Dodaj do ulubionych

koniunkcja Słońce/Pluton

29.03.09, 22:17
Mam bardzo szeroką koniunkcję Słońca i Plutona (9 st.42) na dodatek
rozdzieloną przez znaki. Pluton nieszczególnie silny, w VII domu, w
sekstylu do Neptuna, koniunkcji do punktu szczęścia (2 st.) i
kwadraturze do midpunktu Słońce/Księżyc (2 st.) Wszyscy moi ważni
partnerzy życiowi, a było ich trzech smile, mają bardzo silnego Plutona
(ścisła koniunkcja Słońce/Pluton, Pluton na MC i stellum w VIII
domu, Pluton na Asc.) Jak myślicie, czy tak słaba koniunkcja Słońca
i Plutona może to "powodować"? Do tej pory w ogóle nie brałam jej
pod uwagę, dopiero kwadratura tranzytującego Plutona do Słońca,
która objawiła się w moim życiu dość wyraziście wink, kazała mi się
przyjrzeć temu aspektowi. A może to Pluton w kwadraturze do
midpunktu...
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: koniunkcja Słońce/Pluton 30.03.09, 11:39
      separacyjna czy aplikacyjna? to byc moze da ci odpowiedz
      tzn
      czy te planety ci sie z wiekiem zlaza czy rozlaza?
    • neptus Re: koniunkcja Słońce/Pluton 30.03.09, 13:33
      foudre napisała:

      > Mam bardzo szeroką koniunkcję Słońca i Plutona (9 st.42) na
      dodatek
      > rozdzieloną przez znaki. Pluton nieszczególnie silny, w VII domu,
      w
      > sekstylu do Neptuna, koniunkcji do punktu szczęścia (2 st.) i
      > kwadraturze do midpunktu Słońce/Księżyc (2 st.) Wszyscy moi ważni
      > partnerzy życiowi, a było ich trzech smile, mają bardzo silnego
      Plutona
      > (ścisła koniunkcja Słońce/Pluton, Pluton na MC i stellum w VIII
      > domu, Pluton na Asc.) Jak myślicie, czy tak słaba koniunkcja
      Słońca
      > i Plutona może to "powodować"? Do tej pory w ogóle nie brałam jej
      > pod uwagę, dopiero kwadratura tranzytującego Plutona do Słońca,
      > która objawiła się w moim życiu dość wyraziście wink, kazała mi się
      > przyjrzeć temu aspektowi. A może to Pluton w kwadraturze do
      > midpunktu...

      Wprawdzie wielu astrologów dla Świateł rozciaga zakres aspektu do 10
      stopni ale z praktyki jest to juz oddziaływanie bez znaczenia. W
      przypadku aspektu rozłącznego w znakach, trudno je w ogóle brac pod
      uwagę. Jesli cokolwiek ma tu znaczenie, to połozenie tych
      sygnifikatorów we wspólnym domu i w dodatku w domu 7, przez który
      kontaktujesz sie z partnerem.
      Jesli masz obecnie kwadraturę Plutona do Słonca, to znaczy, ze Twój
      Pluton jest w Pannie, a Słońce w Wadze. Pluton jest wiec
      najprawdopodobniej w znaku descendentu. Sekstyl Pluton/Neptun jest
      znacznikiem pokolenia i w ogóle jest nieistotny.

      Znaczenie moze, owszem, mieć kwadratura do midpunktu Świateł.
      Midpunkt świateł, to istotny wyznacznik dla związków np. w
      astrologii procesów swiadomych (na 4H). Ważna też jest kolejność
      Świateł w tym układzie (w harmonicznej).
      Dodatkowo sprawdź też dom 8. i znak Skorpiona w swoim horoskopie, a
      takze władcę (władców) Plutona.
      • foudre Re: koniunkcja Słońce/Pluton 01.04.09, 17:48
        Bardzo dziękuję za wskazówki. Słońce mam w Pannie, Plutona w Wadze,
        obie planety w VII domu. Progresywne Słońce na Plutonie wylądowało,
        gdy miałam koło 10 lat, ale nie potrafię połączyć tego sensownie z
        ówczesnymi wydarzeniami. W VIII domu w Skorpionie mam Węzeł
        Północny, w ścisłej kwadraturze do Wenus. Wenus jest najsilniejszą
        planetą w moim horoskopie, w dodatku jest stacjonarna (w ruchu
        prostym). Może to właśnie ta Wenus jako władca Wagi i Plutona i w
        kwadracie do Węzła w Skorpionie. Zastanawiają mnie ci partnerzy z
        silnym Plutonem. W VII domu mam Słońce, Plutona, Merkurego i Urana
        (żadna z tych planet nie jest szczególnie mocna), a jednak
        przyciągam osobników zdecydowanie plutonicznych... Co skądinąd sobie
        chwalę smile
      • undyna Re: koniunkcja Słońce/Pluton 06.04.09, 08:49
        Midpunkt świateł, to istotny wyznacznik dla związków.

        Neptus, czy możesz to sprecyzować, w jakim sensie jest istotnym wyznacznikiem
        dla związków i w jaki sposób ważna jest kolejność świateł w harmonicznej?
        • arcoiris1 Re: koniunkcja Słońce/Pluton 06.04.09, 16:37
          tranzyty, progresje do midpunktu Słonce/Ksiezyc często nam kogos
          przynosza, poza tym, synatsrycznie dobrze jest jezeli do tego punktu
          planety partnera robia aspekty twarde, czyli lepiej opoz, kon,
          kwadrat i poltorakwadrat niz trygon czy sekstyl. Ten midpunky to
          ponoc twoja wewnetrzna wizja małżeństwa/związku i jezeli dajmy na to
          atakujesz ten punkt partnera opozycja czy kwadratem to bedzie Ci on
          postrzegal jako material na żonę wink)))) Tak czytałam.
          • undyna Re: koniunkcja Słońce/Pluton 06.04.09, 22:32
            Dziękujęsmile
            Mój eksmąż miał opozycję Księżyca do mojego midpunktu, a przyszły ma koniunkcję
            Marsa, tyle, że ja mam tam Wenus, czyli na jedno wychodzismile
            • foudre Re: koniunkcja Słońce/Pluton 08.04.09, 14:16
              Gdy Saturn przechodził mi przez descendent, to spodziewałam się
              ciężkich chwil jeśli chodzi o relacje. Tymczasem poznałam kogoś
              bardzo ważnego, bo mój midpunkt Słońca i Księżyca jest w trygonie do
              ascendentu i sekstylu do descendentu, więc tranzytujący Saturn
              tworzył sekstyl do midpunktu. Gdy parę miesięcy później progresywny
              Księżyc utworzył koniunkcję do midpunktu Słońca i Księżyca
              stworzyliśmy oficjalny związek smile ale nie małżeństwo, bo midpunkt
              jest na szczycie V domu. Aspekty do midpunktu Słońca i Księżyca
              działają u mnie bardzo wyraźnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka