Dodaj do ulubionych

taki tranzyt

21.03.09, 20:49
Bardzo zależy mi na waszej opinii co do tranzytującego Jowisza.
Powiedzmy ,że to mój rok , czyli tranzyt przez ur.Księzycem (9 dom) i Jowiszem(8). Czego mogę się spodziewać tak na zdrowo-rozsądkową astrologię ? Moje osobiste spostrzeżenia to, że jestem bardziej mobilna , więcej podróżuję,a ciekawe propozycje same przychodzą.Przeszkadza mi tylko uczucie,że pogrążam się w jakichś niejasnych sytuacjach ,które przytłaczją mnie... może przez ta koniunkcje Jowisza z ur. księzycem czuje się tak niepewnie ,dodam ,że ur.księzyc tworzy pół krzyż:opozycja mars/merkury(3 dom) z kwadraturą do saturna(5 dom)-może kogoś zainteresuje ta konfiguracja , albo ma podobną i połączy się ze mną w bólu wink

pozdrawiam wetfloor
Obserwuj wątek
    • tina544 Re: taki tranzyt 22.03.09, 18:07
      Niejasne sytuacje i niepewnośc to raczej Neptun, więc może tym
      tranzytom trzeba sie przyjrzeć?
    • anahella Re: taki tranzyt 24.03.09, 05:22
      Te niejasności to Neptun, lub władca XII domu.
      • wetfloor Re: taki tranzyt 26.03.09, 22:48
        Właściwie nigdy nie zgłębiałam istoty XII domu, Neptun wydje mi się tak powolną i niejasną planetą , że nie ma sensu przejmowac się jej tranzytami.Jednak tak dziwnie się składa ,że włądcą mojego XII domu jest księżyc (rak) ,a NEptun przebywa aktualnie w wodnikun i jeszcze niedawno był w ścisłej koniunkcj z moim wodnikowym księżycem. Może tu leży pies pogrzebany , stąd te wszytkie "mętne " znajomości. Czy tranzytujący neptun przez 9 i 8 domu ma cos wspólnego z nagłym zainteresowaniem astrologią ?
        • am98 Re: taki tranzyt 26.03.09, 23:50
          wetfloor napisała:

          Właściwie nigdy nie zgłębiałam istoty XII domu, Neptun wydje mi się tak powolnąi
          niejasną planetą , że nie ma sensu przejmowac się jej tranzytami.

          Nie każdemu w życiu trafia się tranzyt Neptuna przez Księżyc, a i owszem. Mogę
          Cię zapewnić, że niejasności, jakie Cię spotkały - to właśnie z powodu tranzytu
          Neptuna przez Księżyc. Koleżanki zresztą wcześniej odpowiedziały. Na tranzycie
          Neptuna można się zakochać, ale i popaść w uzależnienia. Tracy Marks w
          "Astrologii Głębi" ładnie opisuje Neptuna - polecam.
    • nanina1969 Re: taki tranzyt 24.03.09, 10:34
      Ciekawe, ponieważ u mnie wygląda to jakoś podobnie, mój rok, Jowisz
      w Wodniku, tranzyt przez Słońce ( XII), Merkurego(XII), trygon do
      Jowisza (VII)i...jakiś nadzwyczajnych sytuacji nie zauważyłam,ani
      nie jestem bardziej mobilna, ani nie sypią sie propozycje zawodowe.
      Jedyna ciekawa rzecz, która mi sie przytrafiła to poznanie Kogoś,
      kto stał sie b.bliski, ale ten związek jest trudny, bo i partner
      trudny ( Wenus XII dom inne smilesmilesmile)
      Mam w tym samym czasie opozycję Saturna do Wenus oraz do ASC.
      Jak to właściwie jest, czy tranzyty mniej harmonijne są silniejsze i
      wypierają jowiszowe?
      Drugie pytanie, czy poznanie kogoś podczas opozycji Saturna do Wenus
      oraz ASC to w rezultacie trwały związek, czy raczej wprost
      przeciwnie?
      Targają mną pytania i głód wiedzy, ale w Łodzi jakoś nie ma chętnych
      do nauczania smile))
      jeśli ktoś ma ochotę tylko zerknąć to moja data 20.01.1969,
      godz.9.20 Łódź
      • nuvvo Re: taki tranzyt 24.03.09, 15:22
        narino ja poznalam kogos na staurnie ktroy tworzyl koniukcje do
        wenus. byla to bardzo odpowiedzialna osoba ktora sporo mi pomogla.
        wcale nie byl to smutny tranzyt
      • canada53 Re: taki tranzyt 24.03.09, 19:40
        nanina1969 napisała:
        > Targają mną pytania i głód wiedzy, ale w Łodzi jakoś nie ma chętnych
        > do nauczania smile))

        Ależ proszę, cotygodniowe spotkania astrologiczne w Łodzi dla zaawansowanych:
        www.creator.edu.pl/newss.php?id=16
        albo kurs podstawowy:
        www.creator.edu.pl/newss.php?id=59
    • nuvvo Re: taki tranzyt 24.03.09, 15:32
      wetfloor napisała:

      > Bardzo zależy mi na waszej opinii co do tranzytującego Jowisza.
      > Powiedzmy ,że to mój rok , czyli tranzyt przez ur.Księzycem (9
      dom) i Jowiszem(
      > 8). Czego mogę się spodziewać tak na zdrowo-rozsądkową
      astrologię ? Moje osobis
      > te spostrzeżenia to, że jestem bardziej mobilna , więcej
      podróżuję,a ciekawe pr
      > opozycje same przychodzą.Przeszkadza mi tylko uczucie,że pogrążam
      się w jakichś
      > niejasnych sytuacjach ,które przytłaczją mnie... może przez ta
      koniunkcje Jowi
      > sza z ur. księzycem czuje się tak niepewnie ,dodam ,że ur.księzyc
      tworzy pół k
      > rzyż:opozycja mars/merkury(3 dom) z kwadraturą do saturna(5 dom)-
      może kogoś zai
      > nteresuje ta konfiguracja , albo ma podobną i połączy się ze mną w
      bólu wink
      >
      > pozdrawiam wetfloor

      mam podobnie. w urodzeniowym ksiezyc na MC jest w kwadraturze do
      saturna i w sextylu do koniunkcji jowisza z uranem.

      tak wiec pod koniec stycznia wdnikowy jowisz usiadl na
      ksiezycu i na MC, i stworzyl sextyl do powyzszych. razem z nim
      zrobilo to slonce ktore pod koniec stycznia juz jest w wodniku.
      spodziewalam sie wiecej, nawet polszlam zagrac w totka. nic nie
      wygralam.
      kilka dni wczesniej jowisz utworzyl kwadrat do saturna i mialam
      strasznego dola. no a potem jowisz sie przesunal dolaczylo do niego
      slonce i juz bylo lepiej. co prawda same dni uplynely ciekawie ale
      najwazniejsze dzialo sie juz po uplywie tranzytow (dobry tranzyt to
      taki ktory cos po sobie pozostawia). bardzo do przodu poszly sprawy
      zwiazane ze skola ktore wczesniej doslownie ledwo zyly. ziwkszona
      mobilnosc i samodzielnosc. otwarcie umyslu. po uplywie tranzytu
      poprawilam wszystkie zalegle egzaminy. doszedl jeszcze pomyslny
      mars - pozyczono mi super autko, do tego zdalam 2 egzaminy z
      przedmiotow scislych z ktorymi nigdy wczesniej sobie nie radzilam.

      niestety nic do przodu w sprawach materialnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka