manyquid
21.07.09, 17:45
W ciągu kilku ostatnich dni wróciłem myślami i uszami do twórzczości Jacka,
nawet w samochodzie maglowałem "Bad" i doszedłem do wniosku, że..
Facet chyba jednak żyje. Być może jesteśmy świadkami genialnego fałszerstwa.
Co by nie mówić - zapomniany - już trochę artysta, mający swą sławę dobre
20-15 lat za sobą miał długi, problemy itp. Jak za dotknięciem czarodziejskiej
róźczki w ciągu kilkunastu dni świat znowu oszalał. Vide: Polska, Pierwsze
miejsca na liście bestsellerów - Jackson w kilku wariantach. Na świecie to samo.
Z sytuacji nierokującej poprzez śmierć lub "śmierć" generują się miliony i
miliardy bez kiwnięcia palcem. Dodatkow rodzina ukrywa ciało, podobno są
zamawiane dodatkowe sekcje, podobno ibawiają się paparazzi dlatego dezinformują...
Dzisiejszy swiat jest taki, że obawiam się iż on wespół z doradcami mógł wpaść
na szatański plan: kiepski teatrzyk a miliardy przyjdą same. Dziwne? Pomyślcie
nie takie rzeczy ludzie robili za 100-krotnie mniejsze pieniądze.