David Carradine - samobójstwo

04.06.09, 21:58
wiadomość - film.onet.pl/0,0,1984301,wiadomosci.html

radix - www.astrotheme.com/portraits/XP4TwvSwKEAN.htm

Śmierci nie widać w horoskopie (raczej), ale jak jest samobójstwo to warto
popatrzyć jaki miała stan psychiczny osoba w tym czasie.

W radixie:
- władca domu 8 w opozycji do współwładcy tego domu, będacego jednocześnie
naturalnym władcy domu 8 - plutonem, a pluton w luźnej kwadraturze z uranem
(nagła śmierć) i kwinkunksie z jowiszem;
- półkrzyż słońca - kwadratura z będącymi w opozycji wobec siebie neptunem i
saturnem na asc w rybach;

W tranzytach pluton na jowiszu (urodzeniowo kwinkunks) "zabrał wiarę", a
saturn w kwadraturze do słońca i opozycji do urodzeniowego saturna dał powagę
w myśleniu o czasie minionym, podsumowanie, nostalgię...
Po za tym uran w kwadraturze do merkurego;
Progresywne słońce w domu 12 na samym początku ryb;

A w astrologii "słonecznej" powinien z niego być chodzący optymizm.

Lubiłem filmy z nim i jego jako aktora, mimo że kojarzę go z czarnymi
charakterami.
    • hypokaimenon Re: David Carradine - samobójstwo 05.06.09, 11:58
      Wiadomo już raczej bezspornie, że zabiły go ekscesy seksualne.
      • romy_sznajder Hutchence 05.06.09, 14:03


        > Wiadomo już raczej bezspornie, że zabiły go ekscesy seksualne.


        Fuj.
        Kiedy zginal Michael Hutchence tez mial tranzyt Saturna po osi, tyle ze po IC.
        Mial tez kwardature Plutona do Plutona (wzmocniona swiatlami, Ksiezyc na
        natalnym, biezacy w kon ze Sloncem). Mars na Saturnie, Wenus na Ceres. Kwadrat
        Urana do Ks.-Neptuna w Skorpionie. Neptun na Merkurym i asc. Luzniej na Sloncu.
        Wyraziste tranzyty.

        Hutchence:

        https://www.astrotheme.fr/celebrites/cartes/V7pn96AfNy4G.png

        Rownie mocne, rozrywkowe, mial Jerzy Kosinski, tranzyty opamietam, ociekaly
        seksem. Cala masa koniunkcji, dlatego wyraziste, bo godz ur Kosinskiego szukam
        od wielu lat i nie znalazlam jak dotad. A moze ktos ma?
        • romy_sznajder subiektywnie 07.06.09, 14:09
          Napisalam wczesniej:

          > Fuj.

          Dzis wpadla mi w oko notka o bylej zonie, ktora miala sie rozwiesc z C.
          Tezę o oryginalnych fantazjach erotycznych aktora potwierdziła jego była
          żona. Na akcie rozwodowym, jako przyczynę zakończenia związku widnieją między
          innymi "zboczone upodobania erotyczne". Liczne zdrady i potrzeba nieustannego
          eksperymentowania w sypialni sprawiły, że żona Carradine'a wspomina: Nie
          chciałam mieć nic wspólnego z tym zboczeńcem.

          Tekst
          linka


          Kolezanki, z ktorymi rozmawialam, tez nie mialy o tej sytuaacji najlepszego
          zdania (oglednie rzecz ujmujac). Taka smierc rzutuje w koncu na oglad calego
          czlowieka, to jednak patologia.

          A panowie? Tu jest artykul, ktory raczej napisal mezczyzna. Jest zdanie:
          Raporty o jego śmierci przekazywane do prasy nie są jednoznaczne, ale jeśli
          wierzyć plotkom i przeciekom zmarł jak prawdziwy macho – podczas
          niebezpiecznych seksualnych eksperymentów.

          Macho? To brzmi, jak komplement. Tekst raczej pomnikowy, a na koncu pointa:
          Umarł król, wciąż żyje król.
          Tekst
          linka



          To Mars-Ksiezyc sprawil, ze panowie nie do konca potepiaja takie zachowania? Czy
          ten artykul jest nietypowy? Niech mi ktos przywroci wiare w ludzi, prosze!
    • romy_sznajder Re: David Carradine - samobójstwo 05.06.09, 14:18

      > A w astrologii "słonecznej" powinien z niego być chodzący optymizm.


      Dlaczego? W "slonecznej" to znaczy ze patrzymy na samo Slonce w Strzelcu? Strzelec to akurat bardziej takie "a co mi zrobicie", brawura. Ale ja na pierwszy rzut oka widze opozycje Saturn-Neptun na osi, nic fajnego, dolujacy, depresyjny wskaznik. Gora horoskopu wskazuje, ze raczej nie myslal o problemach [stawiajac na kariere], niz mial do nich optymistyczny stosunek. Ale to moj oglad skazony dzisiejsza wiadomoscia.
      Nie ogladalam filmow z nim, nawet Kill Billa, ale sam horoskop wydal mi sie mocny, a czlowiek taki, co to przekul strzelcowa glupote w twardzielstwo wynikajace z lat doswiadczen.
      Dzis mam na to inny poglad, jednak Strzelec zawsze bedzie Strzelcem.


      https://www.astrotheme.fr/celebrites/cartes/XP4TwvSwKEAN.png
      • anahella Re: David Carradine - samobójstwo 05.06.09, 15:14
        romy_sznajder napisała:

        > Ale ja na pierwszy rzut oka widze opozycje Saturn-Neptun na osi

        A nawet półkrzyż ze Słońcem na wierzchołku. To nie daje dużo życiowego
        optymizmu. Trudno też o optymizm z Saturnem w I domu.
        • uranity Re: David Carradine - samobójstwo 05.06.09, 18:32
          do Romy u Anahelli - ja nie pisalem, ze on byl optymistą, ani że to jet horoskop
          optymisty ani nic podobnego. Napisałem jedynie luźno o tym z czego "słynie" znak
          strzelca archetypowo. I tutaj jest przykład konkretny na to, że astrologia
          słoneczna to bujda na resorach w wielu przypadkach. Tylko czasami się zdarza, że
          energie słoneczne są dominujące dla danej osobowości.
          pozdr
          • anahella Re: David Carradine - samobójstwo 07.06.09, 22:21
            uranity napisał:

            > I tutaj jest przykład konkretny na to, że astrologia
            > słoneczna to bujda na resorach w wielu przypadkach.

            Tak ostro nie nazwałabym tego. Powiedziałabym raczej, że to wierzchołek góry
            lodowej
            . Wszystkie publikacje popularne, które opisują osoby spod znaku
            Strzelca, tak naprawdę opisują archetyp. A archetypy - jak wiadomo - nie chodzą
            po ulicach.

            > Tylko czasami się zdarza, że
            > energie słoneczne są dominujące dla danej osobowości.

            Tak czy siak jakieś cechy Strzelca musiał mieć. Nie zamanifestowały sie w
            optymizmie w tym czasie, ale może widać było je gdzie indziej. Nie znam tej
            osoby, więc nie mogę się wypowiadać.

            Np. mnie ludzie z moim solarnym Rakiem rzadko kiedy ustożsamiają, a już na pewno
            nie przez net. Gdy mnie widzą na żywo, kojarzą z Rakiem moją nadwagę. Ale żeby
            mojego Raka zobaczyć naprawdę, trzeba mnie dość dobrze poznać.
        • admetos Re: David Carradine - samobójstwo 05.06.09, 19:51
          anahella napisała:

          > romy_sznajder napisała:
          > Trudno też o optymizm z Saturnem w I domu.

          Mam dokladnie Saturna w natalnym tam gdzie Carradine ale co do
          optymizmu nie narzekam smile No moze czasami jest to troche smutny
          optymizm, ale jest w zdecydowanej przewadze nad nie-optymizmem.

          A Carradine, chyba faktycznie optymista nie byl, biortac pod uwage
          eksperymenty z narkotykami i czynny alkoholizm.
          • anahella Re: David Carradine - samobójstwo 07.06.09, 22:33
            admetos napisał:

            > Mam dokladnie Saturna w natalnym tam gdzie Carradine ale co do
            > optymizmu nie narzekam smile

            Widać Twój Jowisz przeciwstawia się saturnicznemu smutkowi.

            > A Carradine, chyba faktycznie optymista nie byl, biortac pod uwage
            > eksperymenty z narkotykami i czynny alkoholizm.

            Właśnie ja to patrzę nieco inaczej: Strzelec o wiele łatwiej niż inne znaki
            (może z wyjątkiem Wodnika, bo ten zawsze dwa kroki przed Strzelcem) wpakuje się
            w głupie używki. W końcu zarówno Strzelec jak i Wodnik to znaki przekraczania
            granic. Oba znaki dowodzą, że za granicami coś istnieje, że można iść dalej.

            Nałogi to przekrocznie granicy. To przejście przez cienką linię samokontroli
            przy używkach, czy to legalnych czy nie.
            • foudre Re: David Carradine - samobójstwo 10.06.09, 01:56
              ja tylko chcę nadmienić, że rzeczy często nie są takie jak czasami
              wydają się być. i szlifowanie astrologii na informacjach z mediów to
              jednak ryzykowne zajęcie.
              ktoś napisał "W tranzytach pluton na jowiszu (urodzeniowo
              kwinkunks) "zabrał wiarę", a saturn w kwadraturze do słońca i
              opozycji do urodzeniowego saturna dał powagę w myśleniu o czasie
              minionym, podsumowanie, nostalgię...", po czym dowiedzieliśmy się,
              że pan lubił mocne przeżycia erotyczne. nic w tym złego przecież,
              ale jak to się ma do np. nostalgii big_grin reasumując, nadal nie wiemy,
              dlaczego umarł. bazujemy na plotkach, więc z wnioskami
              astrologicznymi ostrożnie.
Pełna wersja