Dodaj do ulubionych

pytanie o tranzyt Saturna

08.09.08, 04:06
Witjcie.

Czeka mnie niedlugo opozycja tranzytujacego Saturna do mojego natalnego Sloneczka. Natalnie Slonce mam w 1 domu, Saturna w 7 i nie tworza ze soba zadnych aspektow, no oprocz tego ze Saturna mam w Wadze,a Slonce w koniunkcji z Wenus.
Czy moglibyscie podzielic sie swoimi doswiadczeniami zwiazanymi z tym tranzytem? Najchetniech przeczytalabym post o tym ze nie bylo tak zle...

Dzieki z gory za Wasze posty. Pozdro
Obserwuj wątek
    • potrek Re: pytanie o tranzyt Saturna z Domu VII 08.09.08, 23:17
      Kluwka napisała: Czeka mnie niedlugo opozycja tranzytujacego Saturna
      do mojego natalnego Sloneczka. Natalnie Slonce mam w 1 domu, Saturna
      w 7 i nie tworza ze soba zadnych aspektow, no oprocz tego ze Saturna
      mam w Wadze,a Slonce w koniunkcji z Wenus.

      To ładną i b. energiczna dziewczynką jesteśsmile. Tranzyt opozycji
      Saturna w/w aspektów pokarze jak i ile warci są twoji znajomi i
      wielu w czasie tego tranzytu wyrzucisz ze swego życia. Ponieważ
      masz koniuncje Słońca i Wenus w domu I to twoja energia witalna jest
      bardzo duża. W czasie tego tranzytu opozycji Saturna przez dom VII
      dodatkowo gdzie Saturn jest w wywyższeniu energia tego tranzytu
      będzie bardzo silną. Dodatkowo jak masz partnera to raczej się z nim
      niestety rozstaniesz. Po latach stwierdzisz że b. dobrze się tak
      stało ale w czasie tranzytu opozycji Saturna do urodzeniowej Wenus
      dość spora depresja. Miłości i nienawiść to bardzo podobne uczucie
      mimo skrajności, intęsywność ta sama. Jak partner zostanie to widać
      będzie wart na całe twe życie.
      Głowa do góry Klukwa widać nie ten ci pisany i nie ci znajomi smile
      Wszystkich znajomych nie stracisz smile zostana ci najbardziej
      wartościowi dla ciebie.
      Pozdrawiam potrek.
      PS
      Mim że nie masz aspektu opozycji natalnej Saturna z domu VII do
      Słońce/Wenus dom I to doświadczony astrolog ci odpowie, że takową
      masz sad gdyż dom I i dom VII są domami opozycyjnymi do siebie,
      Saturn w znaku Wagi jak i domu VII to chyba najsilniejsza planeta w
      twoim horoskopie. Chyba że masz inne osie w koniuikcji z innymi
      Planetami.

      Co było jest i będzie już było
      Ksiega Salomona
      • kluwka Re: pytanie o tranzyt Saturna 10.09.08, 02:47
        Dzieki Potrek za odpowiedz. Na (nie)szczescie partnera nie mam, wiec bedzie jedna katastrofa mniej.
        A jak sie sprawa ma jesli chodzi o moje Słońce? Przeczytalam ze opozycja tranzytujacego Saturna do natalnego Słoneczka to "okres fizycznego i psychicznego zmeczenia. wszelkie ambicje pokrzyzowane przez okolicznosci zewnetrzne. czlowiek traci zaufanie do siebie, a i sprawy zawodowe nie ukladaja sie najlepiej" itd

        rzeczywiscie nie bedzie tak dobrze? od zawsze mialam problemy z szefami/ nauczycielami/ ojcem ktorzy mowili mi co mam robic a to mi sie nie podobało. czy tranzyt ten oznacza ze bedzie jeszcze gorzej pod tym wzgledem? 3 tygodnie temu po raz pierwszy w zyciu dostalam w pracy werbalne ostrzeżenie. moglo byc gorzej,jednak jeden z szefow mnie lubi i tylko na tym sie skonczylo. dlatego przeraza mnie mysl ze Saturn ten moze mi dlozyc takich sytuacji w pracy. Czyli powinnam troche spokorniec na czas tego tranzytu aby uniknac kolejnych dyscyplinarnych ostrzezen? ale przeciez to nie jest szybki tranzyt, wiec mam siedziec cicho przez rok czasu?!? nie dam radyuncertain

        bylabym wdzieczna za jakas rade Potrek.
        pozdro i dobranoc
        • potrek Re: pytanie o tranzyt Saturna 10.09.08, 06:50
          Saturn jest nauczycielem którego należy bez wzglęndnie i z
          autorytetem słuchać . Przede wszystkim z pewnościa jest od ciebie
          dużo starszy i ma większe doświadczenie życiowe od ciebie. On na
          sprawach których ty się dopiero uczysz stracił zęby i wie jak je
          załatwiać, jest osobą b.zdyscyplinowaną i tego wymaga od otoczenia.
          Saturn to zegar i czas więc spóźnialskich i obiboków nie cierpi.
          Jest także sknerą więc o podwyżkę się do niego nie chodzi bo się jej
          nie dostanie. Przerobienie horoskopowego Saturna dla większości
          ludzi jest bardzo trudne bo większość ludzi nie lubi pracować w
          nadgodzinach, nie lubi rygorów i dyscypliny, powolnego wspinania się
          po szczeblach kariery. Wszyscy by chcieli mieć wszystko i od razu i
          na ogół w czasie jego lekcji dostają ostro po dupie obrażając się na
          życie i wszystkich a nie patrząc obiektywnie na siebie. Pokora i
          skromność to najlepsze lekarstwo w czasie tranzytów Saturna.
          I pierwsza dewiza Saturna z Ewangelii brzmi: Nie pchaj się przed
          szereg gdyż ostatni będą pierwszymi, bo jak inni będą cię chcieli
          wywyższyć to sami cię na zaszczytnym miejscu posadzą. To Saturn w
          czystej formie.
    • neptus Re: pytanie o tranzyt Saturna 15.09.08, 11:52
      Jeśli to pierwszy cykl Saturna i brak natalnych powiązań, może nie
      wydarzyć się dokładnie nic. Może będziesz trochę bardziej
      selekcjonować osoby, z którymi nawiązujesz bliższe kontakty, może
      bardziej zwrócisz uwagę na swoje układy w pracy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka