Dodaj do ulubionych

Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r

19.08.07, 08:15
Witam
28 sierpnia 2007 r o godzinie 12 :35 nastąpi zaćmienie Księżyca. Mam
pytanie czy horoskop zaćmienia robi się na dokładną opozycję
opozycje świateł ( stopień i minuta ) , przynajmniej tak wcześniej
to robiłem. Ale mam od jakiegoś czasu wątpliwości , czy dobrze to
robiłem gdyż w zasadzie Księżyc nie będzie widoczny z ziemi około 3-
4 dni. Ponieważ w czasie zaćmienia 28 sierpnia występują bardzo
dynamiczne aspekty w horoskopie w/w tak to mnie zainteresowało,
dodatkowo tego dnia mam zamiar zwolnić uczennice ( rozwiązać umowę o
naukę zawodu ) to zastanawiam się czy nie odłożyć tej decyzji
przynajmniej do momentu tygronu aplikacyjnego obu tych świateł ?
Uczennica ta sprawia mi od jakiegoś czasu duże problemy – olewa
obowiązki.
Pozdrawiam Piotr Rydlewski
WWW.piotralexander.com
Obserwuj wątek
    • potrek Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 19.08.07, 09:43
      Potrek napisał : Ale mam od jakiegoś czasu wątpliwości , czy dobrze
      to
      robiłem gdyż w zasadzie Księżyc nie będzie widoczny z ziemi około 3-
      4 dni.

      W tym zdaniu napisałem głupotę, gdyż taka sytuacje mamy na nowiu a
      nie zaćmieniu Księżyca. Zaćmienie Księżyca będzie trwało znacznie
      krócej, widać muszę wrócić do książki Pt: Fala i powtórzyć
      materiał smile Szkoda że zaćmienie będzie w południe i nie będzie
      widoczne w naszym krajusad
      Pozdrawiam potrek
      • neptus Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 19.08.07, 14:57
        Czas zaćmienia zwykle nie jest dokładnie ten sam, co nowiu lub
        pełni. A w ogóle, to zaćmienie Księżyca występuje w czasie pełni. Na
        nowiu są zaćmienia Słońca. smile
        Zaćmienie to potrójna koniunkcja lub opozycja - Światła+węzeł, w
        porównaniu z czystymi fazami Księzyca, trzeba więc uwzględnić w
        interpretacji dodatkowy czynnik środowiskowy.
    • mii.krogulska Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 19.08.07, 14:58
      Witam serdecznie,
      ja bym na zaćmieniu nie zwalniała tej panny. Dzień będzie trudny sam w sobie, po
      co sobie jeszcze komplikować życie trudną i nieprzyjemną dla obu stron rozmową.
      Z decyzji podjętych na zaćmieniu Księżyca mogą się zrobić potem jakieś siupy,
      panna Cię obgada i tak dalej - sam wiesz, to nie jest miłe zostać zwolnionym,
      ale wyjścia nie masz, bo jesteś szefem i Twoje polecenia muszą być respektowane.

      Pozdrawiam serdecznie, Mii
      • mrgodot Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 19.08.07, 16:05
        Na temat tego zaćmienia i zaćmienia 11 września (jeśli nic nie
        pomyliłam) jest ciekawy artykuł na Widget's Astrology. Autorka
        interpretuje obydwa zaćmienia w połączeniu z tranzytami Saturna i
        Marsa. Chciałam skopiować link, ale strona mi wariuje.
        To z 28 sierpnia ma być w 4 st. Ryb. Dla mnie to też może być
        przełom, bo to będzie na moim Księżycu, na Dsc i z Saturnem w
        opozycji ale już pod ascendentem.
        • neptus Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 19.08.07, 17:58
          A mnie ciekawi, kto z osób aktywnych na forum NIE MA ważnych
          podłączeń?

          Zaćmienie jako zaćmienie będzie marniutkie ale data 11 września jest
          mocna... aspekty towarzyszące też niezłe.
          • potrek Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 19.08.07, 19:17
            Dziękuje wszystkim serdecznie za odpowiedzi smile
            Ja zaś znalazłem taki fragment u Ptolemeusza :

            Pod wpływem zaćmienia Słońca, władca bądź władza
            zostają ,,przyćmione”, np. przez dwa lata lud nie mógł dojść do
            głosu, a przy zaćmieniu Słońca posadowionym w newralgicznym punkcie
            horoskopu państwa, wybuch rewolta, bunt, rewolucja i lud obala
            władzę. Władza natomiast ( szef , pracodawca ) często odzyskuje
            znaczenie i moc pod wpływem zaćmienia Księżyca, aczkolwiek może to
            być już ,,nowa” władza, po zmianach rewolucyjnych.

            Raczej się wstrzymam z terminem zwolnienia tej Panny do czasu
            bardziej korzystnego układu smile i skorzystam z rady Mii.
            Pozdrawiam serdecznie Piotr Rydlewski.
            PS
            Dam szanse tej Pannie – uczennica zwłaszcza że w czasie zaćmienia
            Słońce w znaku PANNY smile
            • mii.krogulska Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 19.08.07, 21:52
              Witam,
              właśnie przyszła do mnie Iza dzierżąc Tetrabiblos w garści (!!!) i też mówi "nie
              zwalniaj na zaćmieniu".
              Ma też pytanie, z którego rozdziału jest ten cytat, w sensie z jak masz w
              tłumaczeniu napisane.

              Pozdrawiam serdecznie, Mii
              • potrek Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 00:26
                Witam
                Duże fragmenty Ptolemeusza na temat zaćmień Słońca i Księżyca są w
                książce Pt: Fala studium zaćmienia autorstwa Pana Leona Z. Ten
                fragment zacytowałem z 15 strony tej książki a od siebie dodałem (
                szef, pracodawca ). W pracy jestem władcą absolutnym ala Ludwik XVI –
                król Słońce smile)))). Autor Fali nie podaje w tym cytacie który to
                jest rozdział, ale pisze o Doktrynie Klaudiusza Ptolemeusza odnośnie
                zaćmień i jest tam obszerny punkt widzenia tegoż astrologa. Polecam
                wszystkim astrologom tą książkę gdyż ma ona 120 stron badających
                tylko studium zaćmienia Księżyca i Słońca z konkretnymi przykładami
                i cytatami też innych bardzo znanych astrologów z rożnych epok.
                Zastanawiałem się nad tym zwolnieniem uczennicy od prawie 14 dni,
                gdyż jest na lewym zwolnieniu lekarskim i wraca do pracy właśnie w
                dniu zaćmienia. To że zwolnienie jest lewe już sprawdziłem, ale od
                kilku już dni wcześniej odczuwam efekt mającego nastąpić zaćmienia.
                Logika podpowiada zwolnienie a astrologia by tego nie robić smile
                Posłucham woli nieba, bo skutki sądzę że nie tylko dla uczennicy
                były by złe ale także i dla mnie smile Gdyż jak stwierdza Ptolemeusz :
                Wszystkie sygnifikatory płacą swój haracz smile w czasie po zaćmieniu.
                Muszę policzyć dokładnie odległość zaćmienia od Węzła to mi da
                wskazówkę odnośnie terminu zwolnienia uczennicy smile Dziękuje Mii i
                Izie za radę smile)

                Pozdrawiam serdecznie Piotr Rydlewski.
                www.piotralexander.com

                • iza.podlaska Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 01:48
                  Ksiazke mam i cenie, ale nie znajduje u Ptolemeusza takiego cytatu. Poszukam
                  jeszcze, to dam znac smile
      • neptus Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 01:00
        mii.krogulska napisała:

        > ja bym na zaćmieniu nie zwalniała tej panny. Dzień będzie trudny
        sam w sobie, p
        > o
        > co sobie jeszcze komplikować życie trudną i nieprzyjemną dla obu
        stron rozmową.

        Nie wnikam tu w sprawy samego zaćmienia ale przyczepię się tego
        zdania. Trudne sprawy załatwia się zawsze na trudnych tranzytach.
        Gdyby było inaczej, należałoby uznać, że astrologia nie działa, a co
        za tym idzie całe to forum nie miałoby sensu istnieć. wink)
        Unikanie trudnych aspektów nie jest najlepszym wyjściem, bo jeśli
        ktoś ma taki trudny aspekt, to on i tak w ten czy inny sposób się
        zrealizuje. Lepiej więc wyjść mu na przeciw i zrobić samemu coś, co
        jest zgodne z naturą tranzytu, wszystkie konsekwencje zaćmienia
        wkalkulowując w cenę działania, niż zdać sie na to, co "los" sam na
        tym tranzycie przyniesie.
        • iza.podlaska Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 01:35
          Zacmienie to utrata kontroli nad stalym porzadkiem rzeczy, utrata swiatla - od
          wiekow jest uwazany przez ludzi za moment grozy, a w lagodnej wersji za
          niekorzystny do nowych dzialan. Moze uczennica sama sprowokuje Potrka do
          dzialania, ale nie jest dla niego kotrzystne, aby sam zaczal trudne dzialanie na
          trudnych ukladach planet. W astrologii elekcyjnej zacmienia uwaza sie za
          niekorzystny moment do dzialania. Po to astrologia sie zajmujemy, zeby umiec
          wybrac odpowiedni moment na trudne dzialanie lub uniknac komplikacji w danym
          dniu, wybrac najbardziej korzystny i najmniej bolesny dla nas i dla innych dzien.
          Nie ma sie co czepiac. Trzeba sprawdzic w praktyce smile
        • mii.krogulska Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 01:38
          neptus napisała:
          > Trudne sprawy załatwia się zawsze na trudnych tranzytach.
          > Gdyby było inaczej, należałoby uznać, że astrologia nie działa, a co
          > za tym idzie całe to forum nie miałoby sensu istnieć. wink)

          Witam serdecznie,
          pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą w tej kwestii. Spokojne, zdrowe, szczęśliwe
          i bogate życie nie polega na pakowaniu się w jeszcze większe kłopoty niż
          aktualnie posiadane, ale na rozsądnym unikaniu tychże.
          Trudny tranzyt to zwykle trudne problemy - wtedy je widzimy i jest "w obie
          strony pod górkę". Podczas trudnego tranzytu widać, jakie one są i na czym
          polega problem. Moment szybkiego załatwiania dużych problemów musi być przede
          wszystkim dobrym tranzytem dla osoby załatwiającej, bo wtedy ma ta osoba to coś,
          co się ogólnie nazywa "powodzeniem". Nie widzę w tym żadnej sprzeczności z
          zasadami astrologii, bo to dla mnie praktyczna realizacja weresowego powiedzenia
          "maksymalizować zyski, minimalizować straty".
          Potrek wie, że panna sprawia trudności, ustalił lewiznę i podjął decyzję.
          Zaćmienie - jak sam stwierdził - jest mocnym i trudnym tranzytem. Jeśli rozpęta
          się awantura, będzie większa niż zwykle. Jeśli puszczą nerwy, będzie kłopot. Po
          co się w to pchać na własne życzenie? Zgodnie z tym, co piszesz powinien wybrać
          najgorszy i najbardziej nerwowy tranzyt, bo to trudna decyzja? I co,
          skomplikować to sobie i popsuć dzień? Nie, on jest szefem i musi robić tak, aby
          sprawy szły gładko. Zwalnianie personelu to nie jakaś tam zadyma, to przykład
          dla reszty.
          Podam Ci inny przykład. Moja klientka chce wnieść sprawę sądową o coś tam. Teraz
          ma resztkę koniunkcji Saturna. Negocjacje nie przyniosły efektu. I co, ma się
          pchać do sądu na Saturnie? Będzie lepiej? Nie. Lepiej będzie na w miarę czystym
          trygonie Jowisza. To, że Saturn się przekręci o jeden znak nie sprawi magiczną
          siłą, że jej problem przestanie istnieć. Ale wniesienie sprawy na Jowiszu daje
          jej lepszy horoskop startowy.
          Dlatego nie zgodzę się z Tobą, że trudne sprawy załatwia się na trudnych
          aspektach. Widzi się je - tak, ale trudny aspekt to mniej energii, rozproszenie,
          a często negatywne ocenianie sytuacji oraz brak pomocy z zewnątrz. A więc
          uświadomienie sobie sytuacji tak, ale załatwianie w miarę możliwości na lepszych
          tranzytach.
          Kolejny przykład. Pani X ma tranzyt Plutona w opozycji do Wenus. Kocha troszkę
          męża, ale kochanek jest równie atrakcyjny. I co, na zerówce ma między nimi
          wybierać, według Twojej zasady, że trudne wybory na trudnym tranzycie? Chyba
          żadnej przyjaciółce tego byś nie doradziła smile

          Pozdrawiam serdecznie, Mii
          • potrek Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 08:00
            Witam
            Też mam podobne zdanie jak Iza i Mii, zwłaszcza podobała mi się
            maksyma szkoły weresowskiej "maksymalizować zyski, minimalizować
            straty". Mam duży dylemat bo uczennica jest nieprzeciętnie zdolna i
            ją lubię. Popełniłem błąd sprawdzając astrologię i podpisując umowę
            z nią w Cechu na Nowiu ale ja daty nie ustalałem gdyz umowy cech
            podpisuje raz w tygodniu 17.04.2007r h – 09 : 55 w Łodzi. Księżycowi
            zabrakło 2* do aplikacji do Słońca. Ale Saturn - nauczyciel w III
            domu w opozycji do Neptuna w domu IX. Dziewczyna ma b.mocny horoskop
            z koniunkcją Neptun Saturn na samym Asc, dodatkowo Plutona ma na Mc
            w kwadraturze do Słońca w domu VII. Można powiedzieć że ma horoskop
            Szefa, do takich wniosków doszliśmy razem z Zocha.W. Jej horoskop
            jest też bardzo harmonijny i wręcz wspierający mój horoskop, dlatego
            tak cieszyłem się podpisując z nią umowę. Jeżeli komuś będzie
            chciało zajrzeć to podaje dane Pani X -08.08.1989 h – 18:20 Łódż.
            Niestety dwóch szefów to jak dla mnie trochę za dużo w moim
            królestwie smile Dziewczyna już wcześniej obracała się w nie za
            ciekawym towarzystwie i widać czasie urlopu – wakacje wróciła na
            stare śmiecie. Wcześniej wyrzucona z liceum i przyjąłem ją ze szkoły
            OHP, szkoda że ludzie z tak fajnymi horoskopami bardzo zdolni też
            potrafią sobie spartolić życie. Ale to już widać nawet w jej
            solariuszu na ten rok ( 2007 ). Dzięki serdeczne wam wszystkim za
            cenne uwagi.
            Pozdrawiam Piotr R
            • ailza Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 08:46
              Dziewczyna ma silny horoskop i podpisanie umowy z Tobą na opozycji Saturn-
              Neptun (na jej Słońcu) było dla niej zapewne wybrykiem, bo niekoniecznie tego
              chciała a Saturn ja trochę zmusił. Myślę, że Neptun na Asc dużo miesza w jej
              osobowości, mimo koniunkcji z Saturnem. Może po tranzycie Plutona (i Saturna
              przez MC) wykorzysta to konstruktywniej. Szkoda , że trzeba tak długo czekać....
            • aarvedui Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 21:13
              potrek napisał:

              Dziewczyna ma b.mocny horoskop
              > z koniunkcją Neptun Saturn na samym Asc, dodatkowo Plutona ma na Mc
              > w kwadraturze do Słońca w domu VII. Można powiedzieć że ma horoskop
              > Szefa,

              wolne skojarzenia:
              "szef sprawiedliwy ktory za dobre wynagradza a za zle kaze"
              "zawrzyjmy kompromis,ale na moich warunkach,bo jak nie to ja ci pokaze"
              "moja racja jest mojsza niz twojsza"
              "Ojciec Chrzestny" Mario Puzo

              tak jak sie na to patrzę,to wydaje mi sie,że jednak podczas tego zacmienia moze
              sie stac cos,co moze sprowokowac trudną sytuację.
              np. dziewczyna wroci i swoim zachowaniem wprawi Cie w nastroj niczym nie
              zmąconej chęci mordobicia? wink

              po czesci tutaj zgadzam sie z Neptusem. czuje ciezką sytuację. wiec jest pare
              wyjsc,z ktorych na pewno jest takie,zeby unikac klopotow.

              ja bym wyszedl do niej i przeprowadzil rozmowe,raczej trudną,ale moznaby wylozyc
              pare faktow i zachecic ja zeby sie zastanowila nad swoim zyciem.
              ale ja mam silny VII dom,wiec to rozwiazanie dla mnie,niekoniecznie dla
              kogokolwiek innego.

              niemniej,zycze powodzenia smile
              • potrek Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 21.08.07, 00:47
                Aarvedui napisał :

                wolne skojarzenia:
                1-"szef sprawiedliwy ktory za dobre wynagradza a za zle kaze"

                Czy sądzisz że powinno być odwrotnie ?

                2-zawrzyjmy kompromis,ale na moich warunkach,bo jak nie to ja ci
                pokaze"

                Jeżeli chcesz się uczyć od mistrza jakiegokolwiek fachu, powinno się
                mieć wiarę że to co chce ci przekazać mistrz jest dla ciebie dobre i
                tego nie kwestionować.

                3-moja racja jest mojsza niz twojsza"

                Ta dziewczyna jest dopiero po pierwszej opozycji Saturna ja już po
                drugiej, więc i doświadczenia życiowego mam troszkę bez wątpienia
                więcej niż ona.

                4 - tak jak sie na to patrzę,to wydaje mi sie,że jednak podczas tego
                zacmienia moze
                sie stac cos,co moze sprowokowac trudną sytuację.
                np. dziewczyna wroci i swoim zachowaniem wprawi Cie w nastroj niczym
                nie
                zmąconej chęci mordobicia? wink

                Nie załatwiam spraw nawet z jawnymi wrogami z chęcią mordobicia. To
                nie mój styl. Może to smutne ale niestety nie potrafię sad Mars w
                retro

                5 - ja bym wyszedl do niej i przeprowadzil rozmowe,raczej trudną,ale
                moznaby wylozyc
                pare faktow i zachecic ja zeby sie zastanowila nad swoim zyciem.
                ale ja mam silny VII dom,wiec to rozwiazanie dla mnie,niekoniecznie
                dla
                kogokolwiek innego.

                Skąd wysunąłeś wniosek że wcześniej taką rozmowę nie
                przeprowadziłem ?

                Podsumowując: Podałem datę jej urodzin, ale według mnie nie
                potrafisz poprawnie zinterpretować jej horoskopu.
                Ja cię astrologii uczyć nie będę. Ale jak byś się zastanowił
                chociażby nad aspektem Neptuna w koniunkcji z Saturnem na Asc w h/n
                to byś głupot nie pisał. Bo ta osoba raz wszystko olewa i się miga
                od roboty, to ta ukryta maska - Neptun, druga maska to Saturn czyli
                jestem odpowiedzialny i nad wyraz dorosły. Pierwszy okres nauki to
                Saturn na asc, w czasie pięknej pogody i kanikuł włączył się Neptun –
                olewam robotę i Saturna. Życie w blasku Neptuna jest odlotowe
                zwłaszcza na używkach sad

                Pozdrawiam Piotr Rydlewski
                • aarvedui Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 21.08.07, 01:33
                  potrek napisał:

                  > Aarvedui napisał :
                  >
                  > wolne skojarzenia:
                  > 1-"szef sprawiedliwy ktory za dobre wynagradza a za zle kaze"
                  >
                  > Czy sądzisz że powinno być odwrotnie ?

                  nie kazdy mysli o sobie jak o szefie...

                  > 2-zawrzyjmy kompromis,ale na moich warunkach,bo jak nie to ja ci
                  > pokaze"
                  > Jeżeli chcesz się uczyć od mistrza jakiegokolwiek fachu, powinno się
                  > mieć wiarę że to co chce ci przekazać mistrz jest dla ciebie dobre i
                  > tego nie kwestionować.

                  jak napisałem powyżej, są to moje "wolne skojarzenia" związane z aspektami. a z
                  samym twierdzeniem o nie kwestionowaniu nauk mistrza bym polemizował.
                  mistrza należy szanować. ale także należy umieć myśleć samodzielnie.
                  kwestionowanie i wątpienie to zmiany. musi byc saturn ale musi byc uran.

                  > 3-moja racja jest mojsza niz twojsza"
                  >
                  > Ta dziewczyna jest dopiero po pierwszej opozycji Saturna ja już po
                  > drugiej, więc i doświadczenia życiowego mam troszkę bez wątpienia
                  > więcej niż ona.

                  no dobrze. ale,jak wyzej,jest to moje pierwsze skojarzenie z konfiguracją.
                  nigdzie nie pisalem kto jakie ma doswiadczenie, bo i tak kazdy sądzi na swoj sposob.

                  > 4 - tak jak sie na to patrzę,to wydaje mi sie,że jednak podczas tego
                  > zacmienia moze
                  > sie stac cos,co moze sprowokowac trudną sytuację.
                  > np. dziewczyna wroci i swoim zachowaniem wprawi Cie w nastroj niczym
                  > nie
                  > zmąconej chęci mordobicia? wink
                  >
                  > Nie załatwiam spraw nawet z jawnymi wrogami z chęcią mordobicia. To
                  > nie mój styl. Może to smutne ale niestety nie potrafię sad Mars w
                  > retro

                  czy mars w retro pozbawia poczucia humoru?

                  > 5 - ja bym wyszedl do niej i przeprowadzil rozmowe,raczej trudną,ale
                  > moznaby wylozyc
                  > pare faktow i zachecic ja zeby sie zastanowila nad swoim zyciem.
                  > ale ja mam silny VII dom,wiec to rozwiazanie dla mnie,niekoniecznie
                  > dla
                  > kogokolwiek innego.
                  >
                  > Skąd wysunąłeś wniosek że wcześniej taką rozmowę nie
                  > przeprowadziłem ?

                  a skąd wysunąłeś wniosek że ja wysunąłem taki wniosek jaki opisujesz?


                  > Podsumowując: Podałem datę jej urodzin, ale według mnie nie
                  > potrafisz poprawnie zinterpretować jej horoskopu.
                  > Ja cię astrologii uczyć nie będę. Ale jak byś się zastanowił
                  > chociażby nad aspektem Neptuna w koniunkcji z Saturnem na Asc w h/n
                  > to byś głupot nie pisał. Bo ta osoba raz wszystko olewa i się miga
                  > od roboty, to ta ukryta maska - Neptun, druga maska to Saturn czyli
                  > jestem odpowiedzialny i nad wyraz dorosły. Pierwszy okres nauki to
                  > Saturn na asc, w czasie pięknej pogody i kanikuł włączył się Neptun

                  ciekawe na jakiej podstawie wysuwasz dosc bezczelne stwierdzenie?
                  zlecales mi opracowanie interpretacji horoskopu? nie przypominam sobie.
                  jak zaznaczylem na poczatku mojej wypowiedzi,przedstwilem w dyskusji moje wolne
                  intuicyjne skojarzenia z paroma aspektami.
                  czy to juz Twoim zdaniem wystarczajaco aby kogos obrazic zarzucajac mu brak
                  kompetencji?
                  czy kazda tu wypowiedz nie bedaca klasyczna pełna interpretacja horoskopu
                  oceniasz jako wypowiedz osoby nie znajacej sie na astrologii?
                  nie zauwazylem. czy wiec masz jakas osobista uraze? jesli tak to prosze na priva.
                  • potrek Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 21.08.07, 03:19
                    Nie stwierdziłem że nie znasz się na astrologii ale napisałem że
                    niepoprawnie zinterpretowałeś jej ( uczennicy ) horoskop. Za to
                    zrobiłeś ocenę moich poczynań jako szefa. Widać człowiek szef to dla
                    ciebie osoba bezduszna, krwiopijca itd. Nie wszyscy tacy są, choć
                    może ty ich traktujesz równą miarą.
                    Urazy do ciebie nie mam żadnej smile bo i za co ?

                    Pozdrawiam Piotr R
                • ailza Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 21.08.07, 07:25
                  potrek napisał:

                  >Bo ta osoba raz wszystko olewa i się miga
                  > od roboty, to ta ukryta maska - Neptun, druga maska to Saturn czyli
                  > jestem odpowiedzialny i nad wyraz dorosły.

                  No dokładnie. Samo sedno.Dlatego napisałam, ze Neptun ns Asc jej miesza i
                  jeszcze doszedł w tym okresie tranzyt Saturn - Neptun (opozycja), który to
                  spotęgował.
                  Ja obserwowałam tą opozycje na przykładzie bliskiej mi osoby. Raz Saturn, raz
                  Neptun.....Nic pośrodku. Wprawdzie nie na Słońcu , i całe szczęście, ale było to
                  wyraźnie widać.
                  • allexa Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 21.08.07, 09:23
                    witamsmile. Mam dylemat: zamierzam zlożyc papiery do rocznej szkoły policealnej(podst.psychologii i socjoligii). Na dzień zaćmienia Księżyc ustawia się w dokładnej kon. z Jowiszem w 9 domu i w opoz. do Plutona w 3. Powinnam sie wstrzymać? Proszę o jakąkolwiek podpowiedź. Dodam, że koszty są dość wysokie, a nie chciała bym wpakować się w kłopoty...
                    • potrek Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 21.08.07, 18:09
                      Proponuje byś złorzyła papiery 23.08.2007r o jak najpóżniejszej
                      godzinie. Będziesz miała dobre układy między Słońcem i Księżycem a
                      to już sporo smile
                      Pozdrawiam Piotr R
                      Ps: Datę 28.08.2007r odradzam.
                      • allexa Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 21.08.07, 19:57
                        Dziękuje Potrek!
                        PS. lubię czytać Twoje postysmile)
                        Pozdrawiam-allexa
          • neptus Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 09:29
            Napisałam wyraźnie, że sprawę samego zaćmienia pomijam, które z
            pewnością nie sprzyja waznym decyzjom. Chodziło mi o to, ze skoro to
            zacmienie kładzie sie na układach natalnych Potrka, to i tak on nie
            uniknie w tym czasie trudnych spraw. Pozostaje więc jedynie kwestia
            wyboru sposobu realizacji tranzytu, który i tak musi sie jakoś
            zrealizować. Unikając jednej sprawy, Potrek moze więc wpakować się w
            inne tarapaty, jesli nie znajdzie sposobu rozładowania tego
            tranzytu. Napisałam także, ze dobrze jest zwykle tranzyt nieco
            wyprzedzić. Wówczas rozładowuje się zawczasu część energii i sam
            tranzyt przebiega wówczas łagodniej. To także jest szkoła Weresa,
            jak i astrologów, od których sam mistrz się astrologii uczył.
            Jeśli Potrek staje obecnie w takiej sytuacji podczas pełni, powinien
            dobrze sie przyjrzeć, co zawalił na nowiu. Analogicznie dotyczy to
            silniejszych tranzytów, jakie obecnie przechodzi. Problemy nie biorą
            się znikąd. Na wszystkie pracujemy sami.
            • mii.krogulska Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 10:07
              Witam serdecznie,
              czyli ja nie zrozumiałam tego, co Ty napisałaś? Przepraszam, ale dopiero teraz
              na dobre przestałam rozumieć, o co Co chodzi.
              Komentujesz moją opinię w poście wyżej, a teraz piszesz, że chodziło Ci o coś
              innego? O rozładowanie tranzytu??? Jak ma sobie zaćmienie rozładować "wcześniej"
              ??? Na poprzednim zaćmieniu wink?

              > Napisałam także, ze dobrze jest zwykle tranzyt nieco
              > wyprzedzić. Wówczas rozładowuje się zawczasu część energii i sam
              > tranzyt przebiega wówczas łagodniej. To także jest szkoła Weresa,
              > jak i astrologów, od których sam mistrz się astrologii uczył.

              w tej zasadzie nie chodzi o to, żeby zrobić coś wcześniej, ale w przypadku
              tranzytu cięższej planety odpowiednie działania podjąć przy przejściu pierwszym,
              licząc w duchu na złagodzenie efektów trzeciego.

              dlatego jak pisze neptus:
              > Jeśli Potrek staje obecnie w takiej sytuacji podczas pełni, powinien
              > dobrze sie przyjrzeć, co zawalił na nowiu. Analogicznie dotyczy to
              > silniejszych tranzytów, jakie obecnie przechodzi. Problemy nie biorą
              > się znikąd. Na wszystkie pracujemy sami.

              Oczywiście, ale z maniackim uporem powtórzę, że problemy łatwiej rozwiązują się
              na tranzytach lepszych, a nie gorszych.

              Pozdrawiam serdecznie, Mii
              • neptus Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 20.08.07, 14:57
                mii.krogulska napisała:

                > Witam serdecznie,
                > czyli ja nie zrozumiałam tego, co Ty napisałaś? Przepraszam, ale
                dopiero teraz
                > na dobre przestałam rozumieć, o co Co chodzi.
                > Komentujesz moją opinię w poście wyżej, a teraz piszesz, że
                chodziło Ci o coś
                > innego? O rozładowanie tranzytu??? Jak ma sobie zaćmienie
                rozładować "wcześniej
                > "
                > ??? Na poprzednim zaćmieniu wink?

                Nie. Zaćmienie Księzyca to tylko nieco mocniejsza pełnia. Potrek ma
                mocniejsze tranzyty, na któych sprawę sobie naputał. A że było to,
                jak pisał sam, na nowiu, to i teraz sie na poełni rozładowuje. Nie
                przypadkiem jest to pełnia z zaćmieniem. Ja bym do niej nie czekała
                ale starała się rozwiązać problem wcześniej. Czasu zostało niewiele.
                Wcześniej, znaczy na jeszcze niedokładnym, ledwo zaczynającym się
                tranzycie.

                >
                > w tej zasadzie nie chodzi o to, żeby zrobić coś wcześniej, ale w
                przypadku
                > tranzytu cięższej planety odpowiednie działania podjąć przy
                przejściu pierwszym
                > ,
                > licząc w duchu na złagodzenie efektów trzeciego.

                Też. Ale nie tylko. Kazdy tranzyt warto ociupinę wyprzedzić.

                >
                > Oczywiście, ale z maniackim uporem powtórzę, że problemy łatwiej
                rozwiązują się
                > na tranzytach lepszych, a nie gorszych.

                Na łagodnych tranzytach niczego poważnego się nie dokona. Mozna
                jedynie uszczknąć troche energii z tego, co juz się nazbierało.

                Jezeli problem jest mocny, rozwiązaniu tez musi towarzyszyć mocny
                tranzyt. Jeszcze nie widziałam, zeby ktoś miał np. operację,
                decydujący o całym życiu egzamin albo przeprowadzkę
                bez "wstrząsającego" tranzytu. Żebyś nie wiem, jak, się starała,
                termin sam sie przesunie.
    • arcoiris1 Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 22.08.07, 20:24
      Potrek, doradzi Ci Lwica.

      Słuchaj, Twoj interes, Twój zakład fryzjerski, a Ty nie jesteś Matka
      Teresa z Kalkuty. Nie pasuje Ci dziewczyna- zwolnij. Z czytania Cie
      na tym forum od długiego juz czasu, mimo, że Cie nie znam, czuję że
      jesteś osobą cierpliwą i rozsądną i raczej za ludzmi niz przciwko
      nim.
      Ale ludzie sie od siebie róznia, ktos z silną Panna pewnie nie
      zniesie notorycznych spóznien i bałaganu na biurku, ktos z silnym
      Lwem zapędow szefowskich personelu. Nie znam Twojej mandali ale
      wszystko zależy co dana osoba jest w stanie stolerowac. Jesli chodzi
      o mnie, 3 planety w Wadze i Słońce we Lwie- lewych L4 bym u siebie
      nie zniosła bo to oszustwo po bandzie, i dodam, bezczelne na maksa.
      Wez ją zwolnij po tym zacmieniu i po sprawie. Pewnie z nia juz
      gadałes wiele razy. Jesli laska nie rozumie, no to trudno, świat
      jest pełen uczennic, które chętnie zajmą jej miejsce w jak mniemam
      renomowanym zakładzie w Twoim mieście. Twoj zakład, Twoje pieniądze,
      Twoja reputacja wśród klientek i klientów. Po co Ci ktos kto olewa
      obowiązki? I zrzuć sobie z czapki wyrzuty sumienia, nie jestes
      organizacją charytatywną. Pozdrawiam smile
      • arcoiris1 Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 22.08.07, 20:28
        smile i jesteś jedynym mi znanym szefem, który chce jej dac szanse
        kierując się planetami i gwiazdami wink Fajnie.
        • ath108 Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 23.08.07, 11:22
          Hej Potrek,
          Nie da sie na dluzsza mete utrzymywac osoby z kwadratura Slonce/Pluton w ryzach.
          Jesli panna przejawia jakiekolwiek ambicje zawodowe, jesli oceniasz ze np.ma
          talent do tej roboty - mozesz to wykorzystac jako szef - pod warunkiem, jesli
          masz w ogole taka mozliwosc - ze dasz jej samodzielna dzialke. Satysfakcja u
          takiej osoby plynie nie tylko z zadowolenia z pracy ale tez z tego, ze ma wladze
          - powinna wiec to byc dzialalnosc wymagajaca podejmowania wlasnych decyzji,
          dobrze tez jakby miala pod swoim dowodzeniem choc jednego pracownika, ktorym
          moglaby rzadzic - wtedy nie bedzie probowala rzadzic Toba. Liczyc sie trzeba
          jednak z tym, ze jesli panna sie mocno psychicznie zaangazuje i poczuje swoja
          moc nad ludzmi po jakims czasie bedziesz jej zbedny i byc moze bedzie chciala
          zostac wlascicielka Twojej firmy smile albo zalozy swoja i zacznie wygryzac Cie z
          rynku.
          Slonce/Pluton dobrze funkcjonuje samodzielnie prowadzac wlasna firme albo w
          duzych korporacjach, bo nawet jesli w centrali trafi na szefa, ktory szybko
          ukroci ambicje zawsze moze zrobic kariere nie na samym szczycie ale ciut nizej -
          np - w regionalnych oddzialach firmy, gdzie jak sie juz zadomowi stworzy
          rownolegle do oficjalnej struktury calkowcie podlegajaca sobie "mafie".
          pozdrawiam,
          Ann
          • neptus Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 23.08.07, 11:48
            Jako właścicielka bardzo ścisłej kwadratury Słońce/Pluton i
            półkwadratury Saturn/Neptun, stanowczo protestuję. wink Słońce/Pluton
            potrzebuje niezależności, samodzielności i uznania ale nie władzy.
            Owszem, doskonale się czuje jako szara eminencja ale nie w pełnym
            blasku świecznika. Potrafi harować przez 3 doby bez odpoczynku,
            jeśli widzi w tym sens i jeśli jest to docenione. W sumie całkiem
            łatwo manipulować tym układem.
            W tym przypadku wchodzi jednak, jak wspomniał Potrek, w grę wchodzi
            Saturn z Neptunem. Osóbka ma uraz na punkcie autorytetów, nie bardzo
            wie, czym się w życiu kierować, a każdy odpał realizuje z siłą
            Plutona oraz z ambicją i uporem Saturna. Jeśli już raz relacja z
            szefem została zaogniona, najlepiej jej się pozbyć czym prędzej.
            To są układy autodestrukcyjne i jeśli nie są wsparte wewnetrzna
            potrzebą pracy nad sobą, może tylko Potrka pociągnąć na swoje dno.
            • ath108 Re: Pytanie dotyczące zaćmienia 28.08.2007r 23.08.07, 12:44
              Hej Neptus, masz racje - źle sie wyrazilam - Slonce/Pluton potrzebuje nie wladzy
              tylko kontroli.
              Potrek mi nie wyglada na kogos, kto pozwoli jakies pannie pociagnac sie na dno.
              Jak to mowia: dziekuj Bogu za wrogow bo to najlepsi nauczyciele.
              • potrek Kropka nad i ! 23.08.07, 23:02
                Pracownica z którą miałem problem, sama z własnej woli stwierdziła
                że rozwiązuje ze mną umowę o naukę zawodu i podejmuje dalsze
                kształcenie w liceum wieczorowym. Rozwiązanie umowy nastąpiło o
                godzinie 12 minut 40
                dnia 23.08.2007r. Sam miałem sporo pracy, wiec dowiedziałem się o
                momencie finalnym 30 minut po jej odwiedzinach. Co ciekawe nawet jej
                nie widziałem i nie było wymiany słów dzień dobry. Jak komuś będzie
                się chciało wrzucić kółko to przepada to na moment koniunkcji
                Księżyca z Plutonem a Słońce/Saturn jest na Mc. Jest to dla mnie
                lekcja by nie podpisywać zobowiązań gdy Księżyc jest w domach Hekate
                = Lilith.
                Dziękuje serdecznie wszystkim za rady bo były bardzo pomocne .
                Piotr.R
                WWW.piotralexander.com


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka