to zapewne z
        różnicy w wychowaniu, innych genów i płci.
    • anahella Pamela Anderson! 18.07.07, 02:25
      Starsza ode mnie o 22 godziny. Mimo ze uwazam ja za kiepska aktorke, to kilka
      jej filmow obejrzalam i stwierdzam, ze czuje do wysilikonowanej blondyny cos w
      rodzaju sympatii.

      22 godziny to duzo, to Ksiezyc w innym znaku. Ksiezyc w naszych horoskopach -
      jako wladca Slonca jest wazny. Pewnie ta sympatia, ktora czuje do niej bierze
      sie wlasnie z marsowych polaczen. Ona ma opozycje do Ksiezyca, ja mam Marsa w
      domu katowy, co widac u mnie przy spotkaniu na zywo (zwlaszcza gdy jestem zla!).
      • misss_w Re: Znam 24.07.07, 22:32
        Mam ascendent w wodniku, znam ascendentowe ryby, to samo miasto. Rzeczywiście
        jest to ciekawe, jednak ludzie postrzegają nas przez pryzmat naszych
        ascendentów, a podobieństwo wynikajace z ustawienia planet ma bardzo wewnętrzny
        wymiar. Również nasze różne media coeli bardzo rzucają sie w oczy.
        Podobieństwo jest jednak równiez bardzo duże. Podoba mi sie to, że cechy które
        nas łaczą odpowiadaja mi i jeśli to ma byc zwierciadło ukazujace prawdę o mnie
        i moje kompleksy, to obsolutnie nie mam zarzutów.
        Podobne są rowniez nasze schematy rodzinne.
        Jednak dzięki tej znajomości widze jakie znaczenie ma rozstawienie domów i
        władca ascendentu. Właściwie można powiedziec że ja to mój władca asc i jego
        aspekty, a on to jego w. asc z aspektami.
      • lezbobimbo Re: Pamela Anderson! 26.07.07, 01:05
        anahella napisała:
        > Starsza ode mnie o 22 godziny. Mimo ze uwazam ja za kiepska aktorke, to kilka
        > jej filmow obejrzalam i stwierdzam, ze czuje do wysilikonowanej blondyny cos w
        > rodzaju sympatii.

        Pamela jest spoko, mimo ze nie jest dobra aktorka, ale dziala na rzecz PETA
        czyli wykorzystuje swoja slawe w obronie zwierzat, pikietujac nago przeciwko
        futrom smile Co mozna tylko pochwalic, i to w czasie holdujacym "luksusowym" egoistom.
    • pani.jazz Re: Wasze bliźnięta horoskopowe ? 25.07.07, 21:07
      Mialam w liceum kolezanke z tego samego dnia co ja, niestety nie znam jej godziny urodzenia. Bylysmy dla siebie przezroczyste. Czasem siedzialysmy razem w lawce, ale nie bylo miedzy nami szczegolnej sympatii czy antypatii. Wydawala mi sie jakas "rybia" i powolna/rozlazla - pewnie miala scislejsze uklady Ksiezyca z Neptunem niz ja.

      Dwoje moich kolegow z roku, Panien, urodzilo sie w odstepie 3 godzin. Ona z Asc w Bliznietach, z pokaznym stellum w IV domu, on z Asc w Lwie, stellum w II domu. W chlopaku mocno widac byczosc, stabilnosc, jest bardzo (bardzo!) uperzejmy. U kolezanki natomiast wyrazna jest raczosc, wrazliwosc, ale troche z niej dziwadlo. Nie sa do siebie podobni, ani fizycznie, ani z charakteru. Lubia sie nawzajem, ale zadnej specjalnej zazylosci miedzy nimi nie widze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka