Dodaj do ulubionych

trudna synastria

23.01.08, 12:49
skomplikowana sprawa. przykłady z mojego życia skomplikowanych
układów
1)moja znajoma[x] i jej znajomy[y].
Same kwadratury. Wenus[x] kwadrat wenus[y], wenus[x] kwadrat mars
[y], saturn[x] kwadrat wenus[y], saturn [y] kwadrat wenus [x],
slonce [y] opozycja księżyc [x]... i jeszcze duuzo wiecej...
strasznie się kochają. lecz 'niewiadomo' dlaczego nie mogą być
razem. wieczne kłótnie. ogromne pożądanie. czegoś zawsze brak.
cierpienie. niszczące.

druga sprawa.
księżyce w koniunkcji (2 stopnie) w strzelcu.
jego lilith na jej Wenus.
słońce koniunkcja jej pluton.
mars opozyjca jej słońce.
jego wenus kwadrat jej neptun, jej saturn.
dziwna znajomość. narkotykowo-alkoholowa. Sekta. Ogromne pożądanie.
pochodzą z innych środkowisk, niby nic ich nie łączy.
nie umiem tego wyjaśnić.
ona choruje gdy go nie widzi. on nie ma pieniędzy, żyje ponad
prawem, jest uzależniony. nie ma czasu na miłość. wiecznie ucieka.

znacie jeszcze jakieś takie przypadki?
pamiętam że Andrzej Żuławski i jego była żona mieli bardzo dziwny
horoskop. Aż dziwne że się pobrali.

ps. o lilith w synastrii mało wiadomo. wiecie gdzie można coś
znaleźć? szukałam wszędzie i nic.
Obserwuj wątek
    • iloveharry Re: trudna synastria 23.01.08, 16:52
      off topic: Ja się podłączam do prośby o źródło info nt. Lilith, szczególnie jej
      koniunkcji u kobiety ze Słońcem partnera i z Asc partnera. Znam taką laskę, z
      pierwszym miała Lilith koniunkcja Ascendent, z drugim Lilith koniunkcja Słońce.
      Pierwszemu dała strasznie w kość, z drugim póki co jest 5 lat... i zastanawiam
      się, do czego to może doprowadzić...
    • ineuforia Re: trudna synastria 24.01.08, 18:46
      nikt nie ma nic do powiedzenia?
      szkoda sad
      • dori7 Re: trudna synastria 24.01.08, 21:35
        Trudno sie czyta tekst bez wielkich liter, spada ochota na
        odpisywanie...

        Opozycja Ksiezyc-Slonce nie jest zlym aspektem w porownawczej, wrecz
        przeciwnie, ma raczej dobra reputacje. Z opisanych aspektow
        najgorszy jest podwojny nelson Wenus-Saturn w kwadraturze. Ale pokaz
        mi horoskop partnerski bez jednego chocby paskudnego aspektu Saturna
        do czegos wink
    • dori7 Re: trudna synastria 24.01.08, 22:00
      Podaje link do ciekawego watku o synastriach smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=54792799&v=2&s=0
      • ineuforia Re: trudna synastria 30.01.08, 04:16
        dziękuję smile
        wiem, że jestem męcząca... ale wie ktoś coś o Lilith w synastrii?
        czy to ważny punkt? czy aspekty między Lilith a planetami są ważne?
        • undyna Re: trudna synastria 30.01.08, 18:54
          jeśli Lilith jest silna i nieuświadomiona, to mają znaczenie, ścisłe oczywiście,
          duże i nieharmonijne, można komuś wyssać krew, zapewne trzeba uważać, chociaż
          nie demonizowałabym tego
          • ineuforia Re: trudna synastria 30.01.08, 21:18
            np. moj przyjaciel i jego dziewczyna

            jej ksiezyc koniunkcja jego lilih
            jego lilith koniunkcja jej ascendent
            jego lilith koniunkcja jej wenus

            boli.
            • iloveharry Re: trudna synastria 31.01.08, 13:20
              wiec z tego wynika, ze jego Lilith jest na jej koniunkcji
              Ksiezyc/Asc/Wenus, czy tak?

              Kogo boli bardziej, ja czy jego?
              • ineuforia Re: trudna synastria 01.02.08, 07:15
                nieee, pomyliłam się!
                JEJ lilith koniunkcja jego Księżyc
                JEGO lilith koniunkcja jej Wenus i Ascendent.

                boli ich obydwu z tego co widzie.
                • alento35 Re: trudna synastria 23.01.09, 21:06
                  Witam. Jak dotąd nie poznałam osobiście przypadku synastrii, w której Lilith
                  miała koniunkcję z planetami osobistymi, ale znam dwie pary ze stażem małżeńskim
                  sięgającym ok. 40 lat, które atakują sobie Światła kwadraturami Lilith. W jednym
                  przypadku ona ma opozycję swojego Słońca do koniunkcji Saturna z Uranem i
                  Lilith, a on swoją koniunkcją Księżyca z Lilith (w Wodniku) tworzy tu półkrzyż.
                  Nie mają innych ostrych, ścisłych aspektów. Mnóstwo ukrytej walki, do której
                  obydwie strony nie chcą się przyznać i namiętnie kultywują mit wspaniałego,
                  zgranego małżeństwa, które zawsze wszędzie chodzi razem i myśli tak samo. Przy
                  czym to dziwne, bo mam wrażenie, że gdyby oni umieli ze sobą rozmawiać, nazywać
                  rzeczy po imieniu itd, rozstaliby się dawno temu, a są ze sobą tylko dlatego, że
                  wzajemnie działają sobie na nerwy, przykuwają nawzajem do siebie uwagę za pomocą
                  prowokowania bardzo ostrych sytuacji, i gwałtownych słów. W pewnym sensie nie
                  pozwalają sobie od siebie odpocząć, ale mam wrażenie, że to ona celuje w
                  atakach. Zresztą on jest bardzo chory, na lekach od prawie 30 lat.
                  W innym przypadku sytuacja była podobna: jego Lilith w opozycji do jej Słońca, a
                  jej Lilith w kwadracie (słabszym i separacyjnym)do jego Słońca i Księżyca. Z
                  jego strony było to mnóstwo brutalnych ataków wprost i podporządkowywanie jej
                  sobie za wszelką możliwa cenę, ona w samoobronie była słabsza, a jej ataki
                  raczej nie sięgały celu. Ale znów obydwu stronom chyba równie mocno zależało na
                  utrzymaniu się nawzajem, choć brak było aspektów świadczących o jakiejś ogromnej
                  wzajemnej atrakcyjności.
                  • aarvedui Re: trudna synastria 23.01.09, 21:10
                    nekromancja jest podobno zakazana ;>

                    czy aspekty lilith to jedyne aspekty jakie maja między sobą te osoby, że jesteś
                    pewna że to te aspekty czynią ich związki takie a nie inne ? ;>
                    • neptus Re: trudna synastria 23.01.09, 21:29
                      Wg PP związki ze scislym aspektem Lilit do planet osobistych tak
                      właśnie wyglądają. Albo wielka romantyczna miłość, która nie moze
                      byc zrealizowana, albo zwiazek niszczący, wybuchowy, który ani sie
                      nie da zerwać ani w nim trwać.
                      • aarvedui Re: trudna synastria 23.01.09, 22:15
                        no to jestem żywym zaprzeczeniem teorii wink

                        po prostu nie wierzę w horoskopy jednego aspektu, a już określanie całej
                        synastrii poprzez jeden kontekst to dla mnie brakoróbstwo ;>
                        musi być coś jeszcze,może saturn, może mars...
                    • alento35 Re: trudna synastria 23.01.09, 21:50
                      Tej uwagi o nekromancji nie rozumiem... można prosić o wyjaśnienie? A nawet
                      jakby nie była zakazana, to tak trochę...fuj...
                      W przypadku drugiej pary raczej mam taką pewność, i dołożyłabym jeszcze to, że
                      jemu brak było w ogóle ścisłych aspektów w swoim natalnym. Z jego zachowania
                      można było wywnioskować, że sam ze sobą nie zawsze potrafił sobie dac radę.
                      Energiczny i choleryczny, ale tak mechanicznie, nieosobiście; ciekawe, ale kiedy
                      ona pojawiała się na horyzoncie, następował atak konkretny, zmasowany i z
                      satysfakcją, jakby tego jednego, że trzeba zaatakować, był pewien. Ona z kolei
                      go kochała i do końca chyba liczyła, że jak się - on - zestarzeje, to się zmieni...
                      Co do drugiej pary, pewności nie mam, bo ich rodzice nie zostawili pamiętników z
                      godzinami urodzenia swoich pociech. To i owo zapamiętało rodzeństwo, poza tym,
                      jak ktoś ma już 70 lat i jest delikatną, śliczną, drobną kobietą wyglądającą na
                      20 lat mniej, to raczej nie urodziła się z ASC w Baranie. Ale może można
                      wnioskowac to i owo z tego, że w ich rodzinach (jej siostra, jego bracia) i
                      horoskopach ich dzieci aspekty Lilith są znaczące.
                      • aarvedui Re: trudna synastria 23.01.09, 22:12
                        alento35 napisała:

                        > Tej uwagi o nekromancji nie rozumiem... można prosić o wyjaśnienie?

                        wskrzeszenie dawno nieżywego wątku...

                        > W przypadku drugiej pary raczej mam taką pewność, i dołożyłabym jeszcze to, że
                        > jemu brak było w ogóle ścisłych aspektów w swoim natalnym.

                        ścisłych w jakim sensie? nawet nieścisłe aspekty to jednak aspekty...

                        nie wyobrażam sobie związku wiszącego na podwójnym nelsonie lilith, zawsze jest
                        coś jeszcze, po prostu trudne aspekty skumulowały się, nie wierzę w "horoskop
                        jednego aspektu",na pewno coś podkreśla negatywizm tego aspektu, skoro nic nie
                        widać w porównawczej, to obstawiam uszkodzone planety męskie w wektorze, albo
                        trudne aspekty pomiędzy wektorem a radiksem partnera...IMO musi być coś więcej
                        • alento35 Re: trudna synastria 24.01.09, 20:32
                          Trzeba by tu szczegółowo przedyskutować kwestię ścisłości aspektów w ogóle,
                          zasięg orb itd. Czy coś, co stałoby się opozycją za 16 stopni, należy uważać za
                          opozycję? Ta druga para urodziła się w tym samym roku i na dobrą sprawę już od
                          Marsa pozycje planet niemal się im nie zmieniły.
                          Poza tym, czy ja napisałam, że te związki trzymały się tylko na tym jednym
                          aspekcie? Nie uważam, że paskudna atmosfera w związkach to wyłącznie zasługa
                          Lilith! Możliwe, że niezręcznie to sformułowałam, ale chodziło mi o to, że znam
                          pary, które miały naprawdę trudne aspekty w porównawczym (moi dziadkowie -
                          podwójny nelson Saturnów - ona atakowała mu Słońce, on jej Księżyc, ostry aspekt
                          jej Marsa do jego Księżyca, Plutony też raniły to i owo, nie wspominając o
                          kwadracie Księżyców, bez wyraźnych aspektów Lilith ) i całe wspólne życie
                          spędziły na ustalaniu, kto tu rządzi, a kto ma siedzieć cicho, a mimo wszystko
                          atmosfera ich związków, mimo że pełna walki, nie "skręcała" tak wymownie w
                          stronę psychicznego znęcania się. Nie lubiłam do dziadków jeździć jako dziecko,
                          bałam się ich trochę, to byli twardzi i niezbyt serdeczni ludzie. Ale nie miałam
                          tam poczucia, że chodzę po "ruchomych piaskach". Nie wyczuwałam też tego, żeby
                          obydwoje jakoś znacząco przekraczali swoje granice, żeby wykraczali poza znany
                          teren. Na pewno wiele zależy od środowiska i od tego, w jakim stopniu akceptuje
                          wzajemne stawanie sobie na drodze oraz formę, w jakiej się to odbywa.
                          W obu przypadkach towarzyszyła tym związkom specyficzna atmosfera, W przypadku
                          tych drugich wrażenie wykraczania poza swój teren było wyraźne, dostrzegane
                          przez ich znajomych. Ciekawe, ale żyli w izolacji, obcy - znajomi, rodzina - w
                          ich domu bywali raz na kilka lat. Obydwoje chorowali na raka, on nie przeżył. W
                          kontakcie mieli na DSC Wenus, Słońce i Księżyc.
                          Pierwsza para ma za to trygon Merkurych (gadają cały czas), trygony Wenus, a
                          jego Mars w odległości 6 st od jej Wenus. Jej Saturn i jego w tym samym miejscu,
                          więc fakt, że ma kwadrat do jego Marsa, chyba nie zmienia obrazu
                          zasadniczo...Poza tym obydwoje mają w sobie wiele uroku i pod tym względem
                          odbiegają od mało urokliwego otoczenia. Mają ładnie i ze smakiem urządzone
                          mieszkanie, i jakoś wychowali razem dzieci (choć, podobno odkąd dzieci
                          wyfrunęły, atmosfera zrobiła się cięższa). Ale obcując z nimi ma się wrażenie,
                          że tylko oni widzą ring, na którym stoją i że trzeba się mieć na baczności, bo
                          można się znaleźć na linii strzału. W kontakcie mają rozprysk.
                          Nie czytałam książki PP, ale zaskoczyło mnie to, co napisała Neptus, bo w obu
                          przypadkach miłość zapowiadała się na Wielką, Porywającą, i jakoś pozostającą
                          poza zasięgiem czy wpływem otoczenia - rodziny czy znajomych. Ale nie będę się
                          upierać, że to na pewno Lilith.
                          • aarvedui Re: trudna synastria 24.01.09, 21:22
                            no właśnie - kwadrat saturn-mars.
                            nic nie szkodzi, że saturn pokoleniowy w tym samym miejscu.
                            trochę synastrii z kwadratem saturn-mars przerobiłem, i to co opisujesz pokrywa
                            mi się właśnie z tym.
                            saturn z początku jest zafascynowany potencjałem i działaniami
                            marsa,jednocześnie się boi tego potencjału,bo ujawnia jego braki i brak energii.
                            dość często w relacji k-m, saturn próbuje unieszkodliwić marsa poprzez podbój
                            seksualny,uwiedzenie. kiedy mars jest już uładzony i zdobyty(albo jesli tak sie
                            saturnowi wydaje),saturn stygnie, bo cała szopka z uwodzeniem marsa miała na
                            celu jedynie neutralizację lęków saturna.
                            wobec odmiany postawy saturna z ciepłej na zimną, mars nie wie co się dzieje i
                            po prostu reaguje po swojemu - wkurza się,zachowuje prostacko i prowokująco.

                            aspekty lilith - niestety nie korzystam z lilith zbyt często, ale w badanych
                            przypadkach - przejrzałem teraz - nie ma korelacji znaczącej aspektów lilith.
                            możliwe, że to tutaj też działa,jako więcej pieprzu.
                            niemniej dla mnie z doświadczenia opisywane przez Ciebie zachowania to klasyk w
                            wydaniu mars-saturn =)
                            trygony wenus i merkurych ładnie wyglądają z zewnatrz i są niezłe w codziennym
                            życiu..przyjaciół.
                            w związku - kiedy sprawy marsowe nie działają, z pewnoscią wywoła to frustracje.
                            mars czyli seks,wspolne działania,spontaniczne wydatkowanie energii,oraz
                            saturn,czyli zwiazek pro-forma,jako komórka spoleczna o okreslonym satusie - tu
                            mogą byc problemy.
                          • arcoiris1 Re: trudna synastria 24.01.09, 23:19
                            Od kilku dni zastanawiam sie czy wektor nie jest wazniejszy i więcej
                            nie mówi o związku od synaastrii. Na zasadzie, synastria sprawi ze
                            sie do siebie ludzie przyciagną, ale wektor pozniej zdeterminuje czy
                            związek przetrwa i w ogole się rozpocznie. Przykład z pierwszej
                            ręki, synastria mocna, jej Nów w kon z Plutonem na jego Acs, jej
                            MarsoUran na jego WenusoUranie i kilka innych fajnych aspektow,
                            tymczasem w wektorze 5 czy 6 planet w 12 domu, i dostaje baty od
                            Saturna kwadratem, nawet Jowisz nie pomogł, mimo ze wektorowy Asc w
                            Strzelcu ani kon Wenus Pluton. Po 2,5 roku małżeństwa rozwód, zanosi
                            sie na ciężki i z przebojami.
                            • neptus Re: trudna synastria 24.01.09, 23:35
                              arcoiris1 napisała:

                              > Od kilku dni zastanawiam sie czy wektor nie jest wazniejszy i
                              więcej
                              > nie mówi o związku od synaastrii. Na zasadzie, synastria sprawi ze
                              > sie do siebie ludzie przyciagną, ale wektor pozniej zdeterminuje
                              czy
                              > związek przetrwa i w ogole się rozpocznie. Przykład z pierwszej
                              > ręki, synastria mocna, jej Nów w kon z Plutonem na jego Acs,

                              Nie chciałabym miec czyjegoś Plutona na swoim asc. Bardzo niemiłe.


                              >jej
                              > MarsoUran na jego WenusoUranie i kilka innych fajnych aspektow,

                              Bardzo łatwo o nietrwałość związku przy takich aspektach.


                              > Po 2,5 roku małżeństwa rozwód, zanosi
                              > sie na ciężki i z przebojami.

                              Wcale się nie dziwię przy takiej synastrii.
                              • arcoiris1 Re: trudna synastria 24.01.09, 23:50
                                ha. W kazdym razie co dziwne w tym związku, przy układzie Mars/wenus
                                na uranie w koniunkcji porównawczej,nastapil kompletny zanik seksu,
                                zero, żadnego. A na początku, o az wióry szły ;D i zakochanie takie
                                ze on sie chcial żenic po 3 miesiacach.
                                Według mnie wektor chyba wazniejszy.
                                • neptus Re: trudna synastria 25.01.09, 02:22
                                  Uran zwykle tak właśnie działa. Szybki zapłon, uderzenie pioruna, a
                                  po jakimś czasie okazuje się, że wszystko się wypaliło do cna i
                                  została tylko kupka popiołu. Jeśli nie ma innego wsparcia, np.
                                  saturnicznego, związki oparte na Uranie są szalone i wspaniałe ale
                                  na krótki dystans. Potem najczęściej rozlatują się z równie wielkim
                                  hukiem.
                                  • skorupiak9 Re: trudna synastria 25.01.09, 11:48
                                    Czy ktos moglby mi podpowiedziec czy wektor na astro.com to
                                    composite chart, midpoint method? Dziekuje smile
                                    • iloveharry Re: trudna synastria 25.01.09, 12:01
                                      tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka