Linia życia

30.06.03, 11:23
Czy zawsze linia życia na dłoni,
która jest np.w połowie przerwana,
bądź rozwidla się na dwie linie i kończy
musi oznaczać smierć??
Jak na razie jestem strasznie wystraszona i zdołowana,
bo zauważyłam to na dłoni bliskiej mi osoby.
Możecie coś o tym napisać?
Liczę również na wpis Anahelli,
bo na pewno coś będzie wiedziec na ten temat.
    • anahella Re: Linia życia 30.06.03, 13:17
      charlota napisała:

      > Czy zawsze linia życia na dłoni,
      > która jest np.w połowie przerwana,
      > bądź rozwidla się na dwie linie i kończy
      > musi oznaczać smierć??
      > Jak na razie jestem strasznie wystraszona i zdołowana,
      > bo zauważyłam to na dłoni bliskiej mi osoby.
      > Możecie coś o tym napisać?
      > Liczę również na wpis Anahelli,
      > bo na pewno coś będzie wiedziec na ten temat.

      No wlasnie na chiromancji sie w ogole nie znam. Jednak
      wiem jedno: kazdego z nas czeka smierc. Predzej czy
      pozniej nie bedzie to rzecz przypadkowa, tylko naturalna
      potrzeba duszy do przejscia dalej.

      Patrze na swoja linie zycia i tez taka dosc oryginalna, a
      poki co zyje juz tyle lat i jakos na tamten swiat sie nie
      wybieram.
    • all2 Re: Linia życia 30.06.03, 13:48
      Linie się zmieniają.
      Czasem pojawiają się nowe, czasem stare zmieniają kształt.
      To zależy od naszych wyborów, które podejmujemy teraz.
      To co jest widoczne na dłoni w danej chwili - to prosta, deterministyczna
      konsekwencja sytuacji, w jakiej człowiek jest aktualnie.
      Bardziej ostrzeżenie niż fatum.
      Tworzymy swoje linie przez cały czas.
      Jeszcze zależy, która ręka i jaka płeć. Ale ja się na chiromancji jako takiej
      też nie znam, wiem tylko trochę o teorii.
      Pozdrowienia i nie bój się, a.
      • charlota Re: Linia życia 30.06.03, 14:01
        all2 napisał:

        > Jeszcze zależy, która ręka i jaka płeć. Ale ja się na chiromancji jako takiej
        > też nie znam, wiem tylko trochę o teorii.
        > Pozdrowienia i nie bój się, a.

        taka linia jest na lewej ręce,na prawej nie przerywa się,chodzi o płeć
        męskąsmile,dzięki za odpowiedzi
        • all2 Re: Linia życia 30.06.03, 14:25
          Ręka lewa to dziedzictwo, prawa - to, co człowiek kształtuje sam. Długość linii
          życia nie ma takiego znaczenia, nie przelicza się bezpośrednio na lata życia.
          Ta linia mówi raczej o witalności, zapasie sił. Ważne, czy jest mocna i równa.
          • yvett5 Re: Linia życia 12.04.04, 14:26
            Jestem nowa na tym forum i z tego miejsca pozdrawiam wszystkich gorąco i
            świątecznie jeszcze smile))

            Z tego, co ja wiem na temat linii życia to patrzymy na nią nie tylko na jednej
            ręce, ale porównujemy, ponieważ linie kształtują się razem z nami wink Trzeba
            zobaczyć czy linie są mocne, silnie zaznaczone i spojrzeć trzeba na przegub
            dłoni, bo to sa również linie odnoszące się do naszego zycia, tzw.bronsolety.
            Jesli Twój znajomy ma cienką linię zycia na lewej dłoni to można powiedzieć, że
            będzie miał jakieś poważniejsze kłopoty zdrowotne, aczkolwiek jak wiadomo nie
            można oceniać lini nie widząc jej, więc powiem jeszcze, żebyś przypatrzyła się,
            czy linia na lewej dłoni łączy się z bronsoletkami na przegubie. Jeśli tak to
            nie ma się czym martwić. Poza tym rozpatruje się wiele aspektów na dłoni, a nie
            samą odosobnioną linię smile No i nie wiemy, czy Twój znajomy nie ma np.
            podwójnej linii życia, a to bardzo pozytywny znak, nawet przy słabej i cienkiej
            linii życia smile
            Pozdrawiam i nie ma się czym martwić smile

    • pani.jazz Re: Linia życia 17.04.04, 22:29
      Tu sie przynajmniej wiedza jakas wykaze wink.

      Linia zycia nie mowi nam niczego o smierci, nie liczymy takze wg niej dlugosci
      zycia (choc niektorzy twierdza, ze mozna).
      Przerwa na linii zycia mowi raczej o niezadowoleniu z obecnej sytuacji. Tak
      samo slaby grawerunek tej linii moze o tym mowic.
      Rozdwojenie u dolu to troche cos innego. Jesli jedna z odnog idzie w przeciwna
      strone niz pierwsza, ku dolowi dloni patrzac pod malym palcem (nie bede rzucac
      nazwami pagrokow itd., bo nie o to tu chodzi, tylko o proste wyjasnienie), to
      oznacza chec lub potrzebe oderwania sie od domu czy tez jakiejs ogolniejszej
      sytuacji zyciowej, w ktorej sie dana osoba znajduje. Takie rozgalezienie
      oznacza chec buntu i zmiany, chec przejecia odpowiedzialnosci za swoje czyny,
      koniecznosc poczucia niezaleznosci. Moze tez swiadczyc o sklonnosciach
      atrystycznych lub inklinacjach do glebszego myslenia.
      Jesli Linia Zycia zakreca pod Pagrokiem Wenus (to ta czesc srodrecza, ktorą
      okala), to oznacza potrzebe usuniecia sie w cien, odizolowania sie. Taka osoba
      pewnie jest zmeczona i potrzebuje wytchnienia.
      Jesli chcesz sprawdzic, czy ta osoba czyms sie martwi, to przyjzyj sie, czy na
      wzgorku pod palcem serdecznym nie widnieje okalajaca linia. Moze byc zlozona z
      wielu przerywanych linii i nie byc mocno wygrawerowana. Jest to Pierscien
      Saturna, ktory swiadczy o troskach i klopotach, zgryzotach. Wystarczy pogodniej
      spojrzec na swiat i nie przejmowac sie wszystkim, o ile to mozliwe, a Pierscien
      Saturna zniknie.

      Glowa do gory, tej osobie raczej nic nie grozi. W kazdym razie nic takiego nie
      wynika z danych, ktore podalas.

      Pozdrawiam,
      pani.jazz
      • mucha102 Do Pani.jazz 17.04.04, 22:40
        A co w przypadku, gdy linie, szczególnie życia i głowy na dwóch rękach mają
        całkiem inny kształt?
        Na lewej klarowny, a na prawej splątany srtraszliwie i nieregularnie?
        Pozdrawiam smile
        • pani.jazz Re: Do Pani.jazz 17.04.04, 23:45
          Ciesze sie, ze i ja moge w czyms pomoc smile. Prosze tylko sie nie burzyc, jesli
          cos, co napisze okaze sie niezgodne z Waszymi przekonaniami. Z gory zapowiadam,
          ze przedstawione ponizej wnioski sa tylko moim przetrawieniem wiedzy zdobytej z
          wielu ksiazek i wyrobionej pewnym doswiadczeniem. Nie ma w tym zadnego
          determinizmu wink.

          Obie dlonie interpretujemy zupelnie oddzielnie. Reka prawa to nasz obecny stan,
          a takze to, co lezy w nas plycej i latwiej daje sie odczytac i zrozumiec. Jest
          to tez nasz stosunek do swiata i innych ludzi.
          Trzeba pamietac, ze uklad linii na prawej dloni czesto ulega mniej lub bardziej
          znacznym zmianom - zgodnie z tym, jak zmiania sie nasza sytuacja.

          Reka lewa mowi z kolei o tym, co ukryte i nie do konca swiadome. Mowi o naszych
          marzeniach, a takze o glebszych warstwach psychicznych, o lekach,
          zahamowaniach - o tym, co w nas siedzi i jest gleboko schowane. Lewa dlon
          okresla tez nasz potencjal do wykonywania roznych zadan.

          Przynajmniej ja przyjelam taka metode interpretacji. Ktos juz tu mowil o innych
          teoriach - lewa dlon ma byc nosnikiem tego, co otrzymalismy "w spadku". Wydaje
          mi sie, ze to splycaloby jej znaczenie. Oczywiscie, mozna i te funkcje dodac do
          znaczenia, ktore opisalam.
          Zupelnie nie zgadzam sie z tym, ze powinno sie obejrzec obie dlonie i potem
          probowac wyciagnac wypadkowa - to zupelnie zafalszowaloby rzeczywisty obraz.

          Ale odbieglam w dygresje.
          Trudno mi powiedziec wiele na podstawie tego, co napisalas... moge tylko
          sprobowac wnioskowac, ze na lewej rece gladka linia glowy swiadczy o tym, ze
          Twoj umysl jest bystry i uwazny, jestes naprawde inteligentna. Natomiast co do
          prawej dloni moge tylko gdybac. Wszelkiego rodzaju wysepki na tej linii czy
          mniejsze ukosne linie ja przecinajace moga swiadczyc o tym, ze masz klopoty z
          uwierzeniem w stan swego intelektu. Wtedy interpretowalabym je rowniez tak, ze
          sama narzucasz sobie problemy - i to bezpodstawnie. Ale jest tez mozliwosc, ze
          klopoty po prostu spadaja na Ciebie i jestes zmuszona sobie z nimi radzic. Bez
          pelnego obrazu nie jestem w stanie okreslic powodu, dla ktorego mialyby Cie
          nekac.
          Ogolnie rzecz biorac wysepka (czyli jakby ogniwo lancuszka) na jakiejkolwiek
          linii swiadczy o problemie do przezwyciezenia.

          Jesli chodzi o linie zycia, to sytuacja jest podobna i analogiczna. Problemami
          do przezwyciezenia moga byc np. choroby, gdyz linia zycia mowi nam przede
          wszystkim o sprawach ciala.
          Nie chce sie jednak powtarzac, a wiecej napisac nie moge, bo, niestety, nie
          widze Twojej reki. Nie wiem tez niczego o dlugosci linii, o ich ksztalcie i
          kierunku biegu, nie znam znakow, ktore pojawiaja sie na Twoich dloniach. Z
          chiromancja jest troche jak z odczytywaniem horoskopu: wszystko trzeba
          odczytywac w zwiazkach ze wszystkim, inaczej popadamy w niepewne spekulacje.
          Jesli jednak chcialabys dowiedziec sie czegos blizszego, to opisz mi
          interesujace Cie linie szczegolowo, a postaram sie zrobic co w mojej mocy.

          Mam nadzieje, ze choc troche rozjasnilam smile.

          Pozdrawiam,
          pani.jazz
          • mucha102 Re: Do Pani.jazz 17.04.04, 23:59
            smile
            Sporo prawdy w tym, co piszesz, w zasadzie cała prawda. NIby wiem, że bystra
            jestem, ale jak ktoś mnie chwali, to myślę, że mnie przecenia (i to nie ma nic
            wspólnego ze skromnością), ale nie będę się rozposywać.
            Na pewno jesteś dobra w tej dziedzinie!
            Pozdrawiam serdecznie i ciepło smile
          • anahella Re: Do Pani.jazz 18.04.04, 13:54
            No to mamy na forum specjalistke od linii na dloniach. Chyba zaczne swoje
            dlonie uwazniej ogladac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja