madziara281 10.02.09, 10:27 witajcie, moze wiecie przy jakich tranzytach (oprocz silnej woli) najlatwiej jest rzucic palenie?Jakie tranzyty temu sprzyjaja?Pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hypokaimenon Re: rzucanie palenia 10.02.09, 11:47 Po prostu przestan jarac szlugi, a tranzytami sie nie przejmuj A powazniej - sklonnosc do palenie petow (i oczywiscie spozywania innych substancji zmieniajacych swiadomosc) widoczna jest zwykle w radiksie (kondycja Neptuna, Ryb) i progresjach (potencjalne okresy odrzucania nalogow). Jesli tam nie ma korzystnych znakow - tranzyty same w sobie nic nie dadza - one tylko pobudzaja ukryte w nas uprzednio sily. Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: rzucanie palenia 10.02.09, 16:22 Order uznania dla hypokaimenonka za rzucenie palenia skutecznie pare lat temu. Odpowiedz Link
gabryzjon Re: rzucanie palenia 10.02.09, 16:36 Hypokaimenon > sklonnosc do palenie petow (i oczywiscie spozywania innych > substancji zmieniajacych swiadomosc) widoczna jest zwykle w radiksie (kondycja > Neptuna, Ryb) i progresjach (potencjalne okresy odrzucania nalogow). A niby co jest takie determinujące w radixie ? I jakie aspekty/planety sprzyjające dla rzucenia ? - podziel się obserwacjami . ( palę ale nie piję i nie "zażywałam" nigdy) Neptun w strzelcu w 5 domu w pólkrzyżu z osią IC/MC , kwinkuns do ASC i trygon słońce/merk/chiron , silny żywiąl wody i ognia U mnie typowo : sprzężenie nałogu z praca twórczą - Odpowiedz Link
yoanix Re: rzucanie palenia 10.02.09, 18:07 Te katowane ryby i neptun zaraz nałogów nie dają ...ja księzycowa i słoneczna ryba w kwadracie do neptuna z jowiszem a więc mam silne neptuniczne "spiecie" nigdy nie popadłam w nałogi nie pale ,nie pije ... ja mam odlot bez tego ...ale co zauważyłam tych co rzucają nałogi zmusza jakiś aspekt plutona do słonca..ciocia na opozycji, brat pluton w trygonie do słonca w sekstylu do urodzeniowego plutona...koleżanka też niedawno rzuciła ma opozycje plutona do słonca...rzucili na stałe...ciocia 20 lat, brat 14...kolezanka dopiero pół roczku Odpowiedz Link
gabryzjon Re: rzucanie palenia 10.02.09, 20:23 a ! zapomniałam - w rybach juno i węzeł pn. ;/ o dziwo też ceres ? Właśnie wzięłam pierwszą porcję kwadratów Plutona do Słońca i Merka, i co ? rozprawiłam się tylko (była najwyższa pora)z pewnym skorpionem na gruncie zawodowym (skutecznie) - zrobiłam się bardziej plutoniczna niż on ! mam świadomośc że to dopiero początek ( jeszcze dwa przejścia) - narazie zburzyłam tylko jego wieżę, w której mnie usiłował trzymać dla swoich profitów (ściemy/manipulacje/uniki) - był bez szans Odpowiedz Link
anahella Re: rzucanie palenia 13.06.09, 09:13 hypokaimenon napisał: > Po prostu przestan jarac szlugi, a tranzytami sie nie przejmuj Mądrala Myślisz, że każdy ma Saturna z kamienia? Moim zdaniem, do rzucenia nałogu trzeba mieć dobrego Saturna. I to nie trygony, czy sekstyle, ale właśnie ostre kwadratury. Oraz - wbrew pozorom - Plutona. Bo Pluton to transformacja, to także proces zdrowienia. Jak na razie moja najskuteczniejsza próba rzucenia nałogu nikotynowego (kilka tygodni nie paliłam) miała miejsce przy tranzytcie Saturna przez nat. Merkurego. Ale to Rak, więc kiepsko to wyszło. Teraz Saturn w Pannie, zbliża się sekstyl, zaczynam znów o tym myśleć, ale im bardziej o tym myślę, tym bardziej chce mi się palic... Odpowiedz Link
neptus Re: rzucanie palenia 10.02.09, 12:21 Dawno temu był taki wątek. Odszukaj go w archiwum Forum (wyszukiwarką), było tam sporo ciekawych rzeczy. Jak znajdziesz, dopisz tu link, będzie pełniejsza analiza. Sama się tym badaniem trochę zajmowałam i pamiętam, że bez Marsa nic nie zdziałasz. Musi być tranzyt od Marsa lub do Marsa - impuls, zapalnik, decyzja. Bez tego, to możesz powiesić kartkę nad łóżkiem "Od jutra nie palę". Sam Mars, oczywiscie, nie wystarczy, gdy nałóg jest zadawniony. I tu są różne układy, co na kogo działa. Inaczej sie rzuca na Saturnie, inaczej na Uranie, albo na Plutonie. To tak z pamięci. Odpowiedz Link
manyquid Re: rzucanie palenia, idąc za Marsem.. 22.07.09, 13:49 Dołącze się do przedmówczyni: dwie skuteczne próby niepalenia w moim życiu: jedna 4 lata, obecna już krótko ponad 2 lata wyglądają mniej więcej tak: 1) a. Tranzytowy Mars w koniunkcji ze Słońcem na moim V domu b.Księżyc na Marsie natalnym c. Jowisz tranzytem na Jowiszu natalnym 2) a. Słońce trazytowe na Marsie natalnym koniunkcja b. Księżyc z Merkurym koniunkcja Satrun natalny c. Tranzytow Satrun i wenus na granicy domów VIII i IX ..rzeczywiście, cos z tym Marsem jest n rzeczy Odpowiedz Link
am98 Nalogi 10.02.09, 12:49 Sama bylabym zainteresowana: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=33143758&a=33143758 Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Nalogi 10.02.09, 13:55 1. Biezacy Uran (nagle decyzje) na moim MC /zerowo, pierwsze zetkniecie/ i Wenus (upodobania, przyjemnosci). 2. Mars biezacy w juz prawie w kon. z moim natalnym Saturnem... 2.1. ...a biezacy Mars w kwadraturze z biezacym Saturnem. 2.2. Saturn biezacy w trygonie do mojego Marsa. 2.3. Satrun biezacy, biezacy Pluton i moj Mars tworzyly Wielki Trygon. 2.4. Saturn w dwusiecznej mojej 1 cwiartki, czyli szczyt 3domu, czy koncowka 2.. 3. Biezacy trygon Jowisz 1/3 Slonce. Z czego Jowisz prawie (4st.) sekstylem, a Slonce opozycja na moje Slonce. 4. Biezaca Wenus w retro, moj 3 dom. 5. Merkury tranz. pod moim asc. Koszmarna aktywnosc Saturna i Marsa byla 'powodem' dla ktorego w koncu to zrobilam, bo kaszlalam juz ohydnie. A rzucic chcialam z rok i mentalnie od roku o tym myslalam codziennie w kazdej savasanie na jodze, wizualizujac sobie prawie nalog jako tarotowego Diabla, ktory odpada i ulata. Poszlo latwo (trygon Jow 1/3 Slonce), ale i tak chodzilam po scianach z miesiac (Mars, Sat, Pluton). A i poszlo z dymem pare znajmosci.. (Wenus..) Odpowiedz Link
princesswhitewolf Re: Nalogi 10.02.09, 16:20 wspolczuje romy... ale coz moze to byly takie zadymione znajomosci...i nie ma co zalowac Odpowiedz Link
undyna Re: rzucanie palenia 10.02.09, 19:19 Pluton na asc., chociaż wtedy nie na natalnym, a na relokacji (ale palić też zaczęłam już na nowym miejscu, czyli na relokacji), Mars na dsc, Uran trygon Słońce, Jowisz opozycja Saturn, Saturn trygon Jowisz, a Neptun wtedy był w trygonie do Wenus i kwadracie do Księżyca. Myślę, że opozycja Pluton/Mars na osi była kluczowa Odpowiedz Link
bindu Re: rzucanie palenia 10.02.09, 20:56 u mnie to bylo tak: - biezacy Saturn(w 1^koniunkcji z Neptunem) scisle na Ascendencie w Koziorozcu i w trygonie do natalnej koniunkcji Merkury/Pluton - biezacy Mars/Pluton scisle na natalnym Neptunie przy MC, w scislym sekstylu do Merkurego i trygonie do natalnej konkunkcji Wenus/Mars - biezacy Uran trygon moje Slonce - na biezacym niebie byly koniunkcje: Ksiezyc/Uran w Koziorocu, Saturn/Neptun w Koziorozcu, Mars/Pluton w Skorpionie i opozycja Jowisza do Neptuna. sama bylam zaskoczona jak gladko mi to poszlo. na imprezie Andrzejkowej w polowie papierosa powiedzialam, ze jest to ostatni papaieros w moim zyciu. i byl. nie zapalilam od tego czasu, a 20 lat prawie minelo. co ciekawe, nigdy przenigdy nie mialam zadnych pokus. cud jakis czy co? wczesniej wiele razy 'rzucalam' ale bez skutku. Odpowiedz Link
madziara281 Re: rzucanie palenia 26.05.09, 16:35 z pomoca plastrow antynikotynowych do dnia dzisiejszego nie pale a to juz prawie 4 miesiace)Pozdrawiam) Odpowiedz Link
anahella Re: rzucanie palenia 13.06.09, 09:16 madziara281 napisała: > z pomoca plastrow antynikotynowych do dnia dzisiejszego nie pale a to juz prawi > e 4 miesiace)Pozdrawiam) Gratulacje! Trzymaj się i nie daj słabościom! Odpowiedz Link
lisenne Re: rzucanie palenia 26.05.09, 23:21 Mój ulubiony astrolog, Wojciech Jóźwiak, pisał kiedyś - chyba w książce "Okiem Astrologa" - że rzucił palenie przy tranzytach Plutona (ale nie pamiętam jakich dokładnie). Ogólnie chodziło w treści o to, żeby nie demonizować Plutona, bo jak widać może mieć też pozytywny wpływ. Przy innym tranzycie Plutona w/w autorowi z kolei zdechł kot, tak więc niestety negatywny wpływ też się przejawił. Odpowiedz Link
marvis_cam Re: rzucanie palenia 11.06.09, 22:58 bardzo dobrym okresem na zakonczenie przygody z dymem jest okres 56 dni przed urodzinami w tym okresie u ludzi palacych, a myslacych o rzuceniu palenia, narasta przekonanie pozegnania sie z papierosem. w tym czasie dosc latwo jest zerwac z nalogiem, a szczegolnie w latach odplywu tj. numerologiczny rok 2,4,6,7, i oczywiscie rok 9, ktory jest rokiem doskonalym na tego typu proceder. to oczywiszcie tylko moja teoria, choc sprawdzila sie kilkakrotnie. niemniej jednak, skoro inne sposoby zawodza, warto sprobowac w tym okresie najmniej boli pOzdrawiam was Odpowiedz Link
gideona Re: rzucanie palenia 18.07.09, 22:19 droga marvis, mam pytanko odnośnie tych 56 dni przed urodzinami. Kiedyś słyszałam, jak pewna pani numerolog tłumaczyła, że właśnie okres 56 dni przed urodzinami jest okresem "trudnym" dla człowieka. Podobno nie powinno się wtedy decydować na operacje etc. Czy mogłabyś mi to jakoś bliżej wytłumaczyć. Dlaczego tak jest? Co jest tego powodem? Odpowiedz Link
anahella Re: rzucanie palenia 13.06.09, 09:22 lisenne napisała: > Ogólnie chodziło w treści o to, żeby nie demonizować Plutona, > bo jak > widać może mieć też pozytywny wpływ. > > Przy innym tranzycie Plutona w/w autorowi z kolei zdechł kot, > tak więc niestety > negatywny wpływ też się przejawił. Bo nie ma planet dobrych i złych. Są tylko różne sposoby wykorzystania i przeżywania tranzytów. Pluton daje lub zabiera. Jedna moja znajoma przy opozycji Plutona do władcy V domu poddała się aborcji. Druga (ma bardzo podobne osie i domy jak pierwsza, ale planety już inaczej) przy takim samym aspekcie podjęła świadomą decyzję o samotnym macierzyństwie. Aspekt ten sam, a decyzje tak różne. Obie panie urodziły się w rożnych latach, i wydarzenia miały miejsce w różnych okresach i towarzyszyły im odmienne aspekty. Odpowiedz Link
anahella Re: rzucanie palenia 20.07.09, 12:38 Nadszedł na mnie czas... Saturn mi siedzi na władcy II domu, i nie ukrywam, że rzucanie palenia jest podyktowane względami finansowymi. Odpowiedz Link
manyquid Re: rzucanie palenia 20.07.09, 18:47 Rzucanie palenia? Robiłem to wiele razy haha. A poważnie 13 lipca minęły dwa laty, uarłem sie rzucić 1)w piatek 13-go 2)w rocznicę najścia wody powodziowej 1997 aby łatwo było liczyć Nie patrzyłem na tranzyty żadne z marszu mnie wzięło choć powiem, że dopiero niedawno po okoo 1-1,5 roku swtierdziłem że jestem kompletnie wolny. Do czasu of course, najdłuzej w życiu 4 lata nie paliłe, teraz biegnie 3 rok znowu... Nie jest to proste, ojj nie jest. Fizjologicznie bardzo czuć: bezsenność, nerwowość, bóle głowy, płuc, apetyt itd Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: rzucanie palenia 20.07.09, 23:02 Witam, rzucałam trzy razy i za każdym razem bez astro-planu, też "z marszu". Nie zapisałam dobowych horoskopów, ale jak teraz spoglądam za każdym razem Uran był w 19 stopniu znaku oraz Jowisz w znaku powietrznym. Ciekawe, na razie nie widzę innych prawidłowości... mam nadzieję, że to rzucanie zostanie mi na dłużej, niż przejście Urana do następnego znaku Pozdrawiam, Mii Odpowiedz Link
manyquid Re: rzucanie palenia 21.07.09, 00:16 jeśli tak, no bo głebszym zastanowieniu nie wiem na jakiej płaszczyźnie traktowac takie rzucanie aby zidentyfikować podmiot - planety zaangazowane w proces. Na dłuższa metę to zmiana i opanowanie siebie w sferze mentalnej ale także bezpieczeństwa a w perspektywie krótkiego okresu po odcięciu tytoniu na plan pierwszy wysuwa się walka z ciałem: tendencja zmiany wagi, podjadania, więc trzeba się dużo więcej ruszać a motywacji brakuje bo płuca głodne i źle się wentylują... Etap pierwszy chyba Satrun, potem to już Uran - tak powietrze ale jestem pewien że i Księzyc. Palimy bo to nam daje radośc, koi nerwy, prowokuje przerwy, zagęszcza myślenie, usuwa stresy, jest towarzyskie. Bez tego jest na początku jak bez prawej ręki jakby świadomie przymioty księżca były zamiatane pod dywan Odpowiedz Link
kovalek2 Re: rzucanie palenia 03.08.09, 21:01 Zapraszam ba www.bez-papierosa.pl Sporo tam rzucaczy Odpowiedz Link
naka Re: rzucanie palenia 20.08.09, 10:48 Witajcie ! Rzucilam palenie 20 kwietna 2009r. ! Rzucilam po 40 latach. Palilam paczke dziennie a czasem i troche wiecej . Nie mam pojecia dlaczego poszlo mi tak gladko bez zadnych wspomagaczy ! Po prostu wstalam rano i ............nie zapalilam ! Pozdrawiam Odpowiedz Link