Mam bardzo szeroką koniunkcję Słońca i Plutona (9 st.42) na dodatek
rozdzieloną przez znaki. Pluton nieszczególnie silny, w VII domu, w
sekstylu do Neptuna, koniunkcji do punktu szczęścia (2 st.) i
kwadraturze do midpunktu Słońce/Księżyc (2 st.) Wszyscy moi ważni
partnerzy życiowi, a było ich trzech

, mają bardzo silnego Plutona
(ścisła koniunkcja Słońce/Pluton, Pluton na MC i stellum w VIII
domu, Pluton na Asc.) Jak myślicie, czy tak słaba koniunkcja Słońca
i Plutona może to "powodować"? Do tej pory w ogóle nie brałam jej
pod uwagę, dopiero kwadratura tranzytującego Plutona do Słońca,
która objawiła się w moim życiu dość wyraziście

, kazała mi się
przyjrzeć temu aspektowi. A może to Pluton w kwadraturze do
midpunktu...