Gość: r39
IP: *.ifpan.edu.pl
19.10.05, 21:28
to jakaś paranoja. Geny to ani wynalazek, ani wzór
użytkowy, który miałby jakiegoś konkretnego autora.
Rozumiem, że odkrywca chciałby aby nowy gen nosił jego
imię, ale to troszeczkę niepraktyczne - o wiele prościej
jakoś te geny ponumerować, czy wymyśleć specjalnie dla
nich nazewnictwo w duchu zbliżonym do tego, które istnieje
w chemii organicznej.
Jeśli można patentować geny, to dlaczego nie Słońce?
Ja tam będę sobie bezczelnie używał swoich genów aż do końca
swoich dni, niezależnie czy ktoś je opatentuje czy nie.
"Właściciel" praw patentowych do moich genów może mi nagwizdać.